Wielokrotnie już wspominałam, że najważniejszym miejscem, odgrywania nieustającego spektaklu, jest i będzie wielki trójkąt znaków powietrza.
WODNIK - to astral czyli energetyczna otoczka Ziemi /naładowana ludzkimi emocjami i chciejstwami/. W dzisiejszych czasach można do tej sfery dodać satelity, tzw. chmury internetowe i prawdopodobnie całość IT. Miejsce gromadzenia i zarządzania. Jeśli ktoś chciałby wcielić się w postać "Pana Boga" to prawdopodobnie zadziała z pozycji Wodnika /np. Architekt z filmu Matrix/.
BLIŹNIĘTA - to nasz ludzki jazgot systematycznie wzmacniany najnowszymi technologiami, coś pomiędzy dawnym targiem a maglem. Ma być głośno i głupio. Miejsce systematyczne bombardowane tym wszystkim czym dysponuje Wodnik. Znak utożsamiany z Matrixem, kontrolowany przez Urana i Plutona.
WAGA- produkt, który wyrasta z poprzednich dwu astrologicznych obszarów, społeczeństwo, obraz nas samych, nasz osobisty i wspólnotowy znak towarowy, marka. Ponadto jest to miejsce najbardziej podatne na zmiany /wszak najmocniej związane z manierycznym Księżycem/. Nieustannie otrzymuje potok szumów informacyjnych z Bliźniąt, implementuje, przetwarza a ostateczny efekt przekazuje wprost do Wodnika, powiększając tym samym jego zasoby .
Jesteśmy zanurzeni w tym środowisku całkowicie. Niektórzy będą to odczuwali pozytywnie inni negatywnie. Im mocniejsze związki, ze znakami powietrza, występują w horoskopie tym większa łatwość odnalezienia się w zmieniającym się świecie. To przede wszystkim na tych osobach będzie spoczywał obowiązek ... show must go on.
Telefony ... to był początek lat 80-tych ... wizjoner
Uran, Neptun i Pluton tworzą matrix w świecie materialnym /mentalnym, emocjonalnym, fizycznym/. To jest ten matrix, który znamy z literatury, kinematografii a obecnie już go czujemy i coraz bardziej rozumiemy.
Jednak to o czym mówi astrologia /znaki zodiaku, planety, zależności między nimi, wpływ kosmosu na Ziemię i ludzkość/ to także matrix. W kosmosie obowiązuje determinizm, tu nie ma przypadku. Jest precyzyjny plan i precyzyjna realizacja tego planu.
Nie uciekniemy od pewnych zjawisk i nie uda nam się zaszyć w króliczą norę.
Jednak warto posiadać chociaż minimum świadomości, jak ten świat się kręci. Może nie pomoże nam to w wydarzeniach ostatecznych ale jednak pozwoli być obserwatorami a nie uczestnikami jakiegoś szaleństwa.
"Świat jest teatrem, aktorami ludzie,
Którzy kolejno wchodzą i znikają.
Każdy tam aktor niejedną gra rolę,
Bo siedem wieków dramat życia składa." /Jak wam się podoba, W. Szekspir/
Niewątpliwie kluczowym elementem w rozgrywającym się przedstawieniu jest znak Bliźniąt.
Przypominam, że to ten znak reprezentuje polityków, dziennikarzy, celebrytów, telewizyjno-internetowych ekspertów i tych wszystkich uwielbiających "pokazywać się"... reprezentuje także fake news, plotki, pomawianie itp.
I tu nie chodzi tylko o symbol ponieważ osoby tworzące te środowiska często, w swoich horoskopach, mają mocno zaznaczone znaki powietrza a szczególnie znak Bliźniąt.
To dość specyficzne towarzystwo zawsze miało potrzebę mówienia i pokazywania /co jest zrozumiałe bo taka ich natura/. Niestety obecnie i przez najbliższe kilka lat to oni będą tworzyć iluzję nieustannego przedstawienia. Będzie to często przekaz agresywny, manipulujący i będzie go ... o wiele za dużo i o wiele za głupio.
Jedni będą to robili dla pieniędzy /bo to ich robota/, inni z naiwności i głupoty a jeszcze inni z miłości do fleszy i czerwonego dywanu a jeszcze inni z poczucia wyjątkowości.
"Lecz człowiek dumny potęgą na chwilę mu daną,
a swojej szklanej niepomny kruchości,
jak małpa w gniewie, przed wysokim niebem,
tak dziwne stroi wybryki i susy,
że łzy boleści sączy chór aniołów." /W. Szekspir, Miarka za miarkę/
Warto dość wstrzemięźliwie odnosić się do różnych sensacji, przekazów wypływających ze znaku Bliźniąt i pamiętać, że mamy do czynienia z matrixem. A już niedługo ostateczny ingres Urana do znaku Bliźniąt.
Zgiełk może być bardzo podobny do tego z czasów pandemii a może będzie jeszcze bardziej agresywny, manipulujący.
Niestety na zgiełku tym razem się nie skończy ponieważ Uran przyniesie ze sobą bardzo dużo regulacji administracyjnych.
Należy mieć także świadomość, że politycy lub osoby wszelkich mediów prezentują jedynie pewne wyuczone role. Jeśli jesteśmy kimś zafascynowani należy zadać sobie pytanie, co jest powodem tej fascynacji ? Dlaczego kogoś popieramy ? Dlaczego komuś dajemy mandat zaufania ?
Bardzo często okazuje się, że to układ planet powoduje mentalne i emocjonalne lgnięcie do osoby z drugiej strony ekranu. Niekiedy takie lgnięcie występuje do kogoś kto zachęca, reklamuje jakieś zachowania bądź osoby. Mówimy wtedy, że nadajemy z kimś na tych samych falach.
I jest fajnie ... póki jest fajnie ale co jeśli nasz medialny wybraniec nie jest fajny, jeśli ma niecne cele, jeśli podoba nam się tylko kawałeczek jego energii a cała reszta jest niszcząca ?
Lgnięcie może być sympatyczne, tylko co, jeśli alkoholik trafi na producenta wódki.
Wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, żeby np. głosować na człowieka ponieważ mamy z nim wspólny znak zodiaku lub planety Wenus w trygonie. A jednak tak się zdarza ... i to bardzo często. Lubimy kogoś , popieramy go tylko dlatego, że mamy przychylne konotacje planetarne.
Równie dobrze możemy kogoś popierać dlatego, że ubiera się na niebiesko a my lubimy niebieski kolor. Absurdalne ?
Przykład :
Donald Trump /14.06.1946 r./ jest postacią kontrowersyjną i lubi takie postrzeganie swojej osoby.
Wspominałam, że jest 200% narcyzem - Słońce w Bliźniętach w trygonie do Jowisza w Wadze, ponadto Słońce w opozycji do Księżyca /pełnia/, Pluton w półkwadraturze do Słońca podkręca kompleksy wyniesione z domu rodzinnego, natomiast Mars w sekstylu do Słońca wnosi luz, bezczelność, pewność siebie.
Mamy też osobę, która wykazuje niekwestionowane lgnięcie w kierunku D. Trumpa, często wręcz bezkrytyczne stręczenie. Tworzona narracja polaryzuje odbiorców. Tym samym tworzy fundament do ... show must go on.
Maciej Maciak /19.06.1970 r./, dziennikarz prowadzący kanał na youtubie, kandydat na prezydenta w ostatnich wyborach /z racji tego, że stał się osobą publiczną mogę sobie pozwolić na horoskopowy wgląd/.
Słońce w Bliźniętach w trygonie do Jowisza w Wadze, Słońce w opozycji do Księżyca /pełnia/, Pluton w kwadraturze do Słońca - chyba niepotrzebny komentarz. Może nie "toczka w toczkę" ale bardzo blisko układów w horoskopie Trumpa.
Niestety nie ma planety, która wnosiłaby luz i pewność siebie ale za to jest ciekawy trygon Merkury /Bliźnięta/ z Uranem w Wadze, który pozwala intelektualne rozważania, rzeczy przeczytane lub zasłyszane zgrabnie przenieść i spopularyzować na gruncie społecznym.
Niestety występuje w tym układzie poważny zgrzyt z Marsem a on wprowadza coś co opisywał Stanisław Lec "Ja jestem piękny, ja jestem silny, ja jestem mądry, ja jestem dobry. I ja sam to wszystko odkryłem".
Należy więc zastanowić się, jak to możliwe, że inteligentny dziennikarz zajmujący się zawodowo polityką wierzy iż pan w mocno zaawansowanym wieku, który miał kłopoty z prowadzeniem własnego biznesu, pozostający na syjonistycznej, finansowej kroplówce kieruje mocarstwem ?
To chyba niemożliwe.
A może jednak podobieństwo układów planetarnych sprawia wrażenie nadawania na tych samych falach ? A może rozpięta marynara czy kolor krawata?
Nie powinno się stręczyć polityków, partii, ideologii, religii jeśli chcemy opowiadać prawdę o świecie. A jeśli już bardzo nas ktoś pociąga, to należy się zastanowić, czy to jest miłość, czy to jest kochanie i ... spojrzeć w gwiazdy.
Proszę pamiętać, że wydarzenia w Polsce są bardzo powtarzalne i nasze zachowania są powtarzalne. Można powiedzieć, że od wieków nic się nie zmienia. Są słowa, słowa i ... tylko słowa, zbyt dużo słów. Tu odsyłam do postów o karmicznych obciążeniach.
Julian Tuwim Demon !!!!!!!! niekiedy nie chce się otworzyć , szukać pod innym linkiem