czwartek, 28 lipca 2022

Urodziny



Szał niebieskich ciał 

Mój blog ma dzisiaj urodziny ... dziewięć lat minęło jak jeden dzień.


Mam nadzieję, że choćby jednego Czytelnika "zaraziłam" miłością do astrologii i choćby jednego namówiłam do kroczenia własną indywidualną drogą życia.

Nie wykluczam, że znajdzie się i taki Czytelnik, którego zniechęciłam ... ale to też dobrze ... lepiej spożytkować czas na zajęcia , które są bliższe duszy i  ... łagodniejsze w odbiorze.

Astrologia, wbrew pozorom, to jednak zajęcie dość ekstremalne. Niekiedy można dowiedzieć się więcej niż człowiek oczekuje a bagaż wiedzy jest zbyt ciężki do uniesienia.


Piękne są to urodziny ... w czasie nowiu. Słońce czyli "władca na wysokości" w pełnej krasie a Księżyc ... wszak świeci światłem odbitym i właśnie dzisiaj odbiera lekcję pokory. Może trzeba coś zweryfikować, zmienić ? Ten nów jest bardzo społeczny i łączy pokolenia. Łączy przeszłość z przyszłością, starość z młodością, nowoczesność z konserwatyzmem tworząc idealną kompilację. Można powiedzieć: łączcie się ponad pokoleniami bo to daje siłę. To także czas nadziei bo przecież już za 14 dni dostanie nagrodę i rozbłyśnie z całą swoją mocą, dokładnie taką, jaką Wszechświat mu przydzielił. A w czasie najbliższej pełni /Wodnik/ przydzieli mu towarzystwo nie byle jakie, bo samego Saturna. Astral zagotuje się, zabulgocze i wyleci z niego gołąb pocztowy z wiadomością w dziobie. Jaka to będzie wiadomość to dopiero zobaczymy ... może to będzie gałązka oliwna, jako znak, że skończył się boży gniew ? A może ktoś zastrzeli gołębia-posłańca aby wiadomość, czy to dobra czy to zła, nie objawiła się ?

Należy więc pamiętać aby "lgnąć do marzeń, bo gdy one umierają, życie bezskrzydłym ptakiem się staje".


Swoją "blogową przygodę" rozpoczęłam, kiedy Saturn znajdował się w pierwszych stopniach Skorpiona i organizował to wszystko co przewidział w planach materializacji.

To w czasie tranzytu przez Skorpiona plan przyszłych zdarzeń skonstruował się w sensie energetycznym. To w Skorpionie Saturn /na dywaniku u samego słonecznego prezesa/ dostaje wytyczne jak Ziemię zorganizować. Wytyczne są w postaci energetycznej a prognoza astrologiczna to nic innego jak przełożenie planu energetycznego na tzw. ludzki język. 

To właśnie dzięki Saturnowi możemy w wyobraźni materializować energie a tym samym tworzyć prognozy. Niektóre są lepsze inne gorsze. Ich ułomność wynika przede wszystkim z ułomności wyobraźni astrologa. Nie każdy jest jednocześnie "bajkopisarzem" o wybitnie rozbudzonej wyobraźni.

* Astrolog powinien więc czytać bajki i powieści science-fiction.


Posty z początków istnienia bloga w 2013 czy 2014 r. wydawały się niekiedy dość absurdalne, jednak obecnie tego typu kwestie poruszają już wszyscy.

Przypomnę garść postów, które całkiem inaczej się czyta gdy za nami doświadczenia życiowe i ogląd obecnego świata :

- z 18 i 20.10 oraz 3.11. 2013 r. "Astrologiczny plan perspektywiczny czyli wojna o kapitał"

- z 28.10.2013 r. "Totalna inwigilacja"

- z września 2013 r. "Okiem astrologa - co przyniosą najbliższe lata ..."

- z 1.12.2013 r. "Okiem astrologa - ukraińska trauma"

- z 19.02.2014 r. "Czas Skorpiona czyli sny o potędze"

- z 4.03.2014 r. "Jak rozpętano wojnę światową"

- z 7 i 11.03.2014 r. "Wojna o pieniądze"

- z 26.03.2014 r. "Rosja w natarciu"

- z 21.03.2014 r. "Ukraiński klincz"

- z 9.04.2014 r. "Czas Skorpiona czyli człowiek przyszłości"

- z listopada 2014 r. seria postów o Polsce i historii, która lubi się powtarzać

- z 3.12.2014 r. "Demokracja"

... tak upłyną pierwszy rok pisania bloga i ... później było już uszczegóławianie prognoz, rozbudowywanie ich itd. aż do 2020 r.

Saturn wszedł do Wodnika stworzył kwadraturę ze swoją pozycją ze znaku Skorpiona i tamta energia zamieniła się w obecną rzeczywistość.

Jednak kwadraturowa korespondencja Skorpion-Wodnik to nie wszystko. Jest jeszcze opozycja Skorpion-Byk i wielki proces przewartościowania naszego ziemskiego życia. Tu rolę "materializatora przejął Uran. Jest jeszcze kwadratura Lew-Skorpion ... ale na to przyjdzie czas.

Są trygony i sekstyle, które także przy pomocy tzw. ciężkich planet /Pluton, Neptun/ tworzą twardą ziemską rzeczywistość.

O tym wszystkim pisałam na moim blogu.


Oceniam, że najistotniejszym postem na blogu był ten z 4 lutego 2016 r. "Rok 2020 czyli koniec starego świata" oraz z 8.05.2018 r. "Rok 2020 czyli o burzeniu materialnego świata".

Przywołam także najistotniejsze /moim zdaniem/ posty z tych późniejszych lat istnienia bloga :

- z 21.02.2015 r. "Wielka Rosja"

- z 22.05.2015 r. "Polskie wybory czyli gra o tron"

- z 13.07.2015 r. "Świat na podsłuchu"

 - z 12, 13 i 14.10.2015 r.  ... o mocarstwach i dominacjach

- z kwietnia 2016 r.  ... o Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej

- z 30.06.2016 r. "Tomorrow belongs to me"

- z 28.02.2017 r. "Krajobraz przed bitwą"

- z 10.03.2017 r. "Gadzie bitwy czyli o upadku państwa"

- z kwietnia i maja 2017 r. "Gdzie jesteśmy i dokąd idziemy ?"

- z września 2017 r. "Lekcja historii"

- w styczniu, lutym i marcu 2018 r. szeroko opisywałam Matrix

- w lipcu 2018 r. to posty "Ziemia niczyja"

- z maja i czerwca 2019 r. "Krajobraz z pola bitwy"

i z 13.02.2020 r. "Nowy porządek świata" /post wprowadzający do nowej rzeczywistości/.

Późniejsze posty to na ogół omawianie spraw bieżących lub prognozy, które będzie można ocenić za następne 9-10 lat.

Myślę jednak, że serie postów z sierpnia, września i października 2020 r. /"Chcecie bajki?... oto bajka" oraz "Szalone szachrajstwa szatańskich szamanów"/ warto wziąć pod uwagę w obserwacji tego wszystkiego, co rozgrywa się obecnie.


Być może, wyjaśniane na blogu wpływy planetarne, spowodowały u moich czytelników /szczególnie tych zajmujących się astrologią/ pewien chaos poznawczy. Zgadza się, wiele /a nawet większość/ z moich wyjaśnień nie pokrywało się z tzw. wiedzą książkową. 

Przypominam więc, że prognozy opierałam na swoim autorskim zestawie "narzędzi prognostycznych", który w zasadniczy sposób różni się od przekazywanej wiedzy w systemie "z książki na książkę".

Po dziewięciu latach prowadzenia bloga uważam, że ten "mój" zestaw narzędzi sprawdził się w tzw. działaniu ... niemniej nie ukrywam, że wymaga dalszego doskonalenia.


O ile blog jest swoistym poletkiem doświadczalnym przy prognozowaniu społeczno-politycznym, to otwartym tematem pozostaje horoskop indywidualny.

W tym wypadku pojawiają się dwa zasadnicze pytania : czy w jednym horoskopie można zaobserwować działanie ducha i materii ? czy poszukiwanie naszej duchowej tożsamości wymaga spojrzenia na horoskop w zupełnie inny sposób ?

Pytania są dosyć zasadne ponieważ ostatnie lata udowadniają, że różne dziedziny wiedzy /historia, medycyna, fizyka itd./zostały zakłamane lub przynajmniej wypaczone.


Astrologia zawsze należała to tzw. nauk hermetycznych i z założenia była przeznaczona dla niewielkiej grupy odbiorców. Z biegiem lat, a nawet wieków coraz mocniej pauperyzowała się a to oznacza, że trafiając pod tzw. strzechy zatraciła swój właściwy sens.

Być może, w swojej pierwotnej formie, astrologia zajmowała się tylko i wyłącznie potencjałami ducha i jedynie wspominała o możliwościach zademonstrowania się tego ducha w materialnym świecie.

Wszelkie inne przygodne zdarzenia, nie mające związku z istotą ducha, były wręcz niegodne rozpatrywania. 

Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Jak może dokonać się proces spełnienia w naszym ziemskim żywocie?

Czy horoskop pokazuje to wszystko ? Chyba tak ... ależ oczywiście, że tak - trzeba jednak inaczej porozmawiać z planetami, ich hermetycznym językiem a nie tym z książek, które piętrzą się na półkach sklepów "ezo".

Astrologia nie jest sposobem na jak najlepsze umoszczenie się w życiowej klatce, nie jest także zbiorem produktów w e-sklepie gdzie możemy wybrać to, co w danej chwili jest nam potrzebne.


Astrologia to determinizm wynikający z konstrukcji naszej duszy bo to jest My way.

Na tej drodze są także problemy ale ... "Jeśli zdołamy naprawdę zrozumieć problem, wyłoni się z niego jego rozwiązanie, gdyż rozwiązanie jest nieodłączną częścią problemu" /J. Krishnamurti/

Cóż może być wspanialszego niż ŚWIADOMOŚĆ, że kroczy się drogą wyznaczoną przez Najwyższego, taką optymalną, tylko moją i jedyną, bez obaw i bez wątpliwości. 

Głazy i kwiaty, którymi usiana jest nasza droga stają się niezbyt istotne a wspomnienie o nich kwitowane zostanie jedynie nostalgicznym uśmiechem. Pozostanie SPEŁNIENIE drogi życia.



piątek, 22 lipca 2022

Uzupełnienie


Koniunkcja Mars-Uran w 19 stp. Byka /stopień Strzelca/ symbolicznie nawiązuje także do instytucji sądowniczych /prócz wymienionych instytucji  związanych z finansami czy religią/. Słowem łączącym te instytucje są "zasady".

We wszystkich przypadkach chodzi jednak o najwyższej rangi instytucje, niekiedy o znaczeniu symbolicznym, stanowiących ogólnospołeczną wartość, szanowane i poważane ... może kiedyś, dość dawno.

Może to być np. Watykan, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, ONZ ze swoimi agendami itp.

Kiedy w styczniu 2021 r. Mars spotkał się z Uranem  następowało zaprzysiężenie nowego prezydenta USA. Okoliczności /te wcześniejsze i te troczę późniejsze/ tego spektaklu sprawiły, że świat zupełnie inaczej popatrzył na USA. Można powiedzieć, że rating tego państwa spadł do poziomu śmieciowego. Inscenizacja "ataku na Kapitol" dodatkowo obniżyła wartość USA w sensie symbolicznym.

Objawiło się państwo-mocarstwo na kolanach a może i z obliczem w błocie.

W tamtym czasie koniunkcja występowała w 7 stp. Byka /stopień Raka więc nawiązujący do struktur państwowych/.


Najbliższa koniunkcja jest bardzo podobna w swojej wymowie i prawdopodobnie także spowoduje upadek czegoś co jeszcze nie tak dawno wydawało się szacowne i stanowiło światowy autorytet.

Można powiedzieć, że Mars z Uranem w Byku sprzyjają upadkom wartości - upadek wartości pieniądza, upadek symbolicznych budowli /zawalenie się, pożar itp./, upadek osób-autorytetów, upadek powszechnie przyjętych zasad, które stanowiły wartość cywilizacyjną itd.


W czasie, kiedy Mars będzie się przesuwał i uściślał kwadraturę z Saturnem pojawi się dodatkowo /za sprawą Księżyca/ półkrzyż : Księżyc-Saturn-Mars.

Ten układ astrologiczny prawdopodobnie "eksploduje" w czasie pełni / Księżyc w koniunkcji z Saturnem/.  Miejscem rozgrywki będzie Wodni ze swoimi astralnymi duchami więc należy uważać na niebezpieczne wpływy płynące z niego.

Najbardziej prawdopodobna wydaje mi się narracja o fali zachorowań, jednak z super premią /może pojawić się coś innego, spektakularnego/. 

Jeśli takie coś wystąpi, to będzie to wykreowane z pełną premedytacją aby zakryć innego typu wydarzenia rozgrywające się gdzieś na planie ostatnich stopni Byka i tranzytującego tam Marsa.

Niestety nie potrafię ocenić czy będzie to "akcja" wykreowana wyłącznie medialnie czy celowo zostanie stworzone bardzo realne zagrożenie.

_________________________________________________

Dziś koniunkcja Księżyc-Mars. zadziałała zgodnie z przewidywaniami. Nie wiem jak ten dzień wyglądał w innych krajach ale w Polsce zastosowano wariant cukrowy.

Zgodnie z wielowiekową tradycją Księżyc zakomunikował "cukier krzepi" ale niestety Mars przeciwstawił się temu i powiedział "nie ma, nie będzie, uwolnij się od cukru, Putin zakręcił cukrowy rurociąg".

Wariant cukrowy był namiętnie stosowany w PRL-u. Myślę, że działa  na poziomie podświadomości ... a może w geny przeniknął ?

Muszę powiedzieć, że jest to bardzo przykre doświadczenie, kiedy drugi raz w życiu obserwuje się te same gry i zabawy - narastają iście mordercze instynkty w stosunku do tej rządzącej swołoczy, ale zaznaczam, że płyną z samego serca, w najwyższych wibracjach. 


środa, 20 lipca 2022

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga cz.3

 

Mars to planeta wolności. Zawsze działa z pozycji emocji i uczuć.

W horoskopach mundalnych jest traktowany jako symbol wojny, jednak jest to przekłamanie. Mars w horoskopie państwa to oręże, które ma zapewnić wolność i suwerenność danego państwa.

Można więc przyjąć, że związany jest wyłącznie z systemami obronnymi. To współczesny świat przedstawia Marsa jako agresora, napastnika. To prawda, cham z niego i arogant ... ale taki już jest.

Dopiero uszkodzony Mars zatraca swoje cechy obronne i wolnościowe a następnie staje się agresorem.

Mars wcale nie jest związany z Baranem czy Skorpionem. Mars "rodzi się" w Rybach, w ukryciu, w więzieniu, w odosobnieniu. Nigdy by nie posiadł swojej natury, gdyby na początku nie doświadczył ograniczeń. Mars to nie jest wolność cielesna ale wolność duchowa /wolna wola/.

W horoskopie Polski /z 1990 r./ Mars znajduje się w 29 stp. Byka i jest dosyć mocno uszkodzony. Najistotniejsza jest kwadratura z Księżycem, która wskazuje, że armia stanowi bardzo duże obciążenie finansowe dla społeczeństwa oraz, że istnieje możliwość by armia stanęła przeciw swojemu społeczeństwu. Z kolei trygon z Saturnem wskazuje, że posiadanie armii to kwestia zasad i dobrego wizerunku państwa. Armia może się także uaktywnić wobec zorganizowanych ruchów opozycyjnych.


5 lipca Mars wkroczył do znaku Byka. Wszedł do znaku w stanie irytacji ponieważ jego duchowe poczucie wolności zostało mocno zaburzone kwadraturą ze strony Plutona.

To wygląda tak, że SYSTEM wprowadza ograniczenia lub nakazy, dotyczące fizyczności/materii, a człowiek odbiera to jako ograniczenia duchowe.

Podobny aspekt może mieć miejsce w przypadku, kiedy występuje niepełnosprawność, choroba i człowiek także to odczuwa jako ograniczanie wolnej woli.

To właśnie na tej energetycznej fali pojawiły się dziwne pomysły do wypowiadania/rozwiązywania jakiś jeszcze dziwniejszych umów z nieznanymi bliżej tworami energetycznymi.

Taki stan irytacji może szczególnie dotykać osoby, które w swoich horoskopach mają koniunkcję Marsa i Plutona lub taka koniunkcja pojawiła się w wyniku tranzytu planety bądź dyrekcyjnego przesunięcia.

Jest to stan, kiedy wolność cielesną utożsamia się z wolną wolą i jedno bez drugiego istnieć nie może.

Mars w Byku :

- 21.07 pojawia się koniunkcja Mars-Księżyc, 12 stp. Byka /stopień Panny/

Księżyc w Byku to kapitał społeczny czyli wszystko to co społeczeństwa wypracowały i co stało się pewnym punktem odniesienia dla naszych zachowań. Mogą to być ubezpieczenia społeczne, składki i podatki, z których później korzystamy. Mogą to być także pewne kanony zachowań, które przyjmujemy jako swoje własne wartości np. praca jest obowiązkiem, dbaj o czystość, nie jedz zwierząt, jeśli para to tylko różnopłciowa itp. Jesteśmy "wbudowani" w te społeczne wartości i traktujemy je jako normalność lub wręcz obowiązek.

Kiedy następuje spotkanie z Marsem słyszymy "głos z nieba"  ... uwolnij się od tych schematów bo ważna jest "wolność od znanego" - to bezpośrednio nawiązuje do mojego posta "Jak trwoga to do Boga".


- 30.07 - 2.08 pojawia się koniunkcja Mars-Uran-Węzeł księżycowy , 19 stp. Byka /stopień Strzelca/

Uran w Byku dokonuje podstępnych, zakulisowych zmian w obrębie naszych wartości /stan posiadania, pojęcie warto-nie warto, być-mieć itp./. Wszyscy doświadczyliśmy już uranicznych zmian. 

Światowe Forum Ekonomiczne w Davos od dawna prezentuje idee działania Urana w Byku.

Mocne uaktywnienie się w ostatnim czasie grupy BRICS to także demonstracja Urana w Byku.

Połączenie Marsa z Uranem to obraz powstania dwu przeciwstawnych sił, gdzie każda ze stron uważa, że chce urządzać świat "po nowemu". 

Mars z Uranem pojawiają się w Byku, w stopniu Strzelca więc uwagę należy skierować na sprawy światopoglądowe, religijne /raczej wielkie instytucje np. Watykan/ oraz na instytucje finansowe /te o bardzo szerokim polu działania, które wytyczają zasady finansowej gry na świecie/.

W horoskopie politycznym Mars stojący obok Urana wskazuje także na pojawienie się w przestrzeni wojska /czyżby strażnicy każdej z koncepcji/.

Węzeł księżycowy może natomiast wskazywać na globalny zasięg tej rozgrywki.

Należy pamiętać, że ta wysokoenergetyczna koniunkcja pozostaje w septylu do Neptuna.

Uwaga więc na to, co ewentualnie zobaczymy lub usłyszymy. Jest więcej niż prawdopodobne, że będzie to następne rozdanie z cyklu "Truman show przedstawia ...".

Koniunkcja z Węzłem księżycowym wskazuje, że odsłoni się pełen obraz obecnej koniunkcji po zaćmieniu Księżyca, 8 listopada.

*Przypominam, że ostatnia koniunkcja Mars-Uran wystąpiła w styczniu 2021 r. w 7 stp. Byka /dokładnie w dniu zaprzysiężenia J. Bidena na prezydenta USA/. Pamiętamy jak mocne napięcie występowało w tamtym czasie. Wpływała na to także kwadratura Saturna i Jowisza do Marsa i Urana.

Szerzej o gwiezdnej konfiguracji ze stycznia 2021 r. pisałam w postach : z 14.01.2021 r. "Dzikość serca" oraz z 11.01.2021 r. "Ameryka na ostrym zakręcie". Take warto zerknąć na post z 9.12.2020 r. "Mapa nieba ... jak to Jowisz, Saturn i Uran grają w kulki"

Tym razem także cała ta rozbudowana koniunkcja jest w kwadraturze do Saturna /w Wodniku/ - nie jest to wprawdzie ścisła kwadratura ale już 7-8.08 Mars uściśli ją.

W czasie poprzedniej koniunkcji widzieliśmy jak upadają amerykańskie symbole, jak zdegradowana zostaje pozycja prezydenta i sam akt zaprzysiężenia.

Tym razem także mogą pojawić się podobne obrazki ale przypominam, raczej nawiązujące do religii lub/i wielkich instytucji finansowych.

Ponadto cały ten układ nasycony jest "wspomnieniami astralnymi", które przy ingerencji Saturna mogą zamieniać się w twardą rzeczywistość.

Z pozycji Byka mamy odwołanie do lat 1881-84 /zamach na cara Aleksandra II /to ten co sprzedał Alaskę Stanom Zjednoczonym/, zamach na królową Wiktorię, tzw. wojna o Pacyfik, pogrom żydów na Ukrainie/.

Ze strony Wodnika płynie energetyczne tchnienie ... drobnostka ... zamach na JFK.


- 14-15.08 Mars stworzy trygon do Plutona /z 27 stp. Byka/

To jest ten punkt dopominania się o gratyfikacje za pracę i trud /o tym pisałam w poprzednim poście/.

Mars w tej pozycji jest silny i może być skuteczny. Może pokazać czym jest "wolność od wartości" a tym bardziej od jakichkolwiek gratyfikacji. Bardzo brzydki Mars, niesprawiedliwy.

... i wtedy przychodzi myśl, że trzeba zadbać o gratyfikacje swoimi sposobami i ... zagarnąć to co jeszcze zostało niezagarnięte /może jakaś ziemia niczyja ?/.

W kolejnych dniach Mars wchodzi na swoją pozycję w horoskopie Polski i drenuje lub upokarza.


* ciekawostka : Pluton jeszcze niedawno tranzytował Jowisza w horoskopie Chin a niedługo Mars stworzy trygon do Jowisza - czyżby już powstało państwo całkowicie cyfrowo zintegrowane.


20 sierpnia Mars wejdzie w bardzo długi tranzyt przez znak Bliźniąt ... to będzie niezmiernie fascynujące.





wtorek, 19 lipca 2022

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga, cz.2

 

Mrugające iskiereczki przyciągają wzrok. Wojtuś jak zaczarowany wpatruje się w nie a oczka zamykają się ... zamykają. Mała główka napełnia się marzeniami ... cyt, iskierka zgasła.


Rozbudowany planetarny aspekt, który omawiałam w poprzednim poście spróbuję przenieść na obraz globalnej polityki.


- Koniunkcja Neptun-Księżyc w Rybach 26 stp.

Neptun to także symbol tzw. głębokiego państwa, które działa zakulisowo, przysłonięte ciemną kotarą.

Gdy Neptun tworzy koniunkcję z Księżycem jest to sygnał, że będzie wykorzystywał potencjały społeczne aby budować swoje struktury. Ten mechanizm bardzo mocno zaznaczył się w czasie wszelkich pandemicznych obostrzeń i ciągłego zastraszania.

Obecnie Neptun działa już nie tylko z pozycji "utajnionego prawodawstwa" ale także z pozycji "najwyższej tajnej władzy" /znak Ryb, stopień Strzelca i Koziorożca/.

- Koniunkcja Słońce-Merkury w Raku 26 stp.

Ta koniunkcja wskazuje, że jakaś struktura organizacyjna lub państwo demonstruje swoje atuty

Trygonalne połączenie tych koniunkcji nazwałam w poprzednim poście "uwiarygodnieniem swojej pozycji i znaczenia".


- W tym właśnie czasie J. Biden odwiedza Izrael i Arabię Saudyjską a chwilę później W. Putin odwiedza Iran i jednocześnie spotyka się z Erdoganem. Czyżby odbywał się polityczny konkurs piękności a raczej skuteczności? A może to spotkanie na szczycie Rosja-USA ... takie, poniekąd on-line?

Mamy więc graczy zewnętrznych czyli Rosję i USA oraz tzw. miejscowych czyli Izrael, Turcję, Iran i Arabię Saudyjską.

Teraz proszę spojrzeć na mapę : wymienione państwa całkowicie otaczają pewien region potocznie nazywany "kotłem bliskowschodnim". To sąsiedzi ... bardzo mili sąsiedzi, którzy jak trzeba to pomogą i otoczą opieką ale jak się ich sowicie opłaci to wbiją nóż w plecy albo przynajmniej nic nie będą widzieli i słyszeli. Na obrzeżach jest jeszcze Kuwejt ale to państwo marionetkowe.

W tzw. kotle znajduje się Syria, Liban, Amman, Jordania i Irak.

Może wyprowadzanie amerykańskich wojsk z Iraku nie było takie absurdalne ... one po prostu /z założenia/ nie miały brać udziału w ewentualnym gotowaniu zupy w tym kotle.


- Pluton w 28 stp. Koziorożca w opozycji do koniunkcji Słońce-Merkury

Być może Putin i Biden to gwaranci, którzy mają zadbać o to, aby zupa w kotle nie wykipiała i nie rozlała się na sąsiednie regiony. 

Pluton symbolizuje ich skuteczność. To przecież rozbudowany SYSTEM, to siły militarne o charakterze międzynarodowym. To wytrwałość i ciężka praca, która będzie domagała się gratyfikacji gdzieś tam w ostatnich stopniach Byka.

Pluton to także broń ale z nią nie będzie kłopotu. Spora część świata zasponsorowała broń dla Ukrainy ale raczej nie ma wątpliwości, że trafiła ona w zupełnie inne miejsce.

To pewnie z tego względu stworzono narrację o niebezpiecznym Morzu Czarnym, niepokojach w Grecji, kontrowersjach na Cyprze - świetny korytarz przerzutu broni. Turcy znają się na rzeczy. Jak trzeba to Kapitol i Kreml przewiozą do Izraela.

Wojna libańska w latach 1982-85 także zaangażowała sporą część świata jednak pojawiła się tzw. niezgodność opinii społeczności międzynarodowej. Obecnie strony konfliktu chcą być precyzyjne. A ponadto broń będzie także międzynarodowa więc nie będzie tzw. winnego konfliktu.


- ostatnie stopnie znaku Byka jako gratyfikacja poniesionych trudów i wysiłków. 

Jak już wspomniałam w poprzednim poście najbliższą planetą, która zaznaczy ostatnie stopnie Byka będzie Mars 16-20.08.2022 r. 

A marsowe gratyfikacje są bardzo kontrowersyjne.

Ale o tym niezwykle ciekawym tranzycie Marsa w następnym poście.







poniedziałek, 18 lipca 2022

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga, cz. 1

 

Z popielnika ...

W ostatnich godzinach mieliśmy do czynienia z bardzo ciekawym aspektem astrologicznym.

Od godzin popołudniowych 17 lipca, Księżyc stopniowo wchodził w koniunkcję z Neptunem.

Koniunkcja Księżyc-Neptun w znaku Ryb tworzyła trygon z koniunkcją Słońce-Merkury w znaku Raka.

Aspekt ten wskazuje na chęć uwiarygodnienia swoich możliwości bądź pozycji na płaszczyźnie jakiejś wspólnoty, organizacji lub po prostu rodziny.

Być może coś mocno nadszarpnęło tę wiarygodność i zdarzyła się okazja aby powrócić na swoją pozycję a może tzw. stracone okazje upomniały się o swoje miejsce.


Koniunkcja Słońce-Merkury tworzy także opozycję z Plutonem a tym samym uwiarygadniając swoją pozycję jednocześnie następuje prezentacja siły sprawczej Plutona / popatrzcie, dzięki wysiłkowi i pracy moja pozycja jest godna waszego szacunku/.

Na tym nie zakończy się działalność Plutona. Tu nie wystarczy poczucie dobrze spełnionej powinności, szacunek otoczenia, niebiański raj itp., tu potrzebne są konkretne gratyfikacje ponieważ Pluton, swoje energie, przekaże w bardzo ziemski znak Byka.

Jeśli w ostatnich stopniach Byka znajduje się jakaś planeta, to prawdopodobnie gratyfikacja będzie miała jej charakter i naturę. Jeśli nie ma planety, to być może trzeba będzie poczekać na Jowisza w ostatnich stopniach Byka /maj 2024 r./ lub Urana /czerwiec 2025 r./. Rzeczona gratyfikacja będzie także uzależniona od natury horoskopowego domu, w którym goszczą ostatnie stopnie Byka.


Taka perspektywa daje całkiem duże nadzieje jednak ...

Potrzebna jest wytrwałość i zacięcie w dążeniu do celu ponieważ na przełomie luty/marzec 2023 r. Saturn stworzy kwadraturę z ostatnimi stopniami Byka i może wzbudzić wiele wątpliwości i poczucie "przegranej sprawy".

Potrzebny jest także chłodny umysł, który będzie umiał odsiewać ziarno od plew - tkwimy nieustannie w septylu Neptun-Uran a Neptun jest przecież uczestnikiem tej rozgrywki. Duża porcja iluzji i manipulacji może zniechęcać i "zbijać z tropu".

Cały ten rozbudowany ziemski aspekt planetarny skierowany jest do osób, które są bardzo mocno "zalogowane" w materii i nie zajmują się błądzeniem w strefie cieni i balansowaniem na różowych promieniach światła. Dla tamtych osób gratyfikacje przyjdą poza ziemskimi wymiarami i w innym czasie /także pozaziemskim/.


Opisany aspekt planetarny bardzo mocno koresponduje z horoskopem Polski i USA /być może także z innymi państwami jednak nie badałam tego/.

W horoskopach państw powyższy aspekt planetarny może przybrać zgoła inny obraz. 

Proszę pamiętać, że w horoskopie indywidualnym Pluton symbolizuje między innymi pracę, wysiłek, kondycję fizyczną a w horoskopie państw czy organizacji to symbol "systemu" i tych, którzy utożsamiają się z systemem.

W horoskopie Polski ostatni stopień Byka zajęty jest przez Marsa a to wskazuje dość kontrowersyjną "gratyfikację". Po pierwsze związaną z siłami zbrojnymi /być może z punktu widzenia struktury państwowej jest to element pożądany/ oraz wielkim zaangażowaniem finansowym w budowanie tzw. oręża. Po drugie rozbudowywanie sił zbrojnych i ponoszone koszty będą nieakceptowalne społecznie /możliwość pojawienia się "nowej opozycji antywojennej" i gwałtowne wyrażanie niezadowolenia np. marzec 2023 r./. Po trzecie "polski Mars" bardzo często wiąże się z ubóstwem - najbliższy tranzyt Marsa przez ten stopień będzie miał miejsce 16-20 sierpnia.

*Mars w znaku Byka generalnie związany jest ze zwiększonymi wydatkami, z nagłym ubywaniem pieniądza, ze słowami "nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy".- to po prostu uwolnienie się od materii /a materia tak bardzo ciąży ... co niektórym/.


W horoskopie USA ostatni stopień Byka zajmuje obecnie dyrekcyjny Neptun.

To państwo już w tej chwili podejmuje działania mające uwiarygodnić pozycję lidera w kwestiach finansowych. Tutaj także armia bardzo mocno obciąża finanse ale z kolei pakt NATO może posłużyć aby te finanse odbudowywać /wykorzystywanie innych członków paktu, napady rozbójnicze itp./.

W USA także może pojawić się społeczne niezadowolenie /podobne położenie Księżyca w horoskopie Polski i USA , koniec Wodnika/. Tu nie można wykluczyć tzw. pacyfikacji. Nie można także wykluczyć buntu w armii /natalny Księżyc łączy się z dyrekcyjnym Marsem i tranzytującym Saturnem, który wymachuje deklaracją niepodległości/.


Jak widać obraz w horoskopie indywidualnym może się zasadniczo różnić od horoskopu organizacji czy państwa. Lepiej więc nie utożsamiać swojego "być czy nie być" od jakiejkolwiek struktury organizacyjnej.

Wspólnoty państwowe należy traktować bardzo wstrzemięźliwie ... byle z wolna i ostrożna ... szczególnie w czasach, kiedy Neptun /symbol struktur państwowych/ znajduje się w znaku Ryb i po cichutku, w ukryciu coś mąci i manipuluje i nawet nieszczęsny prezydent "walczy z ostrym cieniem mgły".



piątek, 15 lipca 2022

Jak trwoga to do Boga

 

Kiedy nadchodzą dla ludzkości czasy trudne, niespokojne, które niekiedy nazywa się czasami ostatecznymi, człowiek czuje nieodpartą potrzebę lgnięcia do tzw. sił wyższych.

Siły wyższe mogą mieć bardzo różną naturę - niekiedy jest to Bóg lub Absolut a niekiedy siły demoniczne. Najlepiej ubezpieczyć się z obu stron zgodnie z zasadą, że Bogu świeczkę a diabłu ogarek.

Jest to działanie rozsądne bo przecież mamy do czynienia z dwiema stronami tego samego medalu.

Czarne wygrywa, białe przegrywa ... albo odwrotnie. Christ czy antychrist to gra, która się toczy już od tysiącleci.

Poszukiwanie ratunku lub chociażby zrozumienia ciężkiego losu, gna człowieka ku samozwańczym oświeconym, tzw. czującym, a używając obecnie modnej nomenklatury, ku wibrującym niczym mikser Philipsa. 


Nie należy dziwić się tym procesom, zawsze tak było. To na bazie lęków, zagubienia i niepewności powstawały sekty, kościoły i religie. To daje chwile wytchnienia a ponadto w miło wymoszczonej klatce jest tak przytulnie a i towarzysze niedoli tacy pełni zrozumienia są.

Bądźcie dobrzy, pełni miłości, miejcie otwarte serca, odpowiadajcie dobrem na zło, wybaczajcie, łączcie się z "istotą" itd. ... to takie ... chrześcijańskie. Czyżby z deszczu pod rynnę.

Ale to wszystko także już było. 

Początek XX wieku wraz z nadchodzącymi wielkimi przemianami przyniósł także modę na tzw. duchowość. Objawienia, duchy, spirytyzm, ezoteryzm, teozofia, tarot napływały szerokim strumieniem.

Należy jednak stwierdzić, że duża część osób, które zajmowały się takimi tematami, była na zdecydowanie wyższym poziomie intelektualnym / filozofia, literatura/ niż obecnie.

Przypomnę tekst, który warto przeczytać i wspominać go, kiedy będzie się słuchało różnych youtubowych sekciarskich pomazańców.

Rozwiązanie Zakonu Gwiazdy


Proszę pamiętać, że do kwietnia 2023 r. Uran z Neptunem tworzą nieustannie septyl /aspekt ok.51,5 stp/

Niekiedy aspekt będzie się rozluźniał a niekiedy wzmacniał /w wyniku tranzytu innych planet/ jednak można przyjąć, że jest to aspekt trwały i bardzo silny.

Przypominam, że septyl Neptun-Pluton występował w pierwszej połowie 2020 r. natomiast od początku 2021 r. cały czas ma miejsce septyl Neptun-Uran.

Aspekt ma charakter uzależniający, wprowadzający umysł w uśpienie i podatność na manipulacje /podobnie jak hipnoza/. Jest to aspekt iluzji, odrealnienia.

Neptun to grupy, organizacje, często ośrodki władzy. Neptun w Rybach to ukryte ośrodki władzy, niewidoczne sterowanie.

Uran to Matrix, sieć, impuls elektromagnetyczny, połączenie poprzez informację.

Jak wiemy większość technicznych zdobyczy ludzkości opiera się na obserwacjach natury więc wydaje się wielce prawdopodobne, że wpływy/emanacje planet oraz konstrukcja i działanie tego co nazywamy astralem także została już rozszyfrowana a nawet wykorzystana.

Realizacja tzw. teorii spiskowej na temat "blue beam" /w czasie takiego konstruktu planetarnego/ jest więcej niż prawdopodobna.

Różnego typu publikacje mówiły na ogół o omamach wzrokowych jednak większą skuteczność miałyby omamy słuchowe, podprogowe informacje itd. Wszyscy wiemy, że media już od lat 50 -tych wykorzystywały tego typu zabiegi np. w reklamach, filmach czy słuchowiskach.

Za pomocą tego typu manipulacji można zmusić ogromne rzesze ludzi do kompletnego, ślepego posłuszeństwa. Religijna lub quasi religijna pożywka stworzona dla tego typu manipulacji sprawdziłaby się idealnie.

Nie można także wykluczyć, że całe rzesze premierów, prezydentów i innych tzw. przedstawicieli państw i narodów są systematycznie poddawane tego typu zabiegom. Tu sprawa jest o wiele prostsza - wystarczy mikro nadajnik wprowadzony pod skórę, który np. miał  wspomagać delikwenta w przypadku uprowadzenia lub konieczności nagłej ewakuacji. Kiedy patrzy się na tępe, odczłowieczone oblicza polityków i kiedy słucha się ich mechanicznie wypowiadanych fraz to ta koncepcja nie wydaje się absurdalna.


I w ten sposób wracamy do pana Philipa Dicka.

Szczególnie w jego ostatnich książkach widać wręcz obsesję na punkcie psychicznej kontroli człowieka.

Niekiedy "VALIS" traktowany jest jako ośrodek do porozumiewania się z Bogiem lub przynajmniej jego namiestnikami a niekiedy objawia się jako ośrodek podszywający się pod Boga, który kierowany jest przez totalitarne struktury.

A Dick to człowiek, który pamiętał przyszłość.



środa, 13 lipca 2022

Astralna wycieczka

 

Nasze życie to ciąg doświadczeń. Reakcje na wydarzenia, przemyślenia, emocje, chciejstwa, marzenia i lęki tworzą kokon, który oplata materialną Ziemię. To taka energetyczna Ziemia. Ona także rozbudowuje się, degraduje, przekształca przez lata, podobnie jak ta materialna planeta.

Jest to efekt uboczny naszego materialnego życia, wielka biblioteka energetycznych zdarzeń na planecie Ziemia. Nazywa się potocznie tę sferę, astralem - energetycznym zapisem dziejów.

Prawdopodobnie nie są to zapisy wprost, i nie należy się spodziewać, że jakaś nienawiść Wacusia będzie w precyzyjnej formie zaznaczona w astralu jako nienawiść rzeczonego Wacusia. Być może jakiś nieodkryty algorytm /a może odkryty/ przekształca ziemską nienawiść Wacusia w zupełnie nową formę energetyczną, która osadza się na astralnej siatce.

Np. nienawiść Wacusia x obwód bioder Marsa x iloraz inteligencji Jowisza x nr buta Saturna = energetyczna kluseczka w astralu

A może ciężkie i czarne kluseczki w astralu nie powstają z nienawiści, złości itp. ale głupoty, naiwności, braku rozsądku ... może.

Intuicja podpowiada mi, że największymi obciążeniami są niezadowolenia, niespełnienia, niedokonania, itp oraz wszelkie ... "chciałbym ... ale".

W bibliotece astralnej jest tak jak w każdej bibliotece - są "białe kruki" i makulatura, są perły i śmieci.

To te zasoby są wykorzystywane przez prekognitów. 

Im bardziej wykorzystujemy techniki przepowiadania i skłaniamy się ku intelektualnym dywagacjom /astronomia, fizyka, matematyka, logika/ tym mniejsze zapotrzebowanie na badanie energii przy pomocy "gmerania w energetycznym śmietnisku" /np. jasnowidzenie/.

W podobny sposób działają bioenergoterapeuci  tyle tylko, że w sferze ich zainteresowań jest energetyka jednostki/człowieka - badając energetykę człowieka są w stanie znaleźć obszary, które są lub będą problematyczne na poziomie ciała materialnego.

Gdyby był jakiś super-bioenergoterapeuta, który potrafiłby objąć swoim badaniem całą Ziemię, to bez najmniejszych problemów potrafiłby zdiagnozować naszą planetę jako materialny byt.

Niestety nawet najlepszy ziemski prekognita nie jest w stanie tego dokonać ... bo perspektywa patrzenia nieodpowiednia ... bo punkt skupienia związany jest zbyt mocno z materialnym bytem ...bo ocena wizji jest "zbyt ludzka" a tym samym mało obiektywna.


Z energetycznym kokonem Ziemi związany jest symbolicznie znak Wodnika. Bardzo dużą rolę w jego tworzeniu odgrywają i inne znaki powietrza czyli Bliźnięta i Waga. Wielki trygon powietrza jest miejscem, które systematycznie doładowuje i rozbudowuje energetyczny kokon ziemi.

To na tej płaszczyźnie odbywają się główne interakcje społeczne /rozmowy, spotkania, umowy, kontrakty/ to także tu tworzone jest prawo, zasady społecznego funkcjonowania, wszelkie pisane i niepisane systemy ocen. To wreszcie jest miejsce wielkiego informacyjnego zgiełku.

Ziemska pajęczyna zbiera nieustannie informacje.

Oczywiście inaczej informacje napływały, kiedy na ziemi żyło 500 mln ludzi a wiadomości były przekazywane z ust do ust lub przy pomocy hermetycznych zapisów a inaczej napływają informacje, kiedy na planecie żyje blisko 8 mld ludzi a połączenia internetowe są tworzone nawet w afrykańskich wioskach. 

Informacja, społeczne relacje tworzą gigantyczną produkcję emocji, dywagacji mentalnych a tym samym ziemski kokon zagęszcza się, twardnieje, kostnieje ... Wtedy przejście tzw. ciężkiej planety zrzuca z tej energetycznej siatki nadmiarowy balast i następuje .... oczyszczenie atmosfery.

Być może Najwyższy jest niezmiernie pragmatyczny i stosuje zasadę, że ziemskie śmieci należy odesłać na Ziemię ... niech je sobie utylizują. W bibliotekach także potrzebny jest remanent.

Na Ziemię zaczyna spadać deszcz nieszczęść a tam gdzieś wysoko energia oczyszcza się. 

Astralna biblioteka oczyszcza się, pozostaje to co ważne i wartościowe /z energetycznego punktu widzenia/.


Wyobraźmy sobie, że wyruszamy w podróż do "energetycznej biblioteki" aby sprawdzić, co jest tam zgromadzone, i kiedy, i z jaką siłą może wrócić na Ziemię jako zbędny balast, który wymaga utylizacji lub przetworzenia na inny produkt w warunkach ziemskich.

Otwieramy więc ciężkie biblioteczne drzwi a przed nami piętrzą się stosy informacji ... np. z ostatnich lat lub te tzw. śmieciowe, które mają zostać wyekspediowane na Ziemię. Znalezienie diamentu w tych stosach graniczy z cudem a jednak najczęściej jest to miejsce najmocniej penetrowane przez jasnowidzów.

Jeżeli jasnowidz tworzy przepowiednie i komunikuje, że zobaczy, co będzie się pisało i mówiło w mediach za rok czy za dwa i na tej podstawie wyciąga wnioski dotyczące przyszłości to znaczy, że zapada się w wysypisku śmieci i próbuje ukazać nam stary kapeć jako złoty pantofelek Kopciuszka.

Przebrnięcie przez wysypisko bibliotecznych śmieci jest niezwykle trudne ale dopiero dalej , na wyższych uporządkowanych półkach, w zatrzaśniętych szufladach można znaleźć perły, które pokażą, opiszą, odszyfrują losy naszego ziemskiego życia. To dopiero tam możemy pozyskać cenne informacje, które pozwolą nam zrozumieć dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje.

Tyle tylko, że dojście do tych białych kruków w astralnej bibliotece jest niezwykle trudne, czasochłonne i wymagające cierpliwości.

Wielką przeszkodą w tych poszukiwaniach jest sztuczna inteligencja, sieć informatyczna, która obecnie stworzyła /poprzez sieci satelitarne/ swoisty erzac astralu.

Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że jasnowidze sczytują także informacje z tzw. sztucznego astralu czyli dokonuje się na nich całkiem sporej manipulacji.


Wraz z końcem 2020 r. do znaku Wodnika wszedł Saturn. Tym samym zapanowały rządy króla materializacji /Saturn / w krainie astralu /Wodnik/ - wiele postów napisałam jak to Saturn będzie nam sypał na głowę astralny gruz ... i sypie.

Tuż przed Saturnem maszerował Jowisz a on zgodnie ze swoją naturą wszystko powiększał, zwielokrotniał a tym samym Saturn miał coraz więcej roboty.

Ponadto tranzytujący Saturn dwukrotnie wchodzi w retrogradację a więc mimo, że oczyszcza skrupulatnie astral to przy każdym swoim powrocie musi dokonywać ponownego zabiegu oczyszczania bo wciąż się coś zbiera i gromadzi /niczym dentysta leczący kanałowo ząb/.

*"oczyszczanie" - taka jest także narracja Rosji. Ostatecznie Saturn w 4 stp. Wodnika do czegoś zobowiązuje. Wszystkie kraje, które były republikami ZSRR mają w swoich horoskopach Saturna w Wodniku.

Saturn ma jeszcze pełne ręce roboty. Jego tranzyt przez znak Wodnika zakończy się dopiero 7 marca 2023 r. Będzie w tym czasie wyrzucał wszystko to, co gromadzi się obecnie /poprzez medialny zgiełk, strach, niepewność, żal itp./ jednak warto także popatrzeć na bardziej odległe wydarzenia, trochę zakurzone i zapomniane. O nich też może sobie przypomnieć - może w czasie poprzednich tranzytów coś przeoczył.

Tranzytujący Saturn sięgnie jeszcze w astralnej bibliotece po wolumeny z hasłami :

1748-50 r. , 1344-46 r., 1581-83r., 1843-45 r., 1404-6 r., 2008-10 r., 1846-48 r., 1796-98 r. /warto przeanalizować wydarzenia z tych lat/

Ze względu na retrogradację Marsa w znaku Bliźniąt wystąpi trzykrotnie trygon pomiędzy Marsem a Saturnem. Tym samym "ciążenie" astralu może stać się wyjątkowo dojmujące.

Pierwszy ścisły trygon wystąpi w ostatnich dniach września a drugi w ostatnich dniach listopada. Trzeci trygon będzie miał miejsce pod koniec marca 2023 r. ale on będzie odbywał się pomiędzy znakami Ryby-Rak i będzie miał trochę inny charakter.

Pierwsze dwa trygony występują pod hasłem "1344-46". Jest to czas kiedy w Europie występowała dżuma i niestety istnieje możliwość pojawienia się takiego zagrożenia /bądź podobnego/.

Proszę pamiętać, że z astralnych informacji korzystają różnego rodzaju służby, struktury polityczne i militarne. Oni bardzo chętnie wykorzystają napływającą falę złych przeczuć. Są specjalistami aby takie tendencje odpowiednio obrobić, wyeksponować, rozpropagować ... ale o tym przecież już wiemy, bierzemy lekcje od ponad dwóch lat.

W 1346 r. pierwszy raz wykorzystano dżumę jako broń biologiczną. Miało to miejsce w czasie oblężenia krymskiego portu Kaffa /obecnie Teodozja/ przez Tatarów.

Epidemia - broń biologiczna - oblężenie krymskiego portu ... występuje zadziwiająca zbieżność słów które opisywały wydarzenia w 1346 r. a tymi, które mogą opisywać obecną sytuację.

Krym to bardzo ważne miejsce dla Rosji a o biolabach także słyszeliśmy nieprzypadkowo.

Natomiast epidemiczna obsesja jest już tak mocno ugruntowana, że wykorzystanie "tchnienia astralu" wydaje się bardzo prawdopodobne.


Astral, kopuły energetyczne, klatki tworzone przez obcych, demony wnikające w nasze mózgi, wiązki światła, wieloświaty - to zrobiło się ostatnio modne ... ale to nic nowego, to już było.

Wiele z tych bajek pozostało bajkami ale wiele urzeczywistniło się. Można już w bardzo szerokim zakresie zarządzać ludzkimi pragnieniami, marzeniami, obawami, lękami itp. Tzw. światy alternatywne także stają się coraz bardziej zrozumiałe.

Specjalistą w zakresie bajek o zarządzaniu ludzkim umysłem jest niewątpliwie mój ulubiony Philip Dick. To człowiek, który pamiętał przyszłość. Człowiek poruszający się w astralu bez żadnych ograniczeń /Wenus w Wodniku/.

On inaczej rozumiał pojęcie astralu, nazwał je VALIS /Vast Active Living Intelligence System/ czyli "Rozległy Czynny Żywy System Informatyczny - turbulencja w polu rzeczywistości, w której tworzy się spontaniczne, samokontrolujące się negentropijne zawirowanie dążące stopniowo do podporządkowania sobie otoczenia i wykorzystania go do tworzenia zestawów informacji. 

Charakteryzuje się pozorną świadomością, celowością, inteligencją, rozwojem i swoistą koherencją."

Właśnie ukazało się nowe wydanie książki Dicka "Radio Wolne Albemuth" /wydawnictwo Rebis, jak zwykle z piękną okładką W. Siudmaka/.

Powieść została napisana w 1976 r. a chwilami miałam wrażenie, że została napisana miesiąc temu.

Mamy tu prezydenta miernotę i zdrajcę, który poszukuje wymyślonych na potrzeby propagandy różnorakich wrogów zrzeszonych w tajnych organizacjach. 

Mamy służby, które podsłuchują, nagrywają i manipulują pozyskanym materiałem. Mamy haki i tzw. łamanie kręgosłupów. Mamy także podprogowe działania mediów. Mamy zastraszanie i przemoc psychiczną stosowane przez aparat państwa.

Z reguły w powieściach Dicka pojawia się stały schemat pokazujący totalitarną Amerykę w kontrze do totalitarnej Rosji ale nie tym razem ... tu konflikt amerykańsko -rosyjski przedstawiony jest jako jeden z chwytów propagandowych, który został uzgodniony w najbardziej tajnych gabinetach, a w istocie te rzekomo wrogie mocarstwa doskonale się dogadują i współpracują w celu zniewolenia obywateli.

... a prezydent Ameryki jest  "ruskim kretem" ... skąd my to znamy ?

Mamy tu także promienie światła, które zmieniają postrzeganie, mamy rozmowy z VALIS i sporą porcję metafizyki.

Polecam, świetna lektura.




czwartek, 7 lipca 2022

Trudny seans filmowy czyli o potędze bólu i dorastaniu

 

Hasło "ludzkość budzi się" niesie się po całym globie, jednak wyjątkowo /a może niewyjątkowo/ otula swoim czarem społeczeństwo w Polsce.

Piękne to wszystko, bardzo piękne ... szkoda tylko, że to bajka, pożywka dla infantylnych umysłów.

Wraz z końcem 2020 r. czas budzenia zakończył się. Obecnie już nie ma takiej możliwości. Kto zobaczył ten ma, kto nie zobaczył to pa, pa. Nie jestem wszak przekonana, kto na tym zyskał a kto stracił. Operacja, tak czy siak, będzie się odbywała a jedni będą ją przechodzili w narkozie a inni na tzw. żywca. Niestety "na żywca" to właśnie ci "obudzeni"... całym sercem łączę się w egzystencjalnym bólu.

Niektórym może się wydawać, że właśnie się budzą ale to tylko pozór oni po prostu zapadają w następny trochę inny sen.

To polskie budzenie ma swoje wielowiekowe tradycje i można pisać na ten temat rozprawy naukowe / podobnie się zaczyna i podobnie kończy. Ostatnie miało miejsce w latach 1976-89 ... i oczywiście subtelnie i niepostrzeżenie zamieniło się w następny sen.


Jak już wielokrotnie pisałam, najbardziej trafne spostrzeżenia i sugestie płyną z kreacji artystycznych.

Te najważniejsze są "evergreen" a nawet niekiedy ktoś o nich powie, prorocze.

Przypominam dzisiaj filmy Piotra Szulkina.

Ci, którzy nie znają, niech koniecznie obejrzą a ci, którzy znają, niech sobie przypominają ... bo to wszystko już było ... bo to wszystko już ktoś, kiedyś czuł i przeżywał.

1. Wojna światów - następne stulecie /film z 1981 r./  cały film

2. O-bi, O-ba. Koniec cywilizacji /film z 1984 r./   cały film

3. Ga, ga. Chwała bohaterom /film z 1985 r./  cały film

4. Golem /film z 1979 r./  cały film

5. Ubu król /film z 2003 r/   cały film

6. Mięso - Ironica /film z 1993 r. krótki metraż/  cały film

Dwie pierwsze pozycje najważniejsze.


Piotr Szulkin urodził się 26 kwietnia 1950 r.

W horoskopie bardzo mocno zaznacza się koniunkcja Księżyc-Pluton w Lwie. Pluton jest w 16 stp. /stopień Wodnika/.

Artysta wiedział, czuł i rozumiał, z jakim upodobaniem społeczeństwa /Księżyc/ pławią się w szlamie i ekskrementach SYSTEMU /Pluton/ i z jakim zaangażowaniem wzmacniają i rozbudowują go.

Widział także, jak szybko społeczeństwo jest w stanie urządzić się w przysłowiowej "czarnej d ..." /Pluton w Lwie, w stopniu Wodnika z bliskim sąsiedztwem Księżyca/.

Kiedy tranzytujący Pluton utworzy opozycję z Plutonem z horoskopu Szulkina to mroczna wizja przybierze całkiem realny kształt, może bardziej realny niż przypuszczamy.

A kiedy to nastąpi ... zgaduj zgadula ... a w 2032 r. /w 2033 r. tranzytujący Jowisz znacząco wzmocni Plutona/.

Filmy mroczne i ciężkie. Nie działają jak zimny prysznic czy wiadro zimnej wody na głowę ale jak kąpiel w szambie. Niekiedy potrzebna ... bo pomaga dorosnąć i zrozumieć.


I jeszcze jedno przypomnienie sprzed niewielu lat /pisałam już na ten temat na blogu/:

Jest 14.12.2017 r. Moskwa. Trwa coroczna, wielka konferencja prasowa W. Putina. Korespondent TVN w Rosji, Andrzej Zaucha, zadaje pytanie dotyczące zwrotu wraku i dalszego śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

Putin odpowiada niczym przygłupiemu dziecku i kwituje ostatecznie ... "dorośnijcie".

Gdy zostają skierowane tego typu słowa, do jakiegoś narodu, w czasie bardzo mocnego skupienia Słońca, Saturna, Merkurego i Wenus w drugiej połowie znaku Strzelca /kwadrat do drugiej połowy Ryb/ to należy przemyśleć taki przekaz, nawet jeśli był on wypowiedziany całkiem nieświadomie.

Ten przekaz mógł po prostu oznaczać : drodzy Polacy zadbajcie o sprawy swojego kraju, skupcie się na tym co istotne ponieważ nadchodzą ciężkie czasy ... ja wujaszek Putin wam to mówię.

Weźcie odpowiedzialność za siebie bo kiedy Neptun wejdzie w drugą połowę Ryb to będziecie mieć "jesień średniowiecza"... przygotujcie się.


A jednak te powyższe kwestie są takie nieprzyjemne, taki duży dyskomfort powodują ... ach, ach, ach ... nie chcę mieć nic do czynienia z takimi strasznymi wizjami ... one mogą obniżyć moją wibrację. Muszę szybciutko biec i popatrzeć na motylki i aniołki żeby wibracja półidioty wzrosła do całego idioty.

"Pozytywne wibracje" zawsze i wszędzie były bardzo wskazane. Być może niedługo będą mówić, że pozytywnymi wibracjami będzie się strzelać z karabinu.

Cabaret

Pierwszy raz, ten fragment filmu, zamieściłam na moim blogu w 2014 r. Był swoistą ilustracją do przedstawianych prognoz. To wtedy był czas na "budzenie się", na dorastanie.

Teraz czas minął.

Ale przyjdzie znowu ... za jakieś trzydzieści lat a może za pięćdziesiąt.