poniedziałek, 18 października 2021

Wyjście z Matrixa, cz.2

 

Uran wraz z Księżycem symbolizują Matrix. Jest to zbiór zasad, prawd, wytycznych, które ujęte są w postaci cyfr, tabel, algorytmów. Jednak rzędy cyfr, stanowiących ideę nowego świata, nie są w stanie zapanować nad nim bez aktywnego współdziałania z tzw. czynnikiem ludzkim.

Czynnik ludzki reprezentuje Neptun i Pluton czyli organizacje-władza rozprzestrzeniające idee /Neptun/ i strażnicy i tzw. obsługa kontrolująca właściwy przebieg procesu /Pluton/. 

Władza i jej strażnicy /czyli ludzie Systemu/ przejmują kontrolę nad ideą Matrixa, kiedy Neptun z Plutonem spotykają się w 9 stp. Bliźniąt - jest rok 1891-93. Nie przez przypadek pojawia się w tym czasie pojęcie "syjonizm" co daje początek rozrastaniu się tego ruchu /początkowo w Niemczech/.

Strażnicy /Pluton/ integrują się z ideą Matrixa w czasie koniunkcji Pluton-Uran w 1965-67 r. w 18-20 stp. Panny. Jest to czas pojawienia się przodka internetu. Jest to także czas starć na Bliskim Wschodzie a w następstwie zagnieżdżania się syjonizmu w tym regionie /przy aktywnym wsparciu sponsorów zza oceanu/. To, co okazało się udanym eksperymentem na kontynencie amerykańskim, zostanie rozprzestrzenione na cały świat.

Organizacja-władza utożsamia się z ideą Matrixa w czasie koniunkcji Neptun-Uran w 1992-94 r.

Jest to czas ostatecznego "przereformowania się" ZSRR, powstania Unii Europejskiej, wojny w Bośni oraz operacja "Most" /przerzut żydów z ZSRR do Izraela/.


Najmniej stabilnym elementem tego zespołu jest Pluton. Matrix /Uran/ ochoczo pożre, przeżuje i wypluje swoich strażników i żołnierzy aby w ich miejsce pojawili się nowi, bardziej oddani /np. pozbawianie przywilejów osób wspomagającym wcześniejszą władzę/. Pluton ma charakter ziemski a w związku z tym jest przejściowy, kruchy, degenerujący się.

Pluton związany jest z cielesnością i wolnością osobistą dotyczącą cielesności -można ją szybko zawłaszczyć, zdegenerować, zniszczyć. Nie szukajmy wolności na poziomie cielesnym, nie epatujmy tym bo będzie nam odebrane.

Poszukajmy wolności na poziomie Marsa /wolność duchowa, wolna wola/ - tu ograniczenia może nam postawić jedynie Wielki Architekt lub my sami. 

Ograniczenia, które często odczuwamy, są na ogół jedynie wrażeniami, które błędnie interpretujemy.

Jeśli natomiast wchodzimy w rolę plutonicznych strażników Matrixa /System/ to musimy liczyć się z upadkiem. W najbliższym czasie takich upadków mogą doświadczyć ludzie SYSTEMU urodzeni w latach 1946-53.

Zdecydowanie trudniej pozbyć się władzy-organizacji, którą reprezentuje Neptun. To oni dumnie krocząc niosą na sztandarach idee Matrixa a następnie podstępnie rozprzestrzeniają je /użyźniają nią glebę społecznych zachowań/. Neptuniczne wpływy przechodzą na nas z pokolenia na pokolenie poprzez takie "instytucje" jak naród, państwo, rodzina.

Przypominam, że Neptun to także organizacje, partie, sekty, kościoły itp. a to co głoszą, to nie są prawdy objawione. Nie przywiązuj się do tych opinii, traktuj je jako show lub nie słuchaj. 

Neptun bardzo lubi podszywać się pod "głos Boga", kreuje "namaszczonych przez Boga". Neptun poprzez władzę-organizacje niszczy lub wchłania indywidualizm.

Z drugiej strony to właśnie indywidualizm może skutecznie przeciwstawić się władzy, która rozprzestrzenia i celebruje Matrix.


Matrix jest ściśle związany ze znakiem Bliźniąt, tam rozwija się i rośnie, tam znajduje możliwości aby oddziaływać na świat. 5-tym domem liczonym od znaku Bliźniąt jest Waga i to właśnie tam Matrix wykreuje nowe społeczeństwo z nowymi zasadami.

Natomiast Matrix jest kreacją naszych pragnień, marzeń i chciejstw, które wypełniają znak Wodnika. W Wodniku tworzone są pokłady astralnych śmieci, które odpowiednio monitorowane i kanalizowane wygenerują w Bliźniętach Matrix /Bliźnięta to 5-ty dom od znaku Wodnika/.

Im więcej niezrealizowanych pragnień i chciejstw /a tym samym frustracji z tym związanych/ tym intensywniejsze rozrastanie się Matrixa.


Spróbujmy więc wraz z Uranem usunąć z horoskopu Neptuna i Plutona i popatrzeć na energie zupełnie z innej perspektywy. Być może dowiemy się dużo więcej o swoich możliwościach i potencjałach.

Jeszcze całkiem niedawno horoskop nie uwzględniał tych trzech planet a astrologowie świetnie radzili sobie bez nich.

Globalistyczne planety Uran, Neptun i Pluton wnoszą do horoskopu zgiełk porównywalny z zamętem, jakie wnosi Matrix i System, do naszego życia.

Spójrzmy na nasze życie wykluczając powyższe planety. Być może wtedy nastąpi przebudzenie.

Pamiętajmy jednak, że od czasu zaznaczenia Urana na mapie nieba, planeta prawie trzykrotnie obiegła zodiak. Idąc więc tropem Nolana i jego "Incepcji" jesteśmy zanurzeni w trzykrotnym śnieniu.

Od 1781 r. ludzkość buduje swoje życie na śnie, na iluzji ... a bączek się kręci ...

Czas na wybudzenie się, z tego trzypoziomowego snu, mamy do połowy 2025 r. - o wyjątkowym układzie planetarnym w najbliższym poście.





czwartek, 30 września 2021

Wyjście z Martixa, cz.1


Na początku był chaos. 

Chaos nie jest "formą", która sprzyja pojawieniu się materii. Pojawił się więc "porządek rzeczy" - energie wchodziły w interakcje, atomy nauczyły się swoich tras i wzajemnego oddziaływania na siebie, planety /których jeszcze nie było/ poznały swoją naturę itd. Pojawiły się zasady, dzięki którym mogła zaistnieć materia. Za ten skomplikowany proces symbolicznie odpowiada znak Strzelca i planeta Merkury - Wielki Budowniczy utkał matrycę, która stała się punktem wyjścia do ... wszystkiego. Nie było jeszcze "nic" ale był już plan, jak to "nic" ma działać i w granicach jakich praw ma funkcjonować.

* Poszukaj w natalnym horoskopie Merkurego oraz prześledź jego dyrekcyjną drogę. Sprawdź, czy Merkury niesie ze sobą inspirację ku naturalnemu porządkowi i w jakiej sferze życia jest to zaznaczone.

Miejsce, w którym znajduje się Merkury jest obszarem, gdzie możesz czuć się Wielkim Budowniczym i gdzie możesz kreować swój "porządek rzeczy".

Merkury znajduje się najbliżej Słońca i jego energia powinna być całkowicie czysta.

Dzięki Merkuremu masz niezbywalne prawo a nawet obowiązek życia w swoim indywidualnym "porządku rzeczy". Być może nie jest to proste, nie udaje się ... no cóż ... jesteś przecież jednocześnie zanurzony w Martixie.


Kiedy człowiek przychodzi na ziemski świat już od pierwszych chwil wkracza w Matrix.

Szamanka, akuszerka, położna, lekarz przyjmują poród wedle określonych procedur, zasad, zwyczajów.

Opieka nad dzieckiem także przebiega zgodnie z tymi procedurami - uzależnione są jedynie od czasu zaistnienia, miejsca, rozwoju cywilizacji, wiary w coś lub kogoś itd.

Dalszy rozwój, edukacja, społeczne interakcje oparte są wyłącznie na zasadach, które ktoś, kiedyś wymyślił i postanowił spopularyzować lub narzucić innym.

Jesteśmy w królestwie Urana i znaku Bliźniąt. To te energie rozbudowują sieć Matrixa.

O ile Merkury był iskrą-początkiem, która porządkowała energetyczny chaos to Uran jest przyczynkiem do porządkowania ziemskiego świata materii.

Matrix to po prostu tworzenie zasad porządkujących nasz żywot a symbolicznie odpowiada za to znak Bliźniąt i planeta Uran.

*Poszukaj w natalnych horoskopie Urana oraz prześledź jego dyrekcyjną drogę. Zastanów się, czy doświadczyłeś ze strony Urana tzw. nacisków społeczno-środowiskowych.

Pozycja Urana wskaże gdzie występują szczególnie intensywne impulsy działań Matrixa, jaki obszar życia obejmują. 

Zastanów się jakie zachowania wynikają z uranicznych nacisków. Prawdopodobnie nie są to cechy charakteru a zaimplementowane przez szeroko pojęte środowisko schematy zachowań.


Nie należy jednak traktować Urana jako demonicznej energii - wszak tworzy on fundamenty cywilizacji /ocena cywilizacji będzie zależna od wielu czynników/.

Jeśli w horoskopie spotkamy mocne, pozytywne aspekty /lub opozycję/ Urana i Jowisza to prawdopodobnie dość szybko zauważymy, jak oplatają nas macki Matrixa i pojawi się bunt a w dalszej kolejności zaczniemy poszukiwać dróg wyjścia z tej niekomfortowej sytuacji. Możemy nawet wykorzystać "dorobek" Urana aby zbudować swój osobisty porządek rzeczy.

Jak to mówił Newton, "trzeba wejść na ramiona gigantów" /czyli na ramiona Urana/, zrobić dziurkę w łepetynce i wpuścić, co nieco, czystego światła od Pana Merkurego.

Pamiętajmy ponadto, że Uran to nie tylko energie. To twarde ziemskie działania - to systemy edukacji, wiedza zatwierdzona i opisana w książkach i podręcznikach, to zarządzenia, nakazy i zakazy administracyjne, to media i manipulacja, to socjotechnika i inżynieria społeczna, to społeczny ostracyzm i brawa tłumu, to techniki komunikowania się, to systemy ocen, nagród i kar i ... to najgorsze ... to ściągnięte brwi cioci Kaśki na imieninach, kiedy bierzemy plasterek szyneczki, paluszkami /bezczelnie i prostacko/. 

Uran, który tworzy negatywne aspekty z innymi planetami wskazuje, że Matrix nas wchłania i zatrzymuje a my czujemy się prowadzeni na ... SMYCZ-y.

*Tranzytujący Uran pokazuje jak w skali globalnej rozrasta się Matrix. Tranzytujący Merkury i Mars działają na Urana niszcząco, ograniczająco. Przede wszystkim skutecznie diagnozują postępujące zmiany oraz pozwalają dostrzec absurdalność tych zmian oraz ich miałkość.

Można to dostrzec /szczególnie intensywnie/ w czasie koniunkcji lub kwadratury Marsa lub Merkurego do Urana. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce w styczniu tego roku /okolice czasu zaprzysiężenia prezydenta USA - Merkury w kwadraturze do Urana 12-13.01, Mars w koniunkcji z Uranem 18-21.01/.

Jeśli ktoś, w owym czasie, nie zobaczył matrixowej ośmiornicy to prawdopodobnie już jej nie zobaczy. 


Strzelec i Bliźnięta są znakami opozycyjnymi. Jeden pokazuje "porządek wszystkiego" drugi porządek ziemskich i ludzkich gier. Merkury niesie oświecenie i pozwoli zakrzyknąć Eureka! a Uran wszystko usystematyzuje i zapisze ale jednocześnie założy wędzidło poprawności. Uran przypnie medal w klapę, wciśnie w rękę "Oskara" lub wypisze czek w nagrodę za nową poprawność - Uran naznaczy a człowiek musi się starać aby pozostać godnym tych uranicznych namaszczeń /pozytywnych lub negatywnych/. 

Proszę pamiętać, że Uran to certyfikat przydatności lub nieprzydatności, to pieczęć na rękawie, to kod paskowy, to wytatuowany numer na przedramieniu.

Uran to wskazania i porady jak należy czyścić buty, jak jeść bezę, jaki krawat założyć do koszuli w grochy /proponuję w motyle/, jak ugotować zupę, jak się rodzić i jak umierać.

Uran to przepisy na wszystko ... na ciasto drożdżowe i na życie.

Chcesz uwolnić się z Matrixa to zacznij od spraw drobnych .... o ile drobną kwestią jest upieczenie np. dobrego sernika /ach ta słodycz i kremowa konsystencja, ach ta aksamitność i zapach powodujący gwałtowny ślinotok /. Wykorzystaj pewne istotne zasady i wskazówki a potem twórz swój własny przepis na sernik. Stopniowo, krok po kroku uwalniaj się od schematów i wytycznych, które świat zewnętrzny usilnie propaguje. 

Kiedy tworzymy swój własny, osobisty porządek rzeczy nasycamy, wszystko to co później  powstanie, energią Merkurego - mówimy wtedy o boskiej geometrii, boskich proporcjach, harmonii, idealnym balansie itd. Możemy piec ciasto i szyć sukienkę, możemy budować dom i uprawiać ogród, możemy dbać o swoje ciało, możemy zarządzać ludźmi, możemy produkować coś zgodnie z zasadami boskiej harmonii /czyli zasadami Merkurego/.

*Jeśli tranzytujący Uran tworzy opozycję, koniunkcję lub trygon do twojego natalnego Jowisza  wykorzystaj to. Jeśli tranzytujący Jowisz tworzy opozycję, koniunkcję lub trygon do natalnego Urana  wykorzystaj to. Mogą być także sekstyle.

Wykorzystaj opozycję Uran-Merkury /jeśli taka pojawia się w horoskopie/. O opozycji Merkury-Uran już pisałam /ostatnia część posta z 22.10.2020 "Stan zagrożenia, cz.1"/.

Powyższa konfiguracja planet tranzytujących będzie miała miejsce 13-14 listopada - Merkury w 13 stp. Skorpiona a Uran a 13 stp. Byka. Pełnia w Skorpionie będzie miała miejsce 18 listopada.

Najbliższa opozycja planet akcentuje relację pomiędzy wolnością /tej z samego, najwyższego źródła/ a znaczeniem i wartością naszej pracy, zdrowia, możliwości zaspakajania naszych podstawowych potrzeb /a więc wolnością fizyczną, biologiczną, ziemską/. Być może pokazane zostaną zasady i porządek rzeczy dotyczący poczucia wolności.

Należy jednak pamiętać, że słowa omawiające energie brzmią spokojnie i sympatycznie natomiast, kiedy te same energie przeniesiemy na plan horoskopu państwa czy innych struktur społecznych, otrzymamy często trudne, niebezpieczne wydarzenia. W tym przypadku opozycja planet może stać się przyczynkiem do wprowadzenia przez rządy /globalnie/ certyfikatów umożliwiających fizyczne funkcjonowanie. 

Bądź uważny, ponieważ opozycyjne energie mogą wprowadzić w błąd i to co niesie Uran zostanie odebrane jako przekaz Merkurego. 

Jest to także czas "alchemików", którzy przy pomocy ... pewnych sobie tylko znanych zabiegów, tworzą sytuację "jak na dole, tak na górze".

Jednak dzisiejsi "alchemicy" to bardzo dziwne indywidua i np. medialnie rozprzestrzeniają zasady dotyczące normalności i nienormalności w jakiejś dziedzinie a następnie już tylko oczekują i obserwują jak te zasady wnikają w społeczeństwa i przyjmowane są jako jedyne, wręcz pochodzące od samego Najwyższego.


Wpływy Urana nie są wszechpotężne. Sama energia Urana nie byłaby istotna gdyby nie Księżyc. 

To nasz satelita rozprzestrzenia je i nadaje ponadnaturalne znaczenie. Księżyc ściśle związany jest ze znakiem Wagi a więc ze społecznymi interakcjami "ja-oni". To działanie Urana wespół i zespół z Księżycem daje tak silne naciski środowiskowe, taką chęć bycia jak inni, taką pogoń za nowinkami i tak wielkie zagubienie się w świecie zewnętrznym. 

Ostatnim etapem współdziałania Urana z Księżycem jest powstanie "chmury" złudnych wyobrażeń, oczekiwań i pragnień, które stworzą świat Wodnika /astral/ i zostaną określone jako raj na ziemi lub kraina wiecznej szczęśliwości.

Pamiętajmy, że Saturn /w Wodniku/ w kwadraturze do Urana /w Byku/  pokazuje ten proces, ostrzega i jednocześnie niesie wielki dyskomfort ... ale dyskomfort minie, nastąpi przyzwyczajanie się do pewnych procesów a Matrix będzie pęczniał, rozrastał się, rozprzestrzeniał.

*Pozbądź się w sposób symboliczny Urana z horoskopu - wykreśl go z horoskopu, zamaluj itp. ... nie ma, przepadł bez śladu.

Pamiętaj, że astrologia odnosiła największe sukcesy, kiedy Urana, Neptuna i Plutona nie znano.

Można przyjąć, że rok odkrycia Urana /1781 r./ jest początkiem globalizacji.

Być może zbyt duże znaczenie nadajemy Uranowi tak w życiu jak i w astrologicznych rozważaniach.

Np. USA, bez Urana w horoskopie, nie panoszyłyby się po świecie narzucając swoje pomysły. Nie byłoby natarczywego promowania "amerykańskości" i nikomu by nie przyszło do głowy żeby nazywać ten kraj ostoją demokracji. Ot, duże silne państwo ze zbójeckimi tendencjami, przeprowadzające nieustanne eksperymenty na swoich obywatelach, w celu osiągnięcia idealnego i przydatnego modelu społecznego /z punktu widzenia władzy, oczywiście/. Nastąpił by "porządek rzeczy" ... maska by spadła, makijaż się rozmazał a o fotoshopie nawet nikt by nie pomyślał.

Jeśli zechcesz porzucić Urana to pamiętaj, że możesz wokół siebie zobaczyć inne twarze, maski spadną.

Pamiętaj także, że twoja uraniczna maska także spadnie - lepiej być gotowym na taki ekshibicjonizm.

Bądź przygotowany na przepadek telefonu, awarię komputera, nagły samozapłon telewizora itd.







środa, 22 września 2021

Wszechogarniający Matrix


Matrix był, jest i będzie.

Żyjemy w nim i funkcjonujemy od zawsze, to stan naszego umysłu. Matrix jest nasz osobisty, sami go sobie tworzymy. Jest naszym nieodłącznym towarzyszem w wędrówce przez życie, znamy go, często lubimy a nawet  niekiedy uwielbiamy. Nasze indywidualne oceny, wyobrażenia, pragnienia tworzą nasz osobisty Matrix.

Problem pojawia się, kiedy nasz /"mojszy"/ Matrix nie współgra z Matrixem innych osób /"twojszym"/.

Jeśli "ci inni" mają większą moc oddziaływania to ich Matrix zdominuje nasz osobisty - pojawi się wrażenie, że jesteśmy wciągani/zasysani w w świat wyobrażeń innych ludzi. Niekiedy to zasysanie jest całkiem przyjemne i nawet nie zwracamy uwagi, że zaczynamy żyć i funkcjonować zgodnie z cudzą receptą na życie. Powiemy nawet, że jesteśmy modni, trendy, nowocześni, otwarci lub całkiem odwrotnie ,,,, że trzymamy się tradycji, starych reguł.

Tak się dzieje od zawsze.


Obecny czas jest wyjątkowy. "Obcy" Matrix wytworzony został przez wielkie organizacje, korporacje, ludzi o nieograniczonych możliwościach. Nasz osobisty Matrix nie ma szans w tej nierównej walce.

Z jednej strony "władza" narzuca nowe zasady gry, nowe systemy wartości, nowe wyobrażenia a my próbujemy się przed tym obronić. Z drugiej strony czyha inne niebezpieczeństwo w postaci pseudo oświeconych, którzy natrętnie narzucają nam jedyne drogi ratunku. A to zaproponują "czerwoną pigułkę" a to "czarowne zielska zaprawione boskim oddechem" a to "schody do nieba, które mają nas wznieść na tzw. wyższe wibracje - a to wszystko to taka nowa alternatywna religia a tym samym także cudzy Matrix.


Przez najbliższe około 180 lat, świat będzie zdominowany przez energie znaków powietrza /Wodnik, Bliźnięta, Waga/. To znaki o największym działaniu społecznym. Energie te wpływają niszcząco na indywidualną wolność fizyczną/cielesną, na intuicyjność oraz na postrzeganie zmysłowe. 

To energie odrywające człowieka od ziemi /organoleptycznego doświadczania życia/ a wprowadzające go w stan "bujania w obłokach". 

Bliźnięta /środowisko człowieka, szkoła, administracyjne instrukcje, systemy wartościowania/, Waga /prawo i społeczeństwo/ i Wodnik /ziemski astral utkany przez społeczne wyobrażenia/ tworzą bardzo silny i spójny Matrix. Widzimy jednak jedną stronę medalu tego matrixowego władztwa - globalizm, korporacjonizm, odbieranie wolności przez "możnych tego świata", odbieranie maluczkim ostatnich skrawków planety. Nie widzimy natomiast rozrastania się pozornej "opozycji", która tworzy nowy globalny świat niby duchowy - połączenie wspólną ideą i myślą, wspólnota odczuwania, wiara w idealny świat itp. bzdury. To druga strona tego samego medalu ... być może bardziej podstępna.


Przypominam, że ostatnie panowanie znaków powietrza przypada na lata 1200-1400 i jest to czas, kiedy na terenach Europy wschodniej, panowie w płaszczach z czarnym krzyżem odbierali tubylczej ludności wolność, ziemię, zwyczaje. W zamian zostawili swoje zasady, prawo i jedynie poprawną, obowiązującą religię, która z całą pewnością miała ten ciemny lud podnieść na wyższy poziom wibracji ... także jedyny i obowiązujący.


W horoskopie możemy obserwować Matrix poprzez znak Wodnika, Bliźniąt i Wagi.

Uran i Księżyc w negatywnych aspektach do innych planet może wskazywać, że jesteśmy podatni na zasysanie przez Matrix i jakiś fragment naszego życia zostanie zdominowany przez wpływy zewnętrzne lub, że bierzemy czynny udział w globalistycznych przemianach.

Pozytywne aspekty Urana i Księżyca do innych planet mogą wskazywać, że globalny Matrix umocni nasz indywidualizm - czy przyniesie to wymierne korzyści ? ... to pokażą inne aspekty w horoskopie.

Obecne konfiguracje planetarne, które możemy obserwować dość długi czas, dają nam okazję aby przyjrzeć się jak ten mechanizm działa /kwadratura Uran-Saturn i półkwadratura Uran-Neptun/.

Energie znaków powietrza, które są kluczowe w rozbudowywaniu się Matrixa, oddziałują podstępnie, niepostrzeżenie niczym mgła /jak u Carpentera/, jak zimne powietrze przedostające się przez nieszczelne okno. Zmiany bardzo trudno uchwycić.

Myślę, że obrazem takich energii jest narzędzie inżynierii społecznej nazywane "oknem Overtona".


Jednak najważniejsza kwestia w tym temacie to pytanie ... czy można "wyjść" z Matrixa ? 




czwartek, 9 września 2021

Niekończące się wakacje, cz. 2

 

Czas odpoczynku dla Wagi to energia Wodnika. Wytchnienie i relaks przyniesie czas spędzony z przyjaciółmi lub z ludźmi, z którymi związana jest wspólnotą myśli, ideą, planem na przyszłość.

Waga lubi marzyć, wtedy odpoczywa. Plany urlopowe bardzo często także utkane są z marzeń a marzenia, jak to często bywa, nie spełniają się. W związku z tym Waga bywa często rozczarowana wakacyjnym odpoczynkiem ... i zaczyna natychmiast marzyć o następnych idealnych wakacjach.

Znak Lwa zajmuje 11-ty dom licząc od znaku Wagi a to także wskazuje, że takie prawdziwe, idealne wakacje pozostają w sferze pragnień i marzeń.


Skorpion odpocznie w energii Ryb. Zaszyje się gdzieś, gdzie wzrok ludzki nie sięga. Może wystarczy mu klasztor a może będzie poszukiwał skarbów w zatopionym Titanicu. Nawet pobyt w szpitalu będzie dla niego odpoczynkiem /może dosyć kontrowersyjnym/. 

Jeśli Skorpion wejdzie w kolizję z prawem /w wyniku finansowych perturbacji/ i trafi do zakładu penitencjarnego, to być może napisze tam książkę "Jak zdobyć 100 mln $ i mieć 10 -letnie darmowe wakacje".

Dla Skorpiona energie Lwa zajmują jego 10-ty dom więc przyjemności i wygoda życia są tym do czego dąży i co oznacza sukces. Jemu się to po prostu należy ...


Strzelec poszuka relaksu w znaku Barana. Przyjemność zapewnia mu sam fakt istnienia, bycia sobą, uwolnienia się od otaczającego świata. Lubi więc po prostu poleżeć i nie robić nic lub robić to, na co ma ochotę. Lubi także zajęcia sportowe /poczucie własnego ciała i jego możliwości/.

Lew zajmuje 9-ty dom osoby ze znaku Strzelca i z tego powodu Strzelec może dosyć "lekko" podchodzić do spraw związanych z wyższymi studiami i z zagadnieniami prawnymi /często ma w tych kwestiach szczęście a z problemów wychodzi obronną ręką/.


Wakacje Koziorożca są jeszcze bardziej kontrowersyjne niż wakacje Raka. Koziorożec zupełnie nie rozumie pojęcia "odpoczynek". Jego 5-ty dom znajduje się w Byku i Koziorożec relaksuje się tworząc, budując itp. Mały czy duży Koziorożec, który wyjeżdża nad morze, musi mieć łopatkę, wiaderko i foremki /będzie budował zamki z piasku/, w górach gotów wygrzebać jaskinię konkurującą z "Mroźną" a zwiedzając wieżę Eiffla będzie oglądał wszystkie nity spajające budowlę. Koziorożec, w basenie hotelowym i z drinkiem w ręku, czuje się nieszczęśliwy a jego myśli krążą wokół pieniędzy wydanych na ten beznadziejny, bezproduktywny niebyt.

Koziorożec energią Lwa dysponuje w 8-mym domu więc dużo radości sprawia mu kapitał, wygrana, łaskawy los, fart - radość niestety jest krótka bo Koziorożec już chwilę później zastanawia się, jak konstruktywnie i rozsądnie spożytkować zrządzenia losu.


Wodnik odpocznie i zabawi się w atmosferze Bliźniąt. Wyjazdy wakacyjne będą więc raczej krótkie, często w towarzystwie znajomych lub rodziny. Wodnik uwielbia jeździć, przemieszczać się. To ten osobnik, który powie, że podróże kształcą. Wodnik powinien uczyć się języka obcego podróżując, rozmawiając z przypadkowymi ludźmi.

Wodnik odpocznie czytając książkę, wertując internet lub po prostu plotkując. U Wodników czas wakacyjny wyjątkowo szybko mija.

Luzackie energie Lwa, Wodnik ma w 7-mym domu horoskopowym więc często zdarza się, że Wodnik pozuje na osobę rozrywkową i wyluzowaną lub Wodnik prawdziwą radość życia zrealizuje poprzez partnerstwo. Zdarza się także, że to partner Wodnika jest osobą, która jest czerpie z życia wszystko co miłe i przyjemne.


Ryby zrelaksują się w gronie rodzinnym, w domu lub w grupie ludzi, którzy tworzą "dom" /np. w aśramie, w  grupie medytacyjnej itp./ - odpowiadają za to energie Raka.

Zadowolone Ryby powiedzą ... "było świetnie, czułem się jak w domu".

Popularne, lwie wypoczywanie postrzegane jest jak praca, obowiązek, działanie z rozsądku.

Lew jest 6-tym domem dla Ryb więc często praca i proste codzienne obowiązki są traktowane jako przyjemność i wykonywane są z dużym zaangażowaniem  /"z sercem"/.

Bardzo często Ryby pracują w miłej atmosferze lub w ładnym, przyjemnym miejscu.


Planety ciężkie, które pojawiają się w znaku Lwa lub w znaku, który jest 5-tym domem liczonym od  słonecznego znaku w horoskopie, bardzo poważnie ograniczają odczuwanie przyjemności i radości /Saturn, Neptun, Pluton/ lub wprowadzają niespodziewane perturbacje w wakacyjnych uciechach /Mars, Uran/.


_________________________________________________________

Mapa nieba :

- Mars /w Pannie/ tworzy trygon z Plutonem i opozycję z Neptunem. Pluton i Neptun bardzo mocno związane są z tzw. stanem pandemicznym i prawdopodobnie już zapadają decyzje o ewentualnych obostrzeniach związanych z tym tematem - aktywizują się wraz z tranzytem Słońca przez 22-25 stp. Panny czyli około 15-18 września. 

Opozycja Mars-Neptun związana jest także z wprowadzeniem stanu wyjątkowego na obszarze przygranicznym Polski. Dzięki tej opozycji widać jak tematy pandemiczne splatają się z rozgrywkami geopolitycznymi.

Nie można wykluczyć, że pewne tereny Polski /o specjalnym przeznaczeniu/ mogą zostać wyodrębnione i wzięte w swoisty "zarząd komisaryczny" np. przez struktury wojskowe.

- Wenus /w Wadze/ działa kwadraturą na Plutona i działa studząco na zapędy Plutona /#Szczepmysię/.

Dodatkowo Jowisz wspiera moc Wenus trygonem więc wątpliwości szczepionkowe namnażają się a ponadto do głosu  mogą dochodzić instytucje lub organizacje przedstawiające inne poglądy.

-  Merkury tranzytując znak Wagi także będzie podważał pseudoautorytety pseudomedyków i pozostałej medialnej swołoczy /Merkury w kwadraturze do Plutona/.

Merkury pod koniec września wchodzi w retrogradację więc kwadratura wystąpi dwukrotnie /22-24.09 i 2-3.11/

Słońce aktywizuje pozycję Merkurego i Wenus 17-18.10.

Są to tranzyty, które objawią kompletną miałkość tzw. opozycji oraz całkowite uzależnienie od SYSTEMU.

- W podobnym czasie /21-24.10/ Mars stworzy kwadraturę z Plutonem - nie można wykluczyć zarządzeń czy dekretów dającej więcej praw wojsku.

- Naprzemienne aspekty trygonów i kwadratur tworzą rozedrganie, zmienność opinii i decyzji.

Retrogradujący Merkury /28.09-19.10/ także nie jest łaskawy podejmowaniu decyzji, planowaniu, wdrażaniu czegoś nowego.

Kwadratury z Plutonem będą tworzyły planety w Wadze więc prawdopodobnie będą dotyczyły spraw społecznych, decyzji administracyjnych, aktów prawnych. Retrogradujący Merkury może także sugerować, że wiele z tych decyzji będzie obarczonych błędem prawnym.


______________________________________________________

Pani Katarzyno bardzo dziękuję za niezmienne zainteresowanie moim blogiem.

Bardzo dziękuję także za troskę. Miała Pani rację, urlopowałam się ... tyle, że w bardzo "koziorożcowym" stylu czyli "urobiłam się okrutnie".



czwartek, 2 września 2021

Niekończące się wakacje, cz.1

Wakacje czyli czas wypoczynku, uwolnienia się od obowiązków, hulanek, swawoli i tzw. byczenia się symbolicznie związane są ze znakiem Lwa a tym samym z 5-tym domem horoskopowym.

Intencją znaku Lwa i 5-tego domu jest niesienie radości i przyjemności. Jednak czy zawsze ten znak spełnia nasze wakacyjne oczekiwania ?


Pamiętajmy, że znak Lwa jest naturalnym 5-tym domem dla Barana i ten właśnie znak potrafi docenić lwie radości, on się potrafi "byczyć" a może raczej "baranić".

Jeśli ktoś, kiedyś wymyślił standardy wakacyjnego wypoczynku, to prawdopodobnie był to Baran. On nie tylko potrafi smakować radość życia ale potrafi nią zarażać innych. To prawdziwy wodzirej. W skrajnej formie niekiedy przymusza innych do zabawy i folgowaniu sobie /panie robią kółeczko a panowie klaszczą w rączki, a teraz mały toaścik itp./. 

Pozostałe znaki mają jednak zupełnie inne preferencje /bo przecież ich 5-ty dom zajmuje inny znak/.


Byk z 5-tym domem w znaku Panny największą przyjemność i smak życia doświadczy w pracy a jeśli już oderwie się od pracy zawodowej to chętnie odpocznie na działce lub w ogrodzie, gmerając w ziemi. Nad morzem będzie zbierał bursztyny a z gór przytaszczy worek ciekawych okazów kamieni. Chętnie skorzysta także ze SPA aby wzmocnić swoją nadwątloną fizyczność. 

Byk w rozkoszny niebyt zapada się w domu /oczywiście najlepiej wśród pięknych przedmiotów, dobrego papu i miłych i oddanych członków rodziny. 

Właśnie z tego powodu Byk lubi własność, nieruchomości, domy, siedliska /najlepiej z kucharzem, kamerdynerem i ogrodnikiem w pakiecie/.


Bliźniak z 5-tym domem w Wadze lubi poznawać ludzi /na wycieczkach, na spotkaniach, na manifestacjach, w internecie/.  Bardzo ważny w spędzaniu miłych chwil jest partner dający mu wiele radości. Bliźniak może spędzać wakacje gdziekolwiek i w dowolny sposób. Najważniejsza jest osoba z którą ten czas spędza. 

Przyjemności znaku Lwa nie są warte wakacyjnego czasu - wystarczą krótkie weekendowe wypady /szybka impreza, szybka wycieczka, szybki romansik, szybka wódeczka z kolegami/.


Rak z 5-tym domem w Skorpionie to bardzo skomplikowany przypadek. Z jednej strony przyjemność i radość daje mu wszystko to, co przynosi zysk - może tańczyć, opalać się, zwiedzać muzea ale pod warunkiem, że z tego wszystkiego będą jakieś profity /oczywiście niekoniecznie finansowe/.

Z drugiej strony tradycyjne wakacyjne wyjazdy i przyjemności stanowią wartość, z którą należy się obnosić, zamanifestować fakt doświadczania przyjemności i rozrywek.

Lew w 2-gim domu i Skorpion w 5-tym niestety często przynoszą tendencję do hazardu lub innych ryzykownych przedsięwzięć /bo to tak przyjemnie, kiedy możemy pospekulować z szansą na wielką wygraną/. 

Rak to znak, który miesza i plącze sprawy przyjemności i rozrywki z kwestiami finansowymi - często ma szczęście i pojawia się łatwość w zarabianiu pieniędzy ale niestety występuje także brak rozwagi i infantylność.


Lew z 5-tym domem w Strzelcu najchętniej urlopuje się w krajach o innej kulturze. Poznaje nowe zwyczaje, nowych ludzi, języki. Uczy się, doświadcza inności. Często urlopy związane są z pasją, hobby itp.

Lew jest esencją radości życia więc żyje w przekonaniu, że jego towarzystwo jest darem niebios dla innych osobników - często tak jest /np. w przypadku artystów/ ale niestety nie zawsze i wtedy mamy do czynienia z niedowartościowanym tyranem.


Panna z 5-tym domem w Koziorożcu doświadczy błogostanu i radości, kiedy za ciężką i wytrwałą pracę otrzyma nagrodę lub medal /najlepiej z owacjami na stojąco/. Uprzyjemni sobie życie przebywając wśród autorytetów, ludzi wysoko postawionych w społecznej hierarchii. Wakacje ... i owszem ale takie, które podniosą jej wiedzę, świadomość lub stworzą okazję wspięcia się na wyższy poziom kariery.

Tzw. wyjazdy integracyjne mogą być przez Pannę bardzo umiejętnie wykorzystane.

Wakacyjny i rozrywkowy Lew zajmuje dla niej 12-ty dom więc wszelkie przyjemnostki zrealizuje w tajemnicy w poczuciu wyzwolenia się od wszystkiego i wszystkich.


_______________________________________________________

Aktualności społeczno - polityczne :

Wydarzenia przebiegają zgodnie /z większą lub mniejszą dokładnością/ z prognozami, które wcześniej zamieściłam na blogu.

Problemy na granicy z Białorusią nie są niczym zaskakującym. Jest to prawdopodobnie wcześniej przemyślana i opracowana operacja.

Obecne wydarzenia są ściśle związane z retrogradacyjnym tranzytem Marsa przez znak Barana - opisany w poście "Długa podróż Marsa przez znak Barana" z 7.07.2020 r. i "Mars ekshibicjonista" z 23.07.2020 r. - Mars miesiąc temu stworzył trygon do swojego istotnego punktu w retrogradacyjnej ścieżce.

Polecam także post "Stan gotowości" z 27.05.2020 r. /wspominam tam o wycince w Puszczy Białowieskiej i dziwnym pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Przypominam także bardzo stary post z 30.06.2016 r. "Tomorrow belongs to me". 



środa, 14 lipca 2021

Znikający świat wyobrażeń


"Świat jest teatrem, aktorami ludzie,

którzy kolejno wchodzą i znikają."      /William Szekspir, Jak wam się podoba/


Człowiek jest twórcą /a może stwórcą/. Jego życie to nieustanne wydatki energetyczne, w celu wykreowania swoich indywidualnych wyobrażeń o świecie. Ilu ludzi, tyle indywidualnych światów.

Magazynujemy więc pokłady energii w upływającym czasie, w pracy fizycznej i intelektualnej, w rzeczach, roślinach, zwierzętach i we własnym ciele, o które dbamy lub wręcz przeciwnie, którego nie znosimy. Naszą energią miłości, nienawiści, uwielbienia, szacunku, pogardy itd. zasilamy innych ludzi, tworząc z nich nasz wykreowany świat. Każde zdarzenie, które ma się stać elementem naszego świata przyciąga uwagę a tym samym pochłania naszą energię. 

Każde skupienie emocjonalne, intelektualne, fizyczne na kimś lub na czymś to wydatek energetyczny a cała ta wydatkowana energia tworzy nasz indywidualny świat.

Bardzo często pasjonaci /a wręcz fanatycy/ np. nauki, sztuki nie zauważają wielkich światowych przemian ponieważ zaabsorbowani są swoją wielką pasją i tam tkają swoją energetyczną pajęczynę, tworzącą świat ich dzieł. Mówi się o nich, że są "oderwani od rzeczywistości" ale gdzie jest ta "rzeczywistość" ?

Współczesny świat a przede wszystkim technologie wymiany informacji, które "zmuszają" człowieka do energetycznego zaangażowania /przede wszystkim emocjonalnego i intelektualnego/ w niewyobrażalną wręcz ilość rzeczy, osób i zdarzeń. Kokon energetyczny, który sami tworzymy, rozrasta się a nasz indywidualny świat powiększa się do niebotycznych rozmiarów.

Mamy w nim ogrom osób /łącznie ze znajomymi z facebooka, celebrytami, politykami, aktorami, dziennikarzami itd./, ogrom przedmiotów /te które posiadamy, te które chcemy posiadać, te które nieustannie przesuwają się przed naszymi oczami/, ogrom zdarzeń /także te, które występują bardzo daleko od nas i teoretycznie nie powinny nas absorbować/.


Ale co się stanie, kiedy jakiś element naszego energetycznego magazynu, zostanie wyeliminowany ?

Zgubimy zegarek-pamiątkę rodzinną /np. wspomnienia o dziadku/, odejdzie od nas współmałżonek /miłość, oddanie, wspólnota/, oszuka nas przyjaciel /szacunek, porozumienie/, polityk zawiedzie nasze zaufanie /plany na przyszłość/ - doświadczamy straty.

Wraz z jakąś stratą los pozbawia nas energii, którą tak skrzętnie kumulowaliśmy w danym "obiekcie".

Czujemy rozczarowanie, ból, niekiedy dopada nas trauma i mówimy, że ktoś przestał nas kochać czy szanować, że coś się nie udało bo ..., że przecież się staraliśmy a tak wyszło, że coś było takie ważne. I nie jest istotny ten "utracony obiekt ale ważna jest energia /ta nasza osobista/, którą zasilaliśmy obiekt naszego skupienia, a który właśnie utraciliśmy. Tracimy fragment naszego wykreowanego życia i tracimy energię, która tworzyła ten fragment życia. Jest to strata bezpowrotna, ostateczna.


Przykład :

Nasz współmałżonek dopuszcza się zdrady. Tracimy naszą energię, która zasilała go i tworzyła jego obraz. Wraz z energią znika fragment naszego wykreowanego życia. Rozwodu nie ma a wy żyjecie dalej zgodnie i szczęśliwie. Żeby to jednak zaistniało musicie zasilić następną porcją energii swojego wiarołomnego małżonka i stworzyć jego obraz na nowo - wprowadzić w swoje wykreowane życie całkiem nową postać.

Nie jest to proces łatwy ponieważ próbujemy zatrzymać tamten stary obraz - żal nam rozstać się z energią, którą, niekiedy przez wiele lat, zasilaliśmy ten obraz. Możemy taką porcję energii porównać z fragmentem ciała - wyrwijmy ją i porzućmy ... oj, chyba boli. 

Im dłużej odwołujemy się do wspomnień i próbujemy zatrzymać to co umarło ... tym bardziej boli - poddajemy się operacji bez znieczulenia i przebiegającej w zwolnionym tempie.

A przyświeca nam jedna myśl ... żeby było jak kiedyś. Nie będzie. Ponadto, po co miałoby być jak kiedyś skoro życie pokazało, że "to kiedyś" było jedynie naszym idealistycznym wyobrażeniem i ... zdechło.


A teraz popatrzmy na kwestię naszych energii w ujęciu globalnym.

Żyjemy na planecie Ziemia, w jakimś państwie, w jakiejś społeczności, w jakiejś kulturze i wśród różnorakich wpływów religijnych, prawnych itp.

Każdy z nas, spośród tego globalnego zgiełku, wyławia swoje "punkty skupienia" i "wpompowuje" tam swoją energię - tworzy swój osobisty świat życia społecznego. 

Niekiedy, nie zdając sobie nawet sprawy, wkładamy tam niebywałe pokłady energii /zaangażowanie polityczne, uczestnictwo w wyborach, zapalczywe popieranie jakiejś opcji światopoglądowej, wchodzenie w spory religijne itd./. Przy pomocy swojej energii toczymy wojny o jakieś nieznane nam byty /o Kaczyńskiego, o LGBT, o demokrację, o Trumpa, o TVN i TVP, o szczepionki, o globalne ocieplenie i o batoniki Lewandowskiej itd./. Jesteśmy niczym ofiary wampirów. 

I ... przyszedł ten dziwny czas, czas zmian, kiedy wykreowany świat rozpadł się a wraz z nim utraciliśmy energię, którą tak nierozsądnie angażowaliśmy.

Jesteśmy zawiedzeni, rozczarowani ale jeszcze tli się w nas nadzieja, że wszystko będzie jak kiedyś.

Nie będzie. 

Jesteśmy niczym zdradzona żona, która  zaczyna przymilać się i nadskakiwać wiarołomnemu małżonkowi w nadziei, że miłość z dawnych lat ożyje.

Nie ożyje, tamta nie ożyje. Nie dlatego, że mąż jej nie kocha /bo może kocha ?/ ale dlatego, że wraz ze smutnymi wydarzeniami jej energia, która tworzyła obraz szczęśliwego małżeństwa i wizerunek kochającego męża rozpadła się. Pozostały wspomnienia i zdjęcia. Może pojawić się nowe uczucie oparte na nowej energii i wykreowaniu postaci męża na nowo.


Od blisko dwóch lat otrzymujemy przekaz, że nasze wyobrażenie świata było tylko wyobrażeniem. Opadają maski. Możemy zobaczyć to wszystko co nas mamiło, oszukiwało, dawało nadzieję itd. Jednak trzeba chcieć to zobaczyć i pożegnać się z bezpowrotnie utraconymi energiami.

Kłamstwo i manipulację oglądamy tu i teraz ale nieświadomie żyliśmy w tym przez lata. Zmarnowaliśmy wiele energii ... szkoda, ale zostawmy ją niech się rozsypie razem z tymi, którzy ją tak bezwzględnie eksploatowali.

Obserwujemy świat okrutny i zdeprawowany. Obserwujemy osoby, które przypisują sobie prawo bycia wybrańcami a tak naprawdę są bandytami i zbrodniarzami. Obserwujemy zdarzenia, które zatapiają nas w absurdalnym matriksie.

Myślimy, cóż za okropny czas. Błąd ... tak było zawsze a obecny czas stworzył okazję do obserwowania tych wszelkich przypadłości. Co jeszcze musi się wydarzyć żeby człowiek staną oko w oko z prawdą. Jeśli będziemy odpychać od siebie prawdę to nasze zachowanie będzie nieadekwatne do zdarzeń i okoliczności.

Człowiek inaczej zachowuje się w chwilowym braku komfortu a inaczej w stanie wojny, długotrwałego zagrożenia. Trzeba dostrzec zagrożenie i wroga ... ale o tym pisałam przez 8 lat.

To czas, kiedy los daje nam wybór : czerwoną lub niebieską pigułkę /film "Matrix"/.

Oczekiwaniem na "powrót do przeszłości" zamykamy szanse na zmiany i nakręcamy psychopatyczne działania oprawców. Nie zgadzajmy się na to" co było". Porzućmy bez żalu nasze zniszczone energie i twórzmy nowe indywidualne światy bo jesteśmy stwórcami.

Przypominam mój post z 1 lutego 2021 r. "Wkur...ione niebo" oraz post z 14 czerwca 2021 r. "Najciekawsze tranzyty-Jowisz


Niedługo minie osiem lat od czasu, kiedy napisałam pierwszy post na tym blogu. 

Saturn zajmował 6 stp. Skorpiona i stał się bazą, fundamentem tego przedsięwzięcia. 

W ostatnich latach Saturn doświadczył opozycji z Uranem oraz kwadratury z sobą samym, z pozycji Wodnika.

Czas zmian. Transmutacja.

_______________________________________________________

Przypominam, że trwa koniunkcja Wenus-Mars w 20-21 stp. Lwa

Być może Wenus wskaże, które elementy naszego wyobrażonego świata należy porzucić .






 

wtorek, 6 lipca 2021

Lato, ach to ty ... licencja na zabijanie

 

Nie będzie to opowieść o Jamesie Bondzie ani o wyższości Martini wstrząśniętego nad zmieszanym.

Na początek rekomendacja :

* Andrzej Szczeklik ... nie wiem jakim był lekarzem jednak polecam jego książki "Kore", "Katharsis", "Nieśmiertelność". Jeśli leczył tak, jak pisał to był wyjątkowym lekarzem.

Patrząc na jego horoskop, myślę, że chwilę po zamknięciu Wuhan wypowiedziałby wiele słów prawdy o nadciągającej pandemii.

                                                                  ********

Pluton, który symbolizuje poszczególne elementy SYSTEMU /ci, którzy powinni wspomagać i ułatwiać funkcjonowanie człowieka na Ziemi/ tranzytuje znak Koziorożca - tworzy tzw. elity, wybrańców, autorytety. Jednocześnie poprzez działania Plutona przekazywane są zasady jedynie właściwe i bezwzględnie obowiązujące. 

Pluton jest planetą, która jest narażona na nieustanne uszkodzenia ponieważ jej wolny przebieg powoduje, że wchodzi w długotrwające aspekty /niestety także te negatywne/.

W związku z tym, elementy SYSTEMU są nieustannie degradowane i zmieniają swoją naturę - zamiast służyć wsparciem i pomocą dla społeczeństwa, stają się prześladowcą i wrogiem.

Proces ten możemy obecnie obserwować. Pozycja w znaku Koziorożca jest szczególnie niebezpieczna ponieważ jest to znak władzy a plutoniczne energie działają wtedy z "namaszczenia" władzy.

Pluton to także funkcjonowanie naszego ciała, to przede wszystkim te czynniki, które zapewniają mu ochronę przed negatywnymi czynnikami pochodzącymi ze świata zewnętrznego - to układ odpornościowy i to wszystko co tworzy ten układ.

Uszkodzony Pluton przestaje być strażnikiem naszego organizmu - komórki, które powinien wspierać rozpoznaje jako obce i zaczyna je niszczyć. Pojawia się choroba autoimmunologiczna. 


Jednak Pluton to elementy SYSTEMU i działając w sposób nieskoordynowany nie są w stanie uczynić istotnych szkód. Skoordynowanie następuje, kiedy elementy plutoniczne zostaną zorganizowane i zostanie z nich zbudowana trwała struktura - stworzy się SYSTEM.

Świetnym organizatorem jest Neptun /organizacja, zbiorowość, państwo, ród/.

Ostatnia koniunkcja Pluton-Neptun miała miejsce w 1891 r. i nie przypadkiem w Niemczech, tego właśnie roku, wprowadzono system rent i emerytur /Otto von Bismarck/.

Neptun z Plutonem stopniowo globalizuje sfery ochronne a SYSTEM rozrasta się i obejmuje coraz to nowe obszary życia.

W sensie fizycznym powiązanie Neptuna i Plutona to predyspozycje genetyczne lub powiązanie układu odpornościowego ze zwyczajami i zasadami, które wynieśliśmy z domu rodzinnego lub, które zostały nam narzucone np. przez państwo lub inną społeczność /aplikowane medykamenty, nadmiarowe szczepienia, skażona żywność i woda, niska jakość żywności, niski poziom higieny, niski poziom tzw. służby zdrowia itd/.


Jeśli do Plutona i Neptuna dodamy Urana /certyfikaty, dyplomy, akceptacja społeczna, zasady itp./ to mamy już obraz idealnie dopełniających się elementów.

Elementy ochrony i wspomagania, które stają się wrogiem społecznym /Pluton/ zostają zorganizowane w struktury państwowe przez aparat państwa bądź inne instytucje parapaństwowe /Neptun/ i uzyskują certyfikaty a nawet medialne wsparcie /Uran/.

Można więc śmiało stwierdzić, że powstaje aparat represji z "licencją na zabijanie".

"Licencja na zabijanie" dotyczy życia fizycznego, mentalnego, emocjonalnego oraz tzw. możliwości twórczych.

W sensie fizycznym można powiedzieć, że tworzą się choroby autoimmunologiczne o podłożu genetycznym i związane z nabytymi zwyczajami i zasadami funkcjonowania a choroby te powodują możliwość selekcji ludzi w odniesieniu do wielu dziedzin życia /np. możliwość pracy, kształcenia się, kontaktów towarzyskich, zakładania rodziny, posiadania potomstwa itp./.

W tym scenariuszu pobrzmiewają treści zawarte w książce A. Huxley'a "Nowy wspaniały świat".


Realizację tego scenariusza przewiduję na 2025 r. kiedy Pluton wejdzie do znaku Wodnika, Neptun wejdzie do Barana a Uran do Bliźniąt - we wcześniejszych postach zwracałam już uwagę na tę gwiezdną konfigurację. Planety będą wzajemnie wspierały się i tworzyły monolit /przede wszystkim mentalny/.

Pluton z pozycji w Wodniku będzie formatował myśli i wyobrażenia a następnie "przerzucał" je do Urana w Bliźniętach. Uran dokona selekcji przydatności i dopuści lub nie tzw. materialnego funkcjonowania. Neptun będzie zarządzał działaniami Plutona i Urana.

Temat jest niezmiernie trudny do przedstawienia ... np. na ulicy siedzi kot ... kot nie jest sklasyfikowany i opisany przez system .... oznacza to, że kot nie istnieje a człowiek, który mówi, że widzi kota jest niespełna rozumu. Stopniowo, słowo "kot" i wyobrażenie kota, będą zanikały i staną się niezrozumiałe przez mózg człowieka. 

Kota może nie będzie ale Pluton w Wodniku zaserwuje tak wielką i nieznaną nam plejadę bytów, że będzie w czym wybierać. Oczywiście pozostaje warunek ... certyfikat wydany przez Urana.

Fizycznie będziemy podlegali tym samym schematom. O chorobach i kondycji będzie decydował system /o tym także już pisałam dawno temu, przy okazji omawiania Urana w znaku Byka/.

Obniżony zostanie dopuszczalny poziom cholesterolu ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie tzw. właściwy poziom cukru .... mamy miliony chorych.

Podniesiony zostanie niezbędny poziom saturacji ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie poziom prawidłowego ciśnienia krwi ... mamy miliony chorych.

Wprowadzone zostaną testy na wirusy ... mamy miliony idiotów. 

Określona zostanie kwota tzw. dostatku ... mamy wielomilionową klasę średnią, która robi zakupy w Biedronce.

itd.

                                                                     ********

Czy można coś z tym problemem zrobić ?

Bardzo wątpię.

Przemarsz Plutona, Neptuna i Urana od początku 2022 r. jest już niezagrożony. Obecnie jedynie Saturn tworzy kwadraturę do Urana a tym samym pobudza do zadawania pytań, szukania dziury w całym i prowokowania.

Działania mogą więc odbywać się na poziomie horoskopów indywidualnych i oczywiście bieżących tranzytów Słońca, Merkurego, Wenus i Marsa.

Próbować warto bo przecież nawet "nieuleczalne" choroby autoimmunologiczne cofają się pod wpływem diety, ziołolecznictwa, ćwiczeń fizycznych i innych zabiegów tzw. medycyny niekonwencjonalnej.

Być może przyszedł czas aby zrobić duży krok wstecz i cofnąć się z nad przepaści a przede wszystkim uwolnić się od wpływów osób z "licencją na zabijanie" czyli certyfikowanych medyków.

Plutoniczne wpływy /medycy, szczepienia, policja, nakazy i instrukcje/ niwelujemy z pozycji 3-go dekanatu Wagi / ... wymiana opinii, kontakty z ludźmi o podobnej filozofii myślenia, szukanie medyków i pomocy wśród znajomych /z tzw. polecenia/.

Uraniczne wpływy niwelujemy z pozycji 2-go dekanatu Wodnika ... sytuacja podobna do poprzedniej, kontakty, grupy wsparcia.

Neptuniczne wpływy są najtrudniejsze ponieważ 3-ci dekanat Ryb /tam jest Neptun/ to rejon ukryty, niedostępny, gniazdo "obcego". Atak możemy przypuścić z pozycji 3-go dekanatu Strzelca jednak będzie to bardzo trudne. Zastosowane metody raczej niekonwencjonalne: siła woli, magia itp.

Tak jak wcześniej pisałam moje dyrekcyjne Słońce jest w ścisłej koniunkcji z tranzytującym Neptunem więc o pojawiających się słabych punktach tego potwora niezwłocznie poinformuję.

                                                                  ********

Nie można także wykluczyć zdarzeń politycznych, prowokacyjnych, które mogą pewne problemy rozwiązać lub przynajmniej dać chwilę oddechu. 

Tu warto zwrócić uwagę na wydarzenia z 1952-3 r. w ZSRR ... Spisek lekarzy kremlowskich oraz na wydarzenia z 1967-8 r. w Polsce Marzec 68.

SYSTEM od czasu do czasu oczyszcza się, regeneruje - zupełnie jak ludzkie ciało. Jedne komórki obumierają a na ich miejsce pojawiają się nowe. System odpornościowy normalizuje się a choroba autoimmunologiczna cofa się. Niekiedy zadziała lek immunosupresyjny i ograniczy aktywność niszczącego układu odpornościowego.

Może więc wystarczy "zlikwidować" kilku celebro-medyków a SYSTEM objawi swoją łagodną twarz.

Oby taka "likwidacja" nastąpiła i była bardzo konkretna i skuteczna. 

Popatrzmy na wydarzenia w 2-giej połowie października.