czwartek, 9 września 2021

Niekończące się wakacje, cz. 2

 

Czas odpoczynku dla Wagi to energia Wodnika. Wytchnienie i relaks przyniesie czas spędzony z przyjaciółmi lub z ludźmi, z którymi związana jest wspólnotą myśli, ideą, planem na przyszłość.

Waga lubi marzyć, wtedy odpoczywa. Plany urlopowe bardzo często także utkane są z marzeń a marzenia, jak to często bywa, nie spełniają się. W związku z tym Waga bywa często rozczarowana wakacyjnym odpoczynkiem ... i zaczyna natychmiast marzyć o następnych idealnych wakacjach.

Znak Lwa zajmuje 11-ty dom licząc od znaku Wagi a to także wskazuje, że takie prawdziwe, idealne wakacje pozostają w sferze pragnień i marzeń.


Skorpion odpocznie w energii Ryb. Zaszyje się gdzieś, gdzie wzrok ludzki nie sięga. Może wystarczy mu klasztor a może będzie poszukiwał skarbów w zatopionym Titanicu. Nawet pobyt w szpitalu będzie dla niego odpoczynkiem /może dosyć kontrowersyjnym/. 

Jeśli Skorpion wejdzie w kolizję z prawem /w wyniku finansowych perturbacji/ i trafi do zakładu penitencjarnego, to być może napisze tam książkę "Jak zdobyć 100 mln $ i mieć 10 -letnie darmowe wakacje".

Dla Skorpiona energie Lwa zajmują jego 10-ty dom więc przyjemności i wygoda życia są tym do czego dąży i co oznacza sukces. Jemu się to po prostu należy ...


Strzelec poszuka relaksu w znaku Barana. Przyjemność zapewnia mu sam fakt istnienia, bycia sobą, uwolnienia się od otaczającego świata. Lubi więc po prostu poleżeć i nie robić nic lub robić to, na co ma ochotę. Lubi także zajęcia sportowe /poczucie własnego ciała i jego możliwości/.

Lew zajmuje 9-ty dom osoby ze znaku Strzelca i z tego powodu Strzelec może dosyć "lekko" podchodzić do spraw związanych z wyższymi studiami i z zagadnieniami prawnymi /często ma w tych kwestiach szczęście a z problemów wychodzi obronną ręką/.


Wakacje Koziorożca są jeszcze bardziej kontrowersyjne niż wakacje Raka. Koziorożec zupełnie nie rozumie pojęcia "odpoczynek". Jego 5-ty dom znajduje się w Byku i Koziorożec relaksuje się tworząc, budując itp. Mały czy duży Koziorożec, który wyjeżdża nad morze, musi mieć łopatkę, wiaderko i foremki /będzie budował zamki z piasku/, w górach gotów wygrzebać jaskinię konkurującą z "Mroźną" a zwiedzając wieżę Eiffla będzie oglądał wszystkie nity spajające budowlę. Koziorożec, w basenie hotelowym i z drinkiem w ręku, czuje się nieszczęśliwy a jego myśli krążą wokół pieniędzy wydanych na ten beznadziejny, bezproduktywny niebyt.

Koziorożec energią Lwa dysponuje w 8-mym domu więc dużo radości sprawia mu kapitał, wygrana, łaskawy los, fart - radość niestety jest krótka bo Koziorożec już chwilę później zastanawia się, jak konstruktywnie i rozsądnie spożytkować zrządzenia losu.


Wodnik odpocznie i zabawi się w atmosferze Bliźniąt. Wyjazdy wakacyjne będą więc raczej krótkie, często w towarzystwie znajomych lub rodziny. Wodnik uwielbia jeździć, przemieszczać się. To ten osobnik, który powie, że podróże kształcą. Wodnik powinien uczyć się języka obcego podróżując, rozmawiając z przypadkowymi ludźmi.

Wodnik odpocznie czytając książkę, wertując internet lub po prostu plotkując. U Wodników czas wakacyjny wyjątkowo szybko mija.

Luzackie energie Lwa, Wodnik ma w 7-mym domu horoskopowym więc często zdarza się, że Wodnik pozuje na osobę rozrywkową i wyluzowaną lub Wodnik prawdziwą radość życia zrealizuje poprzez partnerstwo. Zdarza się także, że to partner Wodnika jest osobą, która jest czerpie z życia wszystko co miłe i przyjemne.


Ryby zrelaksują się w gronie rodzinnym, w domu lub w grupie ludzi, którzy tworzą "dom" /np. w aśramie, w  grupie medytacyjnej itp./ - odpowiadają za to energie Raka.

Zadowolone Ryby powiedzą ... "było świetnie, czułem się jak w domu".

Popularne, lwie wypoczywanie postrzegane jest jak praca, obowiązek, działanie z rozsądku.

Lew jest 6-tym domem dla Ryb więc często praca i proste codzienne obowiązki są traktowane jako przyjemność i wykonywane są z dużym zaangażowaniem  /"z sercem"/.

Bardzo często Ryby pracują w miłej atmosferze lub w ładnym, przyjemnym miejscu.


Planety ciężkie, które pojawiają się w znaku Lwa lub w znaku, który jest 5-tym domem liczonym od  słonecznego znaku w horoskopie, bardzo poważnie ograniczają odczuwanie przyjemności i radości /Saturn, Neptun, Pluton/ lub wprowadzają niespodziewane perturbacje w wakacyjnych uciechach /Mars, Uran/.


_________________________________________________________

Mapa nieba :

- Mars /w Pannie/ tworzy trygon z Plutonem i opozycję z Neptunem. Pluton i Neptun bardzo mocno związane są z tzw. stanem pandemicznym i prawdopodobnie już zapadają decyzje o ewentualnych obostrzeniach związanych z tym tematem - aktywizują się wraz z tranzytem Słońca przez 22-25 stp. Panny czyli około 15-18 września. 

Opozycja Mars-Neptun związana jest także z wprowadzeniem stanu wyjątkowego na obszarze przygranicznym Polski. Dzięki tej opozycji widać jak tematy pandemiczne splatają się z rozgrywkami geopolitycznymi.

Nie można wykluczyć, że pewne tereny Polski /o specjalnym przeznaczeniu/ mogą zostać wyodrębnione i wzięte w swoisty "zarząd komisaryczny" np. przez struktury wojskowe.

- Wenus /w Wadze/ działa kwadraturą na Plutona i działa studząco na zapędy Plutona /#Szczepmysię/.

Dodatkowo Jowisz wspiera moc Wenus trygonem więc wątpliwości szczepionkowe namnażają się a ponadto do głosu  mogą dochodzić instytucje lub organizacje przedstawiające inne poglądy.

-  Merkury tranzytując znak Wagi także będzie podważał pseudoautorytety pseudomedyków i pozostałej medialnej swołoczy /Merkury w kwadraturze do Plutona/.

Merkury pod koniec września wchodzi w retrogradację więc kwadratura wystąpi dwukrotnie /22-24.09 i 2-3.11/

Słońce aktywizuje pozycję Merkurego i Wenus 17-18.10.

Są to tranzyty, które objawią kompletną miałkość tzw. opozycji oraz całkowite uzależnienie od SYSTEMU.

- W podobnym czasie /21-24.10/ Mars stworzy kwadraturę z Plutonem - nie można wykluczyć zarządzeń czy dekretów dającej więcej praw wojsku.

- Naprzemienne aspekty trygonów i kwadratur tworzą rozedrganie, zmienność opinii i decyzji.

Retrogradujący Merkury /28.09-19.10/ także nie jest łaskawy podejmowaniu decyzji, planowaniu, wdrażaniu czegoś nowego.

Kwadratury z Plutonem będą tworzyły planety w Wadze więc prawdopodobnie będą dotyczyły spraw społecznych, decyzji administracyjnych, aktów prawnych. Retrogradujący Merkury może także sugerować, że wiele z tych decyzji będzie obarczonych błędem prawnym.


______________________________________________________

Pani Katarzyno bardzo dziękuję za niezmienne zainteresowanie moim blogiem.

Bardzo dziękuję także za troskę. Miała Pani rację, urlopowałam się ... tyle, że w bardzo "koziorożcowym" stylu czyli "urobiłam się okrutnie".



czwartek, 2 września 2021

Niekończące się wakacje, cz.1

Wakacje czyli czas wypoczynku, uwolnienia się od obowiązków, hulanek, swawoli i tzw. byczenia się symbolicznie związane są ze znakiem Lwa a tym samym z 5-tym domem horoskopowym.

Intencją znaku Lwa i 5-tego domu jest niesienie radości i przyjemności. Jednak czy zawsze ten znak spełnia nasze wakacyjne oczekiwania ?


Pamiętajmy, że znak Lwa jest naturalnym 5-tym domem dla Barana i ten właśnie znak potrafi docenić lwie radości, on się potrafi "byczyć" a może raczej "baranić".

Jeśli ktoś, kiedyś wymyślił standardy wakacyjnego wypoczynku, to prawdopodobnie był to Baran. On nie tylko potrafi smakować radość życia ale potrafi nią zarażać innych. To prawdziwy wodzirej. W skrajnej formie niekiedy przymusza innych do zabawy i folgowaniu sobie /panie robią kółeczko a panowie klaszczą w rączki, a teraz mały toaścik itp./. 

Pozostałe znaki mają jednak zupełnie inne preferencje /bo przecież ich 5-ty dom zajmuje inny znak/.


Byk z 5-tym domem w znaku Panny największą przyjemność i smak życia doświadczy w pracy a jeśli już oderwie się od pracy zawodowej to chętnie odpocznie na działce lub w ogrodzie, gmerając w ziemi. Nad morzem będzie zbierał bursztyny a z gór przytaszczy worek ciekawych okazów kamieni. Chętnie skorzysta także ze SPA aby wzmocnić swoją nadwątloną fizyczność. 

Byk w rozkoszny niebyt zapada się w domu /oczywiście najlepiej wśród pięknych przedmiotów, dobrego papu i miłych i oddanych członków rodziny. 

Właśnie z tego powodu Byk lubi własność, nieruchomości, domy, siedliska /najlepiej z kucharzem, kamerdynerem i ogrodnikiem w pakiecie/.


Bliźniak z 5-tym domem w Wadze lubi poznawać ludzi /na wycieczkach, na spotkaniach, na manifestacjach, w internecie/.  Bardzo ważny w spędzaniu miłych chwil jest partner dający mu wiele radości. Bliźniak może spędzać wakacje gdziekolwiek i w dowolny sposób. Najważniejsza jest osoba z którą ten czas spędza. 

Przyjemności znaku Lwa nie są warte wakacyjnego czasu - wystarczą krótkie weekendowe wypady /szybka impreza, szybka wycieczka, szybki romansik, szybka wódeczka z kolegami/.


Rak z 5-tym domem w Skorpionie to bardzo skomplikowany przypadek. Z jednej strony przyjemność i radość daje mu wszystko to, co przynosi zysk - może tańczyć, opalać się, zwiedzać muzea ale pod warunkiem, że z tego wszystkiego będą jakieś profity /oczywiście niekoniecznie finansowe/.

Z drugiej strony tradycyjne wakacyjne wyjazdy i przyjemności stanowią wartość, z którą należy się obnosić, zamanifestować fakt doświadczania przyjemności i rozrywek.

Lew w 2-gim domu i Skorpion w 5-tym niestety często przynoszą tendencję do hazardu lub innych ryzykownych przedsięwzięć /bo to tak przyjemnie, kiedy możemy pospekulować z szansą na wielką wygraną/. 

Rak to znak, który miesza i plącze sprawy przyjemności i rozrywki z kwestiami finansowymi - często ma szczęście i pojawia się łatwość w zarabianiu pieniędzy ale niestety występuje także brak rozwagi i infantylność.


Lew z 5-tym domem w Strzelcu najchętniej urlopuje się w krajach o innej kulturze. Poznaje nowe zwyczaje, nowych ludzi, języki. Uczy się, doświadcza inności. Często urlopy związane są z pasją, hobby itp.

Lew jest esencją radości życia więc żyje w przekonaniu, że jego towarzystwo jest darem niebios dla innych osobników - często tak jest /np. w przypadku artystów/ ale niestety nie zawsze i wtedy mamy do czynienia z niedowartościowanym tyranem.


Panna z 5-tym domem w Koziorożcu doświadczy błogostanu i radości, kiedy za ciężką i wytrwałą pracę otrzyma nagrodę lub medal /najlepiej z owacjami na stojąco/. Uprzyjemni sobie życie przebywając wśród autorytetów, ludzi wysoko postawionych w społecznej hierarchii. Wakacje ... i owszem ale takie, które podniosą jej wiedzę, świadomość lub stworzą okazję wspięcia się na wyższy poziom kariery.

Tzw. wyjazdy integracyjne mogą być przez Pannę bardzo umiejętnie wykorzystane.

Wakacyjny i rozrywkowy Lew zajmuje dla niej 12-ty dom więc wszelkie przyjemnostki zrealizuje w tajemnicy w poczuciu wyzwolenia się od wszystkiego i wszystkich.


_______________________________________________________

Aktualności społeczno - polityczne :

Wydarzenia przebiegają zgodnie /z większą lub mniejszą dokładnością/ z prognozami, które wcześniej zamieściłam na blogu.

Problemy na granicy z Białorusią nie są niczym zaskakującym. Jest to prawdopodobnie wcześniej przemyślana i opracowana operacja.

Obecne wydarzenia są ściśle związane z retrogradacyjnym tranzytem Marsa przez znak Barana - opisany w poście "Długa podróż Marsa przez znak Barana" z 7.07.2020 r. i "Mars ekshibicjonista" z 23.07.2020 r. - Mars miesiąc temu stworzył trygon do swojego istotnego punktu w retrogradacyjnej ścieżce.

Polecam także post "Stan gotowości" z 27.05.2020 r. /wspominam tam o wycince w Puszczy Białowieskiej i dziwnym pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Przypominam także bardzo stary post z 30.06.2016 r. "Tomorrow belongs to me". 



środa, 14 lipca 2021

Znikający świat wyobrażeń


"Świat jest teatrem, aktorami ludzie,

którzy kolejno wchodzą i znikają."      /William Szekspir, Jak wam się podoba/


Człowiek jest twórcą /a może stwórcą/. Jego życie to nieustanne wydatki energetyczne, w celu wykreowania swoich indywidualnych wyobrażeń o świecie. Ilu ludzi, tyle indywidualnych światów.

Magazynujemy więc pokłady energii w upływającym czasie, w pracy fizycznej i intelektualnej, w rzeczach, roślinach, zwierzętach i we własnym ciele, o które dbamy lub wręcz przeciwnie, którego nie znosimy. Naszą energią miłości, nienawiści, uwielbienia, szacunku, pogardy itd. zasilamy innych ludzi, tworząc z nich nasz wykreowany świat. Każde zdarzenie, które ma się stać elementem naszego świata przyciąga uwagę a tym samym pochłania naszą energię. 

Każde skupienie emocjonalne, intelektualne, fizyczne na kimś lub na czymś to wydatek energetyczny a cała ta wydatkowana energia tworzy nasz indywidualny świat.

Bardzo często pasjonaci /a wręcz fanatycy/ np. nauki, sztuki nie zauważają wielkich światowych przemian ponieważ zaabsorbowani są swoją wielką pasją i tam tkają swoją energetyczną pajęczynę, tworzącą świat ich dzieł. Mówi się o nich, że są "oderwani od rzeczywistości" ale gdzie jest ta "rzeczywistość" ?

Współczesny świat a przede wszystkim technologie wymiany informacji, które "zmuszają" człowieka do energetycznego zaangażowania /przede wszystkim emocjonalnego i intelektualnego/ w niewyobrażalną wręcz ilość rzeczy, osób i zdarzeń. Kokon energetyczny, który sami tworzymy, rozrasta się a nasz indywidualny świat powiększa się do niebotycznych rozmiarów.

Mamy w nim ogrom osób /łącznie ze znajomymi z facebooka, celebrytami, politykami, aktorami, dziennikarzami itd./, ogrom przedmiotów /te które posiadamy, te które chcemy posiadać, te które nieustannie przesuwają się przed naszymi oczami/, ogrom zdarzeń /także te, które występują bardzo daleko od nas i teoretycznie nie powinny nas absorbować/.


Ale co się stanie, kiedy jakiś element naszego energetycznego magazynu, zostanie wyeliminowany ?

Zgubimy zegarek-pamiątkę rodzinną /np. wspomnienia o dziadku/, odejdzie od nas współmałżonek /miłość, oddanie, wspólnota/, oszuka nas przyjaciel /szacunek, porozumienie/, polityk zawiedzie nasze zaufanie /plany na przyszłość/ - doświadczamy straty.

Wraz z jakąś stratą los pozbawia nas energii, którą tak skrzętnie kumulowaliśmy w danym "obiekcie".

Czujemy rozczarowanie, ból, niekiedy dopada nas trauma i mówimy, że ktoś przestał nas kochać czy szanować, że coś się nie udało bo ..., że przecież się staraliśmy a tak wyszło, że coś było takie ważne. I nie jest istotny ten "utracony obiekt ale ważna jest energia /ta nasza osobista/, którą zasilaliśmy obiekt naszego skupienia, a który właśnie utraciliśmy. Tracimy fragment naszego wykreowanego życia i tracimy energię, która tworzyła ten fragment życia. Jest to strata bezpowrotna, ostateczna.


Przykład :

Nasz współmałżonek dopuszcza się zdrady. Tracimy naszą energię, która zasilała go i tworzyła jego obraz. Wraz z energią znika fragment naszego wykreowanego życia. Rozwodu nie ma a wy żyjecie dalej zgodnie i szczęśliwie. Żeby to jednak zaistniało musicie zasilić następną porcją energii swojego wiarołomnego małżonka i stworzyć jego obraz na nowo - wprowadzić w swoje wykreowane życie całkiem nową postać.

Nie jest to proces łatwy ponieważ próbujemy zatrzymać tamten stary obraz - żal nam rozstać się z energią, którą, niekiedy przez wiele lat, zasilaliśmy ten obraz. Możemy taką porcję energii porównać z fragmentem ciała - wyrwijmy ją i porzućmy ... oj, chyba boli. 

Im dłużej odwołujemy się do wspomnień i próbujemy zatrzymać to co umarło ... tym bardziej boli - poddajemy się operacji bez znieczulenia i przebiegającej w zwolnionym tempie.

A przyświeca nam jedna myśl ... żeby było jak kiedyś. Nie będzie. Ponadto, po co miałoby być jak kiedyś skoro życie pokazało, że "to kiedyś" było jedynie naszym idealistycznym wyobrażeniem i ... zdechło.


A teraz popatrzmy na kwestię naszych energii w ujęciu globalnym.

Żyjemy na planecie Ziemia, w jakimś państwie, w jakiejś społeczności, w jakiejś kulturze i wśród różnorakich wpływów religijnych, prawnych itp.

Każdy z nas, spośród tego globalnego zgiełku, wyławia swoje "punkty skupienia" i "wpompowuje" tam swoją energię - tworzy swój osobisty świat życia społecznego. 

Niekiedy, nie zdając sobie nawet sprawy, wkładamy tam niebywałe pokłady energii /zaangażowanie polityczne, uczestnictwo w wyborach, zapalczywe popieranie jakiejś opcji światopoglądowej, wchodzenie w spory religijne itd./. Przy pomocy swojej energii toczymy wojny o jakieś nieznane nam byty /o Kaczyńskiego, o LGBT, o demokrację, o Trumpa, o TVN i TVP, o szczepionki, o globalne ocieplenie i o batoniki Lewandowskiej itd./. Jesteśmy niczym ofiary wampirów. 

I ... przyszedł ten dziwny czas, czas zmian, kiedy wykreowany świat rozpadł się a wraz z nim utraciliśmy energię, którą tak nierozsądnie angażowaliśmy.

Jesteśmy zawiedzeni, rozczarowani ale jeszcze tli się w nas nadzieja, że wszystko będzie jak kiedyś.

Nie będzie. 

Jesteśmy niczym zdradzona żona, która  zaczyna przymilać się i nadskakiwać wiarołomnemu małżonkowi w nadziei, że miłość z dawnych lat ożyje.

Nie ożyje, tamta nie ożyje. Nie dlatego, że mąż jej nie kocha /bo może kocha ?/ ale dlatego, że wraz ze smutnymi wydarzeniami jej energia, która tworzyła obraz szczęśliwego małżeństwa i wizerunek kochającego męża rozpadła się. Pozostały wspomnienia i zdjęcia. Może pojawić się nowe uczucie oparte na nowej energii i wykreowaniu postaci męża na nowo.


Od blisko dwóch lat otrzymujemy przekaz, że nasze wyobrażenie świata było tylko wyobrażeniem. Opadają maski. Możemy zobaczyć to wszystko co nas mamiło, oszukiwało, dawało nadzieję itd. Jednak trzeba chcieć to zobaczyć i pożegnać się z bezpowrotnie utraconymi energiami.

Kłamstwo i manipulację oglądamy tu i teraz ale nieświadomie żyliśmy w tym przez lata. Zmarnowaliśmy wiele energii ... szkoda, ale zostawmy ją niech się rozsypie razem z tymi, którzy ją tak bezwzględnie eksploatowali.

Obserwujemy świat okrutny i zdeprawowany. Obserwujemy osoby, które przypisują sobie prawo bycia wybrańcami a tak naprawdę są bandytami i zbrodniarzami. Obserwujemy zdarzenia, które zatapiają nas w absurdalnym matriksie.

Myślimy, cóż za okropny czas. Błąd ... tak było zawsze a obecny czas stworzył okazję do obserwowania tych wszelkich przypadłości. Co jeszcze musi się wydarzyć żeby człowiek staną oko w oko z prawdą. Jeśli będziemy odpychać od siebie prawdę to nasze zachowanie będzie nieadekwatne do zdarzeń i okoliczności.

Człowiek inaczej zachowuje się w chwilowym braku komfortu a inaczej w stanie wojny, długotrwałego zagrożenia. Trzeba dostrzec zagrożenie i wroga ... ale o tym pisałam przez 8 lat.

To czas, kiedy los daje nam wybór : czerwoną lub niebieską pigułkę /film "Matrix"/.

Oczekiwaniem na "powrót do przeszłości" zamykamy szanse na zmiany i nakręcamy psychopatyczne działania oprawców. Nie zgadzajmy się na to" co było". Porzućmy bez żalu nasze zniszczone energie i twórzmy nowe indywidualne światy bo jesteśmy stwórcami.

Przypominam mój post z 1 lutego 2021 r. "Wkur...ione niebo" oraz post z 14 czerwca 2021 r. "Najciekawsze tranzyty-Jowisz


Niedługo minie osiem lat od czasu, kiedy napisałam pierwszy post na tym blogu. 

Saturn zajmował 6 stp. Skorpiona i stał się bazą, fundamentem tego przedsięwzięcia. 

W ostatnich latach Saturn doświadczył opozycji z Uranem oraz kwadratury z sobą samym, z pozycji Wodnika.

Czas zmian. Transmutacja.

_______________________________________________________

Przypominam, że trwa koniunkcja Wenus-Mars w 20-21 stp. Lwa

Być może Wenus wskaże, które elementy naszego wyobrażonego świata należy porzucić .






 

wtorek, 6 lipca 2021

Lato, ach to ty ... licencja na zabijanie

 

Nie będzie to opowieść o Jamesie Bondzie ani o wyższości Martini wstrząśniętego nad zmieszanym.

Na początek rekomendacja :

* Andrzej Szczeklik ... nie wiem jakim był lekarzem jednak polecam jego książki "Kore", "Katharsis", "Nieśmiertelność". Jeśli leczył tak, jak pisał to był wyjątkowym lekarzem.

Patrząc na jego horoskop, myślę, że chwilę po zamknięciu Wuhan wypowiedziałby wiele słów prawdy o nadciągającej pandemii.

                                                                  ********

Pluton, który symbolizuje poszczególne elementy SYSTEMU /ci, którzy powinni wspomagać i ułatwiać funkcjonowanie człowieka na Ziemi/ tranzytuje znak Koziorożca - tworzy tzw. elity, wybrańców, autorytety. Jednocześnie poprzez działania Plutona przekazywane są zasady jedynie właściwe i bezwzględnie obowiązujące. 

Pluton jest planetą, która jest narażona na nieustanne uszkodzenia ponieważ jej wolny przebieg powoduje, że wchodzi w długotrwające aspekty /niestety także te negatywne/.

W związku z tym, elementy SYSTEMU są nieustannie degradowane i zmieniają swoją naturę - zamiast służyć wsparciem i pomocą dla społeczeństwa, stają się prześladowcą i wrogiem.

Proces ten możemy obecnie obserwować. Pozycja w znaku Koziorożca jest szczególnie niebezpieczna ponieważ jest to znak władzy a plutoniczne energie działają wtedy z "namaszczenia" władzy.

Pluton to także funkcjonowanie naszego ciała, to przede wszystkim te czynniki, które zapewniają mu ochronę przed negatywnymi czynnikami pochodzącymi ze świata zewnętrznego - to układ odpornościowy i to wszystko co tworzy ten układ.

Uszkodzony Pluton przestaje być strażnikiem naszego organizmu - komórki, które powinien wspierać rozpoznaje jako obce i zaczyna je niszczyć. Pojawia się choroba autoimmunologiczna. 


Jednak Pluton to elementy SYSTEMU i działając w sposób nieskoordynowany nie są w stanie uczynić istotnych szkód. Skoordynowanie następuje, kiedy elementy plutoniczne zostaną zorganizowane i zostanie z nich zbudowana trwała struktura - stworzy się SYSTEM.

Świetnym organizatorem jest Neptun /organizacja, zbiorowość, państwo, ród/.

Ostatnia koniunkcja Pluton-Neptun miała miejsce w 1891 r. i nie przypadkiem w Niemczech, tego właśnie roku, wprowadzono system rent i emerytur /Otto von Bismarck/.

Neptun z Plutonem stopniowo globalizuje sfery ochronne a SYSTEM rozrasta się i obejmuje coraz to nowe obszary życia.

W sensie fizycznym powiązanie Neptuna i Plutona to predyspozycje genetyczne lub powiązanie układu odpornościowego ze zwyczajami i zasadami, które wynieśliśmy z domu rodzinnego lub, które zostały nam narzucone np. przez państwo lub inną społeczność /aplikowane medykamenty, nadmiarowe szczepienia, skażona żywność i woda, niska jakość żywności, niski poziom higieny, niski poziom tzw. służby zdrowia itd/.


Jeśli do Plutona i Neptuna dodamy Urana /certyfikaty, dyplomy, akceptacja społeczna, zasady itp./ to mamy już obraz idealnie dopełniających się elementów.

Elementy ochrony i wspomagania, które stają się wrogiem społecznym /Pluton/ zostają zorganizowane w struktury państwowe przez aparat państwa bądź inne instytucje parapaństwowe /Neptun/ i uzyskują certyfikaty a nawet medialne wsparcie /Uran/.

Można więc śmiało stwierdzić, że powstaje aparat represji z "licencją na zabijanie".

"Licencja na zabijanie" dotyczy życia fizycznego, mentalnego, emocjonalnego oraz tzw. możliwości twórczych.

W sensie fizycznym można powiedzieć, że tworzą się choroby autoimmunologiczne o podłożu genetycznym i związane z nabytymi zwyczajami i zasadami funkcjonowania a choroby te powodują możliwość selekcji ludzi w odniesieniu do wielu dziedzin życia /np. możliwość pracy, kształcenia się, kontaktów towarzyskich, zakładania rodziny, posiadania potomstwa itp./.

W tym scenariuszu pobrzmiewają treści zawarte w książce A. Huxley'a "Nowy wspaniały świat".


Realizację tego scenariusza przewiduję na 2025 r. kiedy Pluton wejdzie do znaku Wodnika, Neptun wejdzie do Barana a Uran do Bliźniąt - we wcześniejszych postach zwracałam już uwagę na tę gwiezdną konfigurację. Planety będą wzajemnie wspierały się i tworzyły monolit /przede wszystkim mentalny/.

Pluton z pozycji w Wodniku będzie formatował myśli i wyobrażenia a następnie "przerzucał" je do Urana w Bliźniętach. Uran dokona selekcji przydatności i dopuści lub nie tzw. materialnego funkcjonowania. Neptun będzie zarządzał działaniami Plutona i Urana.

Temat jest niezmiernie trudny do przedstawienia ... np. na ulicy siedzi kot ... kot nie jest sklasyfikowany i opisany przez system .... oznacza to, że kot nie istnieje a człowiek, który mówi, że widzi kota jest niespełna rozumu. Stopniowo, słowo "kot" i wyobrażenie kota, będą zanikały i staną się niezrozumiałe przez mózg człowieka. 

Kota może nie będzie ale Pluton w Wodniku zaserwuje tak wielką i nieznaną nam plejadę bytów, że będzie w czym wybierać. Oczywiście pozostaje warunek ... certyfikat wydany przez Urana.

Fizycznie będziemy podlegali tym samym schematom. O chorobach i kondycji będzie decydował system /o tym także już pisałam dawno temu, przy okazji omawiania Urana w znaku Byka/.

Obniżony zostanie dopuszczalny poziom cholesterolu ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie tzw. właściwy poziom cukru .... mamy miliony chorych.

Podniesiony zostanie niezbędny poziom saturacji ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie poziom prawidłowego ciśnienia krwi ... mamy miliony chorych.

Wprowadzone zostaną testy na wirusy ... mamy miliony idiotów. 

Określona zostanie kwota tzw. dostatku ... mamy wielomilionową klasę średnią, która robi zakupy w Biedronce.

itd.

                                                                     ********

Czy można coś z tym problemem zrobić ?

Bardzo wątpię.

Przemarsz Plutona, Neptuna i Urana od początku 2022 r. jest już niezagrożony. Obecnie jedynie Saturn tworzy kwadraturę do Urana a tym samym pobudza do zadawania pytań, szukania dziury w całym i prowokowania.

Działania mogą więc odbywać się na poziomie horoskopów indywidualnych i oczywiście bieżących tranzytów Słońca, Merkurego, Wenus i Marsa.

Próbować warto bo przecież nawet "nieuleczalne" choroby autoimmunologiczne cofają się pod wpływem diety, ziołolecznictwa, ćwiczeń fizycznych i innych zabiegów tzw. medycyny niekonwencjonalnej.

Być może przyszedł czas aby zrobić duży krok wstecz i cofnąć się z nad przepaści a przede wszystkim uwolnić się od wpływów osób z "licencją na zabijanie" czyli certyfikowanych medyków.

Plutoniczne wpływy /medycy, szczepienia, policja, nakazy i instrukcje/ niwelujemy z pozycji 3-go dekanatu Wagi / ... wymiana opinii, kontakty z ludźmi o podobnej filozofii myślenia, szukanie medyków i pomocy wśród znajomych /z tzw. polecenia/.

Uraniczne wpływy niwelujemy z pozycji 2-go dekanatu Wodnika ... sytuacja podobna do poprzedniej, kontakty, grupy wsparcia.

Neptuniczne wpływy są najtrudniejsze ponieważ 3-ci dekanat Ryb /tam jest Neptun/ to rejon ukryty, niedostępny, gniazdo "obcego". Atak możemy przypuścić z pozycji 3-go dekanatu Strzelca jednak będzie to bardzo trudne. Zastosowane metody raczej niekonwencjonalne: siła woli, magia itp.

Tak jak wcześniej pisałam moje dyrekcyjne Słońce jest w ścisłej koniunkcji z tranzytującym Neptunem więc o pojawiających się słabych punktach tego potwora niezwłocznie poinformuję.

                                                                  ********

Nie można także wykluczyć zdarzeń politycznych, prowokacyjnych, które mogą pewne problemy rozwiązać lub przynajmniej dać chwilę oddechu. 

Tu warto zwrócić uwagę na wydarzenia z 1952-3 r. w ZSRR ... Spisek lekarzy kremlowskich oraz na wydarzenia z 1967-8 r. w Polsce Marzec 68.

SYSTEM od czasu do czasu oczyszcza się, regeneruje - zupełnie jak ludzkie ciało. Jedne komórki obumierają a na ich miejsce pojawiają się nowe. System odpornościowy normalizuje się a choroba autoimmunologiczna cofa się. Niekiedy zadziała lek immunosupresyjny i ograniczy aktywność niszczącego układu odpornościowego.

Może więc wystarczy "zlikwidować" kilku celebro-medyków a SYSTEM objawi swoją łagodną twarz.

Oby taka "likwidacja" nastąpiła i była bardzo konkretna i skuteczna. 

Popatrzmy na wydarzenia w 2-giej połowie października.







środa, 30 czerwca 2021

Lato, ach to ty ... raz-dwa-trzy, antysemitą zostaniesz ty

 

Zgodnie z zapowiedziami, w poprzednim poście, lato rozpoczęło się gwałtownymi rozładowaniami skumulowanych energii.

Także zgodnie z zapowiedzią, pierwszy stopień "mocy" został aktywowany w czasie tranzytu Księżyca przez 1 stp. Koziorożca 24 czerwca.


Energetyczne rozładowania zaprezentowała przyroda, która przyniosła zniszczenie.

W polskim sejmie przyjęto ustawę blokującą roszczenia o mienie bezspadkowe /zwracałam uwagę na polityczne działania po aferce Dworczyka/ - rozsierdziło to górali z wzgórz Golan ... bo taki był prawdopodobnie plan.

W Miami Beach zawalił się apartamentowiec / - nomen omen punkt znajdujący się na omawianym fragmencie kuli ziemskiej pomiędzy zwrotnikiem Raka a 30-tym równoleżnikiem.

Niewykluczone, że także w tym czasie zapadały decyzje o tzw. skupionych nalotach na obiekty w Syrii i Iraku. Być może Biden otrzymał warunek, że albo podpisuje rozkaz o nalotach i dostaje "misia do podusi" albo odmawia a miś idzie spać do szafy. Takiemu szantażowi nikt by się nie oparł a cóż dopiero Biden - Księżyc w 1 stp. Koziorożca stworzył trygon do natalnego Księżyca /1 stp. Byka/ w horoskopie Bidena a tranzytujący Mars stworzył koniunkcję z jego natalnym Plutonem 8 stp. Lwa/. W takiej sytuacji głęboka potrzeba przytulenia się do czegoś miłego i ciepłego jest ponad wszystko.

Ponadto należy pamiętać, że nad natalnym Marsem w horoskopie USA i jednocześnie nad natalnym Uranem w horoskopie Israela odbywa się retrogradacyjny tranzyt Merkurego - to tworzy świetne podłoże do podstępnych gier wojennych i różnego typu prowokacji. Dodatkowo wszystko podlane jest pandemicznym sosem bo przecież obszar 20-24 stp. Bliźniąt jest najmocniej uszkodzony przez Neptuna /symbol pandemii i jednocześnie tzw. głębokiego państwa/.


                                                                            *******


"Energetyczna dziura" w 13-14 stp. Lwa, którą omawiałam w ostatnim poście może stać się kreatorem przyszłych zdarzeń. Wszystko zależy od energii, które będą "cerowały" tę dziurę.

Pasmo 13-14 stp. Lwa nie sprzyja pokojowi na świecie - zaznacza przede wszystkim kraje Bliskiego Wschodu, Bałkany, Indie-Pakistan. Historycznie związane jest z układami geopolitycznymi po 1-szej i po 2-giej WŚ. Odwołuje się także do wypraw krzyżowych oraz do dawnych sekt, bractw i zakonów /np. Templariusze i Krzyżacy/.

Tranzytujące planety będą stopniowo napełniały swoją energią tą "lwią paszczę" - Mars 1-5 lipca, Wenus 7-9 lipca, Merkury 2-4 sierpnia, Słońce 4-6 sierpnia.

Napełniająca energia przywędruje także z natalnych planet państw, narodów.

Tu właśnie pojawia się problem ponieważ nieprzychylną plutoniczną energią dysponuje Izrael /Pluton w 13 stp. Lwa w bliskim sąsiedztwie Saturna/. 

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Izrael gwałtownie zapragnął poszerzyć nie tylko swoje wpływy ale także swoje terytorium.

Ponadto dyrekcyjny ascendent USA przemieszcza się od około 2 lat właśnie w okolicy 13-16 stp. Lwa.

Syjonistyczna hydra może przybierać monstrualne rozmiary /podsycana prowokacjami /.

Wielokrotnie opisywałam syjonistyczne gry i zabawy. Najpierw tworzą chaos i stan zagrożenia, później wzniecają nienawiść do tzw. żydów /bandycka finansjera, mordercze firmy medyczno-farmaceutyczne itp. co tam wymyślą/, następnie wchodzą w rolę ofiary, której nienawidzi cały świat i ostatecznie żądają coraz większego państwa, które otoczy troską i opieką przeganianych członków społeczności.

Czyżby szykowano super alije.

Kto zostanie zaklasyfikowany jako "żyd" ? A może stworzono genetyczny "test na żyda" ? 

A później walizka w łapkę, wagon lub statek i ... ruszamy w podróż ... np. na "magiczny pas zwrotnikowy". 

Być może potrzebny jest czas, miejsce i określona liczba osób aby przywitać "nowego mesjasza" tak oczekiwanego przez tę organizację ponadnarodową /tak przynajmniej głoszą legendy/.

Tak, tak wiem, że to temat bajkowy ... taki idealnie pasujący do letniego, ogórkowego sezonu.

Przypominam, że dość szeroko opisałam te bajkowe przypadki w postach "Chcecie bajki ? Oto bajka ..." z września 2020 r.  oraz w postach "Szalone szachrajstwa szatańskich szamanów" z sierpnia 2020 r.

Przypominam także, że kilkakrotnie wspominałam na moim blogu, że mogą reaktywować się scenariusze nawiązujące do wydarzeń "marzec 1968 r." i "operacja Most".

Do uczestnictwa w ewentualnej, nowej operacji Most obstawiam ludzi władzy, lekarzy, aktorów i celebrę, ludzi mediów, osoby funkcyjne w instytutach naukowych i uniwersytetach oraz oczywiście jakąś pulę wojskowych. Ci, którzy się nie załapią zawsze mogą być wykorzystani jako tradycyjna, niezbędna ofiara.


Ale co zrobić z tzw. ludnością tubylczą "magicznego pasa zwrotnikowego"? ... nie ma problemu ... ostrzelać amerykańskimi rakietami a tych, którzy przeżyją wywieźć do Europy lub w inne miejsca przetrzebione przez okrutnego wirusa.

Oczywiście, aby budować para-państwo i prowadzić dostatnie życie w jakimkolwiek wybranym miejscu na Ziemi potrzebne są fundusze, ale na tym syjoniści znają się świetnie - klasyczny system struktur mafijnych /napady, morderstwa, wymuszanie, korumpowanie itp./.

*proszę zwrócić uwagę, że tworzenie się w XVIII wieku nowego państwa na kontynencie amerykańskim, przebiegało właśnie zgodnie z powyższym schematem. Kto by pomyślał, że działania rozbójnicze stworzą największą demokrację świata. I nawet są tacy, którzy wierzą, że USA=demokracja.

Prawdopodobnie tranzyt Wenus i Marsa przez 24 stp. Panny wskażą pewne tendencje /9-13 sierpień i 4-8 wrzesień/.


Cokolwiek by się działo, proszę pamiętać, że słowo "żyd" jest jedynie słowem wytrychem, iskrą, która może rozniecać pożar. Wyłącznie w tym celu skonstruowano tą rozbudowaną i barwną opowieść o "narodzie wybranym". Żeby jednak opowieść systematyczne nabierała rumieńców potrzebni są ci, którzy ogniem i mieczem będą rozniecali nienawiść do rzeczonego "narodu"- potocznie nazwano ich antysemitami .... ależ to bzdura !!!

Obecnie największymi antysemitami jest USA i Izrael ponieważ systematycznie i od długiego już czasu niszczą kraje i narody, które historycznie i terytorialnie związane są z tzw. ludami semickimi.

*ludy semickie, semici jest to określenie tzw. biblijne i nie ma żadnego oparcia we współczesnej nauce.

Pozbywając się wszelkich emocjonalnych konotacji związanych ze słowem "żyd", możemy je traktować na równi z Wikingami", Lechitami, Wizygotami - byli ... kiedyś byli ... ale się zmyli.

* w poprzednim poście zwracałam także uwagę na "dziurę energetyczną" na poziomie 13-14 stp. Skorpiona.

W tym miejscu znajduje się dyrekcyjny Mars w horoskopie Izraela oraz jest to dyrekcyjny szczyt 4-tego domu w horoskopie USA. W tym miejscu znajduje się także Pluton Palestyny oraz niestety Pluton Polski /z czasu pierwszych "niby" demokratycznych wyborów 1989 r./.


                                                                           ******


Wydarzenia z kraju :

Dzisiaj zapadły dwa dosyć kontrowersyjne wyroki :

- za obrazę "głowy państwa" sąd skazał młodych ludzi. Wyrok dosyć absurdalny ponieważ nie ma "głowy państwa" a ponadto "państwo" chyba też nie istnieje.

W tym miejscu przypominam mój post z 28 września 2018 r. "Kiedy władza doprowadzi cały naród do ojkofobii ?" 

- za okrzyki "a na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści" skazano ONR-owców.

Zadziwiający wyrok. Ideologia, która wygenerowała najkrwawsze systemy polityczne i stworzyła fundamenty do wojen światowych stawiana jest na piedestale.

Już nie tylko antysemityzm będzie karany ale także antysyjonizm. Tylko patrzeć jak za hasła antyfaszystowskie i antykomunistyczne trafimy za kraty. Przerażające.

Nie występuję w roli adwokata ONR bo to nie moja bajka, ale obrona syjonizmu przez polskiego sędziego to totalny upadek wymiaru sprawiedliwości.

Księżyc w koniunkcji z Neptunem wskazuje, że te dzisiejsze wyroki są emanacją wpływów tzw. głębokiego państwa. Mars w 12 stp. Lwa /stp. Strzelca/ wskazuje, że nastąpiło "uwolnienie" od autorytetu sędziego. Prawdopodobnie odezwała się już pozycja Jowisza w horoskopie Polski, o której wspominałam w poprzednim poście.


                                                                    ********


Odpowiedź na pytanie/komentarz :

W przypadku wspomnianego półkrzyża, który jest zaakcentowany w horoskopie natalnym, należy zwrócić uwagę na położenie natalnego i dyrekcyjnego Słońca /charakter, znaczenie, aspekty/.

Należy zwracać szczególną uwagę na tranzyty planet przez natalne i dyrekcyjne Słońce. Tzw. miękkie wpływy będą odbywały się w wyniku tranzytu Księżyca.

Półkrzyż może sugerować, że nastąpi swoista zapłata "coś za coś", np. zbuduję dom ale pozostanę z dużym kredytem, zdobędę świetną pracę ale o urlopie przez najbliższe dwa lata mogę zapomnieć. 

Omawiany półkrzyż ma charakter dyscyplinujący /ze względu na obecność Urana i Saturna/.

Proszę jednak pamiętać, że horoskop natalny pokazuje osobiste wydarzenia a nie wszelkie szczęścia i nieszczęścia, które mają miejsce na planecie Ziemia. Żeby mówić o istotnych zdarzeniach w życiu człowieka, obraz horoskopu natalnego musi się w większym lub mniejszym stopniu pokrywać się z obecnym obrazem nieba lub musi następować wzmacnianie natalnych planet poprzez tranzyty.

Mars tranzytujący Asc zwraca uwagę na "uwolnienie się od kogoś, czegoś" ... a może od własnych wyobrażeń i zachowań. Należy wziąć pod uwagę naturę i charakter natalnego Marsa - gdzie planeta poszukuje obszaru do stanowienia wewnętrznej wolności ?

Proponuję odwołać się do okresu listopad 2009 - maj 2010, kiedy to Mars retrogradował w znaku Lwa - długi, powtarzający się tranzyt nad Asc mógł pozostawić coś ciekawego w pamięci.





poniedziałek, 21 czerwca 2021

Lato, ach to ty ... zwrotnik Raka

 

Początek astronomicznego lata, Słońce wchodzi w znak Raka - to już dziś, 21.06.2021 r.

Jednocześnie zaznacza się na niebie astrologiczny półkrzyż - Uran /w Byku/, Saturn /w Wodniku/, Księżyc /w Skorpionie/. Dopełnienie półkrzyża występuje w 13-14 stp. Lwa.

13-14 stp. Lwa zostanie w najbliższym czasie wypełniony energią Marsa, który znajdzie się tam w 1-5 lipca. Kilka dni później /7-8 lipca/  nastąpi w tym miejscu tranzyt Wenus. W tym wypadku na niebie zaznaczy się następny półkrzyż Saturn /w Wodniku/-Uran /w Byku/- Mars /w Lwie/. Dopełnienie tego pólkrzyża nastąpi w 13-14 stp. Skorpiona. Te stopnie Skorpiona  zostaną wypełnione w najbliższym czasie jedynie energią Księżyca /na początek 18 lipca/.

Za następne kilka dni /13-15 lipca/ Wenus i Mars utworzą koniunkcję w 19-21 stp. Lwa poprzedzone tranzytem Księżyca przez ten stopień.

Energie spiętrzają się i rozładowują naprzemiennie. Odczuwamy napięcie pomimo "ogórkowego" sezonu.

Być może Mars sprowokuje do biesiad i wszelkich imprez /co to trzeba zrealizować i mieć "z głowy"/ a  Wenus zadba o to aby były godne i piękne a przy okazji opłacały się ... czyli tradycyjny okres ślubów i wesel.


13-14 stp. Lwa zaznaczony jest w horoskopach np. Iraku, Izraela, Pakistanu, Indii, Słowenii, Chorwacji, Egiptu.

13-14 stp. Skorpiona zaznaczony jest w horoskopach np. Portugalii, Kazachstanu, Litwy, Singapuru, Ukrainy, Nowej Zelandii.

Układy półkrzyży bardzo mocno korespondują z horoskopami wszystkich państw tzw. byłego bloku sowieckiego.


Układ półkrzyży bardzo mocno koresponduje z horoskopem Polski - przede wszystkim z natalnym Jowiszem w 13 stp. Lwa /uroczystości i celebra, elity/ oraz z horoskopami tzw. władzy /z horoskopem Kaczyńskiego, Dudy i Morawieckiego/.


Wydarzenia mogą także kreować się poprzez aktywację 1 stp. Koziorożca oraz 10-11 stp. Raka. Może to następować w wyniku tranzytu Księżyca przez znak Koziorożca /np. 24 czerwca/ oraz tranzytu Księżyca i Merkurego przez znak Raka /np. 9-10 lipca i 18-19 lipca/.

Mogą zaznaczyć się wydarzenia związane z zarządzaniem państwem, z władzą, z konstytucją lub/i prezydentem, z zasobami kapitałowymi państwa.

                                                                ********

Kiedy Słońce wchodzi w znak Raka, bardzo dużego znaczenia nabiera rodzina, ród, państwo, granice państwowe, zasoby państwa i jego potencjał. Kiedy Słońce stworzy trygon z Neptunem /15-16 lipca/ być może przekonamy się, o naszym znaczeniu w tym państwie, w tym narodzie ... lub chociażby w naszej własnej rodzinie.


Słońce w Raku to okazja do rozważań na temat "zwrotnika Raka" - temat ciekawy a może wręcz magiczny. Rak to przecież nasze korzenie, nasz początek i koniec, nasze dziedzictwo, cywilizacja.

Wyobraźmy sobie, że naciskamy tajemniczy guziczek na Biegunie Północnym i zdejmujemy z kuli ziemskiej "czapeczkę" na poziomie 30 równoleżnika północnego. Następnie odkręcamy "dysk" na poziomie zwrotnika Raka. 

Mamy zaczarowany element kuli ziemskiej - całkiem nieduży fragment a jakże bogaty, zasobny.

Kiedy obejrzymy rant naszego dysku, zobaczymy tam /podaję z pewnym przybliżeniem/: Ahmadabad, Aleksandria, Betlejem, Delhi, Dhaka, Dubaj, Dżajpur, Hanoi, Hawana, Hongkong, Jerozolima, Kair, Kalkuta, Kanton, Karaczi, Katmandu, Lhasa, Medyna, Mekka, Miami, Nowy Orlean, Szanghaj, Tajpej, Waranasi, Wuhan. Mamy więc same klejnoty naszej cywilizacji, miejsca frapujące i pożądane.

* Na naszym dysku znajdziemy także Przylądek Canaveral.

A może to magiczny dysk, z zapisem tego wszystkiego, co zostało później zaadaptowane na reszcie planety -początek wszystkiego. I może o ten pas ziemi odbywa się kluczowa gra na świecie. Może tam jest wszystko co najważniejsze na tej planecie

Myślę, że jest to świetny temat do rozważań filozoficznych, geograficznych, kartograficznych i oczywiście matematycznych.

                                                                       *******

Natomiast temat tzw. ataku hakerskiego to tradycyjna powtórka z rozrywki. 

Podłoże astrologiczne wydarzeń jest identyczne jak w przypadku "afery kelnerskiej".

Opisywałam te wydarzenia w postach "Wprost do upadku", "Dzieci Al Capone", "Hoover jak żywy czyli jeszcze trochę o podsłuchach" z czerwca i lipca 2014 r.

Sytuacje tego typu związane są z aktywizacją 13-15 stp. znaków powietrza a obecnie cierpliwy Saturn z Wodnika będzie prawdopodobnie dosyć długo drążył temat.

Nie ważne co na ten temat mówią media, ważne to o czym nie mówią. Ważne są informacje w przepastnych szafach, które można wykorzystać.

W najbliższym czasie należy obserwować, jakie będą zapadały decyzje polityczne, zmiany prawne itp.- "milczące psy" będą realizowały taki plan, jaki będzie im narzucony a w przypadku odmowy nie dostaną michy i ciepłej budy. A może "milczące psy" zakończyły już swoją posługę. 

Pamiętajmy, że dyrekcyjny Jowisz w horoskopie Kaczyńskiego znajduje się w 13 stp. Barana, który mówi, że coś, co jest przygotowane i schowane może zostać uaktywnione. Wraz z aktywizacją tego stopnia Kaczyński zrealizuje swoją powinność i przestanie być potrzebny.

Baran będzie aktywizowany z poziomu Lwa więc należy obserwować wydarzenia z pierwszej dekady lipca.

Przypominam także mój post z 27 maja "Najciekawsze tranzyty - Merkury", w którym przepowiadałam niespokojny medialnie czas - Merkury retrograduje i jeszcze poekscytuje się ploteczkami i przypuszczeniami.





poniedziałek, 14 czerwca 2021

Najciekawsze tranzyty - Jowisz

 

W połowie maja Jowisz wkroczył w znak Ryb. To jednak krótka wycieczka medytacyjna. Już pod koniec lipca planeta cofnie się do Wodnika i pozostanie tam do końca roku.

Właściwy ingres Jowisza do Ryb nastąpi 29.12.2021 r.

Jowisz w Rybach jest wielką niewiadomą. Jowisz to ogień, ego, temperament, pomysł. I cały ten planetarny żar zostaje wtrącony do więzienia, odosobnienia. Nie ma o czym rozprawiać.

Pamiętajmy jednak, że kiedy taki przymuszony do kontemplacji Jowisz opuści znak Ryb i wkroczy do Barana może wykrzesać z siebie niebywałą moc.


W wędrówce przez znak Ryb, Jowisz spotka się z Neptunem i być może gdzieś w ukryciu, za czarną kotarą będzie następowało pasowanie na Wielkiego Brata Deep State. Proponuję datę 11 kwiecień 2022 r.

Pod koniec kwietnia będą do niego przybywali królowie z darami i pokłonem.

Niestety prawdopodobnie nie dowiemy się wiele w tym temacie bo przecież Ryby to izolacja a Jowisz z Neptunem w Rybach to totalna izolacja.

Jowisz w Rybach czyli Jowisz w izolacji lub na emigracji bardzo często kreuje liderów. Jest to nawet pewien standard historyczny, że przywódca nagle wjeżdża w chwale, na białym koniu wprost z więzienia /Piłsudski/ czy wygnania /Lenin/. Obecnie ośrodkami odosobnienia mogą być amerykańskie placówki szkoleniowe CIA, które przygotowują całą tę menażerię tłustych szuj do gotowości bojowej.


Jowisz w Rybach bardzo często wnosi wiele perturbacji w kwestii religii i duchowieństwa - zmiany, sobory, synody, palenie czarownic, palenie ksiąg zakazanych, obcinanie głów zakazanych i rąk niegodnych ... i takie tam różne figle.


Jowisz w Rybach to czas kontemplacji, medytacji, skupieniu się nad jakimś ważnym tematem.

Ego zostaje schowane do najgłębszej szuflady a człowiek rozdziela włos na czworo. Coś trzeba zostawić, z czymś się pożegnać.

Wypływamy na ocean nie wiedząc czy gdzieś na horyzoncie pojawi się zarys nowego lądu.

"Czasem musisz wszystko porzucić - oczyścić się. Jeśli coś cię unieszczęśliwia, cokolwiek cię niszczy, pozbądź się tego. Przekonasz się, że kiedy się uwolnisz, ujawni się twoja prawdziwa kreatywność, twoje prawdziwe ja."

Jowisz w Rybach to nostalgia i wspomnienie, to przemijanie.

Żal

"Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemności blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy na deszczu. Pora umierać."

/Blade Runner/


Wraz z początkiem 2022 r. nadejdzie czas przemijania dla każdego z nas.

Ostatni tranzyt Jowisza w znaku Ryb miał miejsce w 2010 r.

______________________________________________

Dziękuję za komentarze.

Położenie planety w stopniu jest bardzo istotne.

Np. Mars w Wadze sugeruje, że nastąpi zerwanie /uwolnienie się od/ kontraktu małżeńskiego.

Jeśli jednak będzie to Mars posadowiony np. w 26-27,5 stp. Wagi to możemy przypuszczać, że nastąpi to w wyniku zdrady lub innych hulanek i swawoli.

Saturn w Pannie sugeruje choroby przewlekłe /niedomagania, z którymi musimy nauczyć się funkcjonować/ jednak np. Saturn w 11-12.5 stp. wskaże choroby kości lub powstawanie złogów, krystalizacje, blokady - oczywiście wiele zależy od aspektów.

Stopień, w którym posadowiona jest planeta jest bardzo ważny.

Symbole sabiańskie to wymalowany wyobraźnią obraz odnoszący się do jakiegoś stopnia zodiaku. To tylko wyobraźnia ale jednak często pomocna. 

Dlaczego, Drogi Czytelniku, masz zaufanie do gwiazd stałych ? Co spowodowało to zaufanie ?