środa, 13 czerwca 2018

Hampty Dampty w akcji

"Jajko jednak rosło i rosło, i przybierało coraz bardziej ludzkie kształty. Kiedy podeszła do niego na kilka jardów, zauważyła, że ma ono oczy , nos i usta, a gdy podeszła jeszcze bliżej, rozpoznała, że to nie jajko, lecz Hampty Dampty we własnej osobie.
- To nie może być nikt inny ! - powiedziała do siebie. - Jestem tego tak pewna, jakby miał imię wypisane na czole.
 A mogłoby być wypisane bez trudu i to ze sto razy, bo twarz miał Hampty Dampty ogromnych rozmiarów. Siedział sobie po turecku na szczycie wysokiego muru - muru tak wąskiego, że Alicja nie miała pojęcia, jak udaje mu się utrzymać równowagę, a że jego nieruchomy wzrok utkwiony był w kierunku przeciwnym niż ten, z którego nadchodziła, i nie zwracał na nią najmniejszej uwagi, Alicja pomyślała, że na pewno jest wypchany."
                                                                  /"Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/


W ostatnim poście pokazałam filozofię myślenia Hampty Damty a dzisiaj dopełniłam ten przekaz krótkim ujęciem "fizyczności".
Ilustracja Humpty Dampty wprost idealnie nawiązuje do singapurskiego spotkania Donald Trump-Kim Dzong Un.
Podobieństwo do koreańskiego przywódcy może oczywiście wywołać  rozbawienie /pamiętajmy jednak o zupełnie odmiennej dalekowschodniej estetyce/ ale o wiele bardziej istotne jest stwierdzenie: "kiedy ja używam jakiegoś słowa to sam decyduję, co ono będzie znaczyć i dokładnie to znaczy, a problem w tym … kto kim rządzi".
Ten sposób myślenia zaprezentował równie sprawnie Kim jak i Donald /on był bezkonkurencyjny/.
Popatrzmy: nagle z Kima psychopaty, wariata, zbrodniarza i zagrożenia dla świata wyłonił się przyjaciel Ameryki, człowiek wspaniały, kochający swój kraj, człowiek bystry i świetny negocjator.
A wszystko to za sprawą słów D. Trumpa i …. jego Urana w horoskopie /jest tam gdzie Uran w horoskopie USA/.
Tak działa kreacjonizm Urana, tak działają Stany Zjednoczone. W jednej chwili z bohatera mogą zrobić degenerata a z psychopaty idola - zwracałam uwagę na to zjawisko w poście z 20 lutego 2018 r. "Matrix, cz.3 - Teoria względności".
Można powiedzieć, że D. Trump to hipokryta, obłudnik, który nastawiony jest wyłącznie na swój partykularny interes ... można ale ...
D. Trump realizuje przeznaczenie, które jest zapisane w horoskopie USA:
- natalny Uran Trumpa położony jest w pobliżu Urana w horoskopie USA
- natalny Jowisz Trumpa pokrywa się z Saturnem w horoskopie USA
- natalny Saturn Trumpa pokrywa się wprost idealnie z Merkurym /najważniejsza planeta w całym horoskopie/ w horoskopie USA.
To właśnie jemu Wszechświat powierzył możliwości kreacji chociażby robił najgłupsze rzeczy pod Słońcem i ... co mu pan zrobisz ? Ważne kto kim rządzi. "Wielcy tego świata" decydują o wagach, miarach i zasadach a "maluczkim" pozostaje przystosować się i ... co im pan zrobisz.
Gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały za pośrednictwem D. Trumpa, że od dzisiaj stworzenie, które szczeka i merda ogonem będzie nazywało się SEIP to tak by się stało /to tylko kwestia czasu/.
Możliwości narzucania pewnej określonej narracji nie są niestety wolne od błędów i nieszczęść ale to już zupełnie inna opowieść.
Rozbuchany amerykański kreacjonizm objawiał się już wielokrotnie i zawsze występowało zawłaszczenie świata i nadawanie swojej narracji na temat otaczającej rzeczywistości.
Rytm tym wydarzeniom nadawał tranzytujący Uran, dyrekcyjny Uran lub ciężkie tranzyty przemieszczające się przez natalnego Urana w horoskopie USA. W ostatnim stuleciu były to wydarzenia około 1900 r., 1940-42 r. i 1945 r., 1956 r., 1980 r., 2001 r., 2012-14 r. Bardzo ważne były wydarzenia z 1989-92 r. kiedy dyrekcyjny Uran w horoskopie USA spotkał się z tranzytującym Uranem. Obecnie retrogradujący Mars spotkał się z dyrekcyjnym Uranem w horoskopie USA - możemy już obserwować proces tworzenia się nowego światowego porządku. W latach 2021-22 z dyrekcyjnym Uranem spotka się tranzytujący Jowisz i Saturn i … mamy NWO. Należy także zaznaczyć, że amerykański kreacjonizm jest ściśle związany z działaniami Ponadnarodowej Korporacji, która dla niepoznaki przybrała nazwę "żyd".
Singapurskie "spotkanie na szczycie" pokazało działanie Urana w sposób "łopatologiczny" ale przygotujmy się na to, że wiele przekazów będzie pojawiało się w sposób subtelny i systematyczny.
Od tego tylko krok aby zanurzyć się w schizofrenicznym stanie … who is who ?


Uran działa jak schizofreniczny sąsiad /a może tylko manipulant/ - jednego dnia zaprosi na piwo, skosi trawę, przypilnuje dziecko czy pocieszy w nieszczęściu a innego dnia zwyzywa, otruje waszego kota, doniesie na policję i jeszcze paskudnie obmówi. A wszystko będzie zależało od tzw. widzi mi się czyli inaczej od aspektów jakie będzie miał Uran.
Przypominam : osoby mające ascendent w Bliźniętach i Urana w złych aspektach mają wyjątkowy talent aby organizować sobie problemy w dziedzinie bliźniakowo-uranicznej.
Energie Urana, Neptuna i Plutona są bardzo trudne i niebezpieczne. To tak jakbyśmy złapali dzikie i groźne zwierzę - przywieźli do labolatorium - przeprowadzili kilka eksperymentów oraz wszczepili to i owo - a następnie wypuścili wolno /najlepiej w dużym mieście/. Różnie mogłoby być.
To po prostu takie energie "nie z tego świata" wolne i nieskrępowane, które znalazły się tu na Ziemi i poddane są zasadom obowiązującym w tym środowisku /np. grawitacji/ - tracą swoją lekkość i subtelność a zyskują ciężar, małą ruchliwość i nachalność.















niedziela, 10 czerwca 2018

Nie mam jasności w temacie ... Urana

O Uranie w znaku Byka dość szeroko rozpisywałam się 16.01.2018 w poście "Uran w Byku".
Dzisiaj jedynie krótkie nawiązanie do tego tematu.
Uran reprezentuje wpływy zewnętrzne, rozwijający się świat nowych technologii, globalizację, system ocen i zasad w zmieniającym się świecie. Związany jest z telefonią, internetem i satelitami. Uran to także nowe pomysły i konieczność nieustannego uczenia się. Uran to także nagłówki prasowe, wizerunek medialny, oszczerstwo, plotka lub popularny "fake news".
Uran swoimi "korzeniami" sięga do znaku Bliźniąt i z tego względu związany jest z handlem, transportem, informacją, prasą, inwigilacją, szpiegostwem. Uran opiniuje i ocenia a niekiedy wręcz narzuca swoje zasady. Uran związany jest z materialnym światem, który jest regulowany przez człowieka /miary, wagi, czas, kalendarz, system monetarny, itp./.
W horoskopie państwa Uran pokazuje kraje sąsiadujące /ewentualnie powiązane na jakiejś płaszczyźnie/, politykę zagraniczną, dyplomatów, ambasady obcych państw, rozmowy międzypaństwowe itp.
Uran symbolicznie związany jest z rodzeństwem, krewnymi w dalszej linii, sąsiadami, znajomymi czyli z naszymi mikro społecznościami.


Kiedy Uran wchodzi w kwadraturę z Marsem cały ten "uraniczny świat" staje się nieprzyjemny, dokuczliwy, agresywny, rozczeniowy a niekiedy wręcz niebezpieczny.
Jeśli kwadratura Uran-Mars jest zaznaczona w horoskopie natalnym to z bardzo dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że "dopadną nas jakieś zmory" związane z tematami, które Uran reprezentuje.
Wyobraźmy sobie, że to nasz kuzyn będzie personifikacją energii Urana /w Byku/, pozostającego w kwadraturze z Marsem w Wodniku/. Możemy mieć do czynienia z osobą arogancką, nachalną, nie liczącą się z nikim i z niczym. Jest to układ niszczący i często takie osoby "kręcą bat na własny grzbiet". Jednak należy wziąć pod uwagę fakt, że mogą nas wciągnąć w swoje problemy, doprowadzić do kłopotliwych sytuacji /szczególnie finansowych/, wykorzystać emocjonalnie, spowodować uszczerbki na zdrowiu itp.
W moim natalnym horoskopie Uran nie jest ani wyjątkowo dobrotliwy ani szczególnie złośliwy.
Niewątpliwie przyczynia się do zainteresowania światem, rozwija zamiłowanie do słowa pisanego, pobudza odkrywanie tzw. tajemnic oraz bardzo mocno rozbudza pasje. Z drugiej strony wiem, że muszę te uraniczne wpływy trzymać na tzw. krótkiej smyczy bo zbyt mocno wciągają, bo potrafią zawładnąć bezgraniczne, bo zabierają czas /także bezgranicznie/, bo emocjonalnie eksploatują.
Mimo mojej świadomości, że "krótka smycz" jest konieczna, Wszechświat i tak postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i wyręczył mnie w dysponowaniu uranicznymi energiami.
Wszechświat zastosował prostą i skuteczną zasadę : Uran w kwadraturze do Marsa to energia niezbyt sympatyczna więc ja cię uchronię przed jej wpływem. Nie kombinuj kobieto, nie rób sobie kłopotu - ja załatwię to za ciebie.
I tak dokładnie 15 maja trzy urządzenia, które służyły mi do komunikowania się ze światem, zamarły. To oczywiście nie były czary, to prawdopodobnie znajomy, który zademonstrował odrobinę egocentryzmu i zaserwował mi jakieś czarownie zainfekowane pliki.
Jeśli Wszechświat zapragnie coś nam przekazać, to zaprzęgnie do tego wszelkie możliwe środki.
Przyznam się, że już tydzień wcześniej mogłam zaobserwować jakieś niepokojące stany moich urządzeń i być może już wtedy powinnam wszystko wyłączyć i zaszyć się w "króliczej norze".
"Królicza nora" jest świetnym sposobem na negatywne uraniczne energie. Po co ganiać cudze myśli przyprawione obficie szaleństwem lub egocentryzmem jak można poganiać za białym królikiem. "Królicza nora" jest związana z "Alicją w krainie czarów" a książka jest wspaniale uraniczna. Autor Lewis Carroll w znaku Wodnika ma Słońce, Urana i Jowisza a wszystkie te planety mieszczą się w 3-cim domu horoskopowym. Wszystkim polecam "Alicję …". Bardzo często wracam do niej.
Po przeczytaniu świat jest jakiś inny, zabawny i wtedy …. z wielką radością pokazujesz "środkowy palec" wszelkim indoktrynacjom /tym zamierzonym i tym zupełnie przypadkowym/.


"- Nie wiem, co pan ma na myśli, mówiąc GLORIA !
Hampty Dampty uśmiechnął się z wyższością.
- Oczywiście, że nie wiesz … póki ci tego nie wyjaśnię. Otóż miałem na myśli "argument nie do zbicia przez ciebie !".
- Ale GLORIA nie znaczy "argument nie do zbicia" - zaprotestowała Alicja.
- Kiedy JA używam jakiegoś słowa - głos Hampty Dampty brzmiał dość pogardliwie - SAM decyduję, co ono będzie znaczyć i dokładnie to znaczy.
- Problem w tym - powiedziała Alicja - że nie wiadomo, czy może pan tak nadawać słowom dowolne znaczenia.
- Problem w tym - powiedział Hampty Dampty - kto kim rządzi. To wszystko."
                                                             / "Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/




Przed nami jeszcze dwukrotna kwadratura Uran - Mars bo już niedługo Mars wejdzie w retrogradację.
Zobaczę co tym razem zademonstruje Wszechświat … no chyba, że w odpowiednim momencie czmychnę w "króliczą norę" lub "na drugą stronę lustra".
Przypominam, że ścisła kwadratura Uran - Mars wystąpi w pierwszych dniach sierpnia i 16-22 września.











wtorek, 15 maja 2018

Uraniczną przygodę czas zacząć


Przypominam, że za niespełna dobę nastąpi ingres Urana w znak Byka. Początek uranicznej drogi przez znak Byka nie będzie najszczęśliwszy.
Przypominam także, że od 2-3 dni mamy ścisłą kwadraturę Mars /Koziorożec/-Uran /Baran/.
Przypominam, że kilka godzin po ingresie Urana w znak Byka nastąpi super ścisła kwadratura z Marsem /już ze znaku Wodnika/.
Można oczywiście opowiadać o wspaniałych i rozwojowych wpływach Urana, jego niezależności i wolności ... i takie tam ... inne bajki. Kwadrat z Marsem negatywnie zmienia emanację Urana.
Proszę pamiętać, że układ z którym będziemy mieć do czynienia jest wyjątkowo napięty a w związku z tym niebezpieczny.

Możemy odczuć duże napięcie w okolicach podstawy czaszki i szyi oraz nóg /szczególnie kolana i podudzia/ - wskazane są masaże i kąpiele rozluźniające. Warto także zastosować masaże stóp /szczególnie strefę odpowiedzialną za jelita/. Nie należy przejadać się a najlepiej przez kilka dni pozostać na diecie lekkostrawnej. Wskazany jest kontakt z energiami ojca lub osób z nim spokrewnionych. Proszę patrzeć na kolor żółty i wszystkie jego odcienie natomiast ubierać się będziemy w granaty i niebieskości. Pomocne będą też kamienie szlachetne i półszlachetne - jeśli patrzymy na kamień to wybieramy żółty /cytryn, bursztyn, korneol/ a jeśli nosimy go "przy skórze" to polecam niebieskie /lapis-lazuli, sodalit, szafir, celestyn, akwamaryna, chalcedon, tanzanit/. Jeśli ktoś posiada  kota lub psa /szczególnie rudego/ to "mizianie" stóp o jego futerko jest bardzo wskazane.

Zalecam także zaopatrzenie się w gotówkę i powstrzymanie się z istotnymi transakcjami finansowymi. Giełdowe transakcje polecane tylko dla wytrawnych i ostrych graczy.

Nasze systemy wartości zostaną wystawione na wielką próbę a pojęcia dobra i zła mogą zamieniać się miejscami - nie usztywniajmy się, zdajmy się na intuicję.
Proszę pamiętać, że będziemy poddawani gwałtownej indoktrynacji i choremu dogmatyzmowi oraz pułapce fałszywego poczucia wyższości.
W stanach mocnego napięcia z pomocą przyjdzie .... płynąca woda. Popatrz na rzekę, wejdź pod prysznic i wyobraź sobie, że twoje myśli przepływają niczym woda.

Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie /zgodnie z moimi prognozami/ pokazały, że żydowsko-jankeskie pomysły weszły w stan krytyczny i stają się niebezpieczne dla świata. Należy więc trzymać się z daleka wszelkich miejsc /także na terenie Polski/, które związane są z tymi nacjami /ambasady, obóz Auschwitz, muzeum Polin, synagogi i inne/. Możliwe są  zamachy terrorystyczne /także prowokacje/. Należy także wziąć pod uwagę akty terroru dokonywane na ludność muzułmańską, które mogą być inspirowane przez służby izraelskie i amerykańskie - także Europa.
Wejście Marsa w znak Wodnika bardzo mocno zaznaczy tzw. trójkąt powietrza a tym samym pierwsze stopnie znaku Wagi. Pierwsze stopnie znaku Wagi związane są z 1968/9 r. /izraelska inwazja na Liban, masakra palestyńskich uchodźców w Libanie/ oraz z 1775-9 r. czyli czasem amerykańskiej wojny o niepodległość. Należy więc przypuszczać, że USA i Izrael będą szaleć.

wtorek, 8 maja 2018

Rok 2020 czyli o burzeniu materialnego świata


Jak już wcześniej wspominałam koniunkcja Jowisz-Saturn jest głównym motorem napędowym w tworzeniu znanego nam, ziemskiego bytowania. Jowisz to koncepcja/myśl a Saturn to kształtowanie i obudowywane tej koncepcji a następnie przenoszenie w ziemskie realia.
Koniunkcja Jowisz-Saturn występuje co 20-cia lat. Ponadto koniunkcja ta występuje w cyklach żywiołów.
Tak więc w latach :
1226-1365 koniunkcja występowała w żywiole powietrza /Waga, Wodnik, Bliźnięta/
1425-1603 koniunkcja występowała w żywiole wody /Skorpion, Ryby, Rak/
1663-1802 koniunkcja występowała w żywiole ognia /Lew, Strzelec, Baran/
1842-1981 koniunkcja występowała w żywiole ziemi /Koziorożec, Byk, Panna/
2020-2159 koniunkcja będzie występowała w żywiole powietrza
itd
Pomiędzy cyklami żywiołów występują okresy /40-60 lat/, które są czasem "zwrotnicy" czyli przestawiania się na nowy żywioł - koniunkcje następują wtedy naprzemiennie czyli powietrze-woda, woda-ogień, ogień-ziemia, ziemia-powietrze.
Cykle koniunkcji Jowisz-Saturn pokrywają się z globalnymi zmianami na świecie.
Lata 1842-1981 to czas "koniunkcji ziemskich" - mocarstwa rosną w siłę i poprzez działania militarne, handlowe, finansowe dochodzą do stanu ... nazwijmy to "równowagi". Powstają systemy korporacyjne o światowych wpływach /Koziorożec/, polityka pieniężna i kapitałowa rozrasta się /Byk/, eksploatacja siły roboczej i zasobów surowcowych staje się podstawą funkcjonowania państw /Panna/. To czas pozytywistycznej pracy u podstaw, to czas mocowania się z materią.
Światłe umysły tworzą koncepcje dotyczące materialnego świata - czym jest materia ? kiedy można mówić o materii ? prawa fizyki odnoszące się do materii ? grawitacja ? a może pojęcie materii jest warunkowane /teoria względności/ ?

Przychodzi rok 1981 i koniunkcja Jowisz-Saturn ma miejsce w powietrznym znaku Wagi.
Zaczyna się czas zwrotnicy czyli przestawiania się na nowy etap rozwoju.
Zaczyna się ten okres z "mocnym przytupem". W 1981 r. powstaje pierwszy model komputera osobistego /IBM/, w 1982 r. "człowiekiem roku" wg. Time zostaje komputer osobisty a w 1983 r. firma Apple prezentuje swój pierwszy komputer.
Zaczyna się proces snucia sieci połączeń i oplatania nimi kuli ziemskiej. Sierp i młot oraz inne narzędzia pracy idą w zapomnienie a rządy stopniowo przejmuje informacja i możliwość szybkiego porozumiewania się. Świat staje się globalną wioską. Materia nie zniknie ale jej istnienie warunkowane jest informacją. Człowieku ! istniejesz pod warunkiem, że "żyjesz" w internetowym świecie. Przesada ? ... ależ nie.
Już za chwilę przekonasz się, że bez istnienia w świecie bitów nie będziesz mógł się urodzić, umrzeć, szukać opieki medycznej, dysponować pieniędzmi i prawem własności, robić zakupów, uczyć się - po prostu nie będziesz istniał w rozumieniu nowego globalnego świata.
Być może jesteśmy w przededniu zmiany znaczenia materii - nie będzie istniała jeśli nie zostanie opisana językiem cyfrowym.
Prawd wiary i wspomnień o czasach minionych nie będziemy już poszukiwać na kamiennych tablicach, zwojach papirusów czy w opasłych tomach wielkich bibliotek, znakiem czasu stanie się chmura internetowa.
Kto ma władzę nad "chmurą" ten ma władzę nad światem. Ale o tym już przekonała nas sprawa wykorzystania danych z Facebooka /a to zaledwie jeden z elementów tej władzy/.
Mogliśmy obserwować przesłuchanie przedstawiciela Ponadnarodowej Korporacji, Marka Zuckerberga, przed Senacką Komisją USA - głupie pytania i jeszcze głupsze odpowiedzi - cyrk, teatr, bujda, granda zwykła. Świat cyfrowy jest głównym i podstawowym narzędziem twórców Nowego Porządku Świata czyli Ponadnarodowej Korporacji. Czy nam się to podoba czy nie tak będzie wyglądał "nowy świat" a my możemy się do niego dostosować lub nie. "Nowy świat" zaoferuje wrażenie spełnienia marzeń i dostatku. Szczególną uwagę zwracam na słowo "wrażenie" bo ten nowy świat będzie opierał się na wrażeniach - odpowiednio modelowany mózg wszystko przyjmie.
A "wybrańcy" będą poza tym wirtualnym światem, oni jedynie będą umiejętnie wykorzystywać te energie bo władza zawsze była i będzie tam gdzie jest materia /nie przez przypadek 5% populacji świata posiada 95 % bogactwa/.

W 1970 r. Philip K. Dick napisał powieść "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" - nie miał najmniejszych wyobrażeń na temat cyfrowego świata a jednak ...
Jason Taverner jest piosenkarzem i gwiazdą programów telewizyjnych, który pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym i stwierdza, że ten świat go nie zna. Ramówka telewizyjna nie uwzględnia jego stałych programów, stracił wszelkie dokumenty, ludzie, którzy byli mu przyjaciółmi, nigdy o nim nie słyszeli. Nie odnajduje nawet swojego aktu urodzenia.
"Ja nie istnieję, powiedział sobie. Nie ma Jasona Tavernera. Nigdy nie było i nie będzie. Do diabła z moją karierą - po prostu chcę żyć. (...) Znalazłem się na dnie, pomyślał. Nie mogę nawet zapewnić sobie fizycznego istnienia. Ja, człowiek, który wczoraj miał trzydziestomilionową widownię."
__________________________________________

Polemika z komentarzami, za które serdecznie dziękuję :
- Pani Agato, zwracam uwagę, że w przytoczonym poście pojęcie "oświecenia" zestawiłam z Kabałą i Ponadnarodową Korporacją. Ponadnarodowa Korporacja oświecenie zdobywa przy pomocy miecza, karabinu, bomby jądrowej czy F-16 .... no i jeszcze poprzez pieniądze. Im bardziej mogą oddziaływać na świat, tym bardziej godni są dostąpienia ostatecznego oświecenia. Dlaczego nie ? Tak właśnie funkcjonują "wielcy tego świata". Bardzo często są źli, okrutni i bezwzględni ale to oni są "wybrańcami". A może są narzędziem w rękach Najwyższego i jedynie posłusznie wypełniają jego wolę ? W ten sposób są najlepszymi z najlepszych ... i w ten sposób została przekroczona dualność.
A co jeśli rozważania o duchowych aspektach oświecenia są tylko dla "maluczkich" i są jedynie pewną formą religii. Można się kiwać i medytować, gryźć korzonki a jak nie ma się mocy oddziaływania na świat to oświecenie nie przyjdzie .... bo i po co.
- Drogi Wodniku ! nie dziwi mnie Twój optymizm bo przecież Wodnik to świat oczekiwań, marzeń i pragnień. To Wodniki, Bliźnięta i Wagi przejmują w swoje ręce możliwości tworzenia "nowej rzeczywistości" i spróbują udowodnić, że wszystko jest /a wręcz musi być/ cool. Uszczęśliwianie na siłę to wyzwanie nowych czasów.
Powiedzenie "kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" straciło trochę z aktualności. Obecnie lepiej pasuje określenie "kto mieczem wojuje ten zdobywa".
A jasnowidze od zawsze widzieli Polskę jako raj na ziemi - to chyba taka forma zaprzeczania i pocieszania /ach, te romantyczne porywy/... bo to dobrzy i wrażliwi ludzie byli.
Jakiś czas temu pisałam o swoistym przekleństwie horoskopu gnieźnieńskiego - Polska jako państwo zaistniała dzięki namaszczeniu przez największe mocarstwo ówczesnej Europy oraz przez Kościół Rzymskokatolicki ... to nasz los i nie uwolnimy się od niego. Historia wielokrotnie potwierdziła ten los - najistotniejsze decyzje o naszym państwie zawsze zapadały ponad naszymi głowami /może z małymi wyjątkami/.
Ludzkość budzi się !  Ludzkość poszukuje Boga w sobie ! - no może.... nawet dosyć często zauważam, że niektórzy to nawet już znaleźli i wręcz uważają się za bogów.
A jeśli chodzi o islam to przypominam, że w czasie poprzedniego cyklu koniunkcji Jowisz-Saturn w znakach ziemskich oraz w czasie przejściowym ze znaków ziemskich na powietrzne /lata 1000-1226/ największą rozrywką Europejczyków były wyprawy krzyżowe /z dużym upodobaniem najeżdżano także tereny Słowian/ - jak widać nic się nie zmieniło. Nie, ludzkość nie budzi się. Ludzkość po prostu przekręciła się na drugi bok i smacznie chrapie.


niedziela, 29 kwietnia 2018

Rok 2020 czyli wspomnienia z przeszłości


Żeby prognozować, w kwestii tak zasadniczej jak koniunkcja Jowisz-Saturn, trzeba mieć nie lada wyobraźnię lub dar jasnowidzenia.
Jasnowidzenie jest dosyć kontrowersyjne bo przecież nasz mózg przetwarza  tylko to, co już mamy w nim zapisane - jak opisać coś co jest zupełnie obce, nieznane, co jeszcze nigdy nie miało miejsca w znanym nam świecie ? Być może właśnie z tych powodów "Centurie" Nostradamusa są pełne przenośni, porównań a tym samym tak trudno je zrozumieć. W jaki sposób genialny astrolog, żyjący w XVI wieku,  mógł opisywać wojny powietrzne, bombardowania, loty w kosmos, rozmowy przez telefon czy połączenia internetowe ?
Szalenie pomocna w prognozowaniu jest wyobraźnia. Jednak prognozowanie na temat globalnych zmian na świecie wymaga wielkiego talentu i wyobraźni na miarę wielkich pisarzy science fiction /S. Lem, P. Dick/.

Tym, którzy posiadają dar jasnowidzenia lub talenty kreowania science fiction życzę dobrej zabawy - można poszaleć i wykazać się swoją kreatywnością.

Ja pozostanę przy analizie przeszłości i próbie odziania jej w całkiem współczesne szatki.
Jak to wyglądało dawno temu, za górami, za lasami :
- ostatnie koniunkcje Jowisz-Saturn w znakach powietrza /Bliźnięta, Waga, Wodnik/ występowały w latach 1186-1405
- czas 1186-1225 był czasem przestawiania się "na nowe tory" ze znaków ziemskich na powietrzne - można ten czas porównać z czasami współczesnymi 1981-2019. Nawet szkolna znajomość historii pozwala dostrzec podobieństwa tych dwu okresów w dziejach świata. W przypadku Polski jest to czas podziałów i całkowitego uzależnienia od wpływów mocarstw. Zaznacza się także w obu przypadkach mocne wyniesienie stanu duchownego i nadanie mu niezasłużonych przywilejów.
Na świecie w obu okresach zaznaczają się bardzo mocne walki w rejonie Bliskiego Wschodu /dawno temu był to Saladyn a teraz jest Asad, Erdogan/. W obu przypadkach zaznacza się ekspansja tzw. państw środka /kiedyś były to podboje Czyngis-chana a obecnie nagły rozwój Chin/.
Wspólnym motywem jest także wielka aktywizacja i rozrost różnej maści organizacji, zakonów, bractw itp. /kiedyś byli to Templariusze, Maltańczycy czy Krzyżacy a obecnie ISIS, CIA, Mosad, GRU, masoni, Opus dei, Trwam, wszelkie organizacje syjonistyczne i inni/.
- 2020 r. będzie czasem, kiedy to koniunkcja Jowisz-Saturn wejdzie na tory "czystej" ścieżki znaków powietrza. Koniunkcje te będą występowały /oczywiście w rytmie 20 letnim/ do 2140 r. aby ponownie wejść w rytm przestawiania się na nowe tory tym razem znaków wody /okres koniunkcji naprzemiennych/, który potrwa do 2199 r.
Ostatnio koniunkcje "czystej" ścieżki znaków powietrza zaczęły się w 1226 r. i trwały do 1345 r. a okres przestawiania się na znaki wodne trwał od 1345 r. do 1425 r.
Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wydarzenia 2020 r. będą wykazywały podobieństwo do tych z 1226 r.

Aby mieć szersze pole widzenia popatrzmy na wydarzenia z lat 1224-1230.
- zaznacza się bardzo mocna ekspansja cesarza rzymsko-niemieckiego Fryderyka II na wschód. W 1224 r. cesarz wydaje manifest i obiecuje narodom bałtyckim "opiekę" /zwierzchnictwo/ w zamian za nawrócenie się na chrześcijaństwo.
- w tym samym czasie zakon krzyżacki jest już gotów ruszyć z orężem na Bałtów i "pomóc" niepokornym stać się "lepszymi w wierze".
- w 1226 r. cesarz Fryderyk II wydaje Złotą Bullę w Rimini, w której nadaje Krzyżakom prawo do wszystkich ziem, jakie zdobędą podczas misji w Prusach.
- nie można pominąć faktu, że w owym czasie władza kościelna szarogęsi się w zatrważający sposób a szczyt swoich chorych wpływów osiąga tworząc w 1230 r. inkwizycję.
- w 1225 r. Konrad I Mazowiecki rozpoczyna układy z zakonem krzyżackim a rok później formalnie zwraca się do nich o pomoc w walce z Prusami. W 1228 r. przyznaje Krzyżakom ziemię chełmińską w ramach rekompensaty za pomoc.
- na terenach Polski w owych czasach cały czas mamy rozbicie dzielnicowe a tzw. zjazd w Gąsowie w 1227 r. i zabicie Leszka Białego pogłębi jeszcze mocniej ten stan.
- w 1230 r. zaznacza się już bardzo silna ekspansja zakonu krzyżackiego na coraz to nowe tereny i Polskę ogarnia pożoga wojenna.

Pamiętajmy! że koronacja W. Jagiełły miała miejsce w 1386 r. a bitwa pod Grunwaldem, która zakończyła smutny czas krzyżackich najazdów w 1410 r.
Jest to czas, kiedy koniunkcja Jowisz-Saturn weszła na ścieżkę znaków wodnych.
Najbliższe wejście tej koniunkcji w znaki wodne nastąpi około 2220 r.
Być może dopiero wtedy Polskę czeka "dobry czas".

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Rok 2020 czyli czas "wielkich koniunkcji"


Wszelkie zmiany na świecie przebiegają w cykliczny sposób. Nic nie zdarza się nagle i nie wyłania się z totalnego chaosu. Współczesnym wielkim zmianom patronuje tzw. trygon powietrza /Waga, Wodnik, Bliźnięta/ czyli globalizacja w sensie społecznym i informacyjnym.
Pojawia się więc zintensyfikowana komunikacja i rozwój technologiczny w tej dziedzinie, przepływ danych i informacji, nowe formy porozumiewania się, tworzenie nowych układów i sojuszy, globalne zmiany w polityce światowej, globalne zarządzanie społeczeństwem, dostosowywanie prawa do zmian społecznych, tworzenie nowych systemów wartości, itp.
W nowoczesnym świecie pierwszym akordem inicjującym te zmiany była wielka koniunkcja Jowisz-Saturn w znaku Wagi /znak powietrza/, w 1981 r. Można powiedzieć, że "dziejowa zwrotnica" przestawiała się na nowy tor - ze znaków ziemskich na znaki powietrza.
Jak już kiedyś wspomniałam na moim blogu, koniunkcja Jowisz-Saturn jest układem najsilniej formatującym otaczającą nas rzeczywistość.
Wystąpienie tej koniunkcji w znaku powietrznym otworzyło nowy rozdział w życiu Ziemi.
Wspomnę, że ostatnia wielka koniunkcja Jowisz-Saturn w znaku powietrznym miała miejsce w 1405 r.
Ostatni raz Jowisz i Saturn spotkały się w znaku Byka w 2000 r. i można powiedzieć, że było to ostatnie spotkanie w znaku ziemskim w tej epoce. Następne będzie za około 650 lat.
Przed nami wiele lat koniunkcji Jowisz-Saturn w znakach powietrznych, do około 2200 r. /przypominam, że koniunkcje te występują co 20 lat/.
Występowanie innych "wielkich koniunkcji" ma charakter wspomagający/modelujący dla tych zasadniczych Jowisz-Saturn - mogą pomagać lub ograniczać globalne przemiany podobnie jak dzieje się to w przypadku aspektów pomiędzy planetami.

Najbliższe miesiące tranzytującego  Marsa przygotują nas do czasu wielkich zmian w 2020 r. Mars z wielkim zaangażowaniem udepcze kawałek poletka, rozgarnie piętrzące się chmury i mgły, ustawi świetlne sygnalizatory i będzie oczekiwał aż "wielka niebieskość" osiądzie na udręczonej Ziemi i zorganizuje raj. Raj, kraina szczęśliwości musi się objawić bo przecież, w symboliczny sposób, wkraczamy w erę Wodnika, a Wodnik to pragnienia, oczekiwania, marzenia, idealizm i utopia.
Oczywiście, nie należy się spodziewać, że wszelkie zmiany wystąpią w tym właśnie 2020 r. Jednak energie zostaną uwolnione i .... cała reszta będzie już tylko kwestią czasu i nieuchronności.

2020 r. naznaczony jest "wielkimi koniunkcjami".
* Na moim blogu "wielkimi koniunkcjami" określam koniunkcje dwu /lub więcej, ale to dosyć rzadko zdarza się/ ciężkich planet : Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton.

Najistotniejsza będzie koniunkcja Jowisz-Saturn w 1 stp. Wodnika. Ścisły aspekt wystąpi w dniach 19-24.12.2020 r. 1 stp. Wodnika symbolicznie związany jest z miejscami dawnych kultur, z tworzeniem nowych miejsc cywilizacji, z kolonializmem, z konkwistadorami, z misjami i misjonarzami, z prześladowaniami ludności tubylczej, z narzucaniem religii, z bazami wojskowymi na terenach okupowanych, z przejmowaniem kontroli nad innymi, z przejmowaniem cudzej własności. 1 stp. Wodnika jest symbolem oczekiwań, marzenia o lepszym świecie, zaczynaniem czegoś nowego i zarazem lepszego. Jednocześnie bardzo mocno wzmaga apetyt na nowe doznania /"apetyt rośnie w miarę jedzenia"/. Ten rozbudzony apetyt bardzo często staje się negatywnym obrazem 1 stp. Wodnika i generuje kłopoty ... bo, 2 stp. Wodnika symbolicznie związany jest z kartą "Wieża" w Tarocie  czyli mówi o utracie kontroli.
_____________________
"Kiedy misjonarze przybyli do Afryki, mieli Biblię, a my mieliśmy ziemię.
Powiedzieli : "Módlmy się". Zamknęliśmy oczy.
Kiedy je otworzyliśmy, mieliśmy Biblię, a oni mieli ziemię."     /Desmond Tutu/
_____________________
"Przekonanie, że istnieje tylko jedna prawda i że jest się w jej posiadaniu wydaje mi się najgłębszym korzeniem wszelkiego zła, jakie istnieje na tym świecie."         /Max Born/
_____________________

Następną istotną "wielką koniunkcją" jest koniunkcja Saturn-Pluton w 23 stp. Koziorożca. Ścisły aspekt wystąpi w dniach 7-14.01.2020 r.
23 stp. Koziorożca symbolicznie związany jest z nagrodą za wykazanie się męstwem i odwagą. Często pokazuje medale, trofea, zdobyte zaszczyty i podziękowania. Jest także symbolem roszczeń i rekompensat /uwaga, uwaga ! także tych pośmiertnych/. W ujęciu negatywnym pokazuje wyłudzenia, przekupstwo, neurotyczne domaganie się pochwał i uznania.
_____________________
"Nie zasługuję na tę nagrodę, ale mam też artretyzm, na który również nie zasługuję." /Jack Benny/
_____________________

Kolejną "wielką koniunkcją" jest koniunkcja Jowisz-Pluton. Koniunkcja będzie występowała trzykrotnie : w 25 i 24 stp. Koziorożca /ścisły aspekt 29.03-6.04.2020 oraz 23.06-9.07.2020/ i w 23 stp. Koziorożca /ścisły aspekt 8-13.11.2020/.
Symboliczne znaczenie 23 stp. Koziorożca opisałam powyżej.
24 stp. Koziorożca związany jest z poświęcaniem się, odosobnieniem, zbieraniem myśli, rezygnacja z czegoś, przyjmowaniem nowej tożsamości. Jest to jednocześnie stopień zaniedbywania siebie, kryzysu wiary, rozczarowania światem, utratą wszystkiego i brakiem umiejętności cieszenia się życiem.
25 stp. Koziorożca jest symbolem archetypowego "sprzedawcy samochodów". Mamy więc symbol wymiany, handlu, marketingu, osiąganiu korzyści za wszelką cenę, promocji i okazji do handlu, pobierania uczciwej bądź nieuczciwej ceny, targowania się. Stopień ten często wskazuje czy poważamy czyjąś pracę i jak oceniamy czyjś wkład w tworzenie społecznego dobrobytu.
_______________________
"Reklamę można opisać jako naukę o więzieniu ludzkiej inteligencji wystarczająco długo, by wyciągnąć z tego pieniądze."     /Stephen Leacock/
_______________________

Wyżej wymienione koniunkcje w Koziorożcu będą powodowały zatrzymanie/ograniczenie zmian wodnikowych.
Cóż, trudno niekiedy rozstać się z wyobrażeniami i przyzwyczajeniami, które ćwiczyliśmy przez ponad 200 lat /bo tyle czasu mieliśmy do czynienia z koniunkcją Jowisz-Saturn w znakach ziemskich/.

Najbliższe tygodnie tranzytu Marsa mogą w pewnym stopniu naświetlić nam wystąpienie pewnych zjawisk, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w 2020 r.
28-30.04 Mars tranzytuje 23 stp. Koziorożca.
1-5.05 Mars tranzytuje 23 i 24 stp. Koziorożca.
Tranzyt Marsa przez 1 stp. Wodnika wystąpi 16-18.05; 8-13.08; 12-15.09.
Jeśli chodzi o sytuację Polski szczególnie uważnie należy przyjrzeć się tranzytowi Marsa przez 28 i 29 stp. Koziorożca czyli 9-14.05 i 21.08-4.09.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Matrix, cz.7 - Polska gra w zbijaka

Retrogradujący Mars, wejście Urana w znak Byka, tranzyt Saturna w pierwszym dekanacie Koziorożca oraz wejście Jowisza w ostatnie stopnie znaku Skorpiona będą miały niebagatelny wpływ na horoskop Polski. Wszystkie te tranzyty wykreują "nową" Polskę - zmiana ustrojowa, zmiana pozycji międzynarodowej, zmiany społeczne itp.
- Jowisz, ostatnie stopnie Skorpiona, "dotknie" w pierwszej połowie listopada. Zadziała on kwadraturą na natalny Księżyc oraz opozycją na natalnego Marsa. Tym samym rozbuduje się bardzo mocny układ półkrzyża w horoskopie Polski : Jowisz /tranzyt w Skorpionie/-Księżyc /natalny w Wodniku/-Mars /natalny w Byku/. W tym samym czasie tranzytujący Mars podkreśli poprzez koniunkcję natalny Księżyc. Napięcie tego układu spowoduje tzw. wyładowanie na poziomie znaku Raka i Lwa. Może to być związane z obchodami 100-lecia niepodległości państwa /przesadna pompa, zamieszki, zamach, dzielenie społeczeństwa, nieodpowiedzialne wypowiedzi polityków/.
Wpływy tranzytu Jowisza mogą wiązać się także z wyprowadzaniem środków finansowych z Polski /na rzecz innych państw, obcych ośrodków decyzyjnych, kontrowersyjnych organizacji/ oraz z negatywnymi konsekwencjami udziału Polski w NATO. Występuje także prawdopodobieństwo niezrozumiałych działań dotyczących nieruchomości lub wręcz pewnych obszarów terytorium Polski. Może to przynieść społeczny sprzeciw lub narodowe waśnie o burzliwym przebiegu - należy brać pod uwagę celowe działania dające powód do ingerencji zewnętrznej /podobnie jak Majdan na Ukrainie/.
- retrogradujący Mars, z pozycji ostatnich stopni Koziorożca, stworzy mocny trygon z natalnym Marsem w horoskopie Polski. Konstrukcja zaznaczy się w połowie maja, w drugiej połowie sierpnia i w pierwszej połowie września - może nawiązywać do lat 1991/2 i 1997/8.
Umocnienie natalnego Marsa spowoduje "uderzenie" /poprzez kwadraturę/ w natalny Księżyc /29 stp. Wodnika/. W ten sposób w horoskopie Polski aktywuje się stan waśni narodowych, podziałów, rozkładu państwa oraz pokaże nieumiejętność demokratycznego myślenia.
Ten czas może zaowocować gwałtownymi i nieprzemyślanymi zmianami w prawodawstwie /bardzo szeroko zakrojonymi/. Księżyc w horoskopie reprezentuje społeczeństwo więc czas ten może przynieść niepokoje, bunty, niezadowolenie, poczucie ograniczenia, przywiązanie do przeszłości. Z drugiej strony być może zaobserwujemy tworzenie się "nowego społeczeństwa" - 29 stp. Wodnika związany jest symbolicznie z metamorfozą lub powstawaniem nowego życia. Może właśnie w tym wypadku zadziała powiedzenie, że "aby się odbić trzeba poczuć pod stopami dno".
Jest to także układ ograniczeń własnościowych i wolnościowych - być może zobaczymy więc pomysły tzw. tłustych szuj /parafrazując Tuwima/ - polecam obserwację 18-21.05.
- ingres Urana w znak Byka z całą pewnością zadziała na natalne Słońce w horoskopie Polski poprzez mocny, ziemski trygon. Może objawić się nowym systemem sprawowania władzy, nową konstytucją, nową pozycją Polski na arenie międzynarodowej. Aspekt może się także wiązać z wyniesieniem "na ołtarze" różnych postaci, np. L. Kaczyński Chrystusem narodów lub J. Kaczyński  generałem, naczelnikiem państwa lub D. Tusk - umiłowanym zbawicielem itp. Pomniki autorytetów i pseudoautorytetów mogą być wznoszone niczym pomniki rzymskich cesarzy /w sensie dosłownym i w przenośni/.
- tranzyt Saturna przez pierwszy dekanat Koziorożca dotyka natalnego Słońca, Merkurego i Urana w horoskopie Polski. Ponownie więc zaznacza się pozycja prezydenta, system sprawowania władzy i konstytucja. Ponadto należy wziąć pod uwagę zmiany w rządzie oraz szeroko pojęty system sprawowania rządów przez radę ministrów /Merkury/. Istotne zmiany mogą dalej postępować w polityce zagranicznej, systemie sojuszy i pozycji Polski na arenie międzynarodowej /Uran/.

Najbliższe tranzyty będą w sposób wyjątkowy wpływać na J. Kaczyńskiego. Prawdopodobnie po około 2-3 latach będzie można podsumować i ocenić jego życie, działalność polityczną, intencje jakimi się kierował.
W ciągu najbliższego roku większość planet w horoskopie Kaczyńskiego znajdzie się pod większym lub mniejszym wpływem tranzytów. W szczególny sposób zaznaczony zostanie tzw. czub włóczni przeznaczenia /omawiałam ten układ w sierpniu 2017 r./ czyli pozycja Jowisza w 1-2 stp. Wodnika. Niebagatelne znaczenie będą miały osoby /oczywiście ich horoskopowe energie/ z otoczenia Kaczyńskiego oraz jego tzw. sponsorzy "z wielkiego świata".
Nie będę prognozowała co może zdarzyć się w jego życiu, bo .... może zdarzyć się wszystko.
Może popaść w totalne szaleństwo a równie dobrze może z chłodnym umysłem przeprowadzić rozbiór Polski albo obwołać się cesarzem. Może zachorować lub "męczeńsko wydać ostatnie tchnienie". Może zostać zjedzony przez kota albo on może skonsumować biedne zwierzę. Może miotać oskarżeniami a równie dobrze może zostać nimi obrzucony ... wszystko możliwe.
Najważniejsze w takiej sytuacji, kiedy horoskop wzmacniany jest tranzytami, trzymać się z daleka od osobnika - zgodnie z zasadą, że granat wrzucony do gnojówki może spowodować, że obryzgani zostaną wszyscy wkoło /podobne działanie nastąpiło w czasie tzw. wycieczki smoleńskiej/. Nie należy zapominać, że J. Kaczyński to osoba o niskich, materialnych energiach, która ma aspiracje "boskości". Działa niczym samozwańczy guru, który posiadł władzę nad Wszechświatem /odsyłam do Kabały/. Jednak "niebo" nie lubi mieszania tego co boskie z tym co ziemskie - niezadowolenie często objawia się w formie huku, grzmotu i błyskawic.
Już od około 20 kwietnia możemy mieć okazję obserwowania "przypadków Jarosława K.".

Spoglądając na umacniający się układ tzw. krzyża w horoskopie Polski, rysuje się bardzo duże niebezpieczeństwo ograniczania suwerenności oraz silnego wpływu pewnych ośrodków władzy.
Z wpływami watykańskimi zdążyliśmy się już oswoić /przekazywanie majątków na rzecz kościoła, ograniczenie stosowania prawa obowiązującego w kraju w stosunku do kościelnych hierarchów, naginanie stanowionego prawa do potrzeb wyznaniowych itp./
W podobny sposób realizowana jest polityka żydowska /Ponadnarodowa Korporacja/ i prawdopodobnie w niedługim czasie ich wpływy staną się równie mocne jak watykańskie.
Kto jeszcze ustawi się w kolejce do wzmocnienia wpływów w Polsce ? Może mniejszości narodowe ? Tylko patrzeć jak Poroszenko zaproponuje nowelizację polskiej konstytucji i zapisy dające społeczności ukraińskiej wyjątkowe prawa na terenie Rzeczpospolitej.

Kiedy patrzę na polską politykę na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, przypomina mi się popularna "gra w zbijaka". Zaznaczam jednak /aby nie było  wątpliwości/, że Polska stoi na środku boiska i jest "zbijana" przez graczy ustawionych na jego obrzeżach. Żeby było ciekawiej, sami z własnej woli związaliśmy sobie ręce i nogi aby, broń boże, nie złapać zbijającej piłki i ... kicamy /to tak w nawiązaniu do świąt wielkanocnych/.
Niekiedy pojawia się myśl, że to nie gra "w zbijaka" ale to polowanie a na obrzeżach boiska stoją myśliwi. W obliczu takich myśli, zupełnie inaczej jawi się sprawa nowego prawa łowieckiego oraz przecinka puszczy białowieskiej /być może otwarto wschodnią "bramę" aby "goście" mogli komfortowo przemieszczać się ... szczególnie jeśli wyposażeni są w ciężki sprzęt/.
Polska "zającem" Europy .... jak to dumnie brzmi. Zając fajne zwierzę ... na pasztet wyśmienite.