środa, 14 lipca 2021

Znikający świat wyobrażeń


"Świat jest teatrem, aktorami ludzie,

którzy kolejno wchodzą i znikają."      /William Szekspir, Jak wam się podoba/


Człowiek jest twórcą /a może stwórcą/. Jego życie to nieustanne wydatki energetyczne, w celu wykreowania swoich indywidualnych wyobrażeń o świecie. Ilu ludzi, tyle indywidualnych światów.

Magazynujemy więc pokłady energii w upływającym czasie, w pracy fizycznej i intelektualnej, w rzeczach, roślinach, zwierzętach i we własnym ciele, o które dbamy lub wręcz przeciwnie, którego nie znosimy. Naszą energią miłości, nienawiści, uwielbienia, szacunku, pogardy itd. zasilamy innych ludzi, tworząc z nich nasz wykreowany świat. Każde zdarzenie, które ma się stać elementem naszego świata przyciąga uwagę a tym samym pochłania naszą energię. 

Każde skupienie emocjonalne, intelektualne, fizyczne na kimś lub na czymś to wydatek energetyczny a cała ta wydatkowana energia tworzy nasz indywidualny świat.

Bardzo często pasjonaci /a wręcz fanatycy/ np. nauki, sztuki nie zauważają wielkich światowych przemian ponieważ zaabsorbowani są swoją wielką pasją i tam tkają swoją energetyczną pajęczynę, tworzącą świat ich dzieł. Mówi się o nich, że są "oderwani od rzeczywistości" ale gdzie jest ta "rzeczywistość" ?

Współczesny świat a przede wszystkim technologie wymiany informacji, które "zmuszają" człowieka do energetycznego zaangażowania /przede wszystkim emocjonalnego i intelektualnego/ w niewyobrażalną wręcz ilość rzeczy, osób i zdarzeń. Kokon energetyczny, który sami tworzymy, rozrasta się a nasz indywidualny świat powiększa się do niebotycznych rozmiarów.

Mamy w nim ogrom osób /łącznie ze znajomymi z facebooka, celebrytami, politykami, aktorami, dziennikarzami itd./, ogrom przedmiotów /te które posiadamy, te które chcemy posiadać, te które nieustannie przesuwają się przed naszymi oczami/, ogrom zdarzeń /także te, które występują bardzo daleko od nas i teoretycznie nie powinny nas absorbować/.


Ale co się stanie, kiedy jakiś element naszego energetycznego magazynu, zostanie wyeliminowany ?

Zgubimy zegarek-pamiątkę rodzinną /np. wspomnienia o dziadku/, odejdzie od nas współmałżonek /miłość, oddanie, wspólnota/, oszuka nas przyjaciel /szacunek, porozumienie/, polityk zawiedzie nasze zaufanie /plany na przyszłość/ - doświadczamy straty.

Wraz z jakąś stratą los pozbawia nas energii, którą tak skrzętnie kumulowaliśmy w danym "obiekcie".

Czujemy rozczarowanie, ból, niekiedy dopada nas trauma i mówimy, że ktoś przestał nas kochać czy szanować, że coś się nie udało bo ..., że przecież się staraliśmy a tak wyszło, że coś było takie ważne. I nie jest istotny ten "utracony obiekt ale ważna jest energia /ta nasza osobista/, którą zasilaliśmy obiekt naszego skupienia, a który właśnie utraciliśmy. Tracimy fragment naszego wykreowanego życia i tracimy energię, która tworzyła ten fragment życia. Jest to strata bezpowrotna, ostateczna.


Przykład :

Nasz współmałżonek dopuszcza się zdrady. Tracimy naszą energię, która zasilała go i tworzyła jego obraz. Wraz z energią znika fragment naszego wykreowanego życia. Rozwodu nie ma a wy żyjecie dalej zgodnie i szczęśliwie. Żeby to jednak zaistniało musicie zasilić następną porcją energii swojego wiarołomnego małżonka i stworzyć jego obraz na nowo - wprowadzić w swoje wykreowane życie całkiem nową postać.

Nie jest to proces łatwy ponieważ próbujemy zatrzymać tamten stary obraz - żal nam rozstać się z energią, którą, niekiedy przez wiele lat, zasilaliśmy ten obraz. Możemy taką porcję energii porównać z fragmentem ciała - wyrwijmy ją i porzućmy ... oj, chyba boli. 

Im dłużej odwołujemy się do wspomnień i próbujemy zatrzymać to co umarło ... tym bardziej boli - poddajemy się operacji bez znieczulenia i przebiegającej w zwolnionym tempie.

A przyświeca nam jedna myśl ... żeby było jak kiedyś. Nie będzie. Ponadto, po co miałoby być jak kiedyś skoro życie pokazało, że "to kiedyś" było jedynie naszym idealistycznym wyobrażeniem i ... zdechło.


A teraz popatrzmy na kwestię naszych energii w ujęciu globalnym.

Żyjemy na planecie Ziemia, w jakimś państwie, w jakiejś społeczności, w jakiejś kulturze i wśród różnorakich wpływów religijnych, prawnych itp.

Każdy z nas, spośród tego globalnego zgiełku, wyławia swoje "punkty skupienia" i "wpompowuje" tam swoją energię - tworzy swój osobisty świat życia społecznego. 

Niekiedy, nie zdając sobie nawet sprawy, wkładamy tam niebywałe pokłady energii /zaangażowanie polityczne, uczestnictwo w wyborach, zapalczywe popieranie jakiejś opcji światopoglądowej, wchodzenie w spory religijne itd./. Przy pomocy swojej energii toczymy wojny o jakieś nieznane nam byty /o Kaczyńskiego, o LGBT, o demokrację, o Trumpa, o TVN i TVP, o szczepionki, o globalne ocieplenie i o batoniki Lewandowskiej itd./. Jesteśmy niczym ofiary wampirów. 

I ... przyszedł ten dziwny czas, czas zmian, kiedy wykreowany świat rozpadł się a wraz z nim utraciliśmy energię, którą tak nierozsądnie angażowaliśmy.

Jesteśmy zawiedzeni, rozczarowani ale jeszcze tli się w nas nadzieja, że wszystko będzie jak kiedyś.

Nie będzie. 

Jesteśmy niczym zdradzona żona, która  zaczyna przymilać się i nadskakiwać wiarołomnemu małżonkowi w nadziei, że miłość z dawnych lat ożyje.

Nie ożyje, tamta nie ożyje. Nie dlatego, że mąż jej nie kocha /bo może kocha ?/ ale dlatego, że wraz ze smutnymi wydarzeniami jej energia, która tworzyła obraz szczęśliwego małżeństwa i wizerunek kochającego męża rozpadła się. Pozostały wspomnienia i zdjęcia. Może pojawić się nowe uczucie oparte na nowej energii i wykreowaniu postaci męża na nowo.


Od blisko dwóch lat otrzymujemy przekaz, że nasze wyobrażenie świata było tylko wyobrażeniem. Opadają maski. Możemy zobaczyć to wszystko co nas mamiło, oszukiwało, dawało nadzieję itd. Jednak trzeba chcieć to zobaczyć i pożegnać się z bezpowrotnie utraconymi energiami.

Kłamstwo i manipulację oglądamy tu i teraz ale nieświadomie żyliśmy w tym przez lata. Zmarnowaliśmy wiele energii ... szkoda, ale zostawmy ją niech się rozsypie razem z tymi, którzy ją tak bezwzględnie eksploatowali.

Obserwujemy świat okrutny i zdeprawowany. Obserwujemy osoby, które przypisują sobie prawo bycia wybrańcami a tak naprawdę są bandytami i zbrodniarzami. Obserwujemy zdarzenia, które zatapiają nas w absurdalnym matriksie.

Myślimy, cóż za okropny czas. Błąd ... tak było zawsze a obecny czas stworzył okazję do obserwowania tych wszelkich przypadłości. Co jeszcze musi się wydarzyć żeby człowiek staną oko w oko z prawdą. Jeśli będziemy odpychać od siebie prawdę to nasze zachowanie będzie nieadekwatne do zdarzeń i okoliczności.

Człowiek inaczej zachowuje się w chwilowym braku komfortu a inaczej w stanie wojny, długotrwałego zagrożenia. Trzeba dostrzec zagrożenie i wroga ... ale o tym pisałam przez 8 lat.

To czas, kiedy los daje nam wybór : czerwoną lub niebieską pigułkę /film "Matrix"/.

Oczekiwaniem na "powrót do przeszłości" zamykamy szanse na zmiany i nakręcamy psychopatyczne działania oprawców. Nie zgadzajmy się na to" co było". Porzućmy bez żalu nasze zniszczone energie i twórzmy nowe indywidualne światy bo jesteśmy stwórcami.

Przypominam mój post z 1 lutego 2021 r. "Wkur...ione niebo" oraz post z 14 czerwca 2021 r. "Najciekawsze tranzyty-Jowisz


Niedługo minie osiem lat od czasu, kiedy napisałam pierwszy post na tym blogu. 

Saturn zajmował 6 stp. Skorpiona i stał się bazą, fundamentem tego przedsięwzięcia. 

W ostatnich latach Saturn doświadczył opozycji z Uranem oraz kwadratury z sobą samym, z pozycji Wodnika.

Czas zmian. Transmutacja.

_______________________________________________________

Przypominam, że trwa koniunkcja Wenus-Mars w 20-21 stp. Lwa

Być może Wenus wskaże, które elementy naszego wyobrażonego świata należy porzucić .






 

wtorek, 6 lipca 2021

Lato, ach to ty ... licencja na zabijanie

 

Nie będzie to opowieść o Jamesie Bondzie ani o wyższości Martini wstrząśniętego nad zmieszanym.

Na początek rekomendacja :

* Andrzej Szczeklik ... nie wiem jakim był lekarzem jednak polecam jego książki "Kore", "Katharsis", "Nieśmiertelność". Jeśli leczył tak, jak pisał to był wyjątkowym lekarzem.

Patrząc na jego horoskop, myślę, że chwilę po zamknięciu Wuhan wypowiedziałby wiele słów prawdy o nadciągającej pandemii.

                                                                  ********

Pluton, który symbolizuje poszczególne elementy SYSTEMU /ci, którzy powinni wspomagać i ułatwiać funkcjonowanie człowieka na Ziemi/ tranzytuje znak Koziorożca - tworzy tzw. elity, wybrańców, autorytety. Jednocześnie poprzez działania Plutona przekazywane są zasady jedynie właściwe i bezwzględnie obowiązujące. 

Pluton jest planetą, która jest narażona na nieustanne uszkodzenia ponieważ jej wolny przebieg powoduje, że wchodzi w długotrwające aspekty /niestety także te negatywne/.

W związku z tym, elementy SYSTEMU są nieustannie degradowane i zmieniają swoją naturę - zamiast służyć wsparciem i pomocą dla społeczeństwa, stają się prześladowcą i wrogiem.

Proces ten możemy obecnie obserwować. Pozycja w znaku Koziorożca jest szczególnie niebezpieczna ponieważ jest to znak władzy a plutoniczne energie działają wtedy z "namaszczenia" władzy.

Pluton to także funkcjonowanie naszego ciała, to przede wszystkim te czynniki, które zapewniają mu ochronę przed negatywnymi czynnikami pochodzącymi ze świata zewnętrznego - to układ odpornościowy i to wszystko co tworzy ten układ.

Uszkodzony Pluton przestaje być strażnikiem naszego organizmu - komórki, które powinien wspierać rozpoznaje jako obce i zaczyna je niszczyć. Pojawia się choroba autoimmunologiczna. 


Jednak Pluton to elementy SYSTEMU i działając w sposób nieskoordynowany nie są w stanie uczynić istotnych szkód. Skoordynowanie następuje, kiedy elementy plutoniczne zostaną zorganizowane i zostanie z nich zbudowana trwała struktura - stworzy się SYSTEM.

Świetnym organizatorem jest Neptun /organizacja, zbiorowość, państwo, ród/.

Ostatnia koniunkcja Pluton-Neptun miała miejsce w 1891 r. i nie przypadkiem w Niemczech, tego właśnie roku, wprowadzono system rent i emerytur /Otto von Bismarck/.

Neptun z Plutonem stopniowo globalizuje sfery ochronne a SYSTEM rozrasta się i obejmuje coraz to nowe obszary życia.

W sensie fizycznym powiązanie Neptuna i Plutona to predyspozycje genetyczne lub powiązanie układu odpornościowego ze zwyczajami i zasadami, które wynieśliśmy z domu rodzinnego lub, które zostały nam narzucone np. przez państwo lub inną społeczność /aplikowane medykamenty, nadmiarowe szczepienia, skażona żywność i woda, niska jakość żywności, niski poziom higieny, niski poziom tzw. służby zdrowia itd/.


Jeśli do Plutona i Neptuna dodamy Urana /certyfikaty, dyplomy, akceptacja społeczna, zasady itp./ to mamy już obraz idealnie dopełniających się elementów.

Elementy ochrony i wspomagania, które stają się wrogiem społecznym /Pluton/ zostają zorganizowane w struktury państwowe przez aparat państwa bądź inne instytucje parapaństwowe /Neptun/ i uzyskują certyfikaty a nawet medialne wsparcie /Uran/.

Można więc śmiało stwierdzić, że powstaje aparat represji z "licencją na zabijanie".

"Licencja na zabijanie" dotyczy życia fizycznego, mentalnego, emocjonalnego oraz tzw. możliwości twórczych.

W sensie fizycznym można powiedzieć, że tworzą się choroby autoimmunologiczne o podłożu genetycznym i związane z nabytymi zwyczajami i zasadami funkcjonowania a choroby te powodują możliwość selekcji ludzi w odniesieniu do wielu dziedzin życia /np. możliwość pracy, kształcenia się, kontaktów towarzyskich, zakładania rodziny, posiadania potomstwa itp./.

W tym scenariuszu pobrzmiewają treści zawarte w książce A. Huxley'a "Nowy wspaniały świat".


Realizację tego scenariusza przewiduję na 2025 r. kiedy Pluton wejdzie do znaku Wodnika, Neptun wejdzie do Barana a Uran do Bliźniąt - we wcześniejszych postach zwracałam już uwagę na tę gwiezdną konfigurację. Planety będą wzajemnie wspierały się i tworzyły monolit /przede wszystkim mentalny/.

Pluton z pozycji w Wodniku będzie formatował myśli i wyobrażenia a następnie "przerzucał" je do Urana w Bliźniętach. Uran dokona selekcji przydatności i dopuści lub nie tzw. materialnego funkcjonowania. Neptun będzie zarządzał działaniami Plutona i Urana.

Temat jest niezmiernie trudny do przedstawienia ... np. na ulicy siedzi kot ... kot nie jest sklasyfikowany i opisany przez system .... oznacza to, że kot nie istnieje a człowiek, który mówi, że widzi kota jest niespełna rozumu. Stopniowo, słowo "kot" i wyobrażenie kota, będą zanikały i staną się niezrozumiałe przez mózg człowieka. 

Kota może nie będzie ale Pluton w Wodniku zaserwuje tak wielką i nieznaną nam plejadę bytów, że będzie w czym wybierać. Oczywiście pozostaje warunek ... certyfikat wydany przez Urana.

Fizycznie będziemy podlegali tym samym schematom. O chorobach i kondycji będzie decydował system /o tym także już pisałam dawno temu, przy okazji omawiania Urana w znaku Byka/.

Obniżony zostanie dopuszczalny poziom cholesterolu ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie tzw. właściwy poziom cukru .... mamy miliony chorych.

Podniesiony zostanie niezbędny poziom saturacji ... mamy miliony chorych.

Obniżony zostanie poziom prawidłowego ciśnienia krwi ... mamy miliony chorych.

Wprowadzone zostaną testy na wirusy ... mamy miliony idiotów. 

Określona zostanie kwota tzw. dostatku ... mamy wielomilionową klasę średnią, która robi zakupy w Biedronce.

itd.

                                                                     ********

Czy można coś z tym problemem zrobić ?

Bardzo wątpię.

Przemarsz Plutona, Neptuna i Urana od początku 2022 r. jest już niezagrożony. Obecnie jedynie Saturn tworzy kwadraturę do Urana a tym samym pobudza do zadawania pytań, szukania dziury w całym i prowokowania.

Działania mogą więc odbywać się na poziomie horoskopów indywidualnych i oczywiście bieżących tranzytów Słońca, Merkurego, Wenus i Marsa.

Próbować warto bo przecież nawet "nieuleczalne" choroby autoimmunologiczne cofają się pod wpływem diety, ziołolecznictwa, ćwiczeń fizycznych i innych zabiegów tzw. medycyny niekonwencjonalnej.

Być może przyszedł czas aby zrobić duży krok wstecz i cofnąć się z nad przepaści a przede wszystkim uwolnić się od wpływów osób z "licencją na zabijanie" czyli certyfikowanych medyków.

Plutoniczne wpływy /medycy, szczepienia, policja, nakazy i instrukcje/ niwelujemy z pozycji 3-go dekanatu Wagi / ... wymiana opinii, kontakty z ludźmi o podobnej filozofii myślenia, szukanie medyków i pomocy wśród znajomych /z tzw. polecenia/.

Uraniczne wpływy niwelujemy z pozycji 2-go dekanatu Wodnika ... sytuacja podobna do poprzedniej, kontakty, grupy wsparcia.

Neptuniczne wpływy są najtrudniejsze ponieważ 3-ci dekanat Ryb /tam jest Neptun/ to rejon ukryty, niedostępny, gniazdo "obcego". Atak możemy przypuścić z pozycji 3-go dekanatu Strzelca jednak będzie to bardzo trudne. Zastosowane metody raczej niekonwencjonalne: siła woli, magia itp.

Tak jak wcześniej pisałam moje dyrekcyjne Słońce jest w ścisłej koniunkcji z tranzytującym Neptunem więc o pojawiających się słabych punktach tego potwora niezwłocznie poinformuję.

                                                                  ********

Nie można także wykluczyć zdarzeń politycznych, prowokacyjnych, które mogą pewne problemy rozwiązać lub przynajmniej dać chwilę oddechu. 

Tu warto zwrócić uwagę na wydarzenia z 1952-3 r. w ZSRR ... Spisek lekarzy kremlowskich oraz na wydarzenia z 1967-8 r. w Polsce Marzec 68.

SYSTEM od czasu do czasu oczyszcza się, regeneruje - zupełnie jak ludzkie ciało. Jedne komórki obumierają a na ich miejsce pojawiają się nowe. System odpornościowy normalizuje się a choroba autoimmunologiczna cofa się. Niekiedy zadziała lek immunosupresyjny i ograniczy aktywność niszczącego układu odpornościowego.

Może więc wystarczy "zlikwidować" kilku celebro-medyków a SYSTEM objawi swoją łagodną twarz.

Oby taka "likwidacja" nastąpiła i była bardzo konkretna i skuteczna. 

Popatrzmy na wydarzenia w 2-giej połowie października.







środa, 30 czerwca 2021

Lato, ach to ty ... raz-dwa-trzy, antysemitą zostaniesz ty

 

Zgodnie z zapowiedziami, w poprzednim poście, lato rozpoczęło się gwałtownymi rozładowaniami skumulowanych energii.

Także zgodnie z zapowiedzią, pierwszy stopień "mocy" został aktywowany w czasie tranzytu Księżyca przez 1 stp. Koziorożca 24 czerwca.


Energetyczne rozładowania zaprezentowała przyroda, która przyniosła zniszczenie.

W polskim sejmie przyjęto ustawę blokującą roszczenia o mienie bezspadkowe /zwracałam uwagę na polityczne działania po aferce Dworczyka/ - rozsierdziło to górali z wzgórz Golan ... bo taki był prawdopodobnie plan.

W Miami Beach zawalił się apartamentowiec / - nomen omen punkt znajdujący się na omawianym fragmencie kuli ziemskiej pomiędzy zwrotnikiem Raka a 30-tym równoleżnikiem.

Niewykluczone, że także w tym czasie zapadały decyzje o tzw. skupionych nalotach na obiekty w Syrii i Iraku. Być może Biden otrzymał warunek, że albo podpisuje rozkaz o nalotach i dostaje "misia do podusi" albo odmawia a miś idzie spać do szafy. Takiemu szantażowi nikt by się nie oparł a cóż dopiero Biden - Księżyc w 1 stp. Koziorożca stworzył trygon do natalnego Księżyca /1 stp. Byka/ w horoskopie Bidena a tranzytujący Mars stworzył koniunkcję z jego natalnym Plutonem 8 stp. Lwa/. W takiej sytuacji głęboka potrzeba przytulenia się do czegoś miłego i ciepłego jest ponad wszystko.

Ponadto należy pamiętać, że nad natalnym Marsem w horoskopie USA i jednocześnie nad natalnym Uranem w horoskopie Israela odbywa się retrogradacyjny tranzyt Merkurego - to tworzy świetne podłoże do podstępnych gier wojennych i różnego typu prowokacji. Dodatkowo wszystko podlane jest pandemicznym sosem bo przecież obszar 20-24 stp. Bliźniąt jest najmocniej uszkodzony przez Neptuna /symbol pandemii i jednocześnie tzw. głębokiego państwa/.


                                                                            *******


"Energetyczna dziura" w 13-14 stp. Lwa, którą omawiałam w ostatnim poście może stać się kreatorem przyszłych zdarzeń. Wszystko zależy od energii, które będą "cerowały" tę dziurę.

Pasmo 13-14 stp. Lwa nie sprzyja pokojowi na świecie - zaznacza przede wszystkim kraje Bliskiego Wschodu, Bałkany, Indie-Pakistan. Historycznie związane jest z układami geopolitycznymi po 1-szej i po 2-giej WŚ. Odwołuje się także do wypraw krzyżowych oraz do dawnych sekt, bractw i zakonów /np. Templariusze i Krzyżacy/.

Tranzytujące planety będą stopniowo napełniały swoją energią tą "lwią paszczę" - Mars 1-5 lipca, Wenus 7-9 lipca, Merkury 2-4 sierpnia, Słońce 4-6 sierpnia.

Napełniająca energia przywędruje także z natalnych planet państw, narodów.

Tu właśnie pojawia się problem ponieważ nieprzychylną plutoniczną energią dysponuje Izrael /Pluton w 13 stp. Lwa w bliskim sąsiedztwie Saturna/. 

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Izrael gwałtownie zapragnął poszerzyć nie tylko swoje wpływy ale także swoje terytorium.

Ponadto dyrekcyjny ascendent USA przemieszcza się od około 2 lat właśnie w okolicy 13-16 stp. Lwa.

Syjonistyczna hydra może przybierać monstrualne rozmiary /podsycana prowokacjami /.

Wielokrotnie opisywałam syjonistyczne gry i zabawy. Najpierw tworzą chaos i stan zagrożenia, później wzniecają nienawiść do tzw. żydów /bandycka finansjera, mordercze firmy medyczno-farmaceutyczne itp. co tam wymyślą/, następnie wchodzą w rolę ofiary, której nienawidzi cały świat i ostatecznie żądają coraz większego państwa, które otoczy troską i opieką przeganianych członków społeczności.

Czyżby szykowano super alije.

Kto zostanie zaklasyfikowany jako "żyd" ? A może stworzono genetyczny "test na żyda" ? 

A później walizka w łapkę, wagon lub statek i ... ruszamy w podróż ... np. na "magiczny pas zwrotnikowy". 

Być może potrzebny jest czas, miejsce i określona liczba osób aby przywitać "nowego mesjasza" tak oczekiwanego przez tę organizację ponadnarodową /tak przynajmniej głoszą legendy/.

Tak, tak wiem, że to temat bajkowy ... taki idealnie pasujący do letniego, ogórkowego sezonu.

Przypominam, że dość szeroko opisałam te bajkowe przypadki w postach "Chcecie bajki ? Oto bajka ..." z września 2020 r.  oraz w postach "Szalone szachrajstwa szatańskich szamanów" z sierpnia 2020 r.

Przypominam także, że kilkakrotnie wspominałam na moim blogu, że mogą reaktywować się scenariusze nawiązujące do wydarzeń "marzec 1968 r." i "operacja Most".

Do uczestnictwa w ewentualnej, nowej operacji Most obstawiam ludzi władzy, lekarzy, aktorów i celebrę, ludzi mediów, osoby funkcyjne w instytutach naukowych i uniwersytetach oraz oczywiście jakąś pulę wojskowych. Ci, którzy się nie załapią zawsze mogą być wykorzystani jako tradycyjna, niezbędna ofiara.


Ale co zrobić z tzw. ludnością tubylczą "magicznego pasa zwrotnikowego"? ... nie ma problemu ... ostrzelać amerykańskimi rakietami a tych, którzy przeżyją wywieźć do Europy lub w inne miejsca przetrzebione przez okrutnego wirusa.

Oczywiście, aby budować para-państwo i prowadzić dostatnie życie w jakimkolwiek wybranym miejscu na Ziemi potrzebne są fundusze, ale na tym syjoniści znają się świetnie - klasyczny system struktur mafijnych /napady, morderstwa, wymuszanie, korumpowanie itp./.

*proszę zwrócić uwagę, że tworzenie się w XVIII wieku nowego państwa na kontynencie amerykańskim, przebiegało właśnie zgodnie z powyższym schematem. Kto by pomyślał, że działania rozbójnicze stworzą największą demokrację świata. I nawet są tacy, którzy wierzą, że USA=demokracja.

Prawdopodobnie tranzyt Wenus i Marsa przez 24 stp. Panny wskażą pewne tendencje /9-13 sierpień i 4-8 wrzesień/.


Cokolwiek by się działo, proszę pamiętać, że słowo "żyd" jest jedynie słowem wytrychem, iskrą, która może rozniecać pożar. Wyłącznie w tym celu skonstruowano tą rozbudowaną i barwną opowieść o "narodzie wybranym". Żeby jednak opowieść systematyczne nabierała rumieńców potrzebni są ci, którzy ogniem i mieczem będą rozniecali nienawiść do rzeczonego "narodu"- potocznie nazwano ich antysemitami .... ależ to bzdura !!!

Obecnie największymi antysemitami jest USA i Izrael ponieważ systematycznie i od długiego już czasu niszczą kraje i narody, które historycznie i terytorialnie związane są z tzw. ludami semickimi.

*ludy semickie, semici jest to określenie tzw. biblijne i nie ma żadnego oparcia we współczesnej nauce.

Pozbywając się wszelkich emocjonalnych konotacji związanych ze słowem "żyd", możemy je traktować na równi z Wikingami", Lechitami, Wizygotami - byli ... kiedyś byli ... ale się zmyli.

* w poprzednim poście zwracałam także uwagę na "dziurę energetyczną" na poziomie 13-14 stp. Skorpiona.

W tym miejscu znajduje się dyrekcyjny Mars w horoskopie Izraela oraz jest to dyrekcyjny szczyt 4-tego domu w horoskopie USA. W tym miejscu znajduje się także Pluton Palestyny oraz niestety Pluton Polski /z czasu pierwszych "niby" demokratycznych wyborów 1989 r./.


                                                                           ******


Wydarzenia z kraju :

Dzisiaj zapadły dwa dosyć kontrowersyjne wyroki :

- za obrazę "głowy państwa" sąd skazał młodych ludzi. Wyrok dosyć absurdalny ponieważ nie ma "głowy państwa" a ponadto "państwo" chyba też nie istnieje.

W tym miejscu przypominam mój post z 28 września 2018 r. "Kiedy władza doprowadzi cały naród do ojkofobii ?" 

- za okrzyki "a na drzewach zamiast liści będą wisieć syjoniści" skazano ONR-owców.

Zadziwiający wyrok. Ideologia, która wygenerowała najkrwawsze systemy polityczne i stworzyła fundamenty do wojen światowych stawiana jest na piedestale.

Już nie tylko antysemityzm będzie karany ale także antysyjonizm. Tylko patrzeć jak za hasła antyfaszystowskie i antykomunistyczne trafimy za kraty. Przerażające.

Nie występuję w roli adwokata ONR bo to nie moja bajka, ale obrona syjonizmu przez polskiego sędziego to totalny upadek wymiaru sprawiedliwości.

Księżyc w koniunkcji z Neptunem wskazuje, że te dzisiejsze wyroki są emanacją wpływów tzw. głębokiego państwa. Mars w 12 stp. Lwa /stp. Strzelca/ wskazuje, że nastąpiło "uwolnienie" od autorytetu sędziego. Prawdopodobnie odezwała się już pozycja Jowisza w horoskopie Polski, o której wspominałam w poprzednim poście.


                                                                    ********


Odpowiedź na pytanie/komentarz :

W przypadku wspomnianego półkrzyża, który jest zaakcentowany w horoskopie natalnym, należy zwrócić uwagę na położenie natalnego i dyrekcyjnego Słońca /charakter, znaczenie, aspekty/.

Należy zwracać szczególną uwagę na tranzyty planet przez natalne i dyrekcyjne Słońce. Tzw. miękkie wpływy będą odbywały się w wyniku tranzytu Księżyca.

Półkrzyż może sugerować, że nastąpi swoista zapłata "coś za coś", np. zbuduję dom ale pozostanę z dużym kredytem, zdobędę świetną pracę ale o urlopie przez najbliższe dwa lata mogę zapomnieć. 

Omawiany półkrzyż ma charakter dyscyplinujący /ze względu na obecność Urana i Saturna/.

Proszę jednak pamiętać, że horoskop natalny pokazuje osobiste wydarzenia a nie wszelkie szczęścia i nieszczęścia, które mają miejsce na planecie Ziemia. Żeby mówić o istotnych zdarzeniach w życiu człowieka, obraz horoskopu natalnego musi się w większym lub mniejszym stopniu pokrywać się z obecnym obrazem nieba lub musi następować wzmacnianie natalnych planet poprzez tranzyty.

Mars tranzytujący Asc zwraca uwagę na "uwolnienie się od kogoś, czegoś" ... a może od własnych wyobrażeń i zachowań. Należy wziąć pod uwagę naturę i charakter natalnego Marsa - gdzie planeta poszukuje obszaru do stanowienia wewnętrznej wolności ?

Proponuję odwołać się do okresu listopad 2009 - maj 2010, kiedy to Mars retrogradował w znaku Lwa - długi, powtarzający się tranzyt nad Asc mógł pozostawić coś ciekawego w pamięci.





poniedziałek, 21 czerwca 2021

Lato, ach to ty ... zwrotnik Raka

 

Początek astronomicznego lata, Słońce wchodzi w znak Raka - to już dziś, 21.06.2021 r.

Jednocześnie zaznacza się na niebie astrologiczny półkrzyż - Uran /w Byku/, Saturn /w Wodniku/, Księżyc /w Skorpionie/. Dopełnienie półkrzyża występuje w 13-14 stp. Lwa.

13-14 stp. Lwa zostanie w najbliższym czasie wypełniony energią Marsa, który znajdzie się tam w 1-5 lipca. Kilka dni później /7-8 lipca/  nastąpi w tym miejscu tranzyt Wenus. W tym wypadku na niebie zaznaczy się następny półkrzyż Saturn /w Wodniku/-Uran /w Byku/- Mars /w Lwie/. Dopełnienie tego pólkrzyża nastąpi w 13-14 stp. Skorpiona. Te stopnie Skorpiona  zostaną wypełnione w najbliższym czasie jedynie energią Księżyca /na początek 18 lipca/.

Za następne kilka dni /13-15 lipca/ Wenus i Mars utworzą koniunkcję w 19-21 stp. Lwa poprzedzone tranzytem Księżyca przez ten stopień.

Energie spiętrzają się i rozładowują naprzemiennie. Odczuwamy napięcie pomimo "ogórkowego" sezonu.

Być może Mars sprowokuje do biesiad i wszelkich imprez /co to trzeba zrealizować i mieć "z głowy"/ a  Wenus zadba o to aby były godne i piękne a przy okazji opłacały się ... czyli tradycyjny okres ślubów i wesel.


13-14 stp. Lwa zaznaczony jest w horoskopach np. Iraku, Izraela, Pakistanu, Indii, Słowenii, Chorwacji, Egiptu.

13-14 stp. Skorpiona zaznaczony jest w horoskopach np. Portugalii, Kazachstanu, Litwy, Singapuru, Ukrainy, Nowej Zelandii.

Układy półkrzyży bardzo mocno korespondują z horoskopami wszystkich państw tzw. byłego bloku sowieckiego.


Układ półkrzyży bardzo mocno koresponduje z horoskopem Polski - przede wszystkim z natalnym Jowiszem w 13 stp. Lwa /uroczystości i celebra, elity/ oraz z horoskopami tzw. władzy /z horoskopem Kaczyńskiego, Dudy i Morawieckiego/.


Wydarzenia mogą także kreować się poprzez aktywację 1 stp. Koziorożca oraz 10-11 stp. Raka. Może to następować w wyniku tranzytu Księżyca przez znak Koziorożca /np. 24 czerwca/ oraz tranzytu Księżyca i Merkurego przez znak Raka /np. 9-10 lipca i 18-19 lipca/.

Mogą zaznaczyć się wydarzenia związane z zarządzaniem państwem, z władzą, z konstytucją lub/i prezydentem, z zasobami kapitałowymi państwa.

                                                                ********

Kiedy Słońce wchodzi w znak Raka, bardzo dużego znaczenia nabiera rodzina, ród, państwo, granice państwowe, zasoby państwa i jego potencjał. Kiedy Słońce stworzy trygon z Neptunem /15-16 lipca/ być może przekonamy się, o naszym znaczeniu w tym państwie, w tym narodzie ... lub chociażby w naszej własnej rodzinie.


Słońce w Raku to okazja do rozważań na temat "zwrotnika Raka" - temat ciekawy a może wręcz magiczny. Rak to przecież nasze korzenie, nasz początek i koniec, nasze dziedzictwo, cywilizacja.

Wyobraźmy sobie, że naciskamy tajemniczy guziczek na Biegunie Północnym i zdejmujemy z kuli ziemskiej "czapeczkę" na poziomie 30 równoleżnika północnego. Następnie odkręcamy "dysk" na poziomie zwrotnika Raka. 

Mamy zaczarowany element kuli ziemskiej - całkiem nieduży fragment a jakże bogaty, zasobny.

Kiedy obejrzymy rant naszego dysku, zobaczymy tam /podaję z pewnym przybliżeniem/: Ahmadabad, Aleksandria, Betlejem, Delhi, Dhaka, Dubaj, Dżajpur, Hanoi, Hawana, Hongkong, Jerozolima, Kair, Kalkuta, Kanton, Karaczi, Katmandu, Lhasa, Medyna, Mekka, Miami, Nowy Orlean, Szanghaj, Tajpej, Waranasi, Wuhan. Mamy więc same klejnoty naszej cywilizacji, miejsca frapujące i pożądane.

* Na naszym dysku znajdziemy także Przylądek Canaveral.

A może to magiczny dysk, z zapisem tego wszystkiego, co zostało później zaadaptowane na reszcie planety -początek wszystkiego. I może o ten pas ziemi odbywa się kluczowa gra na świecie. Może tam jest wszystko co najważniejsze na tej planecie

Myślę, że jest to świetny temat do rozważań filozoficznych, geograficznych, kartograficznych i oczywiście matematycznych.

                                                                       *******

Natomiast temat tzw. ataku hakerskiego to tradycyjna powtórka z rozrywki. 

Podłoże astrologiczne wydarzeń jest identyczne jak w przypadku "afery kelnerskiej".

Opisywałam te wydarzenia w postach "Wprost do upadku", "Dzieci Al Capone", "Hoover jak żywy czyli jeszcze trochę o podsłuchach" z czerwca i lipca 2014 r.

Sytuacje tego typu związane są z aktywizacją 13-15 stp. znaków powietrza a obecnie cierpliwy Saturn z Wodnika będzie prawdopodobnie dosyć długo drążył temat.

Nie ważne co na ten temat mówią media, ważne to o czym nie mówią. Ważne są informacje w przepastnych szafach, które można wykorzystać.

W najbliższym czasie należy obserwować, jakie będą zapadały decyzje polityczne, zmiany prawne itp.- "milczące psy" będą realizowały taki plan, jaki będzie im narzucony a w przypadku odmowy nie dostaną michy i ciepłej budy. A może "milczące psy" zakończyły już swoją posługę. 

Pamiętajmy, że dyrekcyjny Jowisz w horoskopie Kaczyńskiego znajduje się w 13 stp. Barana, który mówi, że coś, co jest przygotowane i schowane może zostać uaktywnione. Wraz z aktywizacją tego stopnia Kaczyński zrealizuje swoją powinność i przestanie być potrzebny.

Baran będzie aktywizowany z poziomu Lwa więc należy obserwować wydarzenia z pierwszej dekady lipca.

Przypominam także mój post z 27 maja "Najciekawsze tranzyty - Merkury", w którym przepowiadałam niespokojny medialnie czas - Merkury retrograduje i jeszcze poekscytuje się ploteczkami i przypuszczeniami.





poniedziałek, 14 czerwca 2021

Najciekawsze tranzyty - Jowisz

 

W połowie maja Jowisz wkroczył w znak Ryb. To jednak krótka wycieczka medytacyjna. Już pod koniec lipca planeta cofnie się do Wodnika i pozostanie tam do końca roku.

Właściwy ingres Jowisza do Ryb nastąpi 29.12.2021 r.

Jowisz w Rybach jest wielką niewiadomą. Jowisz to ogień, ego, temperament, pomysł. I cały ten planetarny żar zostaje wtrącony do więzienia, odosobnienia. Nie ma o czym rozprawiać.

Pamiętajmy jednak, że kiedy taki przymuszony do kontemplacji Jowisz opuści znak Ryb i wkroczy do Barana może wykrzesać z siebie niebywałą moc.


W wędrówce przez znak Ryb, Jowisz spotka się z Neptunem i być może gdzieś w ukryciu, za czarną kotarą będzie następowało pasowanie na Wielkiego Brata Deep State. Proponuję datę 11 kwiecień 2022 r.

Pod koniec kwietnia będą do niego przybywali królowie z darami i pokłonem.

Niestety prawdopodobnie nie dowiemy się wiele w tym temacie bo przecież Ryby to izolacja a Jowisz z Neptunem w Rybach to totalna izolacja.

Jowisz w Rybach czyli Jowisz w izolacji lub na emigracji bardzo często kreuje liderów. Jest to nawet pewien standard historyczny, że przywódca nagle wjeżdża w chwale, na białym koniu wprost z więzienia /Piłsudski/ czy wygnania /Lenin/. Obecnie ośrodkami odosobnienia mogą być amerykańskie placówki szkoleniowe CIA, które przygotowują całą tę menażerię tłustych szuj do gotowości bojowej.


Jowisz w Rybach bardzo często wnosi wiele perturbacji w kwestii religii i duchowieństwa - zmiany, sobory, synody, palenie czarownic, palenie ksiąg zakazanych, obcinanie głów zakazanych i rąk niegodnych ... i takie tam różne figle.


Jowisz w Rybach to czas kontemplacji, medytacji, skupieniu się nad jakimś ważnym tematem.

Ego zostaje schowane do najgłębszej szuflady a człowiek rozdziela włos na czworo. Coś trzeba zostawić, z czymś się pożegnać.

Wypływamy na ocean nie wiedząc czy gdzieś na horyzoncie pojawi się zarys nowego lądu.

"Czasem musisz wszystko porzucić - oczyścić się. Jeśli coś cię unieszczęśliwia, cokolwiek cię niszczy, pozbądź się tego. Przekonasz się, że kiedy się uwolnisz, ujawni się twoja prawdziwa kreatywność, twoje prawdziwe ja."

Jowisz w Rybach to nostalgia i wspomnienie, to przemijanie.

Żal

"Widziałem rzeczy, którym wy ludzie nie dalibyście wiary. Statki szturmowe w ogniu sunące nieopodal ramion Oriona. Oglądałem promieniowanie skrzące się w ciemności blisko wrót Tannhausera. Wszystkie te chwile zostaną stracone w czasie jak łzy na deszczu. Pora umierać."

/Blade Runner/


Wraz z początkiem 2022 r. nadejdzie czas przemijania dla każdego z nas.

Ostatni tranzyt Jowisza w znaku Ryb miał miejsce w 2010 r.

______________________________________________

Dziękuję za komentarze.

Położenie planety w stopniu jest bardzo istotne.

Np. Mars w Wadze sugeruje, że nastąpi zerwanie /uwolnienie się od/ kontraktu małżeńskiego.

Jeśli jednak będzie to Mars posadowiony np. w 26-27,5 stp. Wagi to możemy przypuszczać, że nastąpi to w wyniku zdrady lub innych hulanek i swawoli.

Saturn w Pannie sugeruje choroby przewlekłe /niedomagania, z którymi musimy nauczyć się funkcjonować/ jednak np. Saturn w 11-12.5 stp. wskaże choroby kości lub powstawanie złogów, krystalizacje, blokady - oczywiście wiele zależy od aspektów.

Stopień, w którym posadowiona jest planeta jest bardzo ważny.

Symbole sabiańskie to wymalowany wyobraźnią obraz odnoszący się do jakiegoś stopnia zodiaku. To tylko wyobraźnia ale jednak często pomocna. 

Dlaczego, Drogi Czytelniku, masz zaufanie do gwiazd stałych ? Co spowodowało to zaufanie ?

Najciekawsze tranzyty - Pluton


Pluton pozostaje niezmiennie w znaku Koziorożca, w dekanacie Panny, w stopniu Wagi i Skorpiona /24-27 stp. Koziorożca/.

Koziorożec to pasmo zodiaku, które symbolicznie odnosi się do "głosu Boga", kontaktu z Absolutem, intuicyjnego postrzegania, poza świadomego rozumienia. 

Pluton jest natomiast bardzo cielesny, organoleptyczny. Pluton to pojazd, którym Dusza pokonuje ziemską wędrówkę.

Pluton w Koziorożcu to ciało, i jego oprzyrządowanie, które staje się medium/ pomostem do kontaktu z Absolutem.

Wszystko więc co Absolut ma nam do zakomunikowania będzie odbywało się poprzez ciało - np. Absolut zapragnie przekazać, gdzie jest twoje miejsce na drabinie rozwoju społecznego to wyostrzy myślenie lub wręcz przeciwnie zdegraduje umysł. Poprzez Plutona może przyjść informacja czy jesteś godzien "replikowania się", poruszania się, myślenia, kontaktów społecznych itp. Poprzez możliwości ciała lub ich brak dostaniemy informację o naszej "niezbędności" i możliwościach dalszego rozwoju na tej planecie.


Pluton to także symbol wszelkich osób, służb, instytucji i działań, które chronią i pomagają nam funkcjonować na tym świecie /medycy, policja, straż pożarna, fryzjerzy, masażyści, rolnicy i hodowcy, szczepienia, zabiegi ochrony roślin i zwierząt, oczyszczalnie ścieków i filtry powietrza i wiele innych/ - nazwałam to wszystko "oprzyrządowaniem ciała fizycznego".

Poprzez te osoby, instytucje i działania także przemawia do nas Absolut.

Niestety, Pluton to podstępna bestia - bardzo wolno przemieszcza się po zodiaku a tym samym nieustannie, wielokrotnie wchodzi w aspekty z innymi planetami ...niestety, także w te negatywne.

Zmienia więc swoją naturę, degraduje i degeneruje się, przeistacza się itd. ... zupełnie jak nasze ciało.

* świetny przykład przeistoczeń i negatywnych konsekwencji z tym związanych to filmy "Obcy ..."

Kiedy Pluton wszedł w znak Koziorożca postanowił, że nie tylko będzie przekaźnikiem/medium głosu Absolutu ale sam zostanie tym głosem i decydentem tego, co jest warte "ogłoszenia" a co nie.

Pluton został więc korporacją medialną zatrudniającą lekarzy, fryzjerów, kucharzy, masażystów, policjantów i wszelkiej maści przeróżnych tzw. specjalistów i doradców, którzy niczym Najwyższy z samego nieba, głoszą jedyne i słuszne wskazania dla ludzkości. 

To także czas tzw. kultu ciała i ciało-pozytywności - Pluton z jednej strony promuje pewien wzór i schemat a z drugiej strony informuje, że 200 kg modelka jest niezwykle ponętna. Manieryczny, niestabilny ten Pluton, zupełnie jak nasze ciało. Należy to jednak zrozumieć, ponieważ raz wchodzi w kwadraturę z Saturnem a już za chwilę w kwadraturę z Uranem - raz goli łepetynkę na łyso a innym razem robi sobie "doczepy".


Pluton to także symbol patogenów, szczepień profilaktycznych, norek, nietoperzy, świnek, kurczaków, kaczek, kotków, upraw wszelkich czyli tego, co nam służy albo jako pożywienie, albo jako siła robocza, albo jako "obiekty" dające przyjemność itd. itd.

Te wszystkie elementy, poprzez położenie Plutona w Koziorożcu, uzyskały wyniesienie i miałczą, kwaczą, piszczą i szumią "boskim głosem" - coś w tym jest bo przecież niezaprzeczalny jest związek człowieka z przyrodą.


Pamiętajmy jednak, że Koziorożec to także "władza" /szczególnie tzw. rody królewskie, rody kapitalistów czy grupy korporacyjne/. Ta władza od zawsze rości sobie prawo do bycia "głosem Boga" i nie zawaha się aby poprzez Plutona zarządzać światem - przede wszystkim naszą świadomością /znak Barana/ i naszym systemem wartości /Byk/.

Pluton jako symbol zarazy, szczepień a także "wywyższonych" służb medycznych" modeluje nam dzisiejszy świat.

Pluton kwadraturą tworzy splątanie świadomości dotyczące naszych potrzeb i pragnień w Baranie.

* zdrowotnie : uszkodzenie połączeń nerwowych w mózgu, uszkodzone synapsy, katatonia

W Byku natomiast tworzy puste pole przygotowane pod zasiew nowych systemów wartości.

* zdrowotnie : zaburzenia zmysłów

Jako przykład tych działań proponuję : sen wariata - niestety sen może okazać się całkiem realny.

Warto także przy okazji rozważań o korporacyjnym Plutonie popatrzeć na obrazki ze szczytu G7.


Pluton będzie pozostawał w dużym odosobnieniu w stosunku do ciężkich planet.

We wrześniu Mars stworzy z nim trygon i prawdopodobnie wylęgną się nowe pomysły na "uszczęśliwianie ludzkości".

Natomiast w drugiej połowie października Mars stworzy z Plutonem kwadraturę i może popsuć mu szyki /grupy, organizacje przeciwstawiające się przyjętej pandemicznej narracji - działanie z poziomu prawa państwowego/.

W grudniu następuje jeden z najciekawszych tranzytów /wspominałam już o nim/. 

W listopadzie Wenus wchodzi do Koziorożca i ok.19.11 tworzy trygon z Uranem - 11 grudnia Wenus wchodzi w koniunkcję z Plutonem - z poziomu 27 stp. Koziorożca Wenus wchodzi w retrogradację - ok. 26.12.2021 r. ponownie jest w koniunkcji z Plutonem - cofa się aż do 11 stp. Koziorożca i jednocześnie wchodzi w ponowny trygon z Uranem 30.01.2022 r. - Wenus rusza ruchem prostym i 3 marca 2022 r. /wraz z Marsem/ tworzy kolejną koniunkcję z Plutonem

Przez całkiem spory okres czasu tranzytowi Wenus przez znak Koziorożca będzie towarzyszył Merkury /także retrogradujący/. 28.12.2021 r. stworzy z nią koniunkcję  /wskazanie lucyferyczne/.


Przy okazji rozważań o retrogradacyjnych tranzytach Merkurego i Wenus w znaku Koziorożca warto zajrzeć do artykułu a przede wszystkim przyjrzeć się mapie nowego jedwabnego szlaku  Szlak.

Przypominam także mój post z 28.11.2018 r. "Wenus palcem wskaże" - opisywałam tam podobny tranzyt Wenus a i Pluton został tam zaprezentowany dosyć szeroko. W poście, jako przykład pojawiających się energii, wykorzystałam opis sytuacji na Ukrainie. Być może obecnie punkt skupienia przeniesie się na Białoruś !!!




Najciekawsze tranzyty - Neptun

 

Tranzyt Neptuna bardzo mocno koresponduje z kwadraturą Saturn-Uran /opisaną w poprzednim poście/.

Saturn zmienia nasze plany, marzenia i potrzeby w materialne byty. Te materialne byty podważają to, co do tej pory było znane i tworzyło fundament naszej materialnej egzystencji - tworzą się dziury energetyczne w Byku. Tranzytujący w Byku, Uran stopniowo zapełnia energetyczne dziury całkiem nową energią /wszak Uran to nowość, odkrycia, nowe formuły i zasady, moda na coś, medialne informacje/. Ponadto całkiem niedawno Uran opuścił znak Barana a tam "doładował się" energią pomysłowości, ego, indywidualizmu itp.

Tu pojawia się oczywiście nuta cynizmu ... jakiego indywidualizmu ... ?

Przez wiele lat Uran, tranzytujący znak Barana, pozostawał w kwadraturze do Plutona i był ... ćwiczony, szkolony, tresowany. To właśnie wtedy powstały rzesze tzw. lemingów i pelikanów.

Niestety takimi energiami Uran zapełni energetyczne dziury w Byku.

Jakiekolwiek to będą energie, kwadratura Uran-Saturn wytwarza duży poziom napięcia.


Pomiędzy powyższymi planetami /w półkwadraturze do każdej z nich/ znajduje się Neptun.

Neptun rozładowuje napięcie i działa niczym palec wsadzony w drzwi. Palec boli okrutnie ale ten dojmujący ból odwraca uwagę od zwarcia Uran-Saturn /a tam odbywa się kluczowa gra o zmiany na świecie/.

Pandemia /Neptun jest jej symbolem/ jest odwróceniem uwagi od spraw zasadniczych oraz narzędziem do wprowadzania zmian. Jesteśmy tak mocno zajęci naszym zmiażdżonym, obolałym palcem, że nie zwracamy uwagi na to, że za chwilę staranuje nas ciężarówka.

Pamiętajmy, że Neptun to przede wszystkim symbol naszych korzeni, rodziny, kraju, nacjonalizmów, partii i stowarzyszeń, organizacji religijnych, romantyczno-narodowych porywów, wszelkich wspólnot - tym wszystkim jesteśmy omotani, tam kierowana jest nasza uwaga, to ma nas bez reszty zajmować.

Neptun symbolizuje także wspólnotę ludzi na globie oraz oczywiście "głębokie państwo" czyli organizację działającą "ku uciesze i szczęśliwości wszystkich maluczkich".

Wszystko to, co obserwujemy z pozycji mocno uszkodzonego Neptuna, jest niczym z "krzywego zwierciadła", jest przykładem skrajnej manipulacji a także obrazem naszych wewnętrznych tęsknot, rodzinnych ułomności i głęboko wdrukowanych w podświadomość obrazów przekłamanej rzeczywistości /przede wszystkim narodowo-historycznej/.

Długotrwające, negatywne aspekty Saturn-Uran-Neptun powodują poczucie odrealnienia, niepewności, braku logiki, rozedrgania emocjonalnego.

Każdy tranzyt /szczególnie Słońce, Merkury, Wenus/, który powoduje osłabienie jednej z planet, przywraca stabilność i możliwość trzeźwego oglądu świata. Każdy tranzyt wzmacniający jedną z planet destabilizuje układ Saturn-Uran-Neptun a tym samym odrealnia.

Układ półkwadratury Uran-Neptun będzie stopniowo zanikał natomiast półkwadratura Saturn-Neptun pozostanie mocno aktywna do końca roku. 


W dn. 4-13 czerwca, z pozycji Bliźniąt, kwadraturę do Neptuna tworzyło Słońce, Merkury i Księżyc.

W przestrzeni medialnej pojawiło się bardzo dużo głosów krytycznych w stosunku do działań pandemicznych. Niezmiernie istotny był 10 czerwca, kiedy miało miejsce zaćmienie Słońca w 21 stp. Bliźniąt /kwadratura do Neptuna/. 

Bardzo istotna /w tym samym czasie/ była koniunkcja Księżyca i Merkurego - głos społeczny, krytyka społeczna /odsyłam do postu "Najciekawsze tranzyty-Merkury"/.

Układ planet magiczny ale także złowieszczy - mówi o odzieraniu ze złudzeń.

Patrząc na niebo 10 czerwca niezwykle intrygująco jawi się inauguracyjna konferencja prasowa Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców.

Znaczący jest także szczyt G7 w Kornwalii. Mars w horoskopie USA posadowiony jest w 22 stp. Bliźniąt więc aktywność amerykańskiej administracji musi się zaznaczyć. Uczestnicy niewątpliwie ustalą jak dalej poprowadzą pandemiczną grę i zaprezentują się światu jako ci, którzy zapełnią energetyczną dziurę niczym planetarni bogowie.

* Przypominam, że Neptun /symbol pandemii/ dokonał bardzo dużych zniszczeń w paśmie 17-24 stp. Bliźniąt.

Mars w horoskopie USA działa z pozycji agresora i wojennego inspiratora więc zombie-Biden już na wstępie stwierdził, że USA będą "arsenałem szczepionek" dla świata.

Kwadratura Neptuna z Merkurym /także w koniunkcji z Księżycem/ pojawi się jeszcze 4-8 lipca i warto zwrócić uwagę na wydarzenia z tego okresu. Jednak "konsekwencje" zaćmienia Słońca w koniunkcji z Merkurym prawdopodobnie zademonstrują się w czasie tranzytów planet przez 21-24 stp. Panny, Wagi, Strzelca i prawdopodobnie Wodnika. W drugiej połowie sierpnia nastąpią pierwsze tranzyty przez wspomniane stopnie w znaku Panny.