poniedziałek, 17 czerwca 2019

Krajobraz z pola bitwy - pozorowana walka



Wybory parlamentarne za pasem a sytuacja polityczna w Polsce jest coraz ciekawsza.
Widać przede wszystkim dziwną /wręcz podejrzaną / ospałość opozycji. Nie jest to zaskakujące ponieważ, tak jak wcześniej wspominałam, planeta Pluton dochodzi do koniunkcji z Saturnem w horoskopie Polski, i tak jak przewidywałam, będzie następowała degradacja opozycji i przejmowanie jej przez agenturę. Prawdopodobnie dopiero, kiedy nastąpi koniunkcja Pluton-Saturn w styczniu 2020 r., opozycja uzyska błogosławieństwo i namaszczenie dla swoich działań - stworzone zostaną narzędzia, wedle których tworzony będzie nowy układ działania opozycji /lub ewentualnie jej całkowita likwidacja/. Zaznaczam, że pojęcie zmian opozycji nie wyrokuje, z jakiej opcji politycznej będzie ona pochodzić. Istotą nowych rozwiązań będzie raczej sposób zarządzania państwem i zwiększenie efektywności tego zarządzania /milcząca zgoda społeczna/.
Natomiast koniunkcja Jowisz-Pluton w 2020 r. stworzy ścisły system zarządzania tzw. polskim pierwszym sortem ze strony środowisk zewnętrznych /agentura, korporacje, sojusze militarne/.
W ten oto sposób agentura jednocześnie uzależni od siebie opozycję i dostojników państwowych, kościelnych, finansjerę, głowę państwa i innych "świętych". Obraz ten możemy już obecnie obserwować ponieważ dyrekcyjny Pluton w horoskopie Polski jest tranzytowany przez Jowisza - osoby nominowane, zajmujące istotne stanowiska w państwie muszą uzyskać aprobatę "obcych ośrodków władzy".
W ten sposób wszelkie społeczne wybory staną się w tym momencie bezzasadne /jeśli będą jeszcze istniały/ - pozostanie teatr pozorów /bez żadnych wątpliwości/.
Pluton zacznie rozdawać karty i nikt i nic już tego nie zakłóci.
Pluton symbolizuje służby specjalne, agenturę, korporacje, zbrojne pakty, korporacje medialne, korporacje rodowe itd.
Później już tylko mały skok i w końcu 2020 r. zobaczymy koniunkcję Jowisz-Saturn.
Pamiętajmy jednak, że to będzie koniunkcja planet, które zostały chwilę wcześniej mocno przetransformowane przez Plutona.
Być może dostaniemy na tacy wizję raju i szczęśliwości, której fundamenty są tworzone obecnie - gra mocarstw dobiegnie końca i stworzony zostanie nowy układ sił .
Jeśli poczekamy jeszcze kilka lat to w grudniu 2026 r., kiedy Pluton /4 stp. Wodnika/ stworzy trygon z Uranem /4 stp. Bliźniąt/, znajdziemy się w zupełnie nowej rzeczywistości - inne systemy wartości, państwowość, pojęcie wolności, granice, sąsiedztwo itp., które będą już tylko konsekwencją podjętych wcześniej decyzji i działań.


Pomysły pod tą "nową rzeczywistość" powstały bardzo dawno temu bo w połowie XVIII wieku.
Jeśli natomiast popatrzymy na naszą historię współczesną to intensyfikacja tworzenia nowego światowego porządku przypada na lata 1969-1974.
Warto przypomnieć sobie z jaki wydarzeniami mieliśmy do czynienia w tych latach :
- początek eksploracji kosmosu
- początek internetu
- pokazy dominacji Izraela na Bliskim Wschodzie a tym samym stworzenie zarzewia niekończącej się wojny w tym rejonie świata.
- w Polsce atmosfera antyżydowska i wielka fala emigracji tych środowisk /z całą pewnością przemyślana i zaplanowana podobnie jak późniejsza operacja "Most", która wspomagała emigrację żydów z ZSRR/.
- w Polsce koniec epoki gomułkowskiej i złote czasy Gierka, które doprowadziły państwo do głębokiej zapaści gospodarczej. Dalszą konsekwencją były zmiany ustrojowe zapoczątkowane w 1989 r.
- integracja europejska weszła na nowy tor /w 1967 r. traktat fuzyjny a w 1973 r. przyłączenie się Wlk. Brytanii, Danii i Irlandii/.


Jeśli uważnie popatrzymy na wydarzenia, które mają miejsce obecnie, to zobaczymy, że są one podobne do wydarzeń z lat 1969-74.
- kosmos staje się obecnie miejscem intensywnej walki o wpływy
- internet wchodzi w rolę wszechobecnego kontrolera i arbitra życia społecznego, politycznego i gospodarczego.
- w Polsce atmosfera antyżydowska jest ponownie skutecznie prowadzona /pozostaje pytanie, jaki zaplanowano cel tej akcji/. Równie dobrze mogą być to działania mające na celu stworzenie podstaw prawnych dla żydowskich wyłudzeń lub "ręcznego" sterowania polską polityką przez izraelskie ośrodki ale równie realna jest chęć wymiany tzw. elit /podobnie jak w 1969 r./ i przekierowanie osób związanych z żydowskimi ośrodkami do Izraela. Jak widać polityka Izraela stała się ekspansywna na Bliskim Wschodzie a ruch syjonistyczny rozkwita wyjątkowo intensywnie i nie można wykluczyć stworzenia nowej fali "alii". Historia pokazuje, że intensywny proces imigracji żydów na teren Bliskiego Wschodu dokonuje się jedynie pod wpływem intensywnej propagandy, biedy lub przymusu wynikającego z zagrożenia życia /tylko szaleniec miałby ochotę osiedlić się na pustyni w towarzystwie arabskich karabinów/. Temat syjonizmu i polityki żydowskiej rozwinę w najbliższym czasie.
- państwo polskie weszło w następny "złoty czas", który niestety może zakończyć się w podobny sposób jak epoka Gierka. Działania USA i światowych ośrodków finansowych przypominają tamte zamierzchłe czasy. Już ostatnia wizyta A. Dudy w USA pokazała, że "ziemia niczyja" w dorzeczu Wisły jest intensywnie zagospodarowywana. Być może jest to jedynie pozór zagospodarowywania, który ma jedynie podnieść wartość amerykańskich atutów w rozgrywce z Rosją.
- podobnie jak w latach 70-tych następuje wprowadzanie nowych sojuszy w handlu międzynarodowym i przemieszczaniu kapitału. Nowy szlak jedwabny i ekspansywna polityka Chin zmuszają do nowych rozwiązań. W tym nowym rozdaniu mocarstwa muszą stworzyć warunki aby całkowicie kontrolować ten proces i Polska całkowicie się temu podporządkuje.
Nie po to UE /a szczególnie Niemcy/ uczestniczyła w procesie rozwoju infrastruktury w Polsce, żeby zrezygnować z możliwości wykorzystania potencjałów naszego państwa. Amerykańskie "zagrywki" polityczne mają prawdopodobnie służyć ustaleniu zasad haraczu i kontroli nad tym procesem.


Bardzo ważny będzie czas przemieszczania się Jowisza, Saturna i Plutona przez ostatnie stopnie Koziorożca. Planetarny "wehikuł czasu" przeniesie nas w czas tworzenia się największego imperium czyli w lata 1772-78 oraz czas kiedy to imperium udowadniało światu swoją skuteczność czyli czasy zimnowojenne /lata 1960-65/.
Niestety, jak widać, jest to czas całkowitego uzależnienia Polski od zewnętrznych wpływów.
Scenariusz tych przyszłych wydarzeń został już w pewnym stopniu zasygnalizowany podczas tranzytu retrogradującego Marsa w okresie maj-sierpień 2018 r. oraz tranzytu Słońca, Wenus i Merkurego przez ostatnie stopnie Koziorożca w 2019 r.
Z pewnością należy zwrócić uwagę na:
- szczyt koreański i spotkanie przywódców Korei Północnej i Korei Południowej
- otwarcie ambasady USA w Jerozolimie /i seria protestów dotyczących tego wydarzenia/
- wejście w życie RODO
- szczyt w Singapurze Trump-Kim Dzong Un
- zerwanie przez Trumpa porozumienia nuklearnego z Iranem i nałożenie sankcji ekonomicznych na Iran
- wyodrębnienie się kościoła prawosławnego Ukrainy
- kryzys polityczny w Wenezueli
- w Polsce weszły przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym /kontrowersyjne/
- w Polsce weszły przepisy ustawy o pracowniczych planach kapitałowych
- "naczelnik" Kaczyński realizuje polską politykę ze szpitalnego łóżka /symboliczny obraz wirtualnej polityki/
- żałoba narodowa po śmierci P. Adamowicza i J. Olszewskiego
- przedterminowe wybory prezydenta Gdańska
Te pozornie niespójne wydarzenia mogą tworzyć energetyczną pożywkę dla przyszłych wydarzeń.
Nie należy także zapominać, że cały ten czas był obficie polewany syjonistycznymi miksturami co oczywiście nie pozostaje bez znaczenia.

Jeśli więc, istotne zmiany nastąpią dopiero za rok a mocarstwa nie dogadały się jeszcze w kwestii szczegółów lub po prostu nie przyszedł czas na wyartykułowanie tego to … po co opozycja miałaby wygrywać wybory ? Lepiej czekać i patrzeć na rozwój sytuacji.
Wzięcie odpowiedzialności /choćby tylko wizerunkowej/ za państwo, w sytuacji tak niepewnej, byłoby dosyć nierozważne. … ponadto plutoniczni decydenci nie wydali dyspozycji.


___________________________
Spotkanie A. Dudy z D. Trumpem w USA nie wróży nic pozytywnego.
Wizyta miała miejsce w czasie tzw. półkrzyża  /Słońce w Bliźniętach - Jowisz w Strzelcu - Neptun w Rybach/. Punktem "zapalnym" staje się punkt tworzący pełny krzyż czyli 22-25 stp. Panny a planetą, na którą należy skierować uwagę jest Pluton /zarządzający Panną/.
Pluton, w tej chwili, jest w 23 stp. Koziorożca a to wskazuje, że problemem stanie się wpływ ponadnarodowej władzy plutonicznej na pozycję polskiego społeczeństwa.
Drugim istotnym tranzytem była koniunkcja Merkury-Mars w znaku Raka w opozycji do koniunkcji Saturn-Pluton w Koziorożcu. To układ "wagi ciężkiej", który może wessać Polskę w światowy wir wydarzeń.
23.05.2019 r. w poście "Krajobraz z pola bitwy-niebezpieczne związki i tajemnice" pisałam:
"Zobaczymy co pomysłowa planeta uczyni, kiedy stworzy trygon z tranzytującym Neptunem przy jednoczesnym trygonie z natalnym Plutonem /w horoskopie Polski/ 13-17.05.2019 r. Mogę przypuszczać, że zostaną uruchomione służby specjalne, agentura czy tzw. wojska sojusznicze a społeczeństwo jeszcze mocniej poczuje zew wolności"
Trafność tej prognozy skłania mnie do zakomunikowania, że nie tylko przestała istnieć funkcja prezydenta ale właśnie /całkiem formalnie/ przestała istnieć funkcja premiera i rady ministrów.
Władza w Polsce ma charakter marionetkowy i nic nie znaczy. Ogłaszam "bezkrólewie".
Społeczeństwo chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z tej sytuacji … ale to może i dobrze.
Gdyby ta świadomość była a energie Marsa odbierane z całą mocą, to rządzący podzieliliby los ostatnich carów Rosji. Polska jako kraj uwolniła się właśnie od samostanowienia o swoim losie /nawet w mikro skali/. Być może najbliższe dni przyniosą dodatkowe informacje lub wydarzenia pokazujące konsekwencje decyzji "milczących psów".
Ten potężny układ astrologiczny uaktywni się w pełni, kiedy Jowisz spotka się z Plutonem i być może będzie towarzyszył temu spotkaniu Księżyc.
Zdarzenie będzie miało miejsce w pierwszej dekadzie kwietnia 2020 r. /a dodatkowo Saturn z Marsem znajdzie się w 1 stp. Wodnika/ - w takim przypadku można podejrzewać jakieś ekscentryczne wydarzenia pod hasłem "Smoleńsk".
A Kaczyński … Kaczyński ukradnie Księżyc po raz trzeci.
Pierwszy raz ukradł, kiedy zagrał w filmie.
Drugi raz, kiedy uwłaszczył się na społecznym majątku i na tym gruncie stworzył spółkę /nomen omen/ "Srebrna".
Teraz będzie kradzież trzecia i jednocześnie ostatnia … chyba, że Jowisz w Strzelcu tworzący z 1 stp. Wodnika ostatnią półkwadraturę zawyrokuje inaczej i odbierze szanse. Pamiętajmy, że ten Jowisz może reprezentować "wielkich tego świata" i to oni mogą podjąć decyzje /lipiec-wrzesień tego roku, szczególnie 22-28.07/.

wtorek, 4 czerwca 2019

Krajobraz z pola bitwy - My, naród



Historia zatoczyła koło.
28-30 lat "po" to czas magiczny, kiedy możemy dokonywać podsumowań, analiz, retrospekcji.
To czas, kiedy widzimy już naszą siłę i moc oraz zdajemy sobie sprawę z błędów, porażek i niedostatków.
Saturn władca czasu i przeznaczenia obiega w tym czasie zodiak i proponuje a nawet zmusza do rozliczenia się z dokonań.


4 czerwca 2019 r. dla jednych jest świętem a dla innych rocznicą "zdrady narodowej".
Jednak dla wszystkich jest to rocznica zmian.
- 5.04.1989 r. kończą się obrady "okrągłego stołu". Mówi się o nich jako o symbolicznym przełomie, porozumieniu, konsensusie. Nic bardziej mylnego - układ astrologiczny wskazuje raczej zwarcie gladiatorów - Saturn w koniunkcji z Neptunem w Koziorożcu /opozycja reprezentująca naród/ pozostaje w kwadraturze z koniunkcją Słońce i Merkury w Baranie /głowa państwa i rząd/.
Obrady "okrągłego stołu" stają się wydarzeniem symbolicznym a tym samym będą modelować krajobraz polityczny na następne dziesięciolecia. Walka gladiatorów staje się obowiązującą formą polityki a przynależności partyjne przestają mieć jakiekolwiek znaczenie - trwa nieustająca gra władza-opozycja i ta właśnie gra staje się celem nadrzędnym i okazją do stworzenia społecznych podziałów.
W horoskopie tego wydarzenia Mars zajmuje 16 stp. Bliźniąt i wskazuje, że wielkim kłopotem dla Polski stanie się nieumiejętność tworzenia i stosowania prawa lub po prostu bezprawie.
- 4.06.1989 r. odbywają się wybory parlamentarne, w wyniku których powstaje tzw. sejm kontraktowy.
Horoskop jest bardzo "spokojny" - nie wykazuje napięcia wyborczego.
Na szczycie horoskopu /symboliczna godz. 12/ znajduje się Słońce w koniunkcji z Jowiszem i Księżycem w znaku Bliźniąt. Można powiedzieć, że społeczeństwo wybiera tych, których wybrać należy /być może tak zaplanowano przy "okrągłym stole"/. Powyższa koniunkcja jest jednocześnie "czubem" tzw. włóczni przeznaczenia i pozostaje w kwinkunksie do Plutona /służby, agentura/ w Skorpionie i Saturna z Neptunem /opozycja reprezentująca naród/ w Koziorożcu.
Kluczowe Słońce w tym horoskopie znajduje się w 14 stp. Bliźniąt - wielokrotnie pisałam o tym stopniu, określając go jako poletko działań służb i agentury, tajnych więzień, podsłuchów i inwigilacji.
Ważnym punktem w horoskopie jest 14 stp. Strzelca, który aktywuje "włócznię przeznaczenia".
Tranzyty "ciężkich" planet przechodzące przez ten punkt zawsze wpływają na obraz polskiej polityki, więc można powiedzieć, że jest to instrument ręcznego sterowania polską polityką.
Bardzo istotny był tranzyt Plutona przez ten punkt horoskopu w 2000/2001 r. - to wtedy powstało PiS i PO a tym samym duopol na scenie politycznej, który trwa do dzisiaj. To jest symboliczny punkt "wielkich budowniczych" oraz przypominam, że jest to miejsce posadowienia Saturna w horoskopie D. Tuska.
Mars w tym czasie zajmuje 23 stp. Raka i sugeruje że trzeba "uciekać z kina Wolność" lub przynajmniej porzucić iluzje na ten temat.
Jak widać ekscytowanie się rocznicą "prawie wolnych wyborów" jest nieuzasadnione.
- "My, naród" … te słowa wypowiada L. Wałęsa 15.11.1989 r. przed amerykańskim kongresem.
Mamy tu do czynienia z symboliczną jednością narodu. Saturn, Wenus i Neptun są w koniunkcji w 11 stp. Koziorożca. Od tego momentu, zawsze kiedy Wenus i Neptun zbiegną się w jednym punkcie, społeczeństwo nagle i niespodziewanie jednoczy się /a to zbiórki pomocowe, a to jakieś pospolite ruszenie/. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce na początku nauczycielskiego strajku. Jednak sytuacje szybko mijają a wraz z nią wspólnotowość.
Jednak znaczenie wydarzenia, któremu patronuje koniunkcja Saturn-Wenus-Neptun /i to jeszcze w 11 stp. Koziorożca/ to  jak los wygrany na loterii.
Odwołując się do tego właśnie wydarzenia można osiągnąć bardzo wiele i z każdą przeciwnością uporać się.
Najbliższy taki układ wystąpi w pierwszej dekadzie marca 2026 r. w 2 stp. znaku Barana.
Natomiast 23/24 czerwca 2019 r. wystąpi kwadratura Wenus-Neptun i warto poobserwować czy przyniesie waśnie i nieporozumienia /lub ostrzeżenia przed nimi/.
- Po tych wszystkich wydarzeniach w 1989 r. następuje dopiero symboliczny akt zaprzysiężenia L. Wałęsy na prezydenta RP /22.12.1990 r./, który jest podstawą do konstruowania horoskopu dla Polski.


Prognozując warto zwracać jednak uwagę na ten ciąg zdarzeń, ponieważ jest on mocno zapisany w naszej historii oraz posiada bardzo duże znaczenie symboliczne, co jest szczególnie istotne w astrologicznych rozważaniach.


Dzisiaj, 4.06.2019 r. na godz. 10:30 zapowiedziano ogłoszenie rekonstrukcji rządu Morawieckiego.
Nomen omen Słońce znajdzie się na szczycie horoskopu /horoskop wydarzenia/ w … 14 stp. Bliźniąt. Być może pytanie "kto tym rządem rządzi ?" znajdzie odpowiedź.
Już w sierpniu Jowisz stworzy opozycję do pozycji Słońca i być może doświadczymy "ręcznego sterowania" w polityce.
Mars zajmuje 13/14 stp. Raka a tym samym pozostaje w opozycji do koniunkcji Wenus-Neptun w horoskopie Polski. Może to wskazywać na problemy w prawodawstwie i może zastanowimy się, czy w naszym kraju istnieją jeszcze jakieś zasady i reguły.



wtorek, 28 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - nadzieje i beznadzieje



"- Widzicie, tylko jedna rzecz jest stała. Jedna uniwersalna prawda. Przyczynowość. Akcja, reakcja.  Przyczyna i skutek.
  - Początkiem wszystkiego jest wybór.
  - Nie. Źle. Wybór jest iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych, którzy jej nie mają." /Merowing/


"- Ale jak pan wie, pozory mogą mylić, co prowadzi nas do celu, dla którego tu jesteśmy. Nie jesteśmy tu dlatego, że jesteśmy wolni. Jesteśmy tu, gdyż jest wręcz przeciwnie. Nie uciekniemy przed celem, nie możemy mu zaprzeczyć, ponieważ, jak dobrze wiemy, bez celu nie moglibyśmy istnieć. Cel jest tym, co nas tworzy.
  - Cel nas łączy.
  - Cel nas przyciąga.
  - Prowadzi.
  - Determinuje.
  - Cel nas definiuje.
  - … i łączy w całość. Jesteśmy tu przez pana, panie Anderson. Jesteśmy tu, aby zabrać panu to, co pan próbował zabrać nam. Cel." /Smith/


"- Jak to adekwatnie ująłeś, jest to kwestia wyboru. Ale my już wiemy, jaki on będzie, prawda? Widzę już reakcję łańcuchową … reakcje chemiczne, zwiastujące pojawienie się emocji stworzonej dokładnie po to, by zagłuszyć logikę i rozsądek … emocji, która zaślepia cię przed dojrzeniem prostej i oczywistej prawdy: ona umrze, a ty nie możesz nic zrobić, co mogłoby temu zapobiec. Nadzieja … królowa ludzkich złudzeń, zarówno źródło waszej największej siły, jak i największa z waszych słabości." /Architekt/
                                                                /cytaty z filmu "Matrix"/


Moja krew
_________________________________________________


Mars w Raku, który tak lubi być przyczynkiem do wyjazdów z kraju, opuszczania domu lub swojej ojczyzny, wpisał się idealnie w czas wyborów do Parlamentu Europejskiego.
Mars swoją czarowną aczkolwiek zaskakującą energią objął sporą część polityków i "wyssał" ich z terytorium Polski.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby zapakowanie tego towarzystwa na arkę … lub po prostu wielką barkę i pozwolenie im spłynąć do morza /właśnie rozsyłany jest alert RCB o fali wezbraniowej na Wiśle w Warszawie/.
Sytuacja po wyborach jest zupełnie inna niż się ją przedstawia.
26.05 Mars tranzytował 7 stp. Raka a Księżyc tworzył z nim trygon z pozycji Ryb - 7 stp. Ryb związany jest także z Bykiem a to symbolicznie wskazuje na upuszczenie społecznej krwi. Może to przynosić w kolejnych dniach poczucie bezsilności, beznadziejności i rozczarowania.
Należy pamiętać, że Mars uwalnia "od …":
- w Rybach uwalnia od "domu niewoli" lub tajemnic … i np. nasze sekrety wychodzą na jaw
- w Baranie możemy uwolnić się od naszych cech lub zmienić wygląd
- w Bliźniętach uwalnia od narzuconych systemów wartości, od nauczycieli i nauki /strajki nauczycieli/, od pojazdów mechanicznych /dużo wypadków i kolizji/, od znajomych /przekonał się pan premier, któremu objawili się fałszywi znajomi/
- w Lwie uwalnia od przyjemności, romansów, zabaw /bo np. żałoba narodowa jak w przypadku katastrofy w Smoleńsku/
- w Pannie uwalnia od pracy, obowiązków /bo np. tracimy pracę lub dzieci idą na "swoje"/
- w Wadze uwalnia od partnerów /bo kłótnia, rozwód, wyjazd, rozstanie/
- w Skorpionie uwalnia od kapitału /bo coś sprzedajemy lub tracimy, bo obniżają emeryturę lub rentę/
- w Strzelcu uwalnia od naszego systemu wartości /bo zmieniamy religię czy poziom cywilizacyjny, bo studiujemy lub poznajemy inne filozofie życia/
- w Koziorożcu uwalniamy się od dotychczasowych autorytetów i przymusu zrealizowania się na jakiejś płaszczyźnie / nowa ścieżka kariery, nowy cel życiowy/
- w Wodniku uwalniamy się od naszych przyjaciół i naszego chciejstwa


Bardzo często człowiek nie jest zdolny do podjęcia radykalnych kroków i wtedy z pomocą przychodzi Mars. Jest to wprawdzie dosyć kontrowersyjna pomoc, bo stawiająca delikwenta pod ścianą, ale można powiedzieć, że zmusza do podjęcia decyzji.
Mars zrywa łańcuchy i uwalnia, jednak wymaga poświęcenia czegoś na ołtarzu zmian.


W Raku, Mars uwalnia od rodziny, od kraju, od narodu, od partii, od domu, od organizacji, od nacjonalizmów itp. Uwalnianie "od" odbywa się w sposób gwałtowny i niekontrolowany lub spokojny.
Niekiedy następują gwałtowne zmiany w tej dziedzinie - powódź zabiera dom, wichura zrywa dach, tracimy pracę i musimy jej poszukiwać gdzieś w dalekim świecie, następuje upadek państwa lub wojna a wraz z tym fala emigracji, zrywamy kontakt z rodziną, komornik zajmuje dom, rozpada się partia z powodu awantur, wojna domowa i wzajemne wyniszczanie się, konflikt w rodzinie i zerwanie więzi itp.
Ale niekiedy zmiany następują spokojnie ponieważ proces decyzyjny jest przemyślany - dostajemy poszukiwaną pracę daleko od domu lub nawet kraju, wyruszamy na wyprawę dookoła świata lub aśramu  /to szczególnie, kiedy Mars jest w 20-22,5 stp. Raku/, ewentualnie sprzedajemy dom bo taką mamy ochotę itp.
Mars tranzytując znak Raka przechodzi przez:
> 0-2,5 stp. zaznaczony "podwójnym" Rakiem … to państwo oznaczone granicami … wystąpiło zagrożenie powodziami, woda pochłania pewne obszary. Stworzył opozycję ze Słońcem w horoskopie Polski ale prezydent faktycznie nie istnieje więc żadna kontrowersyjna sytuacja z jego udziałem nie nastąpiła.
>2,5-5 stp. zaznaczony przez Lwa … to reprezentanci państwa, ci, którzy zbierają zaszczyty … zaprezentowano "prawdziwą twarz" hierarchów kościelnych i mętne interesy Morawieckich - uwolnienie się od wspólnot. Stworzył opozycję z Merkurym w horoskopie Polski, który symbolizuje premiera i radę ministrów.
>5-7,5 stp. zaznaczony przez Pannę … ci, którzy pełnią obowiązki i pracują … wyjazdy ze względu na pracę /także europarlamentarzyści/. Ten punkt horoskopu był mocno zaznaczony przez Marsa w czasie katastrofy w Smoleńsku ponieważ Panna to także bezpieczeństwo a Mars powoduje brak bezpieczeństwa /uwolnienie się od bezpieczeństwa/.
>7,5-10 stp. zaznaczony przez Wagę … to społeczeństwo, wspólnota i umowy społeczne … może ktoś będzie chciał się wykpić z umów społecznych /zmiany podatków, likwidacja ulg itp./ Stworzy opozycję z Uranem w horoskopie Polski, który symbolizuje struktury administracyjne, sąsiadów, sojuszników, sprawy zagraniczne, ministra spraw zagranicznych, dyplomację. Ciekawe co się wydarzy na tym polu.
>10-12,5 stp. zaznaczony przez Skorpiona … kapitał, zasoby, renty i emerytury … czyżby impuls do pozbycia się materialnych zabezpieczeń. W tym punkcie horoskopu Mars może pozbywać się prezydenta oraz prezentować tajemnice dotyczące tzw. służb lub wojsk sprzymierzonych.
>12,5-15 stp. zaznaczony przez Strzelca … zasady praworządności, akty prawne … czyżby miało zagościć "bezprawie i niesprawiedliwość". Wydarzenia mogą dotyczyć zmian w rządzie. Stworzy opozycję do Wenus i Neptuna w horoskopie Polski co może wiązać się z upadkiem autorytetu państwa.
itd. itd.
Mars związany jest z wolną wolą i wolnością co wcale nie znaczy, że przynosi jakąś czarowną wolność dla kraju czy narodu. Wręcz odwrotnie. Wzmaga czujność, kiedy i jak porzucać "ojcowiznę", uwalniać się od niej.
Znak Raka może oczywiście symbolizować organizację o charakterze ponadpaństwowym np. Unię Europejską. W takim przypadku Mars może okazać się impulsem do "uwolnienia się" od tej organizacji - rozpad, przeorganizowanie, zmiany zasad, okrojenie … kontrolowany lub nie polexit.
Wszystko to należy uwzględniać bo przecież 2020/21 rok niesie nowe rozdanie geopolityczne i to jest nadrzędny cel, cała reszta to matrix.


Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się w trakcie tranztu Marsa przez znak Wagi /w kwadraturze do kluczowych planet w horoskopie Polski/. Możemy się spodziewać, że uwolni nas od wielu umów społecznych a wizja Polski ponownie zmieni się.


Ostrzegam !
Skupione i systematyczne rozważania astrologiczne skłaniają człowieka do prezentowana filozofii deterministycznej. "Demon Laplace'a" staje się towarzyszem a wręcz przyjacielem.
Wybory /szczególnie takie społeczno-polityczne/ stają się śmieszną zabawą lub ekscytacją.









czwartek, 23 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - niebezpieczne związki i tajemnice



Zgodnie z zapowiedziami, w poprzednim poście, Mars wchodząc w znak Raka zaprezentował swoją moc i potencjał charakterystyczny dla tego znaku.
Stworzył opozycję z natalnym Słońcem w horoskopie Polski i przyniósł zagrożenie dla kraju … intensywne opady, zalane tereny, zagrożenie powodzią. Trudno się dziwić bo Rak to znak wodny a opozycja Marsa z natalnym Słońcem pokazuje kondycję państwa w obliczu trudności i niebezpieczeństw - w obecnym czasie będą oczywiście rozważania, w jaki sposób państwo zabezpiecza obywateli przed żywiołami. Zdecydowanie łatwiej rozrzucać 500+ /a niech wydadzą na popierdółki, będzie wysoka konsumpcja/ niż w przemyślany i rozsądny sposób zajmować się zabezpieczaniem ludzi, ich dóbr, zdrowiem, kształceniem w sposób systemowy, co jest poza możliwościami pojedynczych osób lub lokalnych społeczności. Mars zgodnie ze swoim klasycznym posłannictwem uruchomił także "narodowe siły zbrojne" więc "terytorialsi" ruszyli do walki z wielką wodą. Tego typu opozycja pokazuje często aktywizację prezydenta ale jak już wielokrotnie pisałam, Słońce /od 2010 r./ przestało symbolizować prezydenta więc aktywności trudno się spodziewać.
Mars uściślił także półkwadraturę z Jowiszem a tym samym … wymierzył solidny policzek tzw. pierwszemu sortowi. Otrzymanie ciosu "w pysk", który jest podparty marsowymi energiami nie jest przyjemne ale Mars z wielkim upodobanie lubi używać samurajskiego miecza i wtedy zamiast "bólu głowy" powoduje pozbawienie głowy. Zobaczymy co pomysłowa planeta uczyni, kiedy stworzy trygon z tranzytującym Neptunem przy jednoczesnym trygonie z natalnym Plutonem 13-17.06.2019. Mogę przypuszczać, że zostaną uruchomione służby specjalne, agentura czy tzw. wojska sojusznicze a społeczeństwo jeszcze mocniej poczuje zew wolności.
Istotny może być także tranzyt Marsa przez natalnego Jowisza z jednoczesną kwadraturą do natalnego Plutona /w drugiej połowie lipca i na początku sierpnia/.


Mars zademonstrował także swoją strefę tajemnic.
Jak na zamówienie wyjaśnił dlaczego polski kler jest poza i ponad prawem.
W sposób wręcz symboliczny wskazał pana premiera i zakomunikował " władza wobec kleru nie jest w stanie egzekwować prawa bo władza z klerem robi niejasne interesy".
Symbolem bezprawia stał się premier ale zapewniam, że nie on jeden w tej kwestii ma brudne sumienie i brudne ręce.
W ostatnim poście wspominałam o układach okrągłostołowych, które stały się zaczynem do kontrowersyjnych porozumień z kościołem rzymskim. "Komisja majątkowa" była niczym obecna amerykańska ustawa 447. Władza przyznawała kościołowi "rekompensaty" i majątki a następnie /jak w każdym przyzwoitym gangu/ dzieliła się z nim łupami. Przypominam, że już wtedy "rekompensaty dotyczyły także diaspory żydowskiej a zyski z licznych afer /Art.-B, FOZZ/ trafiały do Izraela.
Dzisiaj można powiedzieć, że dokonano rabunku majątku narodowego w tzw. białych rękawiczkach, w które odziała się władza. Historia może się niestety powtórzyć "dzięki" ustawie 447.
Przypominam także mój post z 12 grudnia 2017 r. "Eklektyczny premier" - możemy tam zobaczyć, w jak świetny sposób, symbolika sabiańska charakteryzuje człowieka.
Wspominałam tam, że Morawiecki i Duda mogą być wykorzystani jako "zderzaki" Kaczyńskiego.
Jeśli obecnie mamy z czymś takim do czynienia i to J. Kaczyński uruchomił pewne działania, to oznacza, że sytuacja kraju jest bardzo zła.
Mamy jednak świetne prognozy gospodarczo-finansowe … ale
- Morawiecki kłamie w przypadku spraw nieistotnych lub średnio istotnych … taka natura, taka narracja
- Morawiecki kłamie i manipuluje jeśli chodzi o życie prywatne
- Morawiecki kłamie i manipuluje jako premier stojąc przed społeczeństwem.
Jaką więc mamy pewność, że Morawiecki nie kłamie i nie manipuluje w kwestii kondycji państwa ?
W mojej opinii jest to pewność na poziomie "zero". Ponadto odbywa się nad naszymi głowami gra mocarstw, których wytyczne realizowane są przez naszych "ojców i matki narodu".
Morawiecki nie jest bankowcem ani tym bardziej ekonomistą - dorobek zawodowy związany jest z politycznym układem i politycznym zapotrzebowaniem. Być może jest "kreatywnym księgowym" ale to też nie jest atutem bo ta profesja jest szczególnie popularna wśród organizacji mafijnych.
Mars spektakularnie zadziałał na premiera jednak tzw. rozgrywającą planetą jest Uran w natalnym horoskopie. Uran tworzy kwadraturę ze Słońcem, Wenus, Merkurym i Marsem w horoskopie. Symbolizuje ludzi z bliskiego otoczenia premiera /z nimi premier pracował, bawił się, pił wódkę/, którzy go świetnie znają. Są to tzw. fałszywi znajomi /prawdopodobnie związani z agenturą/. Są to jednocześnie ci sami ludzie, którzy umożliwili mu karierę. Jest to także układ pokazujący, że przywdziewanie fałszywej maski może być dla człowieka zgubne.
Dodatkowym elementem zdzierającym pozory jest przejście Urana oraz Wenus /a Wenus prawdę objawia/ przez natalny Księżyc. To tranzyty nad Księżycem spowodowały, że na scenie wydarzeń pojawiła się żona premiera - niewątpliwie można ją także potraktować jako tzw. słup, który pojawia się w podsłuchanych rozmowach. Układ horoskopowy jest bardzo skomplikowany niemniej podsuwa dosyć ciekawe pytanie "czyim słupem jest premier ?"





czwartek, 16 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - rzymski kościół



Mars kończy już swoją wędrówkę przez znak Bliźniąt i trzeba powiedzieć, że zorganizował nie lada atrakcje.
Przypominam, że obecna ścieżka Marsa /29 stp. Byka-28 stp. Bliźniąt/ pokrywa się z dyrekcyjną ścieżką Marsa w horoskopie Polski, którą wędrował przez ostatnie 29 lat. Mars właśnie dotarł do swojej dyrekcyjnej pozycji w horoskopie Polski i stworzył trygon z natalnym Księżycem oraz półkwadraturę z natalnym Jowiszem.
W tej sytuacji, Księżyc, reprezentujący społeczeństwo, nagle poczuł siłę i wolę działania - gdyby w Polsce był czas dominacji tzw. klasy robotniczej to w ruch poszłyby kamienie i gazrurki.
Jowisz, reprezentujący tzw. wyższe kasty, poczuł natomiast zimny dreszcz na plecach ale pomimo to nastroszył się i zaprezentował … arogancję władzy.
Jowisz w poważnym stopniu reprezentuje hierarchię kościelną i to przede wszystkim na niej skupiła się nieprzychylność Marsa. Nie jest to sytuacja zaskakująca ponieważ już od połowy lutego /Mars w Byku tranzytuje do kwadratury z Jowiszem/ pokazywał, że sytuacja osiąga stan krytyczny.
Nie przez przypadek, 23 marca 2019 r., opublikowałam post "Kościół czyli miłość ogromna do …".
*Jak pokazały ostatnie wydarzenia, sugestie dotyczące fatalnego terminu świętowania "Wielkiej Nocy" /Słońce w koniunkcji z Uranem w znaku Byka/, okazały się trafne.
Mamy cały ciąg zdarzeń :
- obalenie pomnika H. Jankowskiego
- wystąpienie L. Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim wywołuje "święte" oburzenie
Człowiek ten wprost idealnie wpisał się w cały ten układ zdarzeń. Niestety nie znam jego daty urodzenia … a szkoda, bo może poznaliśmy "nowego namaszczonego przez Urana".
- objawiła się "tęczowa Madonna" - tutaj nastąpiło bezpośrednie powiązanie z przywoływanym przeze mnie ogłoszeniem, w 1854 r., dogmatu o "niepokalanym poczęciu".
- emisja filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - emisja ma miejsce dokładnie podczas tranzytu Księżyca przez natalnego Jowisza w horoskopie Polski.


A Kościół ?
Jak wygląda "rzymski kościół" każdy widzi … oczywiście pod warunkiem, że zobaczyć chce.
Tym zdaniem rozpoczęłam post "Kościół czyli miłość ogromna do …" więc już nie będę się powtarzać
Niemniej wydarzenia, które pokazują zmurszałe fundamenty struktur kościelnych mogą wskazywać, że układ okrągłostołowy, który określił byt państwa polskiego w 1989 r., właśnie się rozpadł ostatecznie. "Rzymski kościół" był istotną stroną w tworzeniu tego ładu i prawdopodobnie nie przygotował się właściwie na czas renegocjacji - podejrzewam, że w ostatnich dniach kwietnia zapadły bardzo istotne decyzje dotyczące ładu światowego /w tym Polski/.
Ostatnie lata pokazują jak rozpada się opowieść o tworzeniu demokracji w Polsce a tym samym upadają legendy, które uczestniczyły w tym procesie. Jest to czas, kiedy mamy okazję racjonalnie ocenić historię ostatnich 30-tu lat.
Obecna arogancja kleru bierze swój początek w czasach powołania K. Wojtyły na urząd papieski. Wybór Polaka na papieża był jednym z elementów "przemian", które następowały na przełomie lat 70-tych i 80-tych w Europie środkowo-wschodniej.
Wyjątkowo upolityczniony, urząd papieski, stał się okazją do rozrostu wielu kościelnych karier w Polsce a w dalszej kolejności do obecności kleru w układzie okrągłostołowym.
Niemoralne i przestępcze ciągoty kleru doprowadziły do stworzenia rzeszy współpracowników SB /wręcz niezastąpionych /. Inwigilacja i indoktrynacja społeczeństwa przebiegała planowo i bez istotnych zakłóceń. Stworzono społeczeństwo spolegliwe, godzące się z niesprawiedliwościami i wybaczające … jak na przyzwoitych katolików przystało.
Kler namiętnie obściskiwał się ze wszystkimi przedstawicielami władzy /tymi z prawa, lewa i ze środka/ i załatwiał swoje interesy, przede wszystkim finansowe. Sojusz tronu z ołtarzem stopniowo zacieśniał się a kler systematycznie rozszerzał władzę a tym samym bezkarność. Obecnie jest to struktura działająca poza prawem stanowionym oraz poza porządkiem społecznym.
Kościelni hierarchowie, będąc w opałach, odwołują się do społeczeństwa mówiąc, że "kościół" to ludzie, wyznawcy, owieczki. Warto może zajrzeć do ksiąg wieczystych nieruchomości, którymi kościół dysponuje i zobaczyć, czy figurują tam "wierni" jako właściciele.
Ostatnio społeczeństwo bulwersuje tzw. zwrot bezspadkowego mienia żydowskiego i  amerykańska ustawa 447 a przecież "rzymski kościół" prowadzi na terenie Polski bardzo podobny zabieg już od bardzo wielu lat /setek lat/.
Niestety zmiany i naprawy są prawie niemożliwe bo deal władza-kler przypomina sytuację "złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma". Powiązania pomiędzy władzą i klerem przebiegają na wielu płaszczyznach - polityka, układy towarzyskie /prawdopodobnie często kontrowersyjnie moralnie/, powiązania finansowe.
Nie należy liczyć na polityków /żadnej opcji/, na ośrodki polityczne czy na dobrą wolę kleru /tam niema dobrej woli a jedynie przebiegłość/ w naprawie i zmianie sytuacji.
Np. w czasie telewizyjnej rozmowy /trzy dni temu/ A. Michnik, który komentował ostatnie wydarzenia w kościele stwierdził, że kościół jest ważny i bez kościoła nie ma moralności.
Być może pan Michnik bez bata na plecach i razów ze strony księdza, rabina czy innego "boskiego pośrednika" jest niczym bezrozumny zwierz - a mówią, że to intelektualista … ponoć.
Planowane zmiany prawne dotyczące pedofilii są przykładem, że politycy podchodzą do spraw kościoła w sposób pozorowany. Symbolicznym "chłopcem do bicia" zostanie prawdopodobnie Roman Polański /nasi rządzący chętnie by zanieśli jego głowę na tacy amerykańskim żydom/.
Będzie to także świetna okazja do jeszcze głębszej inwigilacji różnego typu środowisk i sposób na "umoralnianie młodych Polaków".
Minister Ziobro grzmi o bezwzględnych i srogich karach za najcięższe przestępstwa seksualne dokonywane na dzieciach … nie mówi jednak o "macankach" dokonywanych przez księży /to chyba to samo co głaskanie po główce/.
Wszystkie te wydarzenia zatopione są w politycznym sosie i pozostaje zasadne pytanie : czy chodzi o ukaranie kleru czy postawienie go pod ścianą ?
Kler postawiony pod ścianą /a są to często przecież marni i zdemoralizowani ludzie/ zacznie łaskawszym i pełnym empatii i pokory okiem spoglądać na tą liberalną i lewą stronę sceny politycznej. Po co "rzymskiemu kościołowi kłopoty ? … przecież mogą zrobić l/ł … askę swoim potencjalnym przeciwnikom. Znają się na tej polityce, ćwiczą to od 2000 lat - szybkie renegocjacje okrągłostołowych umów są bardzo realne.
To nie problem pedofilii zajmuje umysły kleru ale pytanie … "kto ma na nas więcej kwitów ?"
Na nic film Sekielskich, na nic okrzyki zaangażowanej posłanki, na nic publiczne spowiedzi ofiar … bujnie się, zakolebie i … kościół nagle stanie się czysty, przejrzysty i nowoczesny.
Bo to Polska właśnie …


Kluczem do zmian jest zrozumienie, że nie mamy do czynienia z kościołem katolickim ale z kościołem rzymskim /twardą strukturą korporacyjną, która dba o własne interesy i o własny zysk/.
Nadzieja w tych, którzy zrozumieją, że do kontaktów z Bogiem nie potrzebują pośredników … marnych pośredników.
________________________________________
Tranzytujący Mars kończy podróż przez znak Bliźniąt i już dziś znajdzie się w znaku Raka.
Zakończymy rozprawianie o zasadach, prawach i o funkcjonowaniu w określonym środowisku.
Mars w znaku Raka nie jest przychylny. Wprowadza zamęt w rodzinie, narodzie, kraju, partii, stowarzyszeniu itp. Często zmusza do zmian, które muszą być dokonane na tym polu.
Prowokuje wyjazdy /z domu, z kraju/, zmiany miejsca zamieszkania.
Niekiedy objawi skrywane tajemnice /w rodzinie, w narodzie itp./.
Może także objawić wrogów niszczących kraj, rodzinę czy naród.
Już na początku tranzytu, Mars "dotknie" Urana w horoskopie J. Kaczyńskiego i byłabym mocno zdziwiona gdyby nic nie wydarzyło się w życiu rzeczonego pana.
Podobnie jest w przypadku A. Dudy - tutaj tranzytujący Mars dotknie natalnego Marsa, Wenus i Księżyca.
U M. Morawieckego tranzytujący Mars właśnie teraz "dotyka" natalnego Słońca, Wenus i Marsa.
Z całą pewnością ci trzej panowie pozostają w stanie dużego napięcia i tzw. pełnej gotowości bojowej.
Jednocześnie u każdego z tych panów tranzytujący Mars tworzy negatywne aspekty z planetami natalnymi a w związku z tym mogą doświadczyć, że nie zawsze "chcieć to móc".



środa, 8 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - namaszczony przez Urana



"(…) I już po chwili, nie bardzo wiadomo jak, zaczęły biec.
Alicja wiele razy potem zastanawiała się nad tym, jak to było, ale nie potrafiła sobie przypomnieć.
Pamiętała, że biegły, ramię w ramię. Królowa pędziła tak szybko, że ona z trudem dotrzymywała jej kroku, a jeszcze Królowa wołała bez przerwy:
- Szybciej! Szybciej!
Alicja czuła, że szybciej biec już nie może, ale brakowało jej oddechu, aby o tym powiedzieć.
 Najdziwniejsze było jednak to, że ani drzewa, ani żadne inne rzeczy dookoła w ogóle się nie przesuwały. Po prostu stały w miejscu. Bez względu na to, jak szybko biegły, niczego nie mijały.
"Ciekawa jestem, czy wszystkie te rzeczy biegną razem z nami ?" - zastanawiała się biedna, zupełnie zagubiona Alicja. Królowa chyba czytała w jej myślach, bo krzyknęła :
- Prędzej! Nie próbuj nic mówić!
(…)
- Teraz możesz trochę odpocząć.
Alicja rozejrzała się dookoła niezwykle zdziwiona.
- Jak to ? Okazuje się, że przez cały czas byłyśmy pod tym drzewem! Wszystko jest tak samo, jak było!
- Ależ oczywiście - powiedziała Królowa - a czego się spodziewałaś?
- No, w naszej krainie - mówiła Alicja, wciąż trochę zdyszana - jeżeli biegniesz gdzieś szybko i długo, tak jak my, to zwykle dobiegasz gdzieś indziej.
- To jakiś wolny kraj! - odparła Królowa. - Bo widzisz, tutaj musisz biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby zostać w tym samym miejscu. A jak chcesz dostać się w inne miejsce, musisz biec dwa razy szybciej, niż biegłyśmy."
/"Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/


Gdyby Donald Tusk zacytował ten tekst to prawdopodobnie wyraziłby wszystko, co miał istotnego do powiedzenia, w czasie swojego wystąpienia w murach Uniwersytetu Warszawskiego.
Czy jednak licznie zgromadzona publiczność zrozumiałaby ten przekaz ?
Nieodzowna jest do tego szczypta szaleństwa, nieustanne zadziwienie światem i dziecięca dusza.
Sam D. Tusk nie posiada tych cech więc swoje wystąpienie musiał przyodziać w przykłady "z życia wzięte" oraz w myśli i cytaty twórców słowa pisanego.
Niemniej wyraźnie widać, że bohater dzisiejszego posta poczuł już bliskie spotkanie z energiami Urana.
________________________________________________
Donald Tusk, ur. 22 kwietnia 1957 r. o godz. 12:02 w Gdańsku
horoskop
Człowiek, którego życiem zarządza horoskop z bardzo trudnymi i skomplikowanymi aspektami:
- układ krzyża … Słońce/Byk/-Uran /Lew/-Neptun/Skorpion/-Księżyc/Wodnik … układ jest ścisły i bardzo silny z racji obsadzenia planet w pierwszych stopniach znaków,
- kwadratura Jowisz/Panna/-Mars/Bliźnięta/
- koniunkcja Słońce-Wenus w Byku
- trygon Asc./Strzelec/-Pluton/Lew/
- kwinkunks Merkury/Byk/-Saturn/Strzelec/
- Asc. w końcu znaku Strzelca opozycyjnie aspektowany przez Marsa
Portret numerologiczny jest równie ciekawy : 22 + 4 + 4 = 30, tzw. klucz wcielenia: 26


Słońce posadowione w 2 stp. Byka symbolicznie wskazuje, że D. Tusk co jakiś czas musi sprowokować spektakl, który jak burza elektryczna rozświetli niebiosa i lasy. Trzaski i błyski często oczyszczają atmosferę ale także mogą spowodować utratę kontroli, chaos i nerwowe reakcje. Uran tranzytujący obecnie natalne Słońce premiera wymusi tego rodzaju zachowania i tego rodzaju sytuacje.
Wenus kroczy tuż przed Słońcem /w 4 stp. Byka/ i w wyniku tej sytuacji staje się niewidoczna /przytłoczona słonecznymi energiami/. Jest to jednak bardzo ważna planeta i być może odgrywa kluczową rolę w horoskopie - daje obietnice bogactw wszelkiego rodzaju, cele i ambicje, poszukiwanie łatwych, kuszących rozwiązań oraz pogoń za perfekcją. Także Wenus jest obecnie pod wpływami tranzytującego Urana.
Merkury to kolejna planeta w znaku Byka /19 stp./ - całkiem nieźle położona i jednocześnie bardzo znacząca. To ona daje stopniowy rozwój, chęć poznawania "nowych światów", ewolucję, wyłanianie się olbrzymich potencjałów. Obecnie tranzytujący Saturn i Pluton tworzą trygon z natalnym Merkurym i już można zauważyć, że następują pewne zmiany /szczególnie systemy wartości/. W 2022 r. Uran będzie tranzytował to miejsce w horoskopie i prawdopodobnie przyniesie coś bardzo ciekawego ponieważ Merkury i Uran są niczym dwie strony medalu. Człowiek może zacząć się definiować w zupełnie inny sposób.
Mars w 23 stp. Bliźniąt niesie jedne z trudniejszych do ujarzmienia energii i wskazuje, że występują kłopoty z niedojrzałością emocjonalną /prawdopodobnie zbyt szybkie dorośnięcie, opuszczenie domu rodzinnego, brak opieki w domu rodzinnym/. Mars w kwadraturowym zderzeniu z Jowiszem /23 stp. Panny/ wnosi chęć popisywania się, cwaniakowania, przesadne poleganie na swoich umiejętnościach.
Mars w takim układzie obnaża kompleksy i niedoskonałości.
Uran zajmuje 3 stp. Lwa i mocno potrafi narozrabiać w życiu pana Tuska. Symbolikę tego stopnia świetnie ilustrują słowa Lwa Tołstoja "Niektórzy nigdy nie wyrabiają sobie własnego zdania. Po prostu biorą cokolwiek, co jest akurat modne." Uran w horoskopie premiera pokazuje środowisko, w którym się obraca a przysłowie mówi "z kim przystajesz takim się stajesz". Taki układ wskazuje także na tzw. złą prasę, niewłaściwych ludzi od PR, nierozsądnych współpracowników itp. - walka z tymi przeszkodami pochłania bardzo dużo energii.
Pluton w 28 stp. Lwa jest dobrze posadowiony i zapewnia dobrą kondycję fizyczną, miłe chwile w rodzinnym gronie oraz towarzystwo ludzi podobnie myślących. Wskazuje także na kontakt z wielkimi strukturami biznesowo-społecznymi, w których człowiek bardzo dobrze się czuje. Jest to także punkt mówiący o wielkich zasobach informacji.
Neptun w 2 stp. Skorpiona symbolicznie wskazuje na pochodzenie /dom rodzinny/ ale także korzenie polityczne - jest zaznaczony jako najważniejszy "hamulcowy". To z poziomu tych energii rozprawiano o "dziadku w Wermachcie", o przeszłości w Unii Wolności, o spóźnionym kościelnym ślubie itp. Neptun w horoskopie D. Tuska odpowiada także za zawiść, zazdrość ze strony środowiska, z którego wywodzi się w sensie politycznym a także wykorzystywanie jego pozycji i osiągnięć przez te środowiska /np. oczekiwanie, że "zbawi" PO/.
Księżyc zajmuje 2 stp. Wodnika i symbolicznie związany jest z "nieoczekiwaną burzą z piorunami" /karta Wieży w tarocie/. W tym miejscu horoskopu posadowiony jest Jowisz J. Kaczyńskiego - istnieje możliwość, że złośliwy Księżyc może pokazać ukrywane oblicze Jowisza. Księżyc odpowiada za wystąpienia publiczne i wizerunek więc trudno się dziwić, że są one często kontrowersyjne. W kwadraturowym połączeniu z Neptunem wnosi umiejętność manipulacji.
Uszkodzony Księżyc przynosi także skomplikowane układy partnerskie a zapewnienie trwałości małżeństwu jest mistrzostwem.
Saturn zajmuje 14 stp. znaku Strzelca, jest bardzo dobrze posadowiony. Saturn bezpośrednio koresponduje z mocno zaznaczonym znakiem Byka. Planeta jest w 12-tym domu horoskopowym a w związku z tym jest ukryta/niedostrzegana przez świat zewnętrzny. 14 stp. Strzelca to punkt wielkich budowniczych, tajemnic masońskich, światowych finansów, magów i proroków /zapewniam, że bardzo wielu chciałoby mieć takie położenie Saturna/.
Kiedy około 65 roku życia dyrekcyjny Saturn stworzy z  natalnym Merkurym kwadraturę a tranzytujący Uran przetoczy się przez jego pozycję możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawymi wydarzeniami.
Patrząc na pozycję Saturna /przeznaczenie/ można powiedzieć, że wcześniejsze dywagacje są bezprzedmiotowe … bo Saturn potęgą jest i basta.
____________________________________________
Mamy więc bardzo silną osobowość. Człowiek, który dąży do celu za wszelką cenę /z zaciśniętymi pięściami/.
Wewnętrznie czuje, że ma ku temu możliwości i predyspozycje. Potrafi maksymalnie mobilizować się. Z drugiej strony lubi wygodne życie i umie z niego korzystać. Umie się także uczyć /korzystając z własnych porażek i błędów innych/.
Budowniczy /duża ilość tzw. czwórek i mocna obsada Byka/ - umiejący tworzyć struktury, szczególnie te społeczne /22 dzień urodzenia/ ... i oczywiście ta mocna pozycja Saturna.
Realista, cynik, chłodne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
Arogant, brak pokory /kiedy uaktywnia się kwadratura Jowisz-Mars/.
Czaruś i manipulant /kwadratura Neptun - Księżyc/.
Wstrzemięźliwy i ostrożny w stosunku do znajomych, współpracowników, partnerów /podskórnie czuje zagrożenie … i ma rację.
Wsparcie tzw. wielkich tego świata /sponsorzy, promotorzy mogą pomóc w realizacji życiowych celów/.
Istotny atut : cierpliwość i przekonanie, że wszystko ma swój czas.


W przypadku D. Tuska i J. Kaczyńskiego widać jak zmiana położenia planet poprzez dyrekcje /około 60-tego roku życia/ zmieniają życie człowieka. Okazje nagle stają się początkiem porażek a trudności i wyzwania owocują sukcesem.
Pozycja Polski jest zupełnie innym tematem i póki co jest jedynie elementem w wielkiej grze mocarstw. W wystąpieniu D. Tuska gdzieś między słowami można było zauważyć tego typu sugestie. Z całą pewnością wie więcej niż powiedział … a może zapadły już jakieś istotne decyzje na szczytach "super-władzy". Prawdopodobnie nie liczył na jakiś spektakularny sukces a jedynie na zaznaczenie swojej opinii. Być może za jakiś czas usłyszymy z jego ust … "a nie mówiłem ?".
Informacje może nam przynieść Wenus, która niedługo wejdzie w koniunkcję z Uranem /16-19.05/ i czas, bardzo mocnego trygonu Jowisz /Koziorożec/-Uran /Byk/, w połowie grudnia 2019 r.
Układy te będą bardzo mocno korespondowały z horoskopem D. Tuska.

poniedziałek, 6 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy



W lutym 2017 roku, kiedy Wenus ruchem retrogradacyjnym przemieszczała się przez znak Barana, rozpoczęłam publikację postów dotyczących psychopatycznych skłonności i problemów jakie niesie psychopatyczne otoczenie. Był to czas, kiedy profetyczna Wenus wolniutko wnikała w zwoje mózgowe, chwytała się skaczących synaps i … szeptała … zobacz, poznaj, zrozum z kim i czym masz do czynienia.
* posty z czasu : 28 lutego 2017 r. do 23 lipca 2017 r. Otwierającym cykl był post "Krajobraz przed bitwą".
Wszelkie oświecenia, zrozumienia, objawienia, które miały miejsce w owym czasie, mogą być wykorzystywane właśnie teraz, kiedy poziom psychopatycznych zachowań w życiu społecznym i politycznym, osiąga stan krytyczny.
W marcu 2018 r. Wenus /niczym błyskawica/ przeskoczyła znak Barana i już nie było czasu na dywagacje i kontemplacje.
Obecnie Wenus także tranzytuje Barana w tradycyjnie szybkim tempie /21.04-16.05/ więc przekazy z pozycji "nieba" są ulotne, subtelne, dwuznaczne. Warto jednak zatrzymać się przez chwilę i poobserwować moment, kiedy Wenus stworzy kwadraturę z Saturnem /7-8.05/, trygon z Jowiszem i kwadraturę z Plutonem /9-11.05/ oraz, już po wejściu w znak Byka, koniunkcję z Uranem /18-20.05/.


Przypominam także, że obecny tranzyt Wenus tworzy rozbieżną kwadraturę z całym szeregiem planet w znaku Koziorożca, które zajmują tak dominujące znaczenie w horoskopie Polski.
Taki układ sugeruje "grę", w której interes jednostki jest dominujący w stosunku do interesu państwa.
W przypadku "maluczkich" czyli szarego obywatela demonstruje się to : "mam swoje sprawy, które są ważne i istotne a "państwo" i władza mogą mnie cmoknąć'. Jest to zdrowe i bardzo rozsądne podejście a nawet warte uzewnętrznienia.
Niestety takie samo podejście mają politycy, którzy walczą o władzę i pieniądze, i zrobią wszystko żeby swoje potencjalne elektoraty ogłupiać i zmanipulować.
Wspólne jest tylko to, że oni także mają "państwo" w d...ie ale to nie pokrywa się z ich deklaracjami.


Jak już wielokrotnie pisałam energie Wenus warto wykorzystywać jako system wczesnego ostrzegania oraz "przypominacza" o sprawach, które trzeba załatwić i okazjach, które warto wykorzystać.
W obecnej sytuacji ta "gra na siebie" jest bardzo istotna.
Zamyka się czas, który określałam jako "Krajobraz przed bitwą" a wkraczamy w czas "bitwy". Postrzegania, wspomnienia będą, w naszym umyśle, tworzyły kadry z "Krajobrazu z pola bitwy".
Już nie uda nam się zrezygnować z psychopatycznego świata, uciec od niego lub rozdeptać na miazgę.
"Gad" stał się nieśmiertelny … no chyba, że każdemu z nas z osobna udało się pokonać swego własnego gada /do połowy lutego tego roku/.
Z moich obserwacji wynika, że jako zbiorowości niestety nie udało nam się pokonać gadziej bestii.
Systemy manipulacji wniknęły bardzo głęboko w podświadomość zbiorowości i będziemy na długie lata pozostawać w stanie "słowa jak sztuczny miód, ersatz, cholera, nie życie".
Uran rozgościł się w znaku Byka i teraz systematycznie będzie tworzył trygony z planetami w znaku Koziorożca /przypominam, że kluczowymi w horoskopie Polski/. Z powodu całego ciągu uszkodzeń tych planet /szczególnie kwadratury z tranzytującym Uranem i koniunkcje z Plutonem/ zmienił się ich charakter, moc, skuteczność. Dlatego też Uran tworząc trygony tworzy kompletnie nowe jakości Koziorożca. Zamiast prezydenta /Słońce/, rządu /Merkury/, stosunków międzynarodowych /Uran/, wspólnoty narodowej /Neptun z Wenus/, opozycji /Saturn/ będziemy mieli ersatz.
Już możemy obserwować jak Uran tworząc aspekt z natalnym Słońcem pokazuje zdegenerowany urząd prezydenta a od połowy maja wchodząc w podobny układ z natalnym Merkurym pokaże całkowity upadek urzędu rady ministrów. Teoretycznie można pozbyć się tych osób i tych urzędów - zaśmiecają przestrzeń publiczną, generują obciążenia finansowe nic w zamian nie oferując.
Są niczym zdezelowany samochód, który trzeba bezustannie naprawiać a którym nigdzie nie można dojechać - po co się mordować lepiej zezłomować …. a wartość sentymentalna … dajmy sobie spokój z sentymentami. Psychopaci nie są warci sentymentalnych rojeń - to, że "podły ale nasz krajowy" nie jest wystarczającym argumentem.


Próby zezłomowania będą prawdopodobnie podjęte w październiku tego roku jednak będą one pozorne. Istotnych zmian będziemy mogli spodziewać się dopiero około 2029 r. … to jednak będzie już zupełnie inny świat.
Dopiero za 80 lat Uran znowu znajdzie się w znaku Barana i pozwoli nam /szczególnie poprzez swoje aspekty z Wenus i Marsem/ dostrzec "błędy i wypaczenia" a tym samym da szanse zmian na poziomie świadomości.
Następne pokolenie cichutko i nieśmiało zanuci :
"To wszystko nie tak, nie tak, nie to,
A jeżeli, a jeśli - nie to,
No to o co, u diabła, nam szło ?"