piątek, 12 października 2018

Wielki wybuch Skorpiona w ... Byku

Kiedy zaczynałam moją przygodę z blogiem /a było to lato 2013 r./ , planeta Saturn tranzytowała znak Skorpiona /jesień 2012-jesień 2015/. Świat pozornie był dość stabilny i równie pozornie uporządkowany … rozprężenie.
Jednak saturniczne energie już wtedy pokazywały, że ten czas się kończy i musimy być przygotowani na całkiem nowe "rozdanie".
Nie przypadkiem na moim blogu, w pierwszym roku jego funkcjonowania, pojawiły się posty :
- "Okiem astrologa-zmierzch chrześcijaństwa czy wielka zmiana"
- "Okiem astrologa-co przyniosą najbliższe lata? /Bunt maszyn; USA; Europa i reszta świata/"
- "Astrologiczny plan perspektywiczny czyli wojna o kapitał"
- "Totalna inwigilacja"
- "Czas Skorpiona czyli, jak się robi naprawdę duże pieniądze"
- "Czas Skorpiona czyli gry wojenne"
- "Czas Skorpiona czyli pomiędzy duszą i ciałem"
- "Czas Skorpiona czyli w poszukiwaniu Boga"
- "Czas Skorpiona czyli sny o potędze"
- "Wojna o … pieniądze"
- "Czas Skorpiona czyli człowiek przyszłości"
- "Czas Skorpiona czyli szatan w natarciu"
i inne.
Saturn tranzytując znak Skorpiona wskazywał, że pewne materialne aspekty życia na Ziemi mocno się skondensowały /zabrakło kanałów ujścia energii/ i należy oczekiwać na jej rozprężenie czyli na swoisty "wielki wybuch".
Tranzyt Saturna zaznaczył się trzema istotnymi aspektami :
- trygonem z Jowiszem /w Raku/ … państwa narodowe, wielkie światowe organizacje, mocarstwa itp. zaczęły intensywnie kumulować kapitał i rozpoczęły walkę o dominację.
- trygonem z Neptunem /w Rybach/ … walka mocarstw o dominację wygenerowała "sieroty" poszukujące chleba i szczęścia w szerokim świecie.
- kwadraturę z Jowiszem /w Lwie/ … bunt przeciwko kumulacji bogactwa /to na tej energii PiS doszedł do władzy/.
Skumulowane w Skorpionie energie eksplodują dopiero, kiedy Saturn znajdzie się w znaku Byka a będzie to miało miejsce w latach 2028-30. W tym czasie zaznaczy się rozbieżna kwadratura Saturna /w Byku/ do Plutona /w Wodniku/ … taki układ zapowiada globalną rewolucję.
Ostatnia taka kwadratura występowała w latach 1793-95. W Polsce mieliśmy do czynienia z 2-gim i 3-cim rozbiorem państwa natomiast świat pozostawał pod wpływem Rewolucji Francuskiej i tworzącego podwaliny USA.
Wydarzenia, o podobnym charakterze, będą miały miejsce w latach 2028-30.
________________
Warto także zauważyć, że okres poprzedzający te wydarzenia to czas tzw. kwadratury zbieżnej Saturna /w Wadze/ do Plutona /w Koziorożcu/.
Historycznie przypada on na lata 1777-8 a więc czas początków wojny o niepodległość w Stanach Zjednoczonych a w Polsce to czas ostatecznego "rozwiązania sprawy polskiej" przez mocarstwa.
Współcześnie kwadratura taka miała miejsce w 2009-10 r. i jak widać przynosi podobne wydarzenia.
________________
Obecnie Jowisz kończy tranzyt przez znak Skorpiona i potwierdza powyższą prognozę.
Planeta dobitnie pokazała jakie energie emanują z tego znaku. O ile Saturn kumulował i skupiał /do ziarenka piasku/ energię w Skorpionie to Jowisz zaczął ją rozprzestrzeniać, powodując jej bujny rozrost. Tu już nic nie jest skrywane.
Objawiły się wszystkie podstawowe znaczenia Skorpiona - wojna, walka o kapitał, przepływy środków finansowych /w tym nielegalne/, seks /wszyscy wszystkich gwałcą/, bóg /jako sposób na pozyskiwanie władzy, pieniędzy i seksu/, służby specjalne /jako ośrodki decyzyjne/, handel bronią itp.
Być może posty z 2013 i 14 r. wydawały się kiedyś absurdalne, przesadzone, na pograniczu science fiction … ale teraz już raczej nie bo Jowisz "buchną majem" i nie pozostawił wątpliwości.
Wydarzenia ostatniego roku pokazały jak logiczne jest powiązanie znaku Skorpiona z życiem, śmiercią, wojną, bogiem, kapitałem i seksem :
- gruby portfel, zasobne konto bankowe, limuzyna i jeszcze władza skutecznie podnoszą atrakcyjność i popularność … a co należy się !!!
- "na seksie" można zyskać i można stracić całkiem konkretne pieniądze o czym przekonało się kilka znanych osób. Istnieje prawdopodobieństwo, że w ostatnim roku znacząco wrosła ilość zgłaszanych gwałtów, aktów molestowania, aktów innego typu przemocy.
- wojna jest często świetnym sposobem na wyjście z kryzysu /bajdurzenia Morawieckiego/ ...a może eutanazja jest idealnym sposobem załatania dziury budżetowej dotyczącej ubezpieczeń społecznych. Jest to idea warta rozważenia.
- 500+ … rozmnażajcie się bo nie ma nic lepszego niż duża ilość niewolników /prawo popytu i podaży/. Nawet Bóg przecież powiedział : rozmnażajcie się i pracujcie dla moich wybrańców … no może niedokładnie tak powiedział.
- handel bronią i zyski z tego płynące to klasyczny wręcz temat dla Skorpiona
- bóstwa, zupełnie jak w kulturze Azteków, potrzebują ofiary z ciała i duszy niewinnych /molestowania, gwałty dokonywane przez kapłanów i szamanów wszelkich kościołów i sekt/. Kapłani poproszą bóstwo o deszcz i o słońce a nawet poświęcą się i zgwałcą jakąś małoletnią istotę … ale jest to uświęcony gwałt.
- Skorpion jest także mocno związany z Ponadnarodową Korporacją czyli światowym żydostwem a więc i oni zgodnie z jowiszową zasadą rozrostu zaczęli molestować świat swoją natrętną obecnością.
itd.. itd.
Przypominam posty dotyczące Jowisza w Skorpionie z październiku i listopada 2017 r.:
- "Jowisz w znaku Skorpiona"
- "Jowisz-małżeństwo nieba i piekła"
- "Jowisz w Skorpionie-transformacja pragnień"
- "Z Jowiszem żartów nie ma …"
- "Jowisz i Neptun-pocałunek śmierci"
- "Jowisz z Neptunem-rewolucja"


Jowisz kończy swoją wędrówkę przez znak Skorpiona i jeszcze pokaże trochę ekstrawagancji. Z pewnością nie zapomni o Polsce ponieważ w samej końcówce wędrówki /pierwszy tydzień listopada/ stworzy kwadraturę do Księżyca w horoskopie Polski i opozycję do natalnego Marsa.
Za tzw. punkt przesilenia należy przyjąć pierwsze stopnie Raka a niestety wszyscy nasi najważniejsi ojcowie narodu mają ten punkt zaznaczony w swoich horoskopach - u Kaczyńskiego Uran, u Dudy Mars, Wenus i Księżyc a u Morawieckiego Mars i Wenus /tu na pograniczu Bliźnięta-Rak/. Profilaktycznie należy trzymać się od tego towarzystwa z daleka bo to może coś im wystrzelić, mogą rozjechać lub przyciągnąć inne nieszczęście. Szczególna aktywizacja pierwszych stopni Raka to połowa listopada.
Niestety Rak symbolizuje także państwo i naród … a w tym przypadku nie ma ucieczki.
W tym czasie bardzo niebezpieczne są wszelkie inicjatywy władzy związane z kapitałem, własnością, ubezpieczeniami społecznymi itp.





środa, 3 października 2018

Trupy wypadają z szafy



14 czerwca 2014 r. polską politykę rozgrzała tzw. afera podsłuchowa. Stała się ona istotnym przyczynkiem do zmian na scenie politycznej.
Sytuację opisałam dosyć szeroko w postach "Wprost do upadku", "Dzieci Al Capone", "Hoover jak żywy czyli jeszcze trochę o podsłuchach" w czerwcu i lipcu 2014 r.
Zaznaczałam, że niezwykle istotną rolę odegrał mocno zaakcentowany 13 stp. Wagi.
Sugerowałam wtedy, że 13 stp. Wagi ma bezpośrednie połączenie z 13 stp. Barana i to z tego miejsca czerpie energię.
13 stp. Barana oznacza : sterowane wybuchy społeczne, bomby, eksplozje, organizacje wywiadowcze, CIA, FBI, KGB, SB itp., systemy podsłuchowe, kontrola, oszustwo.
Jednocześnie 13 stp. Barana odgrywa istotną rolę w horoskopie Polski - powiązanie tego punktu niewidzialną nicią z Jowiszem /w horoskopie Polski/, który pokazuje różnego typu "dostojników" a od 2010 r. także prezydenta, pozwala poprzez tych ludzi dokonywać szeregu manipulacji. Jowisz uderza kwinkunksem w Wenus z Neptunem /w horoskopie Polski/ i powoduje systematyczny rozkład państwa - Jowisz stał się symbolem najwyższej kasty "milczących psów".
Jeszcze mocniejsze uderzenie w Wenus i Neptuna /kwadratura/ następuje ze strony 13 stp. Wagi, gdzie kumulowana jest energia z Barana. Energia Wagi nie powoduje jedynie negatywnych "uderzeń" ale jest także przestrzegająca i dyscyplinująca. To dlatego, w czasie konferencji prasowej, z ust W. Putina padły słowa "... Polacy, dorośnijcie …" - Słońce w horoskopie Putina jest w 13 stp. Wagi. To także w tym punkcie znajduje się natalny Neptun Kaczyńskiego a to sprawia, że więcej możemy usłyszeć "pomiędzy jego słowami" a nie w bezpośrednim przekazie.
W czasie, kiedy rozgrywała się afera podsłuchowa, Pluton tranzytował nad Wenus i Neptunem w horoskopie Polski i zawzięcie niszczył potencjały tych planet, które symbolizują sukces i powodzenie kraju /szczególnie pozycję w regionie/.
W poście z 2 lipca 2014 r. pisałam: "Przechodzimy do 13 stp. Koziorożca i tu mamy mózg całego przedsięwzięcia inwigilacji czyli tzw. mafię medialno-telekomunikacyjną. To człowiek, ludzie, organizacja, którzy poprzez posiadane informacje i możliwości oddziaływania na społeczeństwo, pragną tworzyć "nowe społeczeństwo". Punktem wyjścia jest kształtowanie ludzkich potrzeb."


A teraz przenosimy się do obecnego czasu i mamy nowy /ale jakby trochę stary/ układ planetarny :
- 29.09 Merkury tranzytuje 13 stp. Wagi
- 6.10 Słońce będzie tranzytować 13 stp. Wagi
- 8/9.10 Księżyc będzie tranzytować 13 stp. Wagi
- 15-17.10 Mars z pozycji Wodnika stworzy mocny trygon z 13 stp. Wagi i aktywizuje go


i ... otwierają się przepastne szafy dzisiejszych "Hooverów", trupy wypadają z szafy a pan premier Morawiecki dostaje przekaz dyscyplinujący /może biedak coś przeoczył i "naczalstwo" przywołuje go do porządku/.
Możemy więc ponownie posłuchać rozmów naszej "elity" politycznej /ileż finezji i inteligencji zawierają/ …
Morawiecki mówi : " (…) To co robi Merkelowa … Ona działa na najważniejszych rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak ludzie ci zapier… za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowywała. (…) … musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze. Będziemy zapier… i rowy, ku … kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. (…) Najlepszym sposobem zawsze była wojna. Wojna zmienia perspektywę w pięć minut."
Drogi czytelniku, czy słyszysz w tych wywodach brzmienie Plutona w 13 stp. Koziorożca ?
… a co z nagraniami podejrzanych transakcji M. Morawieckiego dotyczących nieruchomości i tzw. słupów ?
To wszystko usłyszymy jeśli premier nie zrealizuje wytycznych swojego "naczalstwa" albo wtedy gdy już przestanie być potrzebny.


13 stopnie znaku Barana, Wagi i Koziorożca wykreślają tzw. półkrzyż a tym samym wskazują "punkt przesilenia". To 13 stp. znaku Raka.
Rak to terytorium państwa. Drugi dekanat Raka to terytorium, które jest jednocześnie kapitałem narodu. 13 stp. znaku Raka to regulacje prawne dotyczące tego terytorium.
To w to miejsce zodiaku nastąpi największe uderzenie - nie przypadkiem dokonuje się w Polsce wywrócenie ładu prawnego, nie przypadkiem odbywa się zawłaszczanie przestrzeni społecznej przez tzw. światowe żydostwo i mafię watykańską, nie przypadkiem wyprowadzane są z polskiego budżetu gigantyczne środki finansowe na realizację różnych pseudostrategicznych przedsięwzięć i nie przez przypadek systematycznie budowana jest izolacja kraju. Powstaje przywoływana już wielokrotnie "ziemia niczyja" czyli miejsce, które może stać się swoistą kopalnią odkrywkową.
Bo Polska to taki dziwny kraj, który można nieustannie eksploatować … do krwi ostatniej.
A naród co najwyżej coś tam zakrzyknie o męczeństwie, wyrecytuje wiersz o niezłomnych albo zaśpiewa … wszystko co nasze Polsce oddamy. No to oddamy … zgodnie z wolą i możliwościami.


Z mocną demonstracją 13 stp. znaku Raka mieliśmy do czynienia w 1993 r. - nad 13 stp. Raka tranzytował retrogradujący Mars.
Powstawała zupełnie "nowa Polska" - armia radziecka opuszczała nasze terytorium, kształtowało się nowe prawodawstwo ale najważniejszy był Powszechny Program Prywatyzacji /uchwalony w trybie pilnym 30.04.1993 r./. Historia pokazała, że był najdroższą porażką III RP. Majątek państwowych przedsiębiorstw stał się przedmiotem afer, korupcji i nielegalnych transakcji, na którym wzbogacili się pseudobiznesmeni i politycy. Nomenklatura uwłaszczyła się … ta z prawa i ta z lewa, ta z góry i ta z dołu - wszyscy uczestnicy dzisiejszej sceny politycznej /łącznie z klerem/ opierają swoją działalność na tym złodziejskim procederze.
Niestety źródła dochodów skończyły się /przynajmniej w takiej skali/ więc trzeba ponownie wpompować społeczne pieniądze w różnego typu inwestycje i nazwać to repolonizacją lub budowaniem strategicznych rozwiązań.
A kiedy przyjdzie odpowiedni moment /kryzys, trudności kapitałowe, zadłużenie wobec międzynarodowych instytucji finansowych, konieczność polepszenia konkurencyjności i efektywności/ zarządzi się ponowną prywatyzację lub egzekucję długów i następni przedstawiciele "naczalstwa" i ich milczące psy będą mogły przejąć majątek całkiem sporego środkowoeuropejskiego państwa.
Takie działanie to wręcz majstersztyk złodziejstwa albo … komedia.
Ile razy można kogoś okraść i to dokładnie w ten sam sposób ?
Ile razy można budować "nowy dom" ?
****











piątek, 28 września 2018

Kiedy władza doprowadzi cały naród do ojkofobii ?



Mars, który tranzytuje znak Wodnika, stopniowo oddala się od newralgicznego punktu, w którym tworzył z Uranem kwadraturę. Mars jednak nie zakończył swojej podróży przez tzw. ścieżkę retrogradacyjną - zakończy ją 10 października, kiedy osiągnie 10 stp. Wodnika.
Przyglądajmy się uważnie wydarzeniom na świecie /tym obecnym i tym trwającym od około 0,5 roku/ ponieważ stanowią one preludium dla wydarzeń, które nastąpią w 2020-21 r. i które trwale wymodelują świat na następne 20 lat.
Historia i astrologia pokazują, że "poruszenie" 10 stp. Wodnika wywołuje walki o panowanie nad światem, nad własnością i wartością oraz reaktywuje bądź umacnia organizacje o działaniu ponadnarodowym /organizacje żydowskie, wielkie organizacje finansowe, masoneria, templariusze itp./. Wyścig mocarstw wchodzi w fazę kluczową.
Kiedy Mars osiągnie 22-24 stp. Wodnika /nastąpi to w pierwszej dekadzie listopada/ prawdopodobnie zaobserwujemy jak upada światowy porządek ustanowiony w 2000 r., w czasie koniunkcji Jowisza i Saturna w znaku Byka.
Retrogradujący Mars, przez ostatnie miesiące, badał teren i możliwości działań w 2020 i 2021 r.
Tworzył tym samym chaos i wydarzenia, które sprawiały wrażenie absurdalnych - co można zrobić a czego nie można ? jaki będzie koszt pewnych poczynań ?
Mocarstwa niczym agresywne kocury ustawiają się w najlepszej dla siebie pozycji i … jeszcze nie rzucają się na siebie z pazurami ale głośno prychają, fukają i stroszą sierść. Póki co, pilnują swojego terytorium  /wcześniej obsikanego/ ale zawsze może znaleźć się ten hardy i waleczny, który zechce przejąć cudzą własność.
Wiodącym kocurem jest oczywiście USA, wprawdzie trochę kulawy i ślepy na jedno oko ale ma doświadczenie i swoją watahę, która daje wsparcie.
Gdyby nie to, że na naszych oczach rozgrywane są losy świata można by ubawić się "po pachy".
Polska jest jednocześnie ważna i nieważna w tym geopolitycznym teatrze - ważna bo takie położenie i w związku z tym świetne miejsce do rozgrywek. Nieważna bo jesteśmy ubezwłasnowolnieni a władza /namiestnicy/ jest całkowicie zależna od "naczalstwa". To "naczalstwo" zadecyduje kto w następnym rozdaniu zostanie mianowany symbolicznym "Bolkiem" a kto "mężem opatrzności".
Retrogradacyjny tranzyt Marsa upływał przede wszystkim w atmosferze amerykańsko-żydowskich komedii pomyłek /wbrew pozorom jest to taktyka przemyślana/.
Polska dzięki wielkiemu zaangażowaniu "milczących psów" stała się jedną z kluczowych scen tych rozgrywek.
Mamy więc nieustający teatr z polskim sądownictwem /ok. 9-10.10.2018 r. może obejrzymy kluczową scenę w tym spektaklu/. Część społeczeństwa bagatelizuje te problemy jednak konsekwencje będą olbrzymie i zapewniam, że będą dotykały wszystkich /prędzej lub później/. Jest to scenariusz obliczony na ograbienie Polski i jej obywateli z praw, z własności, z resztek kapitału, z ziemi itp. Bez względu na przyszłe rządy i na przyszłe "naczalstwo" taki stan rzeczy będzie wszystkie te strony zadawalał.
Mocarstwa i organizacje ponadnarodowe udeptują polską ziemię i tylko patrzeć jak wbiją pierwszy szpadel aby nam zbudować "nowy szklany dom". Symbolem tego działania jest chociażby nowa ambasador USA czyli pani, której ze śmiercią jest do twarzy.
"Polscy" politycy /szczególnie opcji rządzącej/ prezentują nieustanne popisy … głębokiego upośledzenia umysłowego. Obserwatorzy tych poczynań mogą jedynie z zażenowaniem odwrócić wzrok.
A. Duda nazywany prezydentem prezentuje "coś" co dość trudno nazwać nie używając tzw. kontrowersyjnych słów. Szczególny talent w tych popisach wykazuje na "obcej ziemi", a to w Australii, a to spotykając się z Trumpem, a to uczestnicząc na posiedzeniu ONZ.
Nawet żonie pana Dudy udzieliły się pewne ciągoty - a to buty gubi, a to dyryguje, a to podryguje.
Pani Duda źle się bawi - jeszcze trochę i Polacy /tradycyjnie zresztą/ wyślą ją na Madagaskar.
Tradycyjnie już w pokazach "głupawek", oprócz A. Dudy, prym wiódł M. Morawiecki, ale cóż, tranzytujący Mars zrobił kwadraturę z natalnym Księżycem premiera /a Księżyc to między innymi symbol wizerunku/. Gdzież ten facet się szkolił ? - gada jak "komunistyczny beton" w latach 60-tych.
Należy nadmienić, że Księżyc to także symbol umów, małżeństwa, partnerstwa a Księżyc w długotrwałej kwadraturze z Marsem i koniunkcji z tranzytującym Uranem nie wróży nic dobrego.
Uran tranzytujący nad natalnym Księżycem lub dyrekcyjny Uran przesuwający się nad natalnym Księżycem przynoszą "koleżankę lub kolegę", który zastępuje współmałżonka /oczywiście w przypadku osób w związkach/. W przypadku osób wolnych, ktoś z kręgu znajomych może zostać współmałżonkiem.
Swoje istnienie zaznaczył spektakularnie sam naczelnik Kaczyński, bredzący coś o ojkofobii  /czyżby naczelnik zasypiał z nowym filozofem pod poduszką, Rogerem Scrutonem/ a może to znowu "projekcje" niespokojnego umysłu.
Przypominam, że Mars tworząc kwadraturę z Uranem spowodował "rozmycie" bardzo istotnych kwestii dotyczących globalnych zmian na świecie /szczególnie w kwestii kapitału, własności, wartości dóbr itp./. "Milczące psy" swoim skowytem starają się zagłuszyć to co ważne.




___________________________
A na deser krótka lekcja astrologii /na przykładzie/:


Rozważania  Kaczyńskiego na temat ojkofobii, mają swoje uzasadnienie w obrazie jego horoskopu.
Rzeczony pan, w swoim horoskopie, ma Marsa z Merkurym /koniunkcja/ w Bliźniętach - planety te pozostają w trygonie do Neptuna w Wadze. Oznacza to niepohamowane pragnienie aby publicznie opowiadać o zasadach, prawach i obowiązkach społecznych a wszystko to okraszone jest ocenami i opiniami, które dotyczą wszystkiego i wszystkich. To także pokazuje postać ojca, który ma wsparcie środowisk naukowych /trochę skrywanych i trochę niestabilnych/.
Ponadto Mars uszkodzony jest kwadraturą ze strony Saturna /w Pannie/ a ten aspekt daje poważny rys "niestabilności emocjonalnej" - w tym przypadku daleko posunięty oportunizm. Uszkodzony Mars przekazuje "dziwne" impulsy do Neptuna i z tego powodu prezes powie wszystko, co tylko pomoże mu osiągnąć wyobrażony cel.
Ale … ten mielący bezrozumnie ozorem Neptun staje w kontrze /kwadratura/ do Wenus w Raku.
Wenus w Raku to autorytet i sukces w rodzinie, w grupie partyjnej, w państwie itp. Uszkadzana Wenus przynosi upadek autorytetu wśród pewnych grup społecznych a niekiedy upadek autorytetu w państwie/narodzie, jeśli ktoś sprawuje funkcje państwowe.
Cały ten układ planetarny Merkury z Marsem-Wenus-Saturn-Neptun tworzy podstawy wizerunku J. Kaczyńskiego. Niektórzy nazywają to talentem przywódczym, ja uważam to za talenty manipulacyjne, podżeganie do nienawiści i nieuczciwe, obcesowe niszczenie oponentów. Aczkolwiek ten układ wnosi także przebiegłość, cynizm i umiejętność prowadzenia "gierek" a przy sprzyjających warunkach budowanie strategicznych planów.
Mars, który tranzytuje znak Wodnika, stworzy trygon z Merkurym i Marsem J. Kaczyńskiego a tym samym podkręci na wysokie obroty jego Neptuna /pierwsza połowa października/. Naczelnik może wykazać się żenującym słowotokiem no chyba, że … ukryje się np. w szpitalnej sali jak to miało miejsce pomiędzy kwietniem a czerwcem. Jednocześnie tranzytujący Saturn pozostaje w trygonie z Saturnem natalnym i jeszcze mocniej eksponuje "niestabilności".
Podstępna kwadratura Wenus /w Raku/ i Neptun /w Wadze/ wnosi hipokryzję, ukrywanie rodzinnych tajemnic, niedopasowanie rodzinne, kłamstwo, pogarda dla środowisk, z których człowiek się wywodzi. Ten układ bardzo głęboko sięga korzeniami do tzw. domu rodzinnego.
Kwadratura Wenus /w Raku/ i Neptun /w Wadze/ pokazuje także konflikt pomiędzy matką i ojcem - konserwatywna matka w domu, jako strażnik rodziny a ojciec spychany w cień.
Kwadratura taka pokazuje także, że tajemnice rodzinne lub jej zła sława mogą nas pozbawić sukcesu i popularności np. na państwowym urzędzie. Uszkodzona Wenus w znaku Raka to symboliczna dulszczyzna, która umiejętnie zamiata pod dywan wszystkie niewygodne fakty, w celu zachowania pozytywnego wizerunku.
Istnieje także możliwość, że jakiś autorytet publicznie zdyskredytuje nasze pochodzenie, korzenie, społeczność /rodzina, partia, sekta itp./, którą tworzymy.
Jak widać prezes Kaczyński ma podstawy do rozprawiania o ojkofobii bo tak naprawdę aby prezes mógł odnieść pełen sukces w państwie, musi najpierw zniszczyć to państwo - można powiedzieć, że państwo nie spełnia podstawowych warunków aby "geniusz" Kaczyńskiego mógł rozświecić się pełnym blaskiem. Wojny rodzinne kładą się cieniem na całym życiu i całej działalności człowieka.
Im słabsze państwo /symboliczny ojciec/ tym prościej sprawuje się władzę /symboliczna matka/.


Znak Raka symbolizuje państwo, naród, nasze korzenie, ojca - jakie relacje z ojcem takie relacje z narodem, z którego wywodzimy się. Jeśli miałeś lub masz złe relacje z ojcem to pomyśl o emigracji lub przynajmniej o zmianie miasta zamieszkania /dość odległe/.


Jestem niezmiernie ciekawa czy planety uaktywnią ponownie "frustracje" prezesa.
A może znowu ukryje się … ale tak przed wyborami ? … nie godzi się …
Wskazany byłby jakiś motywator … jakiś paskudny acz sprytny złośliwiec.
Ciekawie wyglądają daty : 15-20.10;  29-31.10 … a później to robi się bardzo mrocznie … styczeń 2019 r. to mrocznie, duszno i lepiąco …


Horoskop Kaczyńskiego jest świetnym materiałem do nauki astrologii ale prawdę powiedziawszy dywagacje o nim lekko mnie znużyły. Myślę, że trzeba je zakończyć, chyba wszystko już o nim napisałam.
Trzeba raz na zawsze zamknąć ten temat i wrzucić go do przepastnej szuflady historii.
Tak więc … J. Kaczyński - The End





środa, 12 września 2018

Milczące psy



"Widzisz więc … świat jest rządzony przez całkiem inne osoby niż sobie wyobrażają ci, którzy nie znają kulis."
                                                                                                                                         / Isaac Disraeli /


____________________________________________


"Mówię wam: strzeżcie się milczących psów, którzy krew z ziemi waszej wypiją bezgłośnie, w poddaństwo was prowadząc jako barany na rzeź, i mówię wam: strzeżcie się, i mówię jeszcze: strzeżcie się po trzykroć, bo stoją obok i śmieją się z przyjaźnią bezlitosną a fałszywą! …"
                                                                                                          / Waldemar Łysiak, Milczące psy /


____________________________________________
"Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziemi, a świat nie podniesie wrzasku - to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę pana - to narody o podłej duszy od kolebki i niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, bynajmniej nie od razu - to Polacy.
Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby dzielić się z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie z kim jeszcze - narzuca to europejska równowaga sił.
Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród, gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy raczej zdemoralizować ich do szpiku.
Po trzecie, czy w ogóle należy ich anektować, biorąc na ciało imperium permanentnie ropiejący wrzód."




"Czy nie lepiej zostawić im formalną swobodę, z całym teatrum nazw i symboli, które tak kochają, z całą honorową frazeologią, która jest ich narkotykiem, z konstytucyjnymi prawami o fałszywej wartości, i przytroczyć do siodła niewidzialną liną, której jeden koniec trzymasz mocno w dłoni, a drugi zakotwiczyłeś w sercach "milczących psów", co sprawują tam władzę. Szarpniesz i kukiełki robią żądany ruch …".




"Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, Najjaśniejsza Pani, zabić jego moralność. Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chorujący, gnijący w łożu. Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę … Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze w nas szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba."


"Tak, jak kazałaś, Najjaśniejsza Pani. Korupcja, a jej wierzchołkiem stanie się żołd "milczących psów", którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaka demoralizacja i wiodącym ku niej alkoholem."


"Tak, tak. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowanych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie: na Sybir, do Szlisselburga, albo od razu do ziemi. Ale trzeba się starać, aby takich wypadków było jak najmniej, nie należy ich pamięci obciążać męczennikami i martyrologią, to szkodzi …"


"Jak już osiągniemy cel, będzie to kasta quasi-niewolników, którzy sami okuwać będą swoją świadomość."


"A potem uderz w strunę najmocniejszą - w punkt wiary. To czułe miejsce."  
                                 
  /Waldemar Łysiak, Milczące psy, cytaty dotyczą rozmowy  Katarzyny II z Nikołajem Repninem /


___________________________________________
Przed nami blisko 2 - letni czas nieustającej kampanii wyborczej .
"Milczące psy" zaprezentują nam gotowość działania, agresywność i nachalność. Zauważymy także ich gwałtowne namnażanie się. To przecież idealny czas aby się wykazać i rozwinąć swoje pawie ogony przed "naczalstwem", które zadecyduje o ich "być lub nie być".
Nawet dla "milczących psów" jest to trudny czas bo do przełomu 2020/21 roku nie wiadomo gdzie i jakie to "naczalstwo". Czy to będzie czerwona, moskiewska burżuazja, czy czarni watykańscy książęta, czy niebiesko krwista arystokracja korporacyjna, czy jerozolimska szlachta a może zupełnie nowa żółta magnateria ?
Komu się więc kłaniać i komu robić "łaskę" ? Niepewny czas.


Geopolityka Polski spowodowała, że tradycja "milczących psów" jest bardzo głęboko zakorzeniona w naszym kraju i sięga początków państwa polskiego.
"Naczalstwo", właśnie z ich pomocą, realizuje swoje plany polityczne na terenach swoich wpływów - to sytuacja zupełnie naturalna. Problemem jest jednak fakt, że na terenie Polski występują szczególnie intensywne "próby sił" mocarstw. Tym samym kraj stał się szczególną wylęgarnią "milczących psów", o szczególnie paskudnych pyskach.
Tzw. polska klasa polityczna opiera się właśnie na takich osobnikach, natomiast polska polityka jest i będzie zawsze pochodną polityki mocarstw.
Sytuacja trwa tak wiele lat, że nie zdajemy sobie już sprawy z tych wpływów.
Można powiedzieć, że zbudowaliśmy więzienie i jesteśmy w nim jednocześnie więźniami i strażnikami, którzy są dumni z tego co zbudowali. Jest to stan schizofrenii, która uniemożliwia opuszczenie więzienia a nawet zobaczenie, że jest to więzienie.
W ten sposób z pokolenia na pokolenie podśpiewujemy głupawą frazę "wszystko co nasze Polsce oddamy" nie zastanawiając się co kryje się pod słowem "Polska" i komu oddajemy to co nasze.
Brak szacunku i poważania dla jednostki i indywidualności przykryliśmy obłudnym wielbieniem symbolicznej wspólnoty. To droga prowadząca do zbiorowego samobójstwa.
Jesteśmy dumni i pielęgnujemy swoje narodowe męczeństwo i nieustanną walkę z przeciwnościami losu a tym samym utrwalamy wizerunek, który konsekwentnie przyciąga wszelkie nieszczęścia.
Lata poddaństwa zniszczyły w narodzie instynkty, szczególnie mściwość. Za niegodziwości powinno obcinać się głowy a nie wylewać łzy i modlić się.
I oczywiście te nieszczęsne "milczące psy" …
W powojennej rzeczywistości "milczące psy" były przywożone z obcego kraju w tzw. teczkach a co pomniejsze "szczenięta" były rekrutowane z ludności tubylczej - nazwano ich żydokomuną.
Obecnie "milczące psy" są specjalnie hodowane - wybrane jednostki są szkolone aby w odpowiednim czasie wykazać gotowość do objęcia wyznaczonych stanowisk. Rekrutacja prawdopodobnie uwzględnia pochodzenie, różnego typu powiązania społeczne, predyspozycje osobowościowe - inteligencja raczej jest przeszkodą.
W ten sposób możemy oglądać tzw. osoby publiczne, które w podobny sposób mówią to samo a ich wyraz twarzy wskazuje na przebyty zabieg lobotomii - są niczym produkty z jednej drukarki 3D.


I przychodzi czas wyborów a Polacy są stawiani wobec decyzji, czy wybrać idiotę czy kretyna.
Nikt, kto jest wartościowym, perspektywicznie myślącym człowiekiem i jeszcze kieruje się szeroko pojętą przyzwoitością, nie jest w stanie przejść przez sito "milczących psów". Jeśli nawet taki się zdarzy, to jego atrybuty zostaną wykorzystane w krótkim okresie czasu a on sam zostanie skorumpowany lub zniszczony.


Wiem, że moje wywody są smutne a niejeden oceni je jako fiksacje na temat teorii spiskowych ale …
przyjrzyjcie się uważnie publicznym wystąpieniom Dudy, Szydło, Morawieckiego, Jakiego, Trzaskowskiego i innych /szczególnie z tego pokolenia/- zobaczcie jak nieskoordynowana jest mimika, gestykulacja i wypowiadane słowa. Niekiedy można odnieść wrażenie, że maski z ich twarzy zsuną się i zobaczymy … a może pod tą maską nie ma nic?  To są nieudane produkty prowadzonych szkoleń. To nawet nie są "milczące psy" to "milczące szczenięta".


Czy jest możliwość wyjścia z tego klinczu ? Nie, no chyba, że raz na zawsze opuści się Polskę.
Czy można poprawić sytuację ? Tak … i o tym będzie następny post.


*Zaznaczam, że nie czuję najmniejszej niechęci do prawdziwych psów a tym bardziej szczeniąt.

































wtorek, 28 sierpnia 2018

A planety szaleją i śmieją się ... śmieją

Retrogradujący Mars, czyli kluczowa planeta w gwiezdnej grze ostatnich tygodni, weszła wczoraj w tzw. prosty bieg. Mars zajmuje 29 stp. Koziorożca a ze swojej retrogradacyjnej ścieżki zejdzie 9 października, kiedy przekroczy 10 stp. Wodnika. Wraz z wejściem Marsa w bieg prosty wiele spraw nabierze przyspieszenia /niekiedy zaskakującego/. Zaznaczy się większe zdecydowanie, dążenie do finalizowania spraw i jednocześnie siła do forsowania przekonań i idei.
Droga Marsa nie będzie jednak usłana różami ponieważ już 8-9 września wejdzie on w układ kwadratury z Wenus /30 stp. Wagi/ i może, w związku z tym, objawić swoją paskudną arogancję i nieliczenie się ze społecznymi i prawnymi zasadami. Mogą następować akty podważające umowy społeczne, dotyczące przede wszystkim pracy, płacy, społecznych ubezpieczeń itp.
W dniach 16-19 września Mars wejdzie w kwadraturę z Uranem /2 stp. Byka/ i może przynieść gwałtowną falę "przewartościowań". Dotychczasowe status quo rozsypie się niczym domek z kart.
Aspekt planetarny dotyczy stanu posiadania /w bardzo szerokim rozumieniu/ oraz naszej oceny "ważności" wielu spraw - o tym szeroko pisałam w postach o Uranie w znaku Byka. Układ planet jest szczególnie trudny ponieważ przy kwadraturze Mars-Uran mamy jednoczesny trygon Saturn-Uran.
Uran, planeta zmian postrzegania i wprowadzania nowych narracji, z jednej strony obligowana jest przez Saturna do wypełniania swoich funkcji, a z drugiej strony powstrzymywana jest przez Marsa. W związku z tym przeznaczone zmiany mogą następować z opóźnieniem lub w niewłaściwej porze. Zmiany te mogą być także niewłaściwe, wykoślawione, destrukcyjne.
Osoby, które w swoich horoskopach mają zaznaczone w istotny sposób pierwsze stopnie Wodnika, powinny powstrzymać się przed stawianiem oporu zmianom. Już niedługo napłyną w wasze życie nowe idee, jednak żeby je właściwie spożytkować musicie oczyścić swoje głowy z niepotrzebnego balastu. Nie chcecie, nie umiecie ? To nieważne, przeznaczenie poradzi sobie z tym problemem nawet bez waszej woli.
Warto zaznaczyć, że w czasie kwadratury Mars-Uran może nastąpić mocne ograniczenie "woli" i aspekt ten w mniejszym lub większym zakresie może dotyczyć wszystkiego i wszystkich.
___________________________
Wracam jeszcze do postu o zaćmieniu Księżyca:
Pisząc o negatywnym oddziaływaniu zaćmienia Księżyca na znane osobistości czy władców miałam na myśli królów, prezydentów i inne osoby w pewien sposób "namaszczone" poprzez przysięgi, zapisy, nominacje. Dotyczy to także tzw. osobistości, które zaznaczyły się w szczególny sposób w społeczeństwie - zmieniły postrzeganie, wprowadziły coś nowego, stały się "ikonami".
Często trudno nam ocenić, czy ktoś jest tym przysłowiowym "królem" ale konstelacje niebieskie wskazują takie osobistości "bez pudła".
Śmierć kogoś w czasie zaćmienia Księżyca w Wodniku wskazuje … ty jesteś "królem" /dla świata, dla państwa, dla grupy społecznej, dla idei, dla jakiejś sprawy, dla miasta, dla najbliższych, itp./.
W czasie ostatniego zaćmienia odeszła Kora. Można ją lubić lub nie, można kochać jej twórczość lub wzgardzać nią ale "niebo" poprzez śmierć wskazało …. umiera królowa. Jeśli ktoś nie widział w niej "królowej" … to niech będzie mu łyso i niech poduma dlaczego nie dane mu dostrzec prawdziwych wartości. Następnego dnia umiera Tomasz Stańko … także "król muzyki".
Kiedy Księżyc robi pierwszą zbieżną kwadraturę do swojego punktu zaćmienia odchodzi następna królowa, Aretha Franklin.
To chyba nie jest kwestia przypadku, że mój post o zaćmieniu Księżyca zatytułowałam "Brzmienie ciszy" … muzyka ucichła i przeszła do wieczności. Sama zadziwiam się wyborem tego tytułu. Jednocześnie cieszę się, że serię postów "Ziemia niczyja" podsumowałam piosenką Kory o szalejących planetach.


W komentarzu do tego postu pojawiła się sugestia dotycząca J. Kaczyńskiego ale … w przypadku J. Kaczyńskiego, od pewnego czasu, inne konstelacje niebieskie oddziałują  na jego życie /o tym już wielokrotnie pisałam/ chociaż takie zaćmienie może być jakimś małym kamyczkiem w lawinie energii.
Ponadto Kaczyński nie jest ani "osobistością" ani "władcą" a nazwanie go "ikoną" raczej prowadzi do parsknięcia śmiechem.
To raczej postać L. Kaczyńskiego może nagle "ożyć" /ostatecznie był pełnoprawnym prezydentem/.
I znowu życie pokazało w jaki sposób sarkofagi otwierają się … to od pomnika L. Kaczyńskiego rozpoczęła się "akcja koszulkowa" w czasie kiedy Księżyc zrobił pierwszy trygon do swojego punktu zaćmienia.
Osoba, która nie żyje a która systematycznie przywoływana jest do życia /wspominanie słów, stawianie pomników itp./ w celu wywołania negatywnych, społecznych emocji jest współczesnym wampirem, który nie żywi się krwią ale emocjami. Wskazane jest zastosowanie długich gwoździ w celu ostatecznego zabezpieczenia wieka trumny - istnieje zagrożenie nieustannego "odżywania"  tych wampirycznych bytów a tym samym niszczenia świata.
Na uwagę zasługuje fakt, że kościół katolicki doprowadził do perfekcji ten rodzaj wampiryzmu - nie należy się więc dziwić, że pomimo tak ponurej historii tej instytucji, cały czas nieźle prosperuje /szczególnie w miejscach gdzie ma stały i intensywny dopływ "świeżej krwi"/.

niedziela, 22 lipca 2018

Brzmienie ciszy

The sound of silence


27 lipca wieczorne niebo zorganizuje nam wyjątkowe przedstawienie.
Zobaczymy pełnię Księżyca a następnie jedno z najdłuższych zaćmień naszego naturalnego satelity /początek zaćmienia około godz. 21:30/.
Pełnia będzie odbywała się na osi Lew-Wodnik /5 stp./. Dodatkową atrakcją będzie bardzo mocno widoczny Mars, który pozostaje w koniunkcji do Księżyca.


Te suche informacje to astronomia. A co mówi astrologia z całym spektrum symboli ?
Pełnia Księżyca w znaku Wodnika to społeczne oczekiwania, to czas okrzyków "nam się należy". To także fałszywe autorytety, które mówią  jacy powinniśmy być i co jest dla nas najlepsze.
Pełnia to czas "długich nocnych cieni" złowrogich i przerażających /a przecież to tylko cienie/.
To czas, kiedy wilkołaki wychodzą na polowanie a wampiry odsuwają pokrywy swoich sarkofagów i szukają świeżej krwi. Ptaki podrywają się, łopocząc skrzydłami i kryją się w swoich gniazdach, mniejsze zwierzę pomyka w popłochu do swoich norek a myśliwi wyruszają na żer.
Księżyc pulsuje swoją pełnią … aż nagle następuje zaćmienie.
Wilkołak zamiera w swoim skowycie /chyba tchu mu zabrakło/, ciężkie wieko sarkofagu opada na wynurzające się pazury wampira /auu!/ a polujący zwierz zatrzaskuje swoje szczęki tuż, tuż za umykającym królikiem.
Cisza.
Wsłuchajmy się w ciszę.
Zobaczmy, że zniknęły złowróżbne cienie i już nic nam nie zagraża.
Społeczny jazgot ustaje i już nikt nam nie mówi co jest dla nas najlepsze.
A gdzieś na niebie zobaczymy mrugającego do nas zalotnie Marsa - planeta wolności już nie mówi ale krzyczy "wyjdź z domu niewoli, ja jestem uosobieniem wolności, którą otrzymałeś od najwyższego". Znikają potwory, karmiczne obciążenia ulatują, budzi się wewnętrzna wiedza a kroniki Akaszy otwierają swoje bramy.
Wybierz, oceń i … trwaj w swoim wewnętrznym przekonaniu.
Jeśli nie usłyszycie brzmienia ciszy to już nie usłyszycie nic. Jeśli nie poczujecie wolności to za chwilę poczujecie już tylko ciężar łańcuchów.


Zaćmienie Księżyca z 27 lipca nie odnosi się bezpośrednio do horoskopu Polski jednak bardzo mocno odnosi się do horoskopu "katastrofy w Smoleńsku".
Retrogradujący Mars w 5 stp. Wodnika jest w dokładnej opozycji do retrogradującego Marsa z 10.04.2010 r. Być może jest to bardzo dobra okazja aby zobaczyć do czego posłużyła katastrofa w Smoleńsku i jak należy ją oceniać.


Zaćmienie Księżyca na osi Lew-Wodnik /z rozwijającą się kwadraturą Urana w Byku/ może wskazywać na kłopoty /choroby, zamachy, śmierć/ dotykające znanych osobistości, władców państw.
Zaćmienie wiązane jest także z długotrwałymi problemami finansowymi, które wymuszają poważne decyzje lub niezbędne zmiany.
Konsekwencje zaćmienia Księżyca rozciągają się na ogół na okres około 6-ciu miesięcy.
Uważam, że w tym wypadku /kwadratury z Uranem/ negatywne wydarzenia mogą mieć miejsce w ostatnich dniach października oraz w drugiej połowie maja 2019 r.


Niebo

środa, 11 lipca 2018

Ziemia niczyja, cz. 5 - Mgła

Stawiając prognozy zawsze odwołuję się do historii.
To właśnie wydarzenia historyczne najlepiej obrazują materializujące się energie, które otrzymujemy z konstelacji planetarnych. Myślę, że nigdy nie powtórzy się w sposób idealny żadna z tych konstelacji /tak jak nie powtarza się idealnie DNA czy linie papilarne/, jednak z całą pewnością można stwierdzić, że możemy zaobserwować układy planet, które są do siebie zbliżone, bardzo podobne lub wręcz bliźniaczo podobne.
Podobnie jest z wydarzeniami, które po latach nazwiemy naszą historią.
Im większy przedział czasu obejmiemy obserwacją, tym więcej takich podobieństw dostrzeżemy, i mamy przez to szansę na trafne wnioskowanie.


O wszelkich subtelnościach, niuansach planetarnych gier napisałam już bardzo dużo, dzisiaj więc podsumuję je wszystkie omawiając podstawowy /można powiedzieć strategiczny/ układ planet.
Są to planety tzw. ciężkie, które mają największą siłę oddziaływania na materię.
Uran, Neptun i Pluton to te energie, które skonstruują nowe zasady funkcjonowania na naszej planecie.
Żeby jednak planety zadziałały w sposób optymalny muszą się wzajemnie wspierać czyli wzmacniać swoje potencjały.
Takie silne korelacje wystąpią w okresie 2026-2027 r. - Uran znajdzie się w 4-8 stp. Bliźniąt, Neptun w 4-8 stp. Barana a Pluton w 4-8 stp. Wodnika.
Swoista "teoria względności", o której już kiedyś pisałam, może objawić swoją moc nie tylko poprzez osobę Einsteina, poprzez matematyczne wzory i dywagacje naukowców. Ona może stać się naszą codziennością, czymś co musimy poznać i zrozumieć, a tym samym pożegnać się z wyobrażeniami o materialnym świecie.
Wyobraźmy sobie, że zostaniemy zamknięci pod szczelną kopułą, przez którą nie będą przedostawały się żadne impulsy z Wszechświata. Naturalne impulsy zostaną zastąpione przez suplementy, które będą precyzyjnie dawkowane.
Jak to może wyglądać ?
Uran w Bliźniętach … otaczające nas powietrze /w szerokim znaczeniu : otoczenie/, w którym żyjemy.
Neptun w Baranie … para wodna, tworząca szczelną kopułę /w szerokim znaczeniu : idee i przekonania/.
Pluton w Wodniku … składniki mineralne, chemiczne, różnego typu promieniowanie /w szerokim znaczeniu : poczucie wolności i odmienności/ "zawieszone" w wyższych partiach atmosfery /tej ponad kopułą/.
Coś wam to przypomina, drodzy czytelnicy ? Tak, to może być coś co obecnie nazywamy geoinżynierią /w szerokim znaczeniu : sterowanie procesami życia na Ziemi/.
Czy będzie to świat, którego zadaniem jest wyeliminowanie negatywnych wpływów Kosmosu na Ziemię, czy raczej stworzenie "orwellowskiego" środowiska, to już temat na bardzo szeroką dyskusję.
Czy ideologiczna mgła będzie przechwytywała wszystko co może zaburzyć wskazany system wartości ?




Żeby jednak podejmować tak radykalne przedsięwzięcia potrzebny jest proces wyłonienia hegemona-kontrolera czyli wojna o hegemonię. Na ogół stroną inicjującą konflikt jest państwo kontestujące aktualny układ sił, którego potencjał zbliża się do potencjału mocarstwa dominującego, a którego aspiracje nie są zaspokojone, ponieważ w istniejącym status quo, pretendent do hegemonii nie posiada wpływów adekwatnych do swojego potencjału.
Myślę, że wojna o hegemonię rozpoczęła się wraz z koniunkcją Uran-Neptun w znaku Koziorożca
w 1993 r. a w tzw. ostrą fazę weszła w czasie kwadratury Pluton /w Koziorożcu/-Uran /w Baranie/, w 2011 r. Myślę także, że stroną inicjującą konflikt czyli pretendentem do hegemonii są Chiny i oczywiście występują w opozycji do USA.
Jesteśmy więc w czasie najintensywniejszych przemian.
Nie rozważałam jeszcze możliwości każdej ze stron konfliktu ale podejrzewam, że może to być szalenie skomplikowane. Prawdopodobnie należy uwzględnić wszystkie relacje sojusznicze między państwami.
Niemniej gdyby doszło do sojuszu Niemcy+Francja+Rosja+Chiny+Turcja+sojusznicy tych krajów, i gdyby Ameryce przestało się wieść na Bliskim Wschodzie, i gdyby Żydzi stali się niewygodni w stosunkach międzynarodowych, to Ameryka znalazłaby się w bardzo trudnej sytuacji. Wtedy na przeszkodzie do chińskiej hegemonii stanie Polska i Ukraina, jako państwa satelickie USA. To oznacza bardzo poważne kłopoty dla Polski - staje się kartą przetargową lub jest powodem poważnego konfliktu. Odnoszę jednak wrażenie, że tzw. listy intencyjne zostały już złożone i amerykańskie interesy w Polsce mogą być bardzo szybko zamienione na jeszcze lepsze, amerykańskie interesy gdzieś na Bliskim lub Dalekim Wschodzie.


Z reguły kiedy na pole bitwy wkraczają "giganci" małe myszy chowają się w swoich norkach i oczekują na okruszki …. małe myszki oczekują …. ale nie Polska. Polska musi uczestniczyć w potyczkach "gigantów" … może liczy na więcej niż okruszek /bo przecież gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta/… taki los, taka karma. W związku z tym otrzymuje kopniaki tak z jednej jak i drugiej strony.
A teraz trochę historii.
Cofnijmy się do połowy XVII wieku kiedy Neptun w koniunkcji z Uranem /tym razem w Strzelcu/ zapowiadają wojnę o supremację - w Anglii konflikty, Turcja i Austria prężą muskuły, nieustające konflikty polsko-rosyjskie, rozrywanie Ukrainy na wszystkie strony, w Polsce permanentny kryzys ustrojowy /1652 r. to pierwsze wykorzystanie liberum veto/ i … w 1653 r. Nowy Jork otrzymuje prawa miejskie /nikt jeszcze nie wie, że głowę podnosi przyszły hegemon/.
Minie ponad 100 lat kiedy Pluton /w Koziorożcu/ i Uran /w Baranie/ stworzą kwadraturę i walka o dominację wejdzie w fazę ostrą - mamy rok 1760 r. i trwa wojna siedmioletnia, Katarzyna II zostaje cesarzową Rosji i systematycznie umacnia potęgę swojego państwa, Prusy także są na mocnej ścieżce wzrostu a przyszły zamorski hegemon już prostuje kręgosłup. A Polska … w Polsce bezkrólewie, wolna elekcja, trwonienie pieniędzy, brak reform, wojny o sukcesję Polski itp.
Kiedy następuje trygon Pluton /w Koziorożcu-Uran /w Byku/-Neptun /w Pannie/ jest rok 1772 i mamy wysyp różnorakich porozumień międzypaństwowych. Rosja i Prusy wyrastają na mocarstwa a Stany Zjednoczone uzyskują niepodległość. W Polsce natomiast mamy 1-sze rozbiory … mysz udusiła się w bitewnym pyle.
W tym przypadku, wzajemne umocnienie Plutona, Urana i Neptuna wystąpiło w znakach ziemskich i wskazywało, że jest to bardzo mocne zakotwiczenie tworzących się mocarstw w materii - był to pierwszy rozdział epoki intensywnego pozyskiwania i wykorzystania surowców a tym samym uprzemysłowienia.
Dwie epoki, które dzieli 250 lat ale problemy i wydarzenia tak podobne.
Na uwagę zasługuje także ewenement "Konstytucji 3 Maja 1791 r." ponieważ to wydarzenie bardzo mocno koreluje z obecnymi wydarzeniami w naszym kraju.
Do państwa trawionego nieustanną korupcją, nepotyzmem, warcholstwem, bałaganem prawnym i anarchią wprowadza się akt prawny przywieziony przez masonów zza oceanu. Nagła próba reorganizacji państwa usztywnia i radykalizuje środowiska konserwatywne oraz zainteresowane państwa ościenne czyli Rosję, Austrię i Niemcy. Następuje reakcja łańcuchowa. Państwo, które można było reformować w sposób ewolucyjny, dzięki aktowi prawnemu, o znaczeniu wyłącznie symbolicznym, zostaje skazane na całkowity upadek i 123 lat zaborów.
Czy masońskie pomysły były po prostu nieodpowiedzialne czy może były przemyślaną strategią, mającą za cel wyeliminowanie politycznych przeciwników ? - odpowiedź na to pytanie byłaby wskazana w dzisiejszych, jakże podobnych realiach politycznych.


Przypominam także o moim poście z 22.05.2015 r. "Polskie wybory czyli gra o tron" z fragmentami powieści Waldemara Łysiaka "Milczące psy"


Mars wszedł w retrogradację i z przytupem zmierza w kierunku kwadratury z Uranem.
Nadchodzi czas niebezpieczny dla urządzeń, które są wrażliwe na wirusy, bakterie i inne robaki /o czym miałam okazję się przekonać/.
Urządzenia idą spać a planety … szaleją.
****








poniedziałek, 9 lipca 2018

Ziemia niczyja, cz.4 - Grzechy pierworodne

Kiedy blisko 5 lat temu planeta Mars szykowała się do retrogradacji w znaku Wagi a ja stawiałam pierwsze kroki w temacie "blog" napisałam post "Okiem astrologa - co przyniosą najbliższe lata, cz. 5 Polska" /z 29.09.2013 r./. Przypominam fragment tego tekstu.
"Lata, do których należy się odnieść należą do bardzo trudnych lat w historii Polski.
1720 r. - zostało podpisane porozumienie rosyjsko-pruskie, zobowiązujące strony do podjęcia wszelkich działań aby utrzymać w Polsce liberum veto i wolną elekcję, w celu osłabienia pozycji Polski.
1792 r. - w Petersburgu, pod kontrolą Rosji, zawiązano Konfederację /Targowica/ polskich magnatów przeciwko reformom Sejmu Wielkiego; później nastąpiło wkroczenie wojsk rosyjskich na tereny Polski i rozpoczął się II rozbiór Polski.
1945 r. - Konferencja w Jałcie i Poczdamie - "wielka trójka" /Stalin, Churchill i Roosevelt a później Truman/ zdecydowała o polskiej państwowości i kształcie granic.
1981 i 1982 rok - stan wojenny.
Jednoczesne przypominanie o sobie tego rodzaju wydarzeń może sugerować, że jako państwo i społeczeństwo możemy mieć poczucie bycia zdradzonym, wykorzystanym, instrumentalnie traktowanym. (…) Dowiemy się, że o naszym życiu będą decydowały zewnętrzne czynniki, czy nam się to podoba czy też nie. (…) Oj, nie raz usłyszymy z mównicy sejmowej okrzyki : to Targowica ! zdrada mości panowie ! sprzedawczyki ! Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się ubezwłasnowolnienie na podłożu gospodarczym, finansowym bądź paliwowym. Usłyszymy, że to wszystko co będzie się działo, jest najlepszym rozwiązaniem i odbywa się dla tzw. dobra społeczeństwa. Może nawet pan premier /obojętnie kto nim będzie/ wzniesie gierkowski okrzyk : To jak, pomożecie ?"
Przypominam, że słowa te pisałam blisko 5 lat temu. Mars retrogradował w znaku Wagi a teraz Mars retrograduje w Wodniku a tym samym umocnił tamte wagowe energie /trygon/.
Można powiedzieć, że wtedy nic nie zapowiadało tak smutnego scenariusza, nie było widać nic groźnego … czyżby …
!!! A … w tym samym poście piszę także "Pałac Kultury i Nauki w Warszawie pojawi się na pierwszych stronach gazet /może będzie odnowiony albo sprzedany/". Piszę także o gazie łupkowym ale być może to temat rozwojowy


Jak widać nasza historia kręci się niczym pies za swoim ogonem. Powtarzające się zdarzenia, problemy, paskudne ludzkie charaktery nieustannie tworzą te same scenariusze.
Żyjemy w układzie zamkniętym. Dlaczego ? … bo jesteśmy obciążeni, jako kraj, wielkimi grzechami pierworodnymi a od grzechów popełnianych także nie możemy się uwolnić.


Geografia
Polska to piękny kraj, można powiedzieć idealny - trochę gór, całkiem długa linia brzegowa, niziny, rzeki tworzące sieć połączeń, istotne surowce naturalne.
Polska to wyjątkowy europejski kraj, który spina wschód z zachodem a północ z południem. To jak los wygrany na loterii albo jak … przekleństwo. Geografia jawi się niczym grzech pierworodny - nie zawiniony ale konsekwencje ponosić trzeba.
Bo o takie miejsce warto toczyć wojny albo przynajmniej zagrać o nie w pokera.
Tak więc najistotniejsze wojny, które rozgrywały się w Europie, przetaczały się przez nasze terytorium. Natomiast pokerowe rozgrywki, z Polską w tle, to standardowe działanie.
Oczywiście możemy być dumni, że jesteśmy tacy cenni i tak wiele rąk wyciąga się w naszą stronę … ale na dumie się wszystko kończy.
Polska jest niczym atrakcyjny teren pod budowę, z którego, w jakiś sposób, należy wywłaszczyć mieszkańców. Z geografią, w największym stopniu związane są teatry wojenne, a one niestety są nieodłącznym elementem rozwoju cywilizacji. Takie miejsce na Ziemi skazane jest aby być własnością tych, którzy prowadzą takie teatry albo być ziemią niczyją a tym samym potencjalną "panną do wzięcia".
Trudno się więc dziwić, że to właśnie na terenie Polski zagnieżdżają się wszelkie ekspozytury obcych państw, powstają tajne więzienia obcych mocarstw lub spalarnie "śmieci" czyli tego co świat uzna za zbędne.
Polskę jako miejsce na ziemi, oznaczone granicami i skupiające społeczność kraju oraz cele i możliwości symbolizuje, w aktualnym horoskopie, koniunkcja Wenus-Neptun w 13-14 stp. Koziorożca. Polski potencjał i możliwości to Słońce w 1 stp. Koziorożca. Dyrekcyjna pozycja tych planet to odpowiednio: Wenus-Neptun w 10-12 stp. znaku Wodnika i Słońce w 28 stp. Koziorożca.
Kiedy przez znak Wagi tranzytował Saturn i tworzył kwadraturę do natalnego Słońca, Wenus i Neptuna, w okresie jesień 2009-jesień 2011, nastąpił proces degradacji państwa. Następnie w okresie jesień 2013-zima 2014 ten sam Saturn stworzył półkwadraturę do natalnych planet /zostały uruchomione intensywne wpływy wojskowo-agenturalne/.
Należy także zaznaczyć, że przez cały ten czas, przez znak Koziorożca przemieszczał się Pluton i dzięki jego propagandzie i powiązaniu z "wielkimi tego świata" proces rozkładu państwa przebiegał niczym choroba nie dająca ostrych objawów.
Drodzy czytelnicy, nie istnieje już państwo polskie w formule, którą znaliśmy przez ostatnie 28 lat.
Niestety nie rysuje się żadna wizja innego państwa /oczywiście jeśli bierzemy pod uwagę jakąś tam … wolną, niepodległą i samostanowiącą o sobie/.
Staliśmy się w pewnym momencie "ziemią niczyją" więc na stoliki w wielu stolicach świata nałożono zielone sukno i rozrzucono talie kart.


Geopolityka
Los obdarzył Polskę potężnymi sąsiadami. Sąsiedzi albo się kochają albo się nienawidzą, co jest dla nas dosyć obojętne, bo tak czy siak albo przemieszczają przez Polskę swoje wojska albo rozgrywają ją przy zielonych stolikach.
To jest drugi grzech pierworodny - ponownie niezawiniony acz dojmujący.
Wielokrotnie na tym blogu pisałam, że jesteśmy w bardzo specyficznym czasie, kiedy to następuje przegrupowanie wśród światowych mocarstw. Pozornie wydaje się, że jest to bardzo skomplikowany proces jednak tak naprawdę przypomina popularne gry karciane. W określonym czasie, każdy z grających zbiera możliwie dużą ilość "atu" a następnie w momencie sprawdzania obwieszcza swój potencjał. Niemożność pogodzenia się z porażką lub zarzut oszustwa na ogół prowadzi do wojny.
Niekiedy nawet pozornie słaba karta /ale pasująca do reszty/ może nam przynieść wygraną i niekiedy nieistotne państwo, występujące jako sojusznik lub strefa wpływów może przyczynić się do rozstrzygnięcia gry … a później następuje rozprężenie i strzelają korki szampana, fruwa konfetti a politycy wpadają sobie w ramiona /Jałta, 1945 r./.
Żeby jednak zaistniał nowy układ, należy najpierw rozmontować ten istniejący. Intensyfikacja działań, służących temu procesowi rozpoczęła się w 2013 r. Niewątpliwie jednym z najistotniejszych ruchów był ukraiński "majdan". Myślę, że na przełomie listopada i grudnia 2017 r. gdzieś w zaciszu gabinetów został określony los Polski. Obecnie obserwujemy jedynie spektakl pozorów. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w 2020/2021 r. dowiemy się jaka jest sytuacja naszej "nibylandi".
Zapewniam, że cała polska klasa /chyba przesadzam z tą "klasą"/ polityczna dopinguje wielkich graczy przy zielonych stolikach a jedyny ból głowy to, na kogo obstawiać.
Zewnętrzne okrzyki dotyczące politycznej i społecznej kondycji naszego państwa nie są wiele warte.
Wszystkie mocarstwa stosowały i nadal stosują zasadę "dziel i rządź" /divide et impera/ a Polska jako państwo tzw. strefy zgniotu jest wprost idealnym obiektem do stosowania takiej polityki.
Tak było zawsze odkąd istniało państwo polskie a od początku XVIII wieku była to stała polityka tak zewnętrzna jak i wewnętrzna. Przypominam post z 12.10.2016 r. "Sen Katarzyny".
_________________________
Odpowiedź na komentarz :
"Nie frasuj sobie, przyjacielu głowy,
Chociaś zawiedzion omylnymi słowy;
Poczekaj jeszcze, a przypatrz się pilnie,
Jeśli prawdziwie czy mówię omylnie, (…)          /J. Kochanowski/




Blog nie odnosi się do sympatii czy antypatii politycznych - jest wiele miejsc w internecie, w których można na ten temat polemizować. Ja jedynie pokazuję /na przykładzie wydarzeń i tzw. znanych osób/ w jaki sposób następuje materializacja energetycznych wpływów planet.
Jeśli w horoskopie kraju pokazany będzie przywódca, który za rok czy pięć lat doprowadzi do katastrofy, to nie można wyrokować na temat jakiegoś tam nielubianego przez nas polityka. Należy cierpliwie poczekać i zobaczyć, kto zostanie tym przywódcą w danym czasie, bo to on wpadnie w swoiste sidła nieuchronności.
Nawet najpaskudniejsze indywiduum, w okresie państwowego prosperity, może całkiem dobrze wywiązywać się ze swoich obowiązków.
Zdarza się także, że przywódca państwa działa niczym piorunochron i wszelkie nieszczęścia dotyczące kraju spadają na niego /i bardzo dobrze bo od tego powinni być przywódcy/ - może być najlepszym z najlepszych ale konsekwencje wynikające z przeznaczenia skupią się na nim. Ten temat poruszałam opisując horoskop USA i ostatnie wybory w tym kraju.
Najgorsza sytuacja występuje wtedy, kiedy negatywne wpływy energetyczne w horoskopie państwa wzmacniane są przez negatywne układy w horoskopach przywódców. Następuje coś na kształt masy krytycznej i wtedy przeznaczenie /wcześniej dosyć spokojnie działające/ zaczyna toczyć się niczym śnieżna kula. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie w Polsce /i nie tylko w Polsce/.




Szanowni czytelnicy, jeśli pragniecie wyrazić swoją opinię, co do energii planetarnych, trafności lub nie moich spostrzeżeń, lub polemizować na temat nieuchronności przeznaczenia czy możliwościach oszukania tegoż przeznaczenia, to uprzejmie zapraszam.
Jeśli natomiast chcecie podyskutować o miłości lub nienawiści do jakiegoś polityka, to nie jest to właściwe miejsce. Polityków traktuję tak, jak biolog traktuje komórki oglądane pod mikroskopem - nigdy nie słyszałam, żeby biolog wchodził w relacje emocjonalne z bakteriami czy wirusami.
Ponadto warto zdać sobie sprawę, że astrologia to cyniczna i pełna szyderstwa Pani co niestety powoduje, że duża część osób powinna jej unikać. Astrologia opiera się na znakach ziemskich i w związku z tym działa studząco/wychładzająco na znaki ogniste /kwadratury/. Nawet najbardziej rozgrzana głowa, która skupi się na planetarnych wędrówkach doznaje spokoju. Niestety w ostatnich latach coraz mocniej znaki ziemskie były bombardowane przez energie powietrzne /tworzyły kwadratury/ i astrologia upodobniła się do tabloidowych plotek lub psychologicznej nowomowy.




Ale kończąc ten dodatkowy temat ...
Jak "doniosły" media, fundacja pana Jana Pietrzaka otrzymała dotację 600 tys. zł. od kontrolowanego przez państwo PZU. Pieniądze mają iść na cykl koncertów "Sto żartów na stulecie".
Więc czas zaczynać zabawę.
"Kazio: Wiesz Bronek, widziałem w TV 15 sek. konferencję prasową J. Kaczyńskiego
Bronek : I co ?
Kazio: Wyglądał jak żywy "
Przyznaję, to plagiat ale …. uwspółcześniony. Tych, którzy nie pamiętają czasu PRL-u, informuję, że dowcip dotyczył Breżniewa, w czasie, kiedy ten nie miał już osobistego realnego wpływu na politykę ZSRR ale jeszcze sprawował funkcję generalnego sekretarza.







środa, 4 lipca 2018

Ziemia niczyja, cz.3 - W samo południe

Saturn w czasie 2018 r., w swoim tranzycie pokona 1-11 stp. Koziorożca.                                      
Tranzytuje nad natalnym Słońcem, Merkurym i Uranem w horoskopie Polski i w ten sposób bezwzględnie obnaża uchybienia dotyczące sprawowania władzy przez Prezydenta, funkcjonowania Rady Ministrów, tworzenia prawa oraz szerokie spektrum polityki zagranicznej i pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
Saturn z pozycji Koziorożca tworzy kwadraturę do pierwszych 11 stp. Barana. To właśnie przez te stopnie w ostatnich dziesięciu latach wędrował dyrekcyjny Jowisz prezesa Kaczyńskiego.
Wskazanie Saturna jest dosyć bezwzględne - pokazuje szkodnika, który degraduje państwo.
Oczywiście nie wykluczam, że takich osób uczestniczących w życiu politycznym jest więcej, jednak przekaz płynie właśnie w tym roku, i także w tym roku, Saturn tworzy ścisłą kwadraturę z dyrekcyjnym Jowiszem prezesa. I niestety, właśnie na tym etapie państwowości, prezes traktowany jest jako najważniejsza osoba w państwie.


11 stp. Barana /dyrekcyjny Jowisz prezesa w 2018 r./ to stopień dyktatora i tyrana.
11 stp. Koziorożca /pozycja tranzytującego Saturna/ to stopień ochraniania, czuwania nad bezpieczeństwem i stanem posiadania.
Saturn zdecyduje się wyeliminować dyrekcyjnego Jowisza prezesa Kaczyńskiego jednak …
Jest to przedsięwzięcie trudne i precyzyjne jednocześnie - energie muszą się skumulować i jednocześnie niczym rewolwerowcy stanąć na pustej drodze w samo południe. W sensie energetycznym optymalny moment wypada w grudniu w okresie świątecznym lub poświątecznym.
Czy nic nie zakłuci tego spotkania ? Tego niestety nie jestem pewna.
Jeśli wszystko przebiegnie pozytywnie to w połowie stycznia odczujemy satysfakcję natomiast jeśli energetyczny pojedynek nie przyniesie oczekiwanych skutków nastąpi "wielka smuta".


Muszę przyznać, że jestem osobiście zainteresowana tym pojedynkiem ponieważ mój osobisty, natalny Saturn posadowiony jest właśnie w 11 stp. Koziorożca i w związku z tym posiadam gen utrącania wszystkiego co tyranizuje i wymusza. Precz z tyranami !
Ponadto słodką nadzieją napawa mnie fakt, że prognozy, które wcześniej przedstawiałam zrealizowały się dosyć precyzyjnie.
Przypominam :
- W poście z 17.10.2017 r. "Jowisz w Skorpionie - transformacja pragnień" pisałam : "(…) tzw. czub włóczni przeznaczenia w horoskopie Kaczyńskiego znajduje się w 2 stp. Wodnika. Nadarza się więc niebywała okazja aby utrącić ten czub albo przynajmniej stępić. Im więcej społecznego niezadowolenia i im więcej społecznych oczekiwań … przekonania i idee Kaczyńskiego słabną. Niemoc fizyczna także może utrącić skrzydła władzy … a jak lekarz będzie złośliwy to obetnie nie tylko skrzydła. (…) Ponadto stanie na katafalku jest zdecydowanie bardziej niebezpieczne niż leżenie na nim … może czas zmienić pozycję."


Komentarz : I proszę jak widać leżenie sprzyja /póki co na łóżku/ a problem "co lekarz obciął Kaczyńskiemu ?" pozostawiam otwarty.


- W poście z 7.11.2017 r. "Z Jowiszem żartów nie ma …" pisałam : "Jowisz wkraczający w znak Skorpiona pokazał co "piszczy" u pana prezesa Kaczyńskiego. Jowisz w 2 stp. Skorpiona stworzył kwadraturę z natalnym Jowiszem rzeczonego pana i zakomunikował … chłopie, coś ci w duszy fałszywie piszczy, chyba trzeba coś zmienić, pomyśl. No i prezes zaczął kombinować … komu nogę podstawić, kogo oszukać, a może zmienić rząd, a może premierem zostać ? Chwilę później kwadraturę z natalnym Jowiszem zrobiło Słońce i zakomunikowało … ty możesz sobie wymyślać co chcesz, ale ja ci energii nie dam … i już. Energii nie ma, słoneczko nie grzeje to wirusy i bakterie wychodzą na żer … albo inne demony. Ale to jeszcze nie wszystko. W najbliższych dniach w kwadraturze ustawi się Wenus. To już może być bardzo poważne ostrzeżenie … głos Boga z głębokiego źródła … strach się bać … bóstwo chce przywołać duszyczkę do porządku. Jest jeszcze Mars, który wejdzie w kwadraturę z natalnym Jowiszem 10/11 grudnia. Mars pójdzie na ostro. Może rozniecić w prezesie super arogancję, gwałtowne wspomnienia z czasu katastrofy smoleńskiej, pozbyć się popleczników itp. Może także strzelać, rzucać granatami, poddawać zabiegom chirurgicznym lub zamykać w szpitalu psychiatrycznym … Mars dużo może. Dusza pana prezesa może skomleć i wyć … ale dobrze jej to zrobi. Jeśli chodzi o ciało … to niekoniecznie dobrze mu to wszystko zrobi. Układ kwadratury uderza w duszę /Jowisz/ i taka rozczarowana dusza może dojść do wniosku, że ma już dość a w związku z tym ciało przestaje być potrzebne."


Komentarz : W tym przypadku wszystko zrealizowało się /może prócz strzelania i rzucania granatami/. Prezes tak długo podstawiał nogę, że chirurg musiał ostrzył nóż, psychiatryka nie wykluczam, Szydło, Macierewicz i inni poszli precz, rząd i premier zmieniony a super ego prezesa myślało, że jest partnerem dla jankesów i żydów.


- W poście z 3.04.2018 r. "Matrix, cz. 7 - Polska gra w zbijaka" pisałam : "(…) Niebagatelne znaczenie dla Kaczyńskiego będą miały osoby z jego otoczenia oraz jego tzw. sponsorzy "z wielkiego świata". Nie będę prognozowała co może zdarzyć się w jego życiu, bo … może zdarzyć się wszystko. Może popaść w totalne szaleństwo a równie dobrze może z chłodnym umysłem przeprowadzić rozbiór Polski albo obwołać się cesarzem. Może zachorować lub "męczeńsko wydać ostatnie tchnienie". Może zostać zjedzony przez kota albo on może skonsumować biedne zwierzę. Może miotać oskarżeniami a równie dobrze może zostać nimi obrzucony … wszystko możliwe. (…) Już około 20 kwietnia możemy mieć okazję obserwowania "przypadków Jarosława K"."


Komentarz : Sponsorzy "z wielkiego świata" odezwali się i pokazali Kaczyńskiemu jego miejsce w szeregu /to chyba najniższe warstwy piramidy, przeznaczone na ofiarę … całopalną/ i jednocześnie objawiły się niepodważalne symptomy procesu rozbiorowego. Niemoc fizyczna także nastąpiła /dokładnie po 20 kwietnia/, oskarżeń także nie zabrakło, a kooot … kot … nie wiem czy żyje.



poniedziałek, 2 lipca 2018

Ziemia niczyja, cz. 2 - Zaproszenie niebezpiecznych gości



Możemy już obserwować, że miejsca "czułe" horoskopu Polski /wymienione w poprzednim poście/ zaczęły być poddawane naciskom przez tranzytujące planety.
Pomiędzy styczniem a majem, dyrekcyjną pozycję Słońca, Merkurego i Urana w horoskopie Polski, tranzytowały Merkury, Wenus, Słońce i Mars. To wtedy rozniecił się wrzask żydowskich środowisk w związku z nowelizacją ustawy o IPN. W maju, Uran w kwadraturze do tych punktów zaprezentował światu cały ten szlam jako prawdę objawioną a środowiska jankesko-żydowskie zintensyfikowały naciski na Polskę.
Kiedy nastąpił tranzyt Słońca /pierwsze stopnie Raka/ w opozycji do natalnego Słońca i Merkurego,  Sejm w systemie nagłego procedowania wycofuje się z wprowadzonej ustawy o IPN.
Teraz warto obserwować co nastąpi podczas :
- tranzytu Słońca przez znak Raka i punkty opozycyjne do Urana, Wenus, Neptuna i Saturna w horoskopie Polski /nastąpi to odpowiednio : 2-8, 16-18 lipca/.
- tranzytu Słońca przez punkty opozycyjne do dyrekcyjnego Słońca, Merkurego, Urana, Wenus, Neptuna i Saturna /nastąpi to odpowiednie: 19-21, 24-26, 30/31 lipca oraz 1-6, 11-13 sierpnia/
- tranzytu Marsa /retrogradacja na ścieżce 28 stp. Koziorożca-10 stp. Wodnika/ … w tym przypadku wpływ na dyrekcyjne planety /Słońce, Merkury, Uran/jest ciągły i trwa od maja do połowy października.
- tranzytu Urana, który tworzy kwadraturę z dyrekcyjnym Słońcem i Merkurym … także proces ciągły, który miał początek w połowie kwietnia
- tranzytu Saturna, który oddziałuje na natalne pozycje Słońca, Merkurego i Urana … także proces ciągły, którego wpływy rozpoczęły się 20 grudnia 2017 r. i potrwają do końca roku 2018.
Jednak nie tylko tranzytujące planety oddziałują destrukcyjnie na państwo. Osoby sprawujące władzę mające w swoich horoskopach ciężkie planety na początku znaku Raka także mogą bardzo negatywnie oddziaływać.


!!! Przypominam o bardzo ważnym aspekcie: Uran w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego zajmuje
1 stp. Raka. Jest to punkt wrażliwy - opozycja do natalnego Słońca w horoskopie Polski.
W sposób symboliczny można powiedzieć, że poprzez tę energię Kaczyński wpuścił tzw. obcych do naszego kraju i zapewniam nie chodzi tu o uchodźców z Afryki czy Bliskiego Wschodu. Podobne zachowania demonstrował Lech Kaczyński jednak to Jarosław kończy ten proces. Tuż za Uranem, w horoskopie Kaczyńskiego postępuje Słońce więc należy się spodziewać, że "obcy" zapewnią Kaczyńskiemu pełnię władzy lub sami ją przejmą /po dezaktywacji Kaczyńskiego/. Prawdopodobnie tzw. sponsorzy pojawiają się w życiu Kaczyńskich około 1973 r. - obydwaj bracia zakończyli edukację prawną i zostali zatrudnieni jako pracownicy naukowi a następnie dosyć szybko wchodzą w kontakty ze środowiskami KOR. Jest to czas, kiedy dyrekcyjny Mars w horoskopie Kaczyńskich dochodzi do Urana. Uran z Marsem na początku znaku Raka to zły prognosta. To jest otwieranie drzwi i zapraszanie bandytów do domu a tym domem jest własny kraj /jeśli osoba ma jakiekolwiek związki z polityką/. Jeśli właściciel horoskopu nie ma związku z polityką, to co najwyżej zaprosi do swojego domu niewłaściwe towarzystwo, które może zniszczyć jego rodzinę.
Prawdopodobnie 20/21 czerwca 2018 r. /Słońce w 1 stp. Raka/ nastąpiły intensywne naciski "światowego żydostwa" mające na celu podporządkowanie polskiego rządu a w dalszej konsekwencji przejęcie realnej władzy. Ustawa IPN jest jedynie teatrem, który ma stworzyć okazje do odpowiednich działań. Jednocześnie coraz bardziej realna staje się likwidacja Kaczyńskiego przez swoich "sponsorów" /nawet na poziomie fizycznym/. Jednak póki co "sponsorzy" jeszcze cały czas oczekują wdzięczności ale kiedy już wszystko dostaną to prawdopodobnie podziękują "niegrzecznie" za usługi. Bardzo intrygująca konstrukcja astrologiczna pojawia się w drugiej połowie listopada i grudniu.


W poście z 12.06.2017 r. "Gdzie jesteśmy i dokąd idziemy … po czwarte" pisałam o położeniu Jowisza w horoskopie Kaczyńskiego : "Jowisz, który obrazuje ego, a który swój początek bierze w 1-2 stp. Wodnika /destrukcja, upadek, karta Wieży w tarocie, wybuchy/ w 2010 r. dyrekcyjnie przyjął pozycję 2 stp. Barana /przedstawienia dla innych, domaganie się świateł reflektorów, mówienie dla poklasku/. Obecnie Jowisz przyjął pozycję 9-10 stp. Barana (…). W przyszłym roku, po swoich 69 urodzinach, Jowisz znajdzie się w 11 stp. Barana /władza, dyktatorzy i tyrani, przecenianie siebie, ograniczanie innych, despotyzm/. Może być zbyt późno na ratowanie sytuacji. Wtedy okaże się , że tzw. kelnerskie taśmy były przygotowane przez obce służby na potrzeby PiS a wygrana w wyborach oparta była na wyeliminowaniu przeciwników.
Kaczyński prowadzi Polskę w system włoskiego faszyzmu i za chwilę stanie się polskim Mussolinim. Po następnych dwóch latach okaże się, że działał na zlecenie obcej agentury, która wykorzystała Polskę jako swoistą bazę wypadową a jednocześnie miejsce, z którego wypływają destrukcyjne impulsy mające destabilizować region. (…) U Kaczyńskiego uaktywniają się jego maniakalne i schizofreniczne tendencje. Występuje głęboki strach."


Należy także podkreślić, że obecna gwardia przyboczna Kaczyńskiego czyli A. Duda i M. Morawiecki także wnoszą mocny element destrukcyjny. A. Duda w swoim horoskopie ma w 2 stp. Raka planetę Mars a M. Morawiecki planetę Mars ma w 30 stp. Bliźniąt.
Dzięki takim skompilowanym energiom można nie tylko otworzyć drzwi do kraju i pozwolić wedrzeć się bandytom ale można te drzwi wyjąć z futryny.
W ten sposób plany destrukcji państwa mogą przebiegać sprawnie i nieuchronnie.


I wszystko przebiega tak, jak zostało zaplanowane ale ...do gry wszedł Saturn.









niedziela, 1 lipca 2018

Ziemia niczyja, cz. 1



Na wstępie przypomnienie dotyczące znaku Koziorożca w horoskopie Polski:
- 1 stp. zajmuje Słońce i oznacza potencjały energetyczne narodu, wskazuje na głowę państwa.
Jak już wcześniej wspominałam, w wyniku wcześniejszych negatywnych tranzytów planet w stosunku do Słońca, nastąpiło jego zniszczenie /Saturn w 1 stp.Wagi, Uran w 1stp. Barana oraz Pluton w 1 stp. Koziorożca to czas wygłupów Lecha Kaczyńskiego w Gruzji, czas katastrofy smoleńskiej i przeniesienie funkcji Słońca w znak Lwa, w wyniku nieterminowych wyborów prezydenckich.
- 5 stp. zajmuje Merkury, który symbolizuje Radę Ministrów, Premiera, stanowione prawo i zasady funkcjonowania państwa.
- 10 stp. zajmuje Uran symbolizujący politykę zagraniczną, naszych sąsiadów oraz stosunki dyplomatyczne z naszymi partnerami.
- 13 stp. zajmuje Wenus pokazująca nasze osiągnięcia/sukces, cel działania państwa.
- 14 stp. zajmuje Neptun i to są granice państwa, tożsamość narodowa, grupa narodowa.
- 25 stp. to pozycja Saturna wskazująca możliwości działania i tworzenia. Jest materialną emanacją możliwości energetycznych narodu. Często pokazuje polityczną opozycję. Symbolizuje przeznaczenie i nieuchronność.


Wszystkie te planety zostały w ostatnim dziesięcioleciu bardzo mocno uszkodzone przez tranzytującego Saturna przez znak Wagi oraz tranzytującego Urana przez znak Barana.


Przypominam także, że bardzo szeroko opisałam ten temat w postach "Lekcja historii" pomiędzy 6 a 28 września 2017 r.
20.12.2017 r. rozpoczął się tranzyt Saturna przez znak Koziorożca. Nastąpił intensywny proces sprawdzający kondycję państwa.
15.05.2018 r. rozpoczął się tranzyt Urana przez znak Byka /trygon do Koziorożca/, który przekazał dodatkowe impulsy dla procesu "sprawdzam".
Jeżeli mocne impulsy z Saturna i Urana potwierdzają siłę planet w Koziorożcu to należy przypuszczać, że kondycja państwa nie będzie podlegała istotnym zmianom. Jeśli jednak mamy świadomość, że w wyniku wcześniejszych tranzytów zostały one w istotny sposób uszkodzone to należy przyjrzeć się dyrekcyjnym pozycjom planet z horoskopu Polski.
*przypominam, że dyrekcyjne przesunięcie to przesunięcie o 1 stp. co roku /minęło 27,5 roku/.
W ten sposób prawie cała obsada Koziorożca przenosi się do znaku Wodnika i mamy obraz :
- Sońce w 27/28 stp. Koziorożca
- Merkury w 3 stp. Wodnika
- Uran w 7 stp. Wodnika
- Wenus w 11 stp. Wodnika
- Neptun w 12 stp. Wodnika
- Saturn w 22 stp. Wodnika
Jeśli potencjały natalnych planet w znaku Koziorożca zostały mocno zdegradowane to może mamy chociaż szanse na pozytywne wibracje planet dyrekcyjnych ?
Nie, nie mamy. Tranzytujący Jowisz /w Skorpionie/ z wieloma z nich już zrobił układ kwadratury, natomiast tranzytujący Uran /w Byku/ stopniowo będzie te kwadratury tworzył /z dyrekcyjnym Słońcem już stworzył a w ciągu najbliższego roku nastąpi to jeszcze dwukrotnie/.
W wyniku takiej konstrukcji astrologicznej najbardziej niszczący proces dotknie Słońce i Merkurego a w dalszej kolejności resztę planet.
W horoskopie Polski rozwinęła się podwójna konstrukcja półkrzyża i należy zobaczyć w jakim miejscu nastąpi tzw. wyładowanie energii.
Wyładowanie tych energii w pierwszej kolejności nastąpi po przeciwnej stronie do Słońca i Merkurego /tego natalnego i tego dyrekcyjnego/. Musimy więc wziąć pod uwagę 1 i 5 stp. Raka oraz 27/28 stp. Raka a także 3 stp. Lwa.
Każda planeta przechodząca przez te punkty oraz przez ramiona podwójnej konstrukcji półkrzyża będzie podnosiła poziom negatywnych energii a tym samym powodowała upadek państwa.
Warto także zwrócić uwagę na tranzyty planet w stosunku do natalnego i dyrekcyjnego Neptuna. To Neptun został namaszczony na symbol upadku ponieważ jest on esencją znaku Raka.
Przypominam … Neptun symbolizuje granice państwa, tożsamość narodową, grupę narodową.





wtorek, 26 czerwca 2018

Polska - Kolumbia czyli symbol upadku

Mecz Polska - Kolumbia, z mojego punktu widzenia, jest jedynie odpowiedzią na okrzyk rzymskiego poety "Chleba i igrzysk" /łac. panem et circenses/.
Mecz jak mecz, nie pierwszy przegrany i z pewnością nie ostatni.
"Kopacze" nie zaprzątają mojej uwagi chociaż kiedyś pisałam, że dzisiejszy football  /w sensie astrologicznym/ można porównać do wojen z dawnych czasów. Niech się więc piorą na stadionach chociażby "do krwi ostatniej" jeśli ma to zastąpić konflikty zbrojne.


Jednak ten mecz był inny …. wyjątkowy. Najważniejszy był czas rozgrywania tego "wielkiego widowiska" przez polską drużynę.
Księżyc wędrował przez ostatnie stopnie znaku Skorpiona a tym samym podkreślał układ "krzyża" w horoskopie Polski.
Przypominam, że w pełni rozbudowany "krzyż" to : zaznaczenie ostatnich stopni Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika. Natalne stopnie zaznaczone są odpowiednio przez Marsa, Jowisza, Plutona i Księżyc. Jednak każda inna planeta, która tranzytuje przez te punkty może "coś" pobudzać, pokazywać, sugerować.
W czasie meczu /a może raczej po nim/ zaledwie Księżyc tranzytował ostatnie stopnie Skorpiona a tym samym sprawa też nie była bardzo istotna bo to tylko mecz piłkarski.
Padły jednak komentarze : ośmieszyliśmy się, jesteśmy najgorsi, wstyd, blamaż, nasza drużyna jest nic nie warta itp.


Zdecydowanie ciekawsza może być sytuacja kiedy Jowisz "dotknie" ostatnich stopni Skorpiona.
To już mogą być sprawy poważniejsze. W tym wypadku o kondycji …. państwa mogą wypowiedzieć się "ludzie władzy" czyli "tłuste szuje".
Niekiedy taki układ oznacza komunikaty, obwieszczenia, przymuszenia, wprowadzanie żałoby narodowej lub ogłoszenie jakiejś klęski. Należy w tym czasie uważać na sprawy finansowe ponieważ kwadratura Jowisz /w Skorpionie/ i Mars /w Wodniku/ to układ arogancji, oszustwa, bezczelności, który dotkliwie potrafi uderzyć w sferę kapitału i finansów.
Wraz z mocną aktywizacją ostatnich stopni Skorpiona może zaznaczyć się wyjątkowa ekspansywność Ponadnarodowej Korporacji oraz aktywność zbrojna.
Tranzyt Jowisza przez ostatnie stopnie Skorpiona nastąpi w ostatnich dniach października i w pierwszym tygodniu listopada. Prawie jednocześnie bo w połowie listopada Mars będzie tranzytował ostatnie stopnie Wodnika. 19-23.11 Słońce tranzytuje ostatnie stopnie Skorpiona. Księżyc w tym czasie zaznaczy układ krzyża wielokrotnie : 2.11 z Lwa, 8.11 ze Skorpiona, 16.11 z Wodnika i z 23.11 z Byka.
Układ wygląda źle, niepokojąco. Największe demony naszej państwowości mogą ożyć.
Przypomnienie : Kiedy przez ostatnie stopnie znaku Skorpiona w 2014 r. tranzytował Mars powstał rząd Ewy Kopacz, natomiast kiedy tranzytował Saturn, Donald Tusk został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
Jak ważny jest w horoskopie Polski układ "krzyża" i jak istotne wydarzenia polityczne generuje, opisałam dosyć szczegółowo w poście z 19.11.2014 r. "Okiem astrologa - Rzeczpospolita czy układ zamknięty".


Pamiętajmy także, że planeta Pluton, jeszcze niedawno, tranzytowała nad natalną Wenus z Neptunem w horoskopie Polski.
Zwracałam także uwagę /wielokrotnie/ na fałszywą narrację medialną - Pluton przechodzący przez znak Koziorożca w negatywnych aspektach z innymi planetami tworzy tzw. mafię medialną. Taki Pluton tranzytując nad natalną Wenus potrafi całkowicie zniszczyć instynkt narodu.
Przestajemy ufać swoim instynktom oraz własnemu oglądowi sytuacji a poddajemy się sterowaniu medialnemu. Proces ten trwa od 2008 r.
Media serwują nam nieustanie g...wno w złotych papierkach a my nieustanie jesteśmy rozczarowani po odpakowaniu tych prezentów.
Z tym procesem mamy do czynienia także w promowaniu MŚ w piłce kopanej jednak więcej kłopotów mogą nam dostarczyć medialne fałszywki mówiące o polityce i politykach, danych statystycznych, poparciu społecznym, kondycji gospodarczej i finansowej, o umowach międzypaństwowych i innych.
Także tranzyt Plutona nad natalnym Neptunem spowodował wiele strat - staliśmy się bezmyślnym stadem, które reaguje na każde szturchnięcie kijem "(…) Gdy zaczną na tysięczną modłę ojczyznę szarpać deklinacją i łudzić kolorowym godłem, i judzić historyczną racją, o piędzi, chwale i rubieży, o ojcach, dziadach i sztandarach, o bohaterach i ofiarach.(…)".
I w ten sposób nie dość, że dostajemy g...wno w złotym papierku, to jeszcze na papierku naklejony jest biały orzeł i czerwona kaczka.


Niestety są poważne powody aby przypuszczać, że kondycja naszego kraju jest dokładnie taka, jak kondycja i umiejętności naszych "kopaczy".


Po emisji kolejnego "kopanego widowiska" warto obejrzeć film dokumentalny "The FIFA Family: The Love Story" /reż. Niels Borchert Holm/.



czwartek, 21 czerwca 2018

Uran organizuje świat

Minął już miesiąc odkąd Uran wszedł w znak Byka, i warto przyjrzeć się, z jakimi wydarzeniami mieliśmy do czynienia w wyniku tego ingresu.
Należy zaznaczyć jednocześnie, że Uran przez cały ten okres pozostaje w układzie kwadratury z Marsem /w znaku Wodnika/ i w półkwadraturze z Neptunem /w znaku Ryb/.
W związku z tym nieprzychylnymi układami "pomysły" Urana nie będą wysokich lotów. Uraniczne ustalanie nowych praw, zasad, znaczeń itp. będą obciążone kłamstwem, cwaniactwem, chęcią zysku, wygodnictwem czy dyskredytacją oponentów/przeciwników.
Wszelkie aspekty życia związane ze stanem posiadania /pieniądze, rzeczy ruchome, nieruchomości, wypracowana pozycja zawodowa, zdobyte zaszczyty itp./ mogą być naruszone, zdegradowane, odebrane. Jednocześnie wszystkie te aspekty, które zostają wyniesione w tym czasie mogą być zdobyte niesłusznie, w wyniku nieuczciwych działań lub jedynie chwilowych trendów.
Uraniczne zasady posadowione są na lotnych piaskach zbudowanych z marsowych i neptunicznych energii.
Świat iluzji rozwija się przed nami niczym schody do nieba.


- Na uwagę zasługuje pojawienie się "tęczy" na Placu Zbawiciela w Warszawie. Tęcza jest z samej swej istoty iluzoryczna - tym razem jest grą wody i światła. Nareszcie mamy "tęczę" na miarę naszych możliwości i zawłaszczanie jej przez jakieś grupy środowiskowe jest zupełnie niepotrzebne.
I pomyśleć, że w poście z 14.11.2013 r. "Tęcza na miarę naszych możliwości" pisałam o możliwości stworzenia prawdziwej tęczy przy zastosowaniu prostych środków - słowo ciałem się stało.
Uran zbudował iluzję … ale jakże piękną … bo iluzoryczną. Niestety nawet ta instalacja obciążona jest pewnym ryzykiem - a to laser zepsuje się, a to wody zabraknie.
- Uraniczne energie zaczynają tworzyć wytyczne dotyczące naszego zdrowia i kondycji … a kto zabroni bogatym i nienasyconym wymyślać nowe zasady. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne zmieniło normy ciśnienia i z poziomu 140/90 obniżyło na 130/80. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawiły się na świecie rzesze "nowych nadciśnieniowców", którym z czystym sumieniem będzie można serwować leki. Tylko patrzeć jak obniżany będzie poziom cholesterolu, trójglicerydów, cukru i innych. Można się spodziewać, że zagrożenia epidemiologiczne zaczną wyskakiwać niczym króliki z kapelusza a … firmy farmaceutyczne będą wzdychać z rozkoszy.
Obawiam się, że następnym krokiem będą wytyczne określające "kto jest człowiekiem" i w ten sposób iluzja /film "Łowca androidów"/ stanie się rzeczywistością.
Już sam fakt, że ktoś wykazuje jakiekolwiek oznaki życia poza siecią internetową zacznie być podejrzany.
W Polsce temat ten związany był z protestem niepełnosprawnych w Sejmie. Dyskusje toczyły się w sprawie orzecznictwa o niepełnosprawności, możliwości niepełnosprawnych w codziennym życiu i o tym jaka jest ich wartość jako członków społeczeństwa. To wszystko było jednak iluzją/teatrem. Kiedy opadły kurtyny/zasłony, zatrzaśnięto okna i drzwi, zabrano mikrofony to wszystko przeszło w niebyt … niepełnosprawni i ich problemy przestali istnieć dla świata /nie ma was w mediach to znaczy, że nie istniejecie/.
- RODO to klasyczny przykład uranicznych energii, jednak jeśli taki system wdrażany jest w momencie ścisłej kwadratury Uran-Mars, to z całą pewnością należy poszukiwać jakiegoś "drugiego dna" tej operacji. Intuicyjnie obstawiam kontrolę dotyczącą przepływu dóbr i środków.
W ostatnich dniach także UE debatowała nad ograniczeniami w internecie i zdecydowała, że należy objąć dodatkową kontrolą tzw. prawa autorskie. Już za chwilę wejdzie w życie nowa odmiana ACTA.
- Możemy obserwować niewyobrażalny wpływ korporacji medialnych na nasze życie. Jest to pokłosie kwadratur Uran-Pluton w latach 2010-16. Uszkodzony Pluton w Koziorożcu zmienił charakter tego znaku, i z intuicyjnego postrzegania stworzył źródło medialnego bełkotu. Media przestały być źródłem informacji a jedynie tworzą propagandę /nie tylko w Polsce ale na całym świecie/. Mafia medialna stała się najwyższą władzą. Około 2025 r. zaprezentuje swoje najwyższe możliwości.
- Zgodnie z moimi zapowiedziami Ponadnarodowa Korporacja przy pomocy Izraela /to taki symboliczny palec … niech będzie wskazujący/ wznieca coraz więcej niepokojów na świecie.
Jest to czas aby bacznie poobserwować te szatańskie działania i zrozumieć, że "naród wybrany" to cień, który ogarnia świat. Szukajmy więc Słońca w zenicie a wtedy żaden cień nie będzie nam zagrażał /o cieniach i lękach napiszę już niedługo/. Przypominam w związku z tym, że dzisiaj mamy przesilenie letnie i nasze cienie są najkrótsze a tym samym nastawienie do świata i ludzi może być lepsze.
- Rozmowy na szczycie czyli spotkanie Trump-Kim Dzong Un, wojna celna, którą roznieca Trump oraz nieudane pertraktacje G7 należy potraktować jako etap nowego światowego porządku.
Podobny charakter mają ustalenia Merkel-Macron o tworzeniu nowego działania w ramach UE.
Proszę jednak pamiętać, że za chwilę Mars wejdzie w retrogradację i koncepcje mogą się zmienić … do około lutego 2019 r. wszystko pozostaje w grze.
-  Degradacje i wyniesienia także objawiły się w sposób charakterystyczny dla Urana.
Nagroda w Cannes dla Pawlikowskiego oraz nagroda Bookera dla Tokarczuk zaistniały w czasie kwadratury Uran-Mars. Nie będę wypowiadała się na temat tych wiekopomnych "dzieł" bo jeszcze nie zapoznałam się z nimi, jednak układ astrologiczny wskazuje, że te międzynarodowe czy ponadnarodowe wyróżnienia mogą być rozdęte.
Jedni zostali wyniesieni to inni musieli upaść. "Upadłym" okazał się między innymi Roman Polański, który został usunięty z Amerykańskiej Akademii Filmowej.
____________________
Historia Romana Polańskiego zasługuje na szczególną uwagę. Polański jest człowiekiem, który otrzymał w podarunku szczęście i wsparcie ludzi - tylko dzięki temu udało mu się przeżyć czas wojny. Otrzymał także talent i prawdopodobnie wie, że tylko sztuka filmowa pomoże mu przeżyć wszystko co ma do przeżycia. Już w Polsce zaczyna się jego kariera, jednak wydarzenia polityczne  w latach 60-tych i fakt, że jest pochodzenia żydowskiego kierują go w tzw. wielki świat. Trafia do Hollywood i mogłoby się wydawać, że wszystko jest na najlepszej drodze - ma talent, czuje się obywatelem świata , jest Żydem /a to wielki atut w amerykańskim środowisku filmowym/.
Kariera otwiera się i 12 czerwca 1968 r. odbywa się premiera "Rosemary's baby".
Film jest wielkim sukcesem a zarazem punktem zwrotnym w jego życiu.
Rok później zostaje zamordowana jego żona.
Po tym wydarzeniu życie Polańskiego zmienia się. Są owacje, czerwone dywany, sukcesy i wielkie nagrody jednak gdzieś na drugim planie pojawia się tułaczka, prawnicy, wścibscy dziennikarze i … zła opinia.
W horoskopie Polańskiego zaznacza się tzw. półkrzyż Uran/Baran/-Księżyc z Plutonem/Rak/ -Mars/Waga/.Oznacza to bezkompromisowość, niepoddawanie się modom, chodzenie własnymi ścieżkami. Mars w znaku Wagi zawsze pokazuje uwolnienie się od opinii społecznych i bezkompromisowe wybory. Uran natomiast pozostaje w trygonie do Słońca a to mówi o sławie, którą umożliwią energie uraniczne /środowisko, znajomości wpływowych osób/.
Cały ten astrologiczny układ wskazuje, że R. Polański sławę ma zagwarantowaną dzięki wpływowym znajomościom jednak musi być lojalny bo jak nie … zostaną wyciągnięte konsekwencje. Ale Polański nie umie być lojalny … Mars w Wadze nie pozwoli mu na to.
Kiedy na ekrany kin wchodzi "Rosemary's baby" Słońce, Wenus i Merkury w znaku Bliźniąt tworzą trygon z natalnym Marsem. Wskazuje to, że film nie jest jedynie sprawną produkcją ale jest swoistym przekazem woli ze strony Polańskiego.
Mars w horoskopie reżysera jest w opozycji do Urana i należy przypuszczać, że Polański pokusił się na ukazanie lustrzanego odbicia energii uranicznych. Czyżby "Rosemary's baby" było obrazem środowiska, które poznał, i w którym się znalazł, po przyjeździe do USA ? Czy Polański przestał być lojalny wobec swojego środowiska i pokazał jakimi zasadami rządzi się Ponadnarodowa Korporacja.
Film okrzyknięto satanistycznym a Polańskiego ostrzegano przed konsekwencjami paktowania z diabłem. Jeżeli uznamy, że Ponadnarodowa Korporacja może być utożsamiana z diabłem to w tych ostrzeżeniach było sporo racji.
Od momentu premiery filmu przez blisko rok Saturn tranzytuje nad natalnym Uranem i należy przypuszczać, że reżyser dostał niejedno ostrzeżenie od swojego środowiska.
Później następuje bestialskie morderstwo Sharon Tate.
Kiedy Saturn tranzytuje nad natalnym Słońcem reżysera i jednocześnie tworzy trygon z jego Uranem  /lata 1977-78/ ponownie to samo środowisko dochodzi do głosu i Polański zostaje aresztowany za gwałt na nieletniej.
Ciekawy jest także fakt, że kiedy Saturn tranzytuje znak Bliźniąt i tworzy trygon z natalnym Ascendentem i Marsem, Roman Polański wznosi się na fali sukcesu. Tak było w przypadku "Chinatown" w 1974 r. i w przypadku "Pianisty" w 2002 r.
W "Pianiście" ponownie mamy przykłady nielojalności w stosunku do środowiska, z którego się wywodzi /obraz policji żydowskiej w getcie, kolaboracja i szmalcownictwo w getcie, brak reakcji amerykańskich Żydów a z drugiej strony życzliwość polskiej społeczności a nawet przychylność niemieckiego oficera/. Film jest przykładem nielojalności ale zarazem pokazuje światu cierpienie żydowskiej społeczności więc można powiedzieć, że reżyser zrobił niezłego psikusa Ponadnarodowej Korporacji. Nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej musiała być ale już niedługo po tym czasie rozpoczęła się ponowna nagonka za "grzechy sprzed lat".
Obecnie Uran tranzytował natalnego Urana w horoskopie Polańskiego i z zaciekawieniem obserwowałam czy objawią się jakieś "gady", które niszczyły życie reżysera. I owszem objawiły się, zupełnie z własnej woli. R. Polański został usunięty z Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Przekaz z tej analizy jest taki: jeśli masz kłopoty z uranicznymi energiami / i nie wiesz "kto i dlaczego" to czekaj a "gad" sam się objawi. Z energiami plutonicznymi i neptunicznymi jest trochę gorzej bo przebieg tych planet jest zbyt długi aby wróciły na pozycję wyjściową.
_____________________
A w Polsce /oprócz osławionej tęczy/ … to już temat na zupełnie inną opowieść … długą opowieść … z dreszczykiem.
_____________________
I jeszcze na zakończenie … żart /podobno tylko dla inteligentnych … śmiałam się do łez i w związku z tym jestem z siebie dumna/.
Żart mocno koresponduje z kwadraturą Byk-Wodnik.
"Mężczyzna wchodzi do budki telefonicznej, wybiera numer, po czym ze słuchawki dobiega głos:
- Tu automat zgłoszeniowy Towarzystwa Pomocy Osobom Cierpiącym na Chorobę Alzhaimera.
- Jeśli pamiętasz, z jakim problemem dzwonisz, wciśnij "1"."
... koniec dowcipu.



środa, 13 czerwca 2018

Hampty Dampty w akcji

"Jajko jednak rosło i rosło, i przybierało coraz bardziej ludzkie kształty. Kiedy podeszła do niego na kilka jardów, zauważyła, że ma ono oczy , nos i usta, a gdy podeszła jeszcze bliżej, rozpoznała, że to nie jajko, lecz Hampty Dampty we własnej osobie.
- To nie może być nikt inny ! - powiedziała do siebie. - Jestem tego tak pewna, jakby miał imię wypisane na czole.
 A mogłoby być wypisane bez trudu i to ze sto razy, bo twarz miał Hampty Dampty ogromnych rozmiarów. Siedział sobie po turecku na szczycie wysokiego muru - muru tak wąskiego, że Alicja nie miała pojęcia, jak udaje mu się utrzymać równowagę, a że jego nieruchomy wzrok utkwiony był w kierunku przeciwnym niż ten, z którego nadchodziła, i nie zwracał na nią najmniejszej uwagi, Alicja pomyślała, że na pewno jest wypchany."
                                                                  /"Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/


W ostatnim poście pokazałam filozofię myślenia Hampty Damty a dzisiaj dopełniłam ten przekaz krótkim ujęciem "fizyczności".
Ilustracja Humpty Dampty wprost idealnie nawiązuje do singapurskiego spotkania Donald Trump-Kim Dzong Un.
Podobieństwo do koreańskiego przywódcy może oczywiście wywołać  rozbawienie /pamiętajmy jednak o zupełnie odmiennej dalekowschodniej estetyce/ ale o wiele bardziej istotne jest stwierdzenie: "kiedy ja używam jakiegoś słowa to sam decyduję, co ono będzie znaczyć i dokładnie to znaczy, a problem w tym … kto kim rządzi".
Ten sposób myślenia zaprezentował równie sprawnie Kim jak i Donald /on był bezkonkurencyjny/.
Popatrzmy: nagle z Kima psychopaty, wariata, zbrodniarza i zagrożenia dla świata wyłonił się przyjaciel Ameryki, człowiek wspaniały, kochający swój kraj, człowiek bystry i świetny negocjator.
A wszystko to za sprawą słów D. Trumpa i …. jego Urana w horoskopie /jest tam gdzie Uran w horoskopie USA/.
Tak działa kreacjonizm Urana, tak działają Stany Zjednoczone. W jednej chwili z bohatera mogą zrobić degenerata a z psychopaty idola - zwracałam uwagę na to zjawisko w poście z 20 lutego 2018 r. "Matrix, cz.3 - Teoria względności".
Można powiedzieć, że D. Trump to hipokryta, obłudnik, który nastawiony jest wyłącznie na swój partykularny interes ... można ale ...
D. Trump realizuje przeznaczenie, które jest zapisane w horoskopie USA:
- natalny Uran Trumpa położony jest w pobliżu Urana w horoskopie USA
- natalny Jowisz Trumpa pokrywa się z Saturnem w horoskopie USA
- natalny Saturn Trumpa pokrywa się wprost idealnie z Merkurym /najważniejsza planeta w całym horoskopie/ w horoskopie USA.
To właśnie jemu Wszechświat powierzył możliwości kreacji chociażby robił najgłupsze rzeczy pod Słońcem i ... co mu pan zrobisz ? Ważne kto kim rządzi. "Wielcy tego świata" decydują o wagach, miarach i zasadach a "maluczkim" pozostaje przystosować się i ... co im pan zrobisz.
Gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały za pośrednictwem D. Trumpa, że od dzisiaj stworzenie, które szczeka i merda ogonem będzie nazywało się SEIP to tak by się stało /to tylko kwestia czasu/.
Możliwości narzucania pewnej określonej narracji nie są niestety wolne od błędów i nieszczęść ale to już zupełnie inna opowieść.
Rozbuchany amerykański kreacjonizm objawiał się już wielokrotnie i zawsze występowało zawłaszczenie świata i nadawanie swojej narracji na temat otaczającej rzeczywistości.
Rytm tym wydarzeniom nadawał tranzytujący Uran, dyrekcyjny Uran lub ciężkie tranzyty przemieszczające się przez natalnego Urana w horoskopie USA. W ostatnim stuleciu były to wydarzenia około 1900 r., 1940-42 r. i 1945 r., 1956 r., 1980 r., 2001 r., 2012-14 r. Bardzo ważne były wydarzenia z 1989-92 r. kiedy dyrekcyjny Uran w horoskopie USA spotkał się z tranzytującym Uranem. Obecnie retrogradujący Mars spotkał się z dyrekcyjnym Uranem w horoskopie USA - możemy już obserwować proces tworzenia się nowego światowego porządku. W latach 2021-22 z dyrekcyjnym Uranem spotka się tranzytujący Jowisz i Saturn i … mamy NWO. Należy także zaznaczyć, że amerykański kreacjonizm jest ściśle związany z działaniami Ponadnarodowej Korporacji, która dla niepoznaki przybrała nazwę "żyd".
Singapurskie "spotkanie na szczycie" pokazało działanie Urana w sposób "łopatologiczny" ale przygotujmy się na to, że wiele przekazów będzie pojawiało się w sposób subtelny i systematyczny.
Od tego tylko krok aby zanurzyć się w schizofrenicznym stanie … who is who ?


Uran działa jak schizofreniczny sąsiad /a może tylko manipulant/ - jednego dnia zaprosi na piwo, skosi trawę, przypilnuje dziecko czy pocieszy w nieszczęściu a innego dnia zwyzywa, otruje waszego kota, doniesie na policję i jeszcze paskudnie obmówi. A wszystko będzie zależało od tzw. widzi mi się czyli inaczej od aspektów jakie będzie miał Uran.
Przypominam : osoby mające ascendent w Bliźniętach i Urana w złych aspektach mają wyjątkowy talent aby organizować sobie problemy w dziedzinie bliźniakowo-uranicznej.
Energie Urana, Neptuna i Plutona są bardzo trudne i niebezpieczne. To tak jakbyśmy złapali dzikie i groźne zwierzę - przywieźli do labolatorium - przeprowadzili kilka eksperymentów oraz wszczepili to i owo - a następnie wypuścili wolno /najlepiej w dużym mieście/. Różnie mogłoby być.
To po prostu takie energie "nie z tego świata" wolne i nieskrępowane, które znalazły się tu na Ziemi i poddane są zasadom obowiązującym w tym środowisku /np. grawitacji/ - tracą swoją lekkość i subtelność a zyskują ciężar, małą ruchliwość i nachalność.