piątek, 28 czerwca 2019

Mars - rewizjonista



Planeta Mars kończy tranzyt przez znak Raka.
Rak to emocje, które napełniają płuca śluzem /stąd chyba opluwanie wszystkiego wkoło/ i podnoszą kwaśny odczyn żołądka /a to chyba zgaga i jad/. Rak z upodobaniem podlewa wszystko wkoło sosem nacjonalizmu i pokazuje, że "mojsze" jest ważniejsze niż "twojsze".
Rak tworzy rodziny i rody oraz miedze i płoty. Tworzy państwa i granice ale też mury, zasieki i getta.
Rak zorganizuje sektę, kościół, partię, klub itp. i będzie bronił do krwi ostatniej swojej budowli, nawet jeśli jest zmurszała i przeżarta nieprawością.
Rak to także konstruktor symboli, które podstępnie penetrują ludzkie mózgi a z ich właścicieli tworzą bezbronne kukiełki.
Oczywiście, Rak to także wspólnota, poczucie tożsamości, nasze korzenie jednak zawsze należy pamiętać, że Rak ze swej natury pozostaje w konfrontacji z Baranem a tym samym niszczy nasz indywidualizm.
Warto więc "z pewną dozą ostrożności" podchodzić do raczych nacjonalizmów, patriotyzmów i sielskich, anielskich rodzinnych obrazków.
Mars tranzytując znak Raka pokazuje, że "nie wszystko złoto co się świeci" i należy pozwolić sobie na pewną dozę krytycyzmu w stosunku do rodziny, grupy, narodu, partii, kościoła. Mars pozwala zrewidować nasz bezkrytyczny pogląd w tych dziedzinach życia. Mars potrafi obnażyć najgorsze narodowe cechy, pokazać fałszywy patriotyzm, prawdę o odpowiedzialności rodzinnej i społecznej.
Nauki Marsa są często bardzo bolesne a niekiedy tragiczne i ostatnie tygodnie pokazały to w bezwzględny sposób.
Makabryczne zabójstwo dziesięcioletniej dziewczynki pokazało, że niekiedy życie na "obczyźnie" jest lepsze a powrót do korzeni może okazać się największym dramatem.
Bestialskie morderstwo maleńkiej 9-cio miesięcznej dziewczynki pokazało, że potwory mogą kryć się pod postacią mamusi i tatusia.
Dalsza arogancja i bezkarność hierarchów kościelnych pokazują, że katolicyzm nie jest tak szlachetny i prawy jak próbuje się to propagować.
Natomiast "patrioci" u władzy to często zgraja "milczących psów", którzy dbają wyłącznie o swój interes - to pokazały ostatnie tygodnie polskiej polityki /szczególnie spotkanie Duda-Trump/.
Rak jest emocjonalny więc bardzo lubi relatywizować … on/ona pije i bije ale przecież jest nasz, on/ona kradnie ale jest nasz, on/ona jest okrutny ale jest krew z krwi, ksiądz jest zepsuty ale to nasz ksiądz, naczelnik jest tępy jak noga stołowa ale to nasz przywódca, partia to banda złodziei ale to nasza partia itd. Mars proponuje żeby spojrzeć w nowy sposób na pewne kwestie, uwalnia nas od zakodowanych w naszej podświadomości schematów … tych od tatusia, tych od mamusi, tych narodowych i kulturowych, tych religijnych itd.
Upadają mury, granice otwierają się, getta znikają … Limeryk o narodach
Mars tranzytując przez znak Raka i pozostając w trudnych aspektach z ciężkimi planetami /np. w horoskopie natalnym państwa/ może przynieść agresję obcego państwa, rozbiory, katastrofy naturalne doświadczające dany kraj. Wtedy zrewiduje nasze postrzeganie do samej kości.


Jednak 1 lipca Mars żegna się ze znakiem Raka i rozpoczyna tranzyt przez Lwa.
Lew to nasza kreatywność, radość życia, przyjemności, romanse, erotyka, pasje, świętowanie, obchodzenie uroczystości.
Przygotuj się, drogi czytelniku, że i w tych dziedzinach życia będziesz musiał zweryfikować swoje postrzeganie i działanie.
Artyści i twórcy bardzo często znajdują jakieś inne środki wyrazu … jeśli malujesz z prawa do lewa to może czas zacząć z góry do dołu.
Jeśli jeździsz na wakacje w góry to może trzeba nad morze, jeśli namiętnie biegasz to może trzeba trochę poczytać a jeśli gustujesz w brunetkach z dużym biustem to może warto zwrócić uwagę na eteryczną blondynkę.
Jeśli zdarzy się jakieś "polityczne zejście ze świata żywych" i narodowa żałoba to nie wylewaj łez tylko wypij szampana i zakrzyknij "umarł król … niech żyje król".
Jeśli huczne uroczystości obchodzisz "jako kierowca" i smętnie spoglądasz na rozochocone alkoholem towarzystwo to może tym razem zamów taksówkę i idź na całość.
Jeśli jednaj lubisz sobie pohulać to może tym razem zaopiekuj się sponiewieranymi zabawą towarzyszami.
Niekiedy Mars w Lwie potrafi zakomunikować, że o zabawach i przyjemnościach należy zapomnieć.
Mars tranzytujący znak Lwa będzie tworzył bardzo dużo aspektów z planetami w horoskopie Polski:
- 21-28.07 koniunkcja z Jowiszem … test dla ważnych osób w państwie, wydarzenia w Sejmie lub wprowadzenie kontrowersyjnego prawa /cenzura/, niebezpieczne zjawiska pogodowe
- pierwsze dni sierpnia to kwadratura Marsa z Plutonem w horoskopie Polski … prawdopodobnie zobaczymy konsekwencje ostatniego spotkania Duda-Trump /agentura, służby, obce wojska/
- 16-19.08 opozycja z Księżycem i kwadratura z Marsem … bardzo zła sytuacja Polski, nieodpowiedzialne decyzje polityczne, możliwe uwikłanie Polski w zbrojne działania mocarstw


Należy pamiętać, że Mars tranzytując znak Lwa, bardzo często staje się energetycznym zarzewiem działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie, zamachów terrorystycznych, antyżydowskich rozruchów, żydowskich prowokacji.
Na początku mojej przygody z blogiem, 1.09.2013 r., w poście "Okiem astrologa - Bliski Wschód czyli Lew w natarciu" zwracałam uwagę jak nieobliczalne potrafią być wpływy Lwa /szczególnie 3 stp. Lwa/ w świecie islamu i na terenach Bliskiego Wschodu.
W pierwszej połowie lipca  Mars stworzy rozbieżną kwadraturę z Uranem w Byku. Jeśli w maju 2018 r., w czasie zbieżnej kwdratury Marsa z Uranem, Trump zerwał porozumienie nuklearne z Iranem i przeniósł amerykańską ambasadę do Jerozolimy to wyraźnie widać, jak duże jest prawdopodobieństwo wojny. W czasie obecnej kwadratury Marsowi towarzyszy Merkury /retrogradujący/.
Retrogradacja Merkurego może spowodować wahanie, zmianę planów lub podjęcie dodatkowych rozmów.
Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że tzw. kwestia Wenezueli zostanie ostatecznie rozwiązana.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Krajobraz z pola bitwy - pozorowana walka



Wybory parlamentarne za pasem a sytuacja polityczna w Polsce jest coraz ciekawsza.
Widać przede wszystkim dziwną /wręcz podejrzaną / ospałość opozycji. Nie jest to zaskakujące ponieważ, tak jak wcześniej wspominałam, planeta Pluton dochodzi do koniunkcji z Saturnem w horoskopie Polski, i tak jak przewidywałam, będzie następowała degradacja opozycji i przejmowanie jej przez agenturę. Prawdopodobnie dopiero, kiedy nastąpi koniunkcja Pluton-Saturn w styczniu 2020 r., opozycja uzyska błogosławieństwo i namaszczenie dla swoich działań - stworzone zostaną narzędzia, wedle których tworzony będzie nowy układ działania opozycji /lub ewentualnie jej całkowita likwidacja/. Zaznaczam, że pojęcie zmian opozycji nie wyrokuje, z jakiej opcji politycznej będzie ona pochodzić. Istotą nowych rozwiązań będzie raczej sposób zarządzania państwem i zwiększenie efektywności tego zarządzania /milcząca zgoda społeczna/.
Natomiast koniunkcja Jowisz-Pluton w 2020 r. stworzy ścisły system zarządzania tzw. polskim pierwszym sortem ze strony środowisk zewnętrznych /agentura, korporacje, sojusze militarne/.
W ten oto sposób agentura jednocześnie uzależni od siebie opozycję i dostojników państwowych, kościelnych, finansjerę, głowę państwa i innych "świętych". Obraz ten możemy już obecnie obserwować ponieważ dyrekcyjny Pluton w horoskopie Polski jest tranzytowany przez Jowisza - osoby nominowane, zajmujące istotne stanowiska w państwie muszą uzyskać aprobatę "obcych ośrodków władzy".
W ten sposób wszelkie społeczne wybory staną się w tym momencie bezzasadne /jeśli będą jeszcze istniały/ - pozostanie teatr pozorów /bez żadnych wątpliwości/.
Pluton zacznie rozdawać karty i nikt i nic już tego nie zakłóci.
Pluton symbolizuje służby specjalne, agenturę, korporacje, zbrojne pakty, korporacje medialne, korporacje rodowe itd.
Później już tylko mały skok i w końcu 2020 r. zobaczymy koniunkcję Jowisz-Saturn.
Pamiętajmy jednak, że to będzie koniunkcja planet, które zostały chwilę wcześniej mocno przetransformowane przez Plutona.
Być może dostaniemy na tacy wizję raju i szczęśliwości, której fundamenty są tworzone obecnie - gra mocarstw dobiegnie końca i stworzony zostanie nowy układ sił .
Jeśli poczekamy jeszcze kilka lat to w grudniu 2026 r., kiedy Pluton /4 stp. Wodnika/ stworzy trygon z Uranem /4 stp. Bliźniąt/, znajdziemy się w zupełnie nowej rzeczywistości - inne systemy wartości, państwowość, pojęcie wolności, granice, sąsiedztwo itp., które będą już tylko konsekwencją podjętych wcześniej decyzji i działań.


Pomysły pod tą "nową rzeczywistość" powstały bardzo dawno temu bo w połowie XVIII wieku.
Jeśli natomiast popatrzymy na naszą historię współczesną to intensyfikacja tworzenia nowego światowego porządku przypada na lata 1969-1974.
Warto przypomnieć sobie z jaki wydarzeniami mieliśmy do czynienia w tych latach :
- początek eksploracji kosmosu
- początek internetu
- pokazy dominacji Izraela na Bliskim Wschodzie a tym samym stworzenie zarzewia niekończącej się wojny w tym rejonie świata.
- w Polsce atmosfera antyżydowska i wielka fala emigracji tych środowisk /z całą pewnością przemyślana i zaplanowana podobnie jak późniejsza operacja "Most", która wspomagała emigrację żydów z ZSRR/.
- w Polsce koniec epoki gomułkowskiej i złote czasy Gierka, które doprowadziły państwo do głębokiej zapaści gospodarczej. Dalszą konsekwencją były zmiany ustrojowe zapoczątkowane w 1989 r.
- integracja europejska weszła na nowy tor /w 1967 r. traktat fuzyjny a w 1973 r. przyłączenie się Wlk. Brytanii, Danii i Irlandii/.


Jeśli uważnie popatrzymy na wydarzenia, które mają miejsce obecnie, to zobaczymy, że są one podobne do wydarzeń z lat 1969-74.
- kosmos staje się obecnie miejscem intensywnej walki o wpływy
- internet wchodzi w rolę wszechobecnego kontrolera i arbitra życia społecznego, politycznego i gospodarczego.
- w Polsce atmosfera antyżydowska jest ponownie skutecznie prowadzona /pozostaje pytanie, jaki zaplanowano cel tej akcji/. Równie dobrze mogą być to działania mające na celu stworzenie podstaw prawnych dla żydowskich wyłudzeń lub "ręcznego" sterowania polską polityką przez izraelskie ośrodki ale równie realna jest chęć wymiany tzw. elit /podobnie jak w 1969 r./ i przekierowanie osób związanych z żydowskimi ośrodkami do Izraela. Jak widać polityka Izraela stała się ekspansywna na Bliskim Wschodzie a ruch syjonistyczny rozkwita wyjątkowo intensywnie i nie można wykluczyć stworzenia nowej fali "alii". Historia pokazuje, że intensywny proces imigracji żydów na teren Bliskiego Wschodu dokonuje się jedynie pod wpływem intensywnej propagandy, biedy lub przymusu wynikającego z zagrożenia życia /tylko szaleniec miałby ochotę osiedlić się na pustyni w towarzystwie arabskich karabinów/. Temat syjonizmu i polityki żydowskiej rozwinę w najbliższym czasie.
- państwo polskie weszło w następny "złoty czas", który niestety może zakończyć się w podobny sposób jak epoka Gierka. Działania USA i światowych ośrodków finansowych przypominają tamte zamierzchłe czasy. Już ostatnia wizyta A. Dudy w USA pokazała, że "ziemia niczyja" w dorzeczu Wisły jest intensywnie zagospodarowywana. Być może jest to jedynie pozór zagospodarowywania, który ma jedynie podnieść wartość amerykańskich atutów w rozgrywce z Rosją.
- podobnie jak w latach 70-tych następuje wprowadzanie nowych sojuszy w handlu międzynarodowym i przemieszczaniu kapitału. Nowy szlak jedwabny i ekspansywna polityka Chin zmuszają do nowych rozwiązań. W tym nowym rozdaniu mocarstwa muszą stworzyć warunki aby całkowicie kontrolować ten proces i Polska całkowicie się temu podporządkuje.
Nie po to UE /a szczególnie Niemcy/ uczestniczyła w procesie rozwoju infrastruktury w Polsce, żeby zrezygnować z możliwości wykorzystania potencjałów naszego państwa. Amerykańskie "zagrywki" polityczne mają prawdopodobnie służyć ustaleniu zasad haraczu i kontroli nad tym procesem.


Bardzo ważny będzie czas przemieszczania się Jowisza, Saturna i Plutona przez ostatnie stopnie Koziorożca. Planetarny "wehikuł czasu" przeniesie nas w czas tworzenia się największego imperium czyli w lata 1772-78 oraz czas kiedy to imperium udowadniało światu swoją skuteczność czyli czasy zimnowojenne /lata 1960-65/.
Niestety, jak widać, jest to czas całkowitego uzależnienia Polski od zewnętrznych wpływów.
Scenariusz tych przyszłych wydarzeń został już w pewnym stopniu zasygnalizowany podczas tranzytu retrogradującego Marsa w okresie maj-sierpień 2018 r. oraz tranzytu Słońca, Wenus i Merkurego przez ostatnie stopnie Koziorożca w 2019 r.
Z pewnością należy zwrócić uwagę na:
- szczyt koreański i spotkanie przywódców Korei Północnej i Korei Południowej
- otwarcie ambasady USA w Jerozolimie /i seria protestów dotyczących tego wydarzenia/
- wejście w życie RODO
- szczyt w Singapurze Trump-Kim Dzong Un
- zerwanie przez Trumpa porozumienia nuklearnego z Iranem i nałożenie sankcji ekonomicznych na Iran
- wyodrębnienie się kościoła prawosławnego Ukrainy
- kryzys polityczny w Wenezueli
- w Polsce weszły przepisy nowej ustawy o Sądzie Najwyższym /kontrowersyjne/
- w Polsce weszły przepisy ustawy o pracowniczych planach kapitałowych
- "naczelnik" Kaczyński realizuje polską politykę ze szpitalnego łóżka /symboliczny obraz wirtualnej polityki/
- żałoba narodowa po śmierci P. Adamowicza i J. Olszewskiego
- przedterminowe wybory prezydenta Gdańska
Te pozornie niespójne wydarzenia mogą tworzyć energetyczną pożywkę dla przyszłych wydarzeń.
Nie należy także zapominać, że cały ten czas był obficie polewany syjonistycznymi miksturami co oczywiście nie pozostaje bez znaczenia.

Jeśli więc, istotne zmiany nastąpią dopiero za rok a mocarstwa nie dogadały się jeszcze w kwestii szczegółów lub po prostu nie przyszedł czas na wyartykułowanie tego to … po co opozycja miałaby wygrywać wybory ? Lepiej czekać i patrzeć na rozwój sytuacji.
Wzięcie odpowiedzialności /choćby tylko wizerunkowej/ za państwo, w sytuacji tak niepewnej, byłoby dosyć nierozważne. … ponadto plutoniczni decydenci nie wydali dyspozycji.


___________________________
Spotkanie A. Dudy z D. Trumpem w USA nie wróży nic pozytywnego.
Wizyta miała miejsce w czasie tzw. półkrzyża  /Słońce w Bliźniętach - Jowisz w Strzelcu - Neptun w Rybach/. Punktem "zapalnym" staje się punkt tworzący pełny krzyż czyli 22-25 stp. Panny a planetą, na którą należy skierować uwagę jest Pluton /zarządzający Panną/.
Pluton, w tej chwili, jest w 23 stp. Koziorożca a to wskazuje, że problemem stanie się wpływ ponadnarodowej władzy plutonicznej na pozycję polskiego społeczeństwa.
Drugim istotnym tranzytem była koniunkcja Merkury-Mars w znaku Raka w opozycji do koniunkcji Saturn-Pluton w Koziorożcu. To układ "wagi ciężkiej", który może wessać Polskę w światowy wir wydarzeń.
23.05.2019 r. w poście "Krajobraz z pola bitwy-niebezpieczne związki i tajemnice" pisałam:
"Zobaczymy co pomysłowa planeta uczyni, kiedy stworzy trygon z tranzytującym Neptunem przy jednoczesnym trygonie z natalnym Plutonem /w horoskopie Polski/ 13-17.05.2019 r. Mogę przypuszczać, że zostaną uruchomione służby specjalne, agentura czy tzw. wojska sojusznicze a społeczeństwo jeszcze mocniej poczuje zew wolności"
Trafność tej prognozy skłania mnie do zakomunikowania, że nie tylko przestała istnieć funkcja prezydenta ale właśnie /całkiem formalnie/ przestała istnieć funkcja premiera i rady ministrów.
Władza w Polsce ma charakter marionetkowy i nic nie znaczy. Ogłaszam "bezkrólewie".
Społeczeństwo chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z tej sytuacji … ale to może i dobrze.
Gdyby ta świadomość była a energie Marsa odbierane z całą mocą, to rządzący podzieliliby los ostatnich carów Rosji. Polska jako kraj uwolniła się właśnie od samostanowienia o swoim losie /nawet w mikro skali/. Być może najbliższe dni przyniosą dodatkowe informacje lub wydarzenia pokazujące konsekwencje decyzji "milczących psów".
Ten potężny układ astrologiczny uaktywni się w pełni, kiedy Jowisz spotka się z Plutonem i być może będzie towarzyszył temu spotkaniu Księżyc.
Zdarzenie będzie miało miejsce w pierwszej dekadzie kwietnia 2020 r. /a dodatkowo Saturn z Marsem znajdzie się w 1 stp. Wodnika/ - w takim przypadku można podejrzewać jakieś ekscentryczne wydarzenia pod hasłem "Smoleńsk".
A Kaczyński … Kaczyński ukradnie Księżyc po raz trzeci.
Pierwszy raz ukradł, kiedy zagrał w filmie.
Drugi raz, kiedy uwłaszczył się na społecznym majątku i na tym gruncie stworzył spółkę /nomen omen/ "Srebrna".
Teraz będzie kradzież trzecia i jednocześnie ostatnia … chyba, że Jowisz w Strzelcu tworzący z 1 stp. Wodnika ostatnią półkwadraturę zawyrokuje inaczej i odbierze szanse. Pamiętajmy, że ten Jowisz może reprezentować "wielkich tego świata" i to oni mogą podjąć decyzje /lipiec-wrzesień tego roku, szczególnie 22-28.07/.

wtorek, 4 czerwca 2019

Krajobraz z pola bitwy - My, naród



Historia zatoczyła koło.
28-30 lat "po" to czas magiczny, kiedy możemy dokonywać podsumowań, analiz, retrospekcji.
To czas, kiedy widzimy już naszą siłę i moc oraz zdajemy sobie sprawę z błędów, porażek i niedostatków.
Saturn władca czasu i przeznaczenia obiega w tym czasie zodiak i proponuje a nawet zmusza do rozliczenia się z dokonań.


4 czerwca 2019 r. dla jednych jest świętem a dla innych rocznicą "zdrady narodowej".
Jednak dla wszystkich jest to rocznica zmian.
- 5.04.1989 r. kończą się obrady "okrągłego stołu". Mówi się o nich jako o symbolicznym przełomie, porozumieniu, konsensusie. Nic bardziej mylnego - układ astrologiczny wskazuje raczej zwarcie gladiatorów - Saturn w koniunkcji z Neptunem w Koziorożcu /opozycja reprezentująca naród/ pozostaje w kwadraturze z koniunkcją Słońce i Merkury w Baranie /głowa państwa i rząd/.
Obrady "okrągłego stołu" stają się wydarzeniem symbolicznym a tym samym będą modelować krajobraz polityczny na następne dziesięciolecia. Walka gladiatorów staje się obowiązującą formą polityki a przynależności partyjne przestają mieć jakiekolwiek znaczenie - trwa nieustająca gra władza-opozycja i ta właśnie gra staje się celem nadrzędnym i okazją do stworzenia społecznych podziałów.
W horoskopie tego wydarzenia Mars zajmuje 16 stp. Bliźniąt i wskazuje, że wielkim kłopotem dla Polski stanie się nieumiejętność tworzenia i stosowania prawa lub po prostu bezprawie.
- 4.06.1989 r. odbywają się wybory parlamentarne, w wyniku których powstaje tzw. sejm kontraktowy.
Horoskop jest bardzo "spokojny" - nie wykazuje napięcia wyborczego.
Na szczycie horoskopu /symboliczna godz. 12/ znajduje się Słońce w koniunkcji z Jowiszem i Księżycem w znaku Bliźniąt. Można powiedzieć, że społeczeństwo wybiera tych, których wybrać należy /być może tak zaplanowano przy "okrągłym stole"/. Powyższa koniunkcja jest jednocześnie "czubem" tzw. włóczni przeznaczenia i pozostaje w kwinkunksie do Plutona /służby, agentura/ w Skorpionie i Saturna z Neptunem /opozycja reprezentująca naród/ w Koziorożcu.
Kluczowe Słońce w tym horoskopie znajduje się w 14 stp. Bliźniąt - wielokrotnie pisałam o tym stopniu, określając go jako poletko działań służb i agentury, tajnych więzień, podsłuchów i inwigilacji.
Ważnym punktem w horoskopie jest 14 stp. Strzelca, który aktywuje "włócznię przeznaczenia".
Tranzyty "ciężkich" planet przechodzące przez ten punkt zawsze wpływają na obraz polskiej polityki, więc można powiedzieć, że jest to instrument ręcznego sterowania polską polityką.
Bardzo istotny był tranzyt Plutona przez ten punkt horoskopu w 2000/2001 r. - to wtedy powstało PiS i PO a tym samym duopol na scenie politycznej, który trwa do dzisiaj. To jest symboliczny punkt "wielkich budowniczych" oraz przypominam, że jest to miejsce posadowienia Saturna w horoskopie D. Tuska.
Mars w tym czasie zajmuje 23 stp. Raka i sugeruje że trzeba "uciekać z kina Wolność" lub przynajmniej porzucić iluzje na ten temat.
Jak widać ekscytowanie się rocznicą "prawie wolnych wyborów" jest nieuzasadnione.
- "My, naród" … te słowa wypowiada L. Wałęsa 15.11.1989 r. przed amerykańskim kongresem.
Mamy tu do czynienia z symboliczną jednością narodu. Saturn, Wenus i Neptun są w koniunkcji w 11 stp. Koziorożca. Od tego momentu, zawsze kiedy Wenus i Neptun zbiegną się w jednym punkcie, społeczeństwo nagle i niespodziewanie jednoczy się /a to zbiórki pomocowe, a to jakieś pospolite ruszenie/. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce na początku nauczycielskiego strajku. Jednak sytuacje szybko mijają a wraz z nią wspólnotowość.
Jednak znaczenie wydarzenia, któremu patronuje koniunkcja Saturn-Wenus-Neptun /i to jeszcze w 11 stp. Koziorożca/ to  jak los wygrany na loterii.
Odwołując się do tego właśnie wydarzenia można osiągnąć bardzo wiele i z każdą przeciwnością uporać się.
Najbliższy taki układ wystąpi w pierwszej dekadzie marca 2026 r. w 2 stp. znaku Barana.
Natomiast 23/24 czerwca 2019 r. wystąpi kwadratura Wenus-Neptun i warto poobserwować czy przyniesie waśnie i nieporozumienia /lub ostrzeżenia przed nimi/.
- Po tych wszystkich wydarzeniach w 1989 r. następuje dopiero symboliczny akt zaprzysiężenia L. Wałęsy na prezydenta RP /22.12.1990 r./, który jest podstawą do konstruowania horoskopu dla Polski.


Prognozując warto zwracać jednak uwagę na ten ciąg zdarzeń, ponieważ jest on mocno zapisany w naszej historii oraz posiada bardzo duże znaczenie symboliczne, co jest szczególnie istotne w astrologicznych rozważaniach.


Dzisiaj, 4.06.2019 r. na godz. 10:30 zapowiedziano ogłoszenie rekonstrukcji rządu Morawieckiego.
Nomen omen Słońce znajdzie się na szczycie horoskopu /horoskop wydarzenia/ w … 14 stp. Bliźniąt. Być może pytanie "kto tym rządem rządzi ?" znajdzie odpowiedź.
Już w sierpniu Jowisz stworzy opozycję do pozycji Słońca i być może doświadczymy "ręcznego sterowania" w polityce.
Mars zajmuje 13/14 stp. Raka a tym samym pozostaje w opozycji do koniunkcji Wenus-Neptun w horoskopie Polski. Może to wskazywać na problemy w prawodawstwie i może zastanowimy się, czy w naszym kraju istnieją jeszcze jakieś zasady i reguły.



wtorek, 28 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - nadzieje i beznadzieje



"- Widzicie, tylko jedna rzecz jest stała. Jedna uniwersalna prawda. Przyczynowość. Akcja, reakcja.  Przyczyna i skutek.
  - Początkiem wszystkiego jest wybór.
  - Nie. Źle. Wybór jest iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych, którzy jej nie mają." /Merowing/


"- Ale jak pan wie, pozory mogą mylić, co prowadzi nas do celu, dla którego tu jesteśmy. Nie jesteśmy tu dlatego, że jesteśmy wolni. Jesteśmy tu, gdyż jest wręcz przeciwnie. Nie uciekniemy przed celem, nie możemy mu zaprzeczyć, ponieważ, jak dobrze wiemy, bez celu nie moglibyśmy istnieć. Cel jest tym, co nas tworzy.
  - Cel nas łączy.
  - Cel nas przyciąga.
  - Prowadzi.
  - Determinuje.
  - Cel nas definiuje.
  - … i łączy w całość. Jesteśmy tu przez pana, panie Anderson. Jesteśmy tu, aby zabrać panu to, co pan próbował zabrać nam. Cel." /Smith/


"- Jak to adekwatnie ująłeś, jest to kwestia wyboru. Ale my już wiemy, jaki on będzie, prawda? Widzę już reakcję łańcuchową … reakcje chemiczne, zwiastujące pojawienie się emocji stworzonej dokładnie po to, by zagłuszyć logikę i rozsądek … emocji, która zaślepia cię przed dojrzeniem prostej i oczywistej prawdy: ona umrze, a ty nie możesz nic zrobić, co mogłoby temu zapobiec. Nadzieja … królowa ludzkich złudzeń, zarówno źródło waszej największej siły, jak i największa z waszych słabości." /Architekt/
                                                                /cytaty z filmu "Matrix"/


Moja krew
_________________________________________________


Mars w Raku, który tak lubi być przyczynkiem do wyjazdów z kraju, opuszczania domu lub swojej ojczyzny, wpisał się idealnie w czas wyborów do Parlamentu Europejskiego.
Mars swoją czarowną aczkolwiek zaskakującą energią objął sporą część polityków i "wyssał" ich z terytorium Polski.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby zapakowanie tego towarzystwa na arkę … lub po prostu wielką barkę i pozwolenie im spłynąć do morza /właśnie rozsyłany jest alert RCB o fali wezbraniowej na Wiśle w Warszawie/.
Sytuacja po wyborach jest zupełnie inna niż się ją przedstawia.
26.05 Mars tranzytował 7 stp. Raka a Księżyc tworzył z nim trygon z pozycji Ryb - 7 stp. Ryb związany jest także z Bykiem a to symbolicznie wskazuje na upuszczenie społecznej krwi. Może to przynosić w kolejnych dniach poczucie bezsilności, beznadziejności i rozczarowania.
Należy pamiętać, że Mars uwalnia "od …":
- w Rybach uwalnia od "domu niewoli" lub tajemnic … i np. nasze sekrety wychodzą na jaw
- w Baranie możemy uwolnić się od naszych cech lub zmienić wygląd
- w Bliźniętach uwalnia od narzuconych systemów wartości, od nauczycieli i nauki /strajki nauczycieli/, od pojazdów mechanicznych /dużo wypadków i kolizji/, od znajomych /przekonał się pan premier, któremu objawili się fałszywi znajomi/
- w Lwie uwalnia od przyjemności, romansów, zabaw /bo np. żałoba narodowa jak w przypadku katastrofy w Smoleńsku/
- w Pannie uwalnia od pracy, obowiązków /bo np. tracimy pracę lub dzieci idą na "swoje"/
- w Wadze uwalnia od partnerów /bo kłótnia, rozwód, wyjazd, rozstanie/
- w Skorpionie uwalnia od kapitału /bo coś sprzedajemy lub tracimy, bo obniżają emeryturę lub rentę/
- w Strzelcu uwalnia od naszego systemu wartości /bo zmieniamy religię czy poziom cywilizacyjny, bo studiujemy lub poznajemy inne filozofie życia/
- w Koziorożcu uwalniamy się od dotychczasowych autorytetów i przymusu zrealizowania się na jakiejś płaszczyźnie / nowa ścieżka kariery, nowy cel życiowy/
- w Wodniku uwalniamy się od naszych przyjaciół i naszego chciejstwa


Bardzo często człowiek nie jest zdolny do podjęcia radykalnych kroków i wtedy z pomocą przychodzi Mars. Jest to wprawdzie dosyć kontrowersyjna pomoc, bo stawiająca delikwenta pod ścianą, ale można powiedzieć, że zmusza do podjęcia decyzji.
Mars zrywa łańcuchy i uwalnia, jednak wymaga poświęcenia czegoś na ołtarzu zmian.


W Raku, Mars uwalnia od rodziny, od kraju, od narodu, od partii, od domu, od organizacji, od nacjonalizmów itp. Uwalnianie "od" odbywa się w sposób gwałtowny i niekontrolowany lub spokojny.
Niekiedy następują gwałtowne zmiany w tej dziedzinie - powódź zabiera dom, wichura zrywa dach, tracimy pracę i musimy jej poszukiwać gdzieś w dalekim świecie, następuje upadek państwa lub wojna a wraz z tym fala emigracji, zrywamy kontakt z rodziną, komornik zajmuje dom, rozpada się partia z powodu awantur, wojna domowa i wzajemne wyniszczanie się, konflikt w rodzinie i zerwanie więzi itp.
Ale niekiedy zmiany następują spokojnie ponieważ proces decyzyjny jest przemyślany - dostajemy poszukiwaną pracę daleko od domu lub nawet kraju, wyruszamy na wyprawę dookoła świata lub aśramu  /to szczególnie, kiedy Mars jest w 20-22,5 stp. Raku/, ewentualnie sprzedajemy dom bo taką mamy ochotę itp.
Mars tranzytując znak Raka przechodzi przez:
> 0-2,5 stp. zaznaczony "podwójnym" Rakiem … to państwo oznaczone granicami … wystąpiło zagrożenie powodziami, woda pochłania pewne obszary. Stworzył opozycję ze Słońcem w horoskopie Polski ale prezydent faktycznie nie istnieje więc żadna kontrowersyjna sytuacja z jego udziałem nie nastąpiła.
>2,5-5 stp. zaznaczony przez Lwa … to reprezentanci państwa, ci, którzy zbierają zaszczyty … zaprezentowano "prawdziwą twarz" hierarchów kościelnych i mętne interesy Morawieckich - uwolnienie się od wspólnot. Stworzył opozycję z Merkurym w horoskopie Polski, który symbolizuje premiera i radę ministrów.
>5-7,5 stp. zaznaczony przez Pannę … ci, którzy pełnią obowiązki i pracują … wyjazdy ze względu na pracę /także europarlamentarzyści/. Ten punkt horoskopu był mocno zaznaczony przez Marsa w czasie katastrofy w Smoleńsku ponieważ Panna to także bezpieczeństwo a Mars powoduje brak bezpieczeństwa /uwolnienie się od bezpieczeństwa/.
>7,5-10 stp. zaznaczony przez Wagę … to społeczeństwo, wspólnota i umowy społeczne … może ktoś będzie chciał się wykpić z umów społecznych /zmiany podatków, likwidacja ulg itp./ Stworzy opozycję z Uranem w horoskopie Polski, który symbolizuje struktury administracyjne, sąsiadów, sojuszników, sprawy zagraniczne, ministra spraw zagranicznych, dyplomację. Ciekawe co się wydarzy na tym polu.
>10-12,5 stp. zaznaczony przez Skorpiona … kapitał, zasoby, renty i emerytury … czyżby impuls do pozbycia się materialnych zabezpieczeń. W tym punkcie horoskopu Mars może pozbywać się prezydenta oraz prezentować tajemnice dotyczące tzw. służb lub wojsk sprzymierzonych.
>12,5-15 stp. zaznaczony przez Strzelca … zasady praworządności, akty prawne … czyżby miało zagościć "bezprawie i niesprawiedliwość". Wydarzenia mogą dotyczyć zmian w rządzie. Stworzy opozycję do Wenus i Neptuna w horoskopie Polski co może wiązać się z upadkiem autorytetu państwa.
itd. itd.
Mars związany jest z wolną wolą i wolnością co wcale nie znaczy, że przynosi jakąś czarowną wolność dla kraju czy narodu. Wręcz odwrotnie. Wzmaga czujność, kiedy i jak porzucać "ojcowiznę", uwalniać się od niej.
Znak Raka może oczywiście symbolizować organizację o charakterze ponadpaństwowym np. Unię Europejską. W takim przypadku Mars może okazać się impulsem do "uwolnienia się" od tej organizacji - rozpad, przeorganizowanie, zmiany zasad, okrojenie … kontrolowany lub nie polexit.
Wszystko to należy uwzględniać bo przecież 2020/21 rok niesie nowe rozdanie geopolityczne i to jest nadrzędny cel, cała reszta to matrix.


Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się w trakcie tranztu Marsa przez znak Wagi /w kwadraturze do kluczowych planet w horoskopie Polski/. Możemy się spodziewać, że uwolni nas od wielu umów społecznych a wizja Polski ponownie zmieni się.


Ostrzegam !
Skupione i systematyczne rozważania astrologiczne skłaniają człowieka do prezentowana filozofii deterministycznej. "Demon Laplace'a" staje się towarzyszem a wręcz przyjacielem.
Wybory /szczególnie takie społeczno-polityczne/ stają się śmieszną zabawą lub ekscytacją.









czwartek, 23 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - niebezpieczne związki i tajemnice



Zgodnie z zapowiedziami, w poprzednim poście, Mars wchodząc w znak Raka zaprezentował swoją moc i potencjał charakterystyczny dla tego znaku.
Stworzył opozycję z natalnym Słońcem w horoskopie Polski i przyniósł zagrożenie dla kraju … intensywne opady, zalane tereny, zagrożenie powodzią. Trudno się dziwić bo Rak to znak wodny a opozycja Marsa z natalnym Słońcem pokazuje kondycję państwa w obliczu trudności i niebezpieczeństw - w obecnym czasie będą oczywiście rozważania, w jaki sposób państwo zabezpiecza obywateli przed żywiołami. Zdecydowanie łatwiej rozrzucać 500+ /a niech wydadzą na popierdółki, będzie wysoka konsumpcja/ niż w przemyślany i rozsądny sposób zajmować się zabezpieczaniem ludzi, ich dóbr, zdrowiem, kształceniem w sposób systemowy, co jest poza możliwościami pojedynczych osób lub lokalnych społeczności. Mars zgodnie ze swoim klasycznym posłannictwem uruchomił także "narodowe siły zbrojne" więc "terytorialsi" ruszyli do walki z wielką wodą. Tego typu opozycja pokazuje często aktywizację prezydenta ale jak już wielokrotnie pisałam, Słońce /od 2010 r./ przestało symbolizować prezydenta więc aktywności trudno się spodziewać.
Mars uściślił także półkwadraturę z Jowiszem a tym samym … wymierzył solidny policzek tzw. pierwszemu sortowi. Otrzymanie ciosu "w pysk", który jest podparty marsowymi energiami nie jest przyjemne ale Mars z wielkim upodobanie lubi używać samurajskiego miecza i wtedy zamiast "bólu głowy" powoduje pozbawienie głowy. Zobaczymy co pomysłowa planeta uczyni, kiedy stworzy trygon z tranzytującym Neptunem przy jednoczesnym trygonie z natalnym Plutonem 13-17.06.2019. Mogę przypuszczać, że zostaną uruchomione służby specjalne, agentura czy tzw. wojska sojusznicze a społeczeństwo jeszcze mocniej poczuje zew wolności.
Istotny może być także tranzyt Marsa przez natalnego Jowisza z jednoczesną kwadraturą do natalnego Plutona /w drugiej połowie lipca i na początku sierpnia/.


Mars zademonstrował także swoją strefę tajemnic.
Jak na zamówienie wyjaśnił dlaczego polski kler jest poza i ponad prawem.
W sposób wręcz symboliczny wskazał pana premiera i zakomunikował " władza wobec kleru nie jest w stanie egzekwować prawa bo władza z klerem robi niejasne interesy".
Symbolem bezprawia stał się premier ale zapewniam, że nie on jeden w tej kwestii ma brudne sumienie i brudne ręce.
W ostatnim poście wspominałam o układach okrągłostołowych, które stały się zaczynem do kontrowersyjnych porozumień z kościołem rzymskim. "Komisja majątkowa" była niczym obecna amerykańska ustawa 447. Władza przyznawała kościołowi "rekompensaty" i majątki a następnie /jak w każdym przyzwoitym gangu/ dzieliła się z nim łupami. Przypominam, że już wtedy "rekompensaty dotyczyły także diaspory żydowskiej a zyski z licznych afer /Art.-B, FOZZ/ trafiały do Izraela.
Dzisiaj można powiedzieć, że dokonano rabunku majątku narodowego w tzw. białych rękawiczkach, w które odziała się władza. Historia może się niestety powtórzyć "dzięki" ustawie 447.
Przypominam także mój post z 12 grudnia 2017 r. "Eklektyczny premier" - możemy tam zobaczyć, w jak świetny sposób, symbolika sabiańska charakteryzuje człowieka.
Wspominałam tam, że Morawiecki i Duda mogą być wykorzystani jako "zderzaki" Kaczyńskiego.
Jeśli obecnie mamy z czymś takim do czynienia i to J. Kaczyński uruchomił pewne działania, to oznacza, że sytuacja kraju jest bardzo zła.
Mamy jednak świetne prognozy gospodarczo-finansowe … ale
- Morawiecki kłamie w przypadku spraw nieistotnych lub średnio istotnych … taka natura, taka narracja
- Morawiecki kłamie i manipuluje jeśli chodzi o życie prywatne
- Morawiecki kłamie i manipuluje jako premier stojąc przed społeczeństwem.
Jaką więc mamy pewność, że Morawiecki nie kłamie i nie manipuluje w kwestii kondycji państwa ?
W mojej opinii jest to pewność na poziomie "zero". Ponadto odbywa się nad naszymi głowami gra mocarstw, których wytyczne realizowane są przez naszych "ojców i matki narodu".
Morawiecki nie jest bankowcem ani tym bardziej ekonomistą - dorobek zawodowy związany jest z politycznym układem i politycznym zapotrzebowaniem. Być może jest "kreatywnym księgowym" ale to też nie jest atutem bo ta profesja jest szczególnie popularna wśród organizacji mafijnych.
Mars spektakularnie zadziałał na premiera jednak tzw. rozgrywającą planetą jest Uran w natalnym horoskopie. Uran tworzy kwadraturę ze Słońcem, Wenus, Merkurym i Marsem w horoskopie. Symbolizuje ludzi z bliskiego otoczenia premiera /z nimi premier pracował, bawił się, pił wódkę/, którzy go świetnie znają. Są to tzw. fałszywi znajomi /prawdopodobnie związani z agenturą/. Są to jednocześnie ci sami ludzie, którzy umożliwili mu karierę. Jest to także układ pokazujący, że przywdziewanie fałszywej maski może być dla człowieka zgubne.
Dodatkowym elementem zdzierającym pozory jest przejście Urana oraz Wenus /a Wenus prawdę objawia/ przez natalny Księżyc. To tranzyty nad Księżycem spowodowały, że na scenie wydarzeń pojawiła się żona premiera - niewątpliwie można ją także potraktować jako tzw. słup, który pojawia się w podsłuchanych rozmowach. Układ horoskopowy jest bardzo skomplikowany niemniej podsuwa dosyć ciekawe pytanie "czyim słupem jest premier ?"





czwartek, 16 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - rzymski kościół



Mars kończy już swoją wędrówkę przez znak Bliźniąt i trzeba powiedzieć, że zorganizował nie lada atrakcje.
Przypominam, że obecna ścieżka Marsa /29 stp. Byka-28 stp. Bliźniąt/ pokrywa się z dyrekcyjną ścieżką Marsa w horoskopie Polski, którą wędrował przez ostatnie 29 lat. Mars właśnie dotarł do swojej dyrekcyjnej pozycji w horoskopie Polski i stworzył trygon z natalnym Księżycem oraz półkwadraturę z natalnym Jowiszem.
W tej sytuacji, Księżyc, reprezentujący społeczeństwo, nagle poczuł siłę i wolę działania - gdyby w Polsce był czas dominacji tzw. klasy robotniczej to w ruch poszłyby kamienie i gazrurki.
Jowisz, reprezentujący tzw. wyższe kasty, poczuł natomiast zimny dreszcz na plecach ale pomimo to nastroszył się i zaprezentował … arogancję władzy.
Jowisz w poważnym stopniu reprezentuje hierarchię kościelną i to przede wszystkim na niej skupiła się nieprzychylność Marsa. Nie jest to sytuacja zaskakująca ponieważ już od połowy lutego /Mars w Byku tranzytuje do kwadratury z Jowiszem/ pokazywał, że sytuacja osiąga stan krytyczny.
Nie przez przypadek, 23 marca 2019 r., opublikowałam post "Kościół czyli miłość ogromna do …".
*Jak pokazały ostatnie wydarzenia, sugestie dotyczące fatalnego terminu świętowania "Wielkiej Nocy" /Słońce w koniunkcji z Uranem w znaku Byka/, okazały się trafne.
Mamy cały ciąg zdarzeń :
- obalenie pomnika H. Jankowskiego
- wystąpienie L. Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim wywołuje "święte" oburzenie
Człowiek ten wprost idealnie wpisał się w cały ten układ zdarzeń. Niestety nie znam jego daty urodzenia … a szkoda, bo może poznaliśmy "nowego namaszczonego przez Urana".
- objawiła się "tęczowa Madonna" - tutaj nastąpiło bezpośrednie powiązanie z przywoływanym przeze mnie ogłoszeniem, w 1854 r., dogmatu o "niepokalanym poczęciu".
- emisja filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - emisja ma miejsce dokładnie podczas tranzytu Księżyca przez natalnego Jowisza w horoskopie Polski.


A Kościół ?
Jak wygląda "rzymski kościół" każdy widzi … oczywiście pod warunkiem, że zobaczyć chce.
Tym zdaniem rozpoczęłam post "Kościół czyli miłość ogromna do …" więc już nie będę się powtarzać
Niemniej wydarzenia, które pokazują zmurszałe fundamenty struktur kościelnych mogą wskazywać, że układ okrągłostołowy, który określił byt państwa polskiego w 1989 r., właśnie się rozpadł ostatecznie. "Rzymski kościół" był istotną stroną w tworzeniu tego ładu i prawdopodobnie nie przygotował się właściwie na czas renegocjacji - podejrzewam, że w ostatnich dniach kwietnia zapadły bardzo istotne decyzje dotyczące ładu światowego /w tym Polski/.
Ostatnie lata pokazują jak rozpada się opowieść o tworzeniu demokracji w Polsce a tym samym upadają legendy, które uczestniczyły w tym procesie. Jest to czas, kiedy mamy okazję racjonalnie ocenić historię ostatnich 30-tu lat.
Obecna arogancja kleru bierze swój początek w czasach powołania K. Wojtyły na urząd papieski. Wybór Polaka na papieża był jednym z elementów "przemian", które następowały na przełomie lat 70-tych i 80-tych w Europie środkowo-wschodniej.
Wyjątkowo upolityczniony, urząd papieski, stał się okazją do rozrostu wielu kościelnych karier w Polsce a w dalszej kolejności do obecności kleru w układzie okrągłostołowym.
Niemoralne i przestępcze ciągoty kleru doprowadziły do stworzenia rzeszy współpracowników SB /wręcz niezastąpionych /. Inwigilacja i indoktrynacja społeczeństwa przebiegała planowo i bez istotnych zakłóceń. Stworzono społeczeństwo spolegliwe, godzące się z niesprawiedliwościami i wybaczające … jak na przyzwoitych katolików przystało.
Kler namiętnie obściskiwał się ze wszystkimi przedstawicielami władzy /tymi z prawa, lewa i ze środka/ i załatwiał swoje interesy, przede wszystkim finansowe. Sojusz tronu z ołtarzem stopniowo zacieśniał się a kler systematycznie rozszerzał władzę a tym samym bezkarność. Obecnie jest to struktura działająca poza prawem stanowionym oraz poza porządkiem społecznym.
Kościelni hierarchowie, będąc w opałach, odwołują się do społeczeństwa mówiąc, że "kościół" to ludzie, wyznawcy, owieczki. Warto może zajrzeć do ksiąg wieczystych nieruchomości, którymi kościół dysponuje i zobaczyć, czy figurują tam "wierni" jako właściciele.
Ostatnio społeczeństwo bulwersuje tzw. zwrot bezspadkowego mienia żydowskiego i  amerykańska ustawa 447 a przecież "rzymski kościół" prowadzi na terenie Polski bardzo podobny zabieg już od bardzo wielu lat /setek lat/.
Niestety zmiany i naprawy są prawie niemożliwe bo deal władza-kler przypomina sytuację "złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma". Powiązania pomiędzy władzą i klerem przebiegają na wielu płaszczyznach - polityka, układy towarzyskie /prawdopodobnie często kontrowersyjnie moralnie/, powiązania finansowe.
Nie należy liczyć na polityków /żadnej opcji/, na ośrodki polityczne czy na dobrą wolę kleru /tam niema dobrej woli a jedynie przebiegłość/ w naprawie i zmianie sytuacji.
Np. w czasie telewizyjnej rozmowy /trzy dni temu/ A. Michnik, który komentował ostatnie wydarzenia w kościele stwierdził, że kościół jest ważny i bez kościoła nie ma moralności.
Być może pan Michnik bez bata na plecach i razów ze strony księdza, rabina czy innego "boskiego pośrednika" jest niczym bezrozumny zwierz - a mówią, że to intelektualista … ponoć.
Planowane zmiany prawne dotyczące pedofilii są przykładem, że politycy podchodzą do spraw kościoła w sposób pozorowany. Symbolicznym "chłopcem do bicia" zostanie prawdopodobnie Roman Polański /nasi rządzący chętnie by zanieśli jego głowę na tacy amerykańskim żydom/.
Będzie to także świetna okazja do jeszcze głębszej inwigilacji różnego typu środowisk i sposób na "umoralnianie młodych Polaków".
Minister Ziobro grzmi o bezwzględnych i srogich karach za najcięższe przestępstwa seksualne dokonywane na dzieciach … nie mówi jednak o "macankach" dokonywanych przez księży /to chyba to samo co głaskanie po główce/.
Wszystkie te wydarzenia zatopione są w politycznym sosie i pozostaje zasadne pytanie : czy chodzi o ukaranie kleru czy postawienie go pod ścianą ?
Kler postawiony pod ścianą /a są to często przecież marni i zdemoralizowani ludzie/ zacznie łaskawszym i pełnym empatii i pokory okiem spoglądać na tą liberalną i lewą stronę sceny politycznej. Po co "rzymskiemu kościołowi kłopoty ? … przecież mogą zrobić l/ł … askę swoim potencjalnym przeciwnikom. Znają się na tej polityce, ćwiczą to od 2000 lat - szybkie renegocjacje okrągłostołowych umów są bardzo realne.
To nie problem pedofilii zajmuje umysły kleru ale pytanie … "kto ma na nas więcej kwitów ?"
Na nic film Sekielskich, na nic okrzyki zaangażowanej posłanki, na nic publiczne spowiedzi ofiar … bujnie się, zakolebie i … kościół nagle stanie się czysty, przejrzysty i nowoczesny.
Bo to Polska właśnie …


Kluczem do zmian jest zrozumienie, że nie mamy do czynienia z kościołem katolickim ale z kościołem rzymskim /twardą strukturą korporacyjną, która dba o własne interesy i o własny zysk/.
Nadzieja w tych, którzy zrozumieją, że do kontaktów z Bogiem nie potrzebują pośredników … marnych pośredników.
________________________________________
Tranzytujący Mars kończy podróż przez znak Bliźniąt i już dziś znajdzie się w znaku Raka.
Zakończymy rozprawianie o zasadach, prawach i o funkcjonowaniu w określonym środowisku.
Mars w znaku Raka nie jest przychylny. Wprowadza zamęt w rodzinie, narodzie, kraju, partii, stowarzyszeniu itp. Często zmusza do zmian, które muszą być dokonane na tym polu.
Prowokuje wyjazdy /z domu, z kraju/, zmiany miejsca zamieszkania.
Niekiedy objawi skrywane tajemnice /w rodzinie, w narodzie itp./.
Może także objawić wrogów niszczących kraj, rodzinę czy naród.
Już na początku tranzytu, Mars "dotknie" Urana w horoskopie J. Kaczyńskiego i byłabym mocno zdziwiona gdyby nic nie wydarzyło się w życiu rzeczonego pana.
Podobnie jest w przypadku A. Dudy - tutaj tranzytujący Mars dotknie natalnego Marsa, Wenus i Księżyca.
U M. Morawieckego tranzytujący Mars właśnie teraz "dotyka" natalnego Słońca, Wenus i Marsa.
Z całą pewnością ci trzej panowie pozostają w stanie dużego napięcia i tzw. pełnej gotowości bojowej.
Jednocześnie u każdego z tych panów tranzytujący Mars tworzy negatywne aspekty z planetami natalnymi a w związku z tym mogą doświadczyć, że nie zawsze "chcieć to móc".



środa, 8 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - namaszczony przez Urana



"(…) I już po chwili, nie bardzo wiadomo jak, zaczęły biec.
Alicja wiele razy potem zastanawiała się nad tym, jak to było, ale nie potrafiła sobie przypomnieć.
Pamiętała, że biegły, ramię w ramię. Królowa pędziła tak szybko, że ona z trudem dotrzymywała jej kroku, a jeszcze Królowa wołała bez przerwy:
- Szybciej! Szybciej!
Alicja czuła, że szybciej biec już nie może, ale brakowało jej oddechu, aby o tym powiedzieć.
 Najdziwniejsze było jednak to, że ani drzewa, ani żadne inne rzeczy dookoła w ogóle się nie przesuwały. Po prostu stały w miejscu. Bez względu na to, jak szybko biegły, niczego nie mijały.
"Ciekawa jestem, czy wszystkie te rzeczy biegną razem z nami ?" - zastanawiała się biedna, zupełnie zagubiona Alicja. Królowa chyba czytała w jej myślach, bo krzyknęła :
- Prędzej! Nie próbuj nic mówić!
(…)
- Teraz możesz trochę odpocząć.
Alicja rozejrzała się dookoła niezwykle zdziwiona.
- Jak to ? Okazuje się, że przez cały czas byłyśmy pod tym drzewem! Wszystko jest tak samo, jak było!
- Ależ oczywiście - powiedziała Królowa - a czego się spodziewałaś?
- No, w naszej krainie - mówiła Alicja, wciąż trochę zdyszana - jeżeli biegniesz gdzieś szybko i długo, tak jak my, to zwykle dobiegasz gdzieś indziej.
- To jakiś wolny kraj! - odparła Królowa. - Bo widzisz, tutaj musisz biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby zostać w tym samym miejscu. A jak chcesz dostać się w inne miejsce, musisz biec dwa razy szybciej, niż biegłyśmy."
/"Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/


Gdyby Donald Tusk zacytował ten tekst to prawdopodobnie wyraziłby wszystko, co miał istotnego do powiedzenia, w czasie swojego wystąpienia w murach Uniwersytetu Warszawskiego.
Czy jednak licznie zgromadzona publiczność zrozumiałaby ten przekaz ?
Nieodzowna jest do tego szczypta szaleństwa, nieustanne zadziwienie światem i dziecięca dusza.
Sam D. Tusk nie posiada tych cech więc swoje wystąpienie musiał przyodziać w przykłady "z życia wzięte" oraz w myśli i cytaty twórców słowa pisanego.
Niemniej wyraźnie widać, że bohater dzisiejszego posta poczuł już bliskie spotkanie z energiami Urana.
________________________________________________
Donald Tusk, ur. 22 kwietnia 1957 r. o godz. 12:02 w Gdańsku
horoskop
Człowiek, którego życiem zarządza horoskop z bardzo trudnymi i skomplikowanymi aspektami:
- układ krzyża … Słońce/Byk/-Uran /Lew/-Neptun/Skorpion/-Księżyc/Wodnik … układ jest ścisły i bardzo silny z racji obsadzenia planet w pierwszych stopniach znaków,
- kwadratura Jowisz/Panna/-Mars/Bliźnięta/
- koniunkcja Słońce-Wenus w Byku
- trygon Asc./Strzelec/-Pluton/Lew/
- kwinkunks Merkury/Byk/-Saturn/Strzelec/
- Asc. w końcu znaku Strzelca opozycyjnie aspektowany przez Marsa
Portret numerologiczny jest równie ciekawy : 22 + 4 + 4 = 30, tzw. klucz wcielenia: 26


Słońce posadowione w 2 stp. Byka symbolicznie wskazuje, że D. Tusk co jakiś czas musi sprowokować spektakl, który jak burza elektryczna rozświetli niebiosa i lasy. Trzaski i błyski często oczyszczają atmosferę ale także mogą spowodować utratę kontroli, chaos i nerwowe reakcje. Uran tranzytujący obecnie natalne Słońce premiera wymusi tego rodzaju zachowania i tego rodzaju sytuacje.
Wenus kroczy tuż przed Słońcem /w 4 stp. Byka/ i w wyniku tej sytuacji staje się niewidoczna /przytłoczona słonecznymi energiami/. Jest to jednak bardzo ważna planeta i być może odgrywa kluczową rolę w horoskopie - daje obietnice bogactw wszelkiego rodzaju, cele i ambicje, poszukiwanie łatwych, kuszących rozwiązań oraz pogoń za perfekcją. Także Wenus jest obecnie pod wpływami tranzytującego Urana.
Merkury to kolejna planeta w znaku Byka /19 stp./ - całkiem nieźle położona i jednocześnie bardzo znacząca. To ona daje stopniowy rozwój, chęć poznawania "nowych światów", ewolucję, wyłanianie się olbrzymich potencjałów. Obecnie tranzytujący Saturn i Pluton tworzą trygon z natalnym Merkurym i już można zauważyć, że następują pewne zmiany /szczególnie systemy wartości/. W 2022 r. Uran będzie tranzytował to miejsce w horoskopie i prawdopodobnie przyniesie coś bardzo ciekawego ponieważ Merkury i Uran są niczym dwie strony medalu. Człowiek może zacząć się definiować w zupełnie inny sposób.
Mars w 23 stp. Bliźniąt niesie jedne z trudniejszych do ujarzmienia energii i wskazuje, że występują kłopoty z niedojrzałością emocjonalną /prawdopodobnie zbyt szybkie dorośnięcie, opuszczenie domu rodzinnego, brak opieki w domu rodzinnym/. Mars w kwadraturowym zderzeniu z Jowiszem /23 stp. Panny/ wnosi chęć popisywania się, cwaniakowania, przesadne poleganie na swoich umiejętnościach.
Mars w takim układzie obnaża kompleksy i niedoskonałości.
Uran zajmuje 3 stp. Lwa i mocno potrafi narozrabiać w życiu pana Tuska. Symbolikę tego stopnia świetnie ilustrują słowa Lwa Tołstoja "Niektórzy nigdy nie wyrabiają sobie własnego zdania. Po prostu biorą cokolwiek, co jest akurat modne." Uran w horoskopie premiera pokazuje środowisko, w którym się obraca a przysłowie mówi "z kim przystajesz takim się stajesz". Taki układ wskazuje także na tzw. złą prasę, niewłaściwych ludzi od PR, nierozsądnych współpracowników itp. - walka z tymi przeszkodami pochłania bardzo dużo energii.
Pluton w 28 stp. Lwa jest dobrze posadowiony i zapewnia dobrą kondycję fizyczną, miłe chwile w rodzinnym gronie oraz towarzystwo ludzi podobnie myślących. Wskazuje także na kontakt z wielkimi strukturami biznesowo-społecznymi, w których człowiek bardzo dobrze się czuje. Jest to także punkt mówiący o wielkich zasobach informacji.
Neptun w 2 stp. Skorpiona symbolicznie wskazuje na pochodzenie /dom rodzinny/ ale także korzenie polityczne - jest zaznaczony jako najważniejszy "hamulcowy". To z poziomu tych energii rozprawiano o "dziadku w Wermachcie", o przeszłości w Unii Wolności, o spóźnionym kościelnym ślubie itp. Neptun w horoskopie D. Tuska odpowiada także za zawiść, zazdrość ze strony środowiska, z którego wywodzi się w sensie politycznym a także wykorzystywanie jego pozycji i osiągnięć przez te środowiska /np. oczekiwanie, że "zbawi" PO/.
Księżyc zajmuje 2 stp. Wodnika i symbolicznie związany jest z "nieoczekiwaną burzą z piorunami" /karta Wieży w tarocie/. W tym miejscu horoskopu posadowiony jest Jowisz J. Kaczyńskiego - istnieje możliwość, że złośliwy Księżyc może pokazać ukrywane oblicze Jowisza. Księżyc odpowiada za wystąpienia publiczne i wizerunek więc trudno się dziwić, że są one często kontrowersyjne. W kwadraturowym połączeniu z Neptunem wnosi umiejętność manipulacji.
Uszkodzony Księżyc przynosi także skomplikowane układy partnerskie a zapewnienie trwałości małżeństwu jest mistrzostwem.
Saturn zajmuje 14 stp. znaku Strzelca, jest bardzo dobrze posadowiony. Saturn bezpośrednio koresponduje z mocno zaznaczonym znakiem Byka. Planeta jest w 12-tym domu horoskopowym a w związku z tym jest ukryta/niedostrzegana przez świat zewnętrzny. 14 stp. Strzelca to punkt wielkich budowniczych, tajemnic masońskich, światowych finansów, magów i proroków /zapewniam, że bardzo wielu chciałoby mieć takie położenie Saturna/.
Kiedy około 65 roku życia dyrekcyjny Saturn stworzy z  natalnym Merkurym kwadraturę a tranzytujący Uran przetoczy się przez jego pozycję możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawymi wydarzeniami.
Patrząc na pozycję Saturna /przeznaczenie/ można powiedzieć, że wcześniejsze dywagacje są bezprzedmiotowe … bo Saturn potęgą jest i basta.
____________________________________________
Mamy więc bardzo silną osobowość. Człowiek, który dąży do celu za wszelką cenę /z zaciśniętymi pięściami/.
Wewnętrznie czuje, że ma ku temu możliwości i predyspozycje. Potrafi maksymalnie mobilizować się. Z drugiej strony lubi wygodne życie i umie z niego korzystać. Umie się także uczyć /korzystając z własnych porażek i błędów innych/.
Budowniczy /duża ilość tzw. czwórek i mocna obsada Byka/ - umiejący tworzyć struktury, szczególnie te społeczne /22 dzień urodzenia/ ... i oczywiście ta mocna pozycja Saturna.
Realista, cynik, chłodne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
Arogant, brak pokory /kiedy uaktywnia się kwadratura Jowisz-Mars/.
Czaruś i manipulant /kwadratura Neptun - Księżyc/.
Wstrzemięźliwy i ostrożny w stosunku do znajomych, współpracowników, partnerów /podskórnie czuje zagrożenie … i ma rację.
Wsparcie tzw. wielkich tego świata /sponsorzy, promotorzy mogą pomóc w realizacji życiowych celów/.
Istotny atut : cierpliwość i przekonanie, że wszystko ma swój czas.


W przypadku D. Tuska i J. Kaczyńskiego widać jak zmiana położenia planet poprzez dyrekcje /około 60-tego roku życia/ zmieniają życie człowieka. Okazje nagle stają się początkiem porażek a trudności i wyzwania owocują sukcesem.
Pozycja Polski jest zupełnie innym tematem i póki co jest jedynie elementem w wielkiej grze mocarstw. W wystąpieniu D. Tuska gdzieś między słowami można było zauważyć tego typu sugestie. Z całą pewnością wie więcej niż powiedział … a może zapadły już jakieś istotne decyzje na szczytach "super-władzy". Prawdopodobnie nie liczył na jakiś spektakularny sukces a jedynie na zaznaczenie swojej opinii. Być może za jakiś czas usłyszymy z jego ust … "a nie mówiłem ?".
Informacje może nam przynieść Wenus, która niedługo wejdzie w koniunkcję z Uranem /16-19.05/ i czas, bardzo mocnego trygonu Jowisz /Koziorożec/-Uran /Byk/, w połowie grudnia 2019 r.
Układy te będą bardzo mocno korespondowały z horoskopem D. Tuska.

poniedziałek, 6 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy



W lutym 2017 roku, kiedy Wenus ruchem retrogradacyjnym przemieszczała się przez znak Barana, rozpoczęłam publikację postów dotyczących psychopatycznych skłonności i problemów jakie niesie psychopatyczne otoczenie. Był to czas, kiedy profetyczna Wenus wolniutko wnikała w zwoje mózgowe, chwytała się skaczących synaps i … szeptała … zobacz, poznaj, zrozum z kim i czym masz do czynienia.
* posty z czasu : 28 lutego 2017 r. do 23 lipca 2017 r. Otwierającym cykl był post "Krajobraz przed bitwą".
Wszelkie oświecenia, zrozumienia, objawienia, które miały miejsce w owym czasie, mogą być wykorzystywane właśnie teraz, kiedy poziom psychopatycznych zachowań w życiu społecznym i politycznym, osiąga stan krytyczny.
W marcu 2018 r. Wenus /niczym błyskawica/ przeskoczyła znak Barana i już nie było czasu na dywagacje i kontemplacje.
Obecnie Wenus także tranzytuje Barana w tradycyjnie szybkim tempie /21.04-16.05/ więc przekazy z pozycji "nieba" są ulotne, subtelne, dwuznaczne. Warto jednak zatrzymać się przez chwilę i poobserwować moment, kiedy Wenus stworzy kwadraturę z Saturnem /7-8.05/, trygon z Jowiszem i kwadraturę z Plutonem /9-11.05/ oraz, już po wejściu w znak Byka, koniunkcję z Uranem /18-20.05/.


Przypominam także, że obecny tranzyt Wenus tworzy rozbieżną kwadraturę z całym szeregiem planet w znaku Koziorożca, które zajmują tak dominujące znaczenie w horoskopie Polski.
Taki układ sugeruje "grę", w której interes jednostki jest dominujący w stosunku do interesu państwa.
W przypadku "maluczkich" czyli szarego obywatela demonstruje się to : "mam swoje sprawy, które są ważne i istotne a "państwo" i władza mogą mnie cmoknąć'. Jest to zdrowe i bardzo rozsądne podejście a nawet warte uzewnętrznienia.
Niestety takie samo podejście mają politycy, którzy walczą o władzę i pieniądze, i zrobią wszystko żeby swoje potencjalne elektoraty ogłupiać i zmanipulować.
Wspólne jest tylko to, że oni także mają "państwo" w d...ie ale to nie pokrywa się z ich deklaracjami.


Jak już wielokrotnie pisałam energie Wenus warto wykorzystywać jako system wczesnego ostrzegania oraz "przypominacza" o sprawach, które trzeba załatwić i okazjach, które warto wykorzystać.
W obecnej sytuacji ta "gra na siebie" jest bardzo istotna.
Zamyka się czas, który określałam jako "Krajobraz przed bitwą" a wkraczamy w czas "bitwy". Postrzegania, wspomnienia będą, w naszym umyśle, tworzyły kadry z "Krajobrazu z pola bitwy".
Już nie uda nam się zrezygnować z psychopatycznego świata, uciec od niego lub rozdeptać na miazgę.
"Gad" stał się nieśmiertelny … no chyba, że każdemu z nas z osobna udało się pokonać swego własnego gada /do połowy lutego tego roku/.
Z moich obserwacji wynika, że jako zbiorowości niestety nie udało nam się pokonać gadziej bestii.
Systemy manipulacji wniknęły bardzo głęboko w podświadomość zbiorowości i będziemy na długie lata pozostawać w stanie "słowa jak sztuczny miód, ersatz, cholera, nie życie".
Uran rozgościł się w znaku Byka i teraz systematycznie będzie tworzył trygony z planetami w znaku Koziorożca /przypominam, że kluczowymi w horoskopie Polski/. Z powodu całego ciągu uszkodzeń tych planet /szczególnie kwadratury z tranzytującym Uranem i koniunkcje z Plutonem/ zmienił się ich charakter, moc, skuteczność. Dlatego też Uran tworząc trygony tworzy kompletnie nowe jakości Koziorożca. Zamiast prezydenta /Słońce/, rządu /Merkury/, stosunków międzynarodowych /Uran/, wspólnoty narodowej /Neptun z Wenus/, opozycji /Saturn/ będziemy mieli ersatz.
Już możemy obserwować jak Uran tworząc aspekt z natalnym Słońcem pokazuje zdegenerowany urząd prezydenta a od połowy maja wchodząc w podobny układ z natalnym Merkurym pokaże całkowity upadek urzędu rady ministrów. Teoretycznie można pozbyć się tych osób i tych urzędów - zaśmiecają przestrzeń publiczną, generują obciążenia finansowe nic w zamian nie oferując.
Są niczym zdezelowany samochód, który trzeba bezustannie naprawiać a którym nigdzie nie można dojechać - po co się mordować lepiej zezłomować …. a wartość sentymentalna … dajmy sobie spokój z sentymentami. Psychopaci nie są warci sentymentalnych rojeń - to, że "podły ale nasz krajowy" nie jest wystarczającym argumentem.


Próby zezłomowania będą prawdopodobnie podjęte w październiku tego roku jednak będą one pozorne. Istotnych zmian będziemy mogli spodziewać się dopiero około 2029 r. … to jednak będzie już zupełnie inny świat.
Dopiero za 80 lat Uran znowu znajdzie się w znaku Barana i pozwoli nam /szczególnie poprzez swoje aspekty z Wenus i Marsem/ dostrzec "błędy i wypaczenia" a tym samym da szanse zmian na poziomie świadomości.
Następne pokolenie cichutko i nieśmiało zanuci :
"To wszystko nie tak, nie tak, nie to,
A jeżeli, a jeśli - nie to,
No to o co, u diabła, nam szło ?"



















środa, 24 kwietnia 2019

Notre Dame - symbol "wielkich budowniczych"



Katedra Notre Dame w Paryżu jest powszechnie uważana za symbol chrześcijańskiej Europy.
Po pożarze katedry odezwały się głosy o symbolicznym upadku Europy.
Kiedy zobaczymy pod jakimi wpływami planetarnymi powstawała świątynia to przypisywanie jej takiej symboliki stanie się nieuprawnione.
Wielokrotnie już wspominałam, że działania czy dzieła, które występują w czasie tzw. wielkich koniunkcji /ze szczególnym uwzględnieniem koniunkcji Jowisz-Saturn/ zyskują wyjątkowy charakter i znaczenie. Obecność wielkich koniunkcji pokazuje zmieniające się społeczeństwa oraz ośrodki oddziaływania na te społeczeństwa.


Przypisywanie najpotężniejszym katedrom wyłącznie symboliki religijnej jest istotnym błędem.
Jest to przede wszystkim symbol wiedzy, tchnienia "ducha, siły myśli hermetycznej, działania wolnomularzy. W katedrach spotkała się myśl starożytnych, wiedza Bliskiego Wschodu i europejski zapał.
W monumentalnych katedrach zaklęta jest przede wszystkim wiedza budowniczych oraz siła i precyzja ich rąk. To w takich miejscach powstały pierwsze loże wolnomularskie /wtedy jako cechy rzemieślnicze/. Ich następcy z XVIII wieku /masoneria/ nawiązują do tej tradycji tyle tylko, że zamiast mistrzów budowlanych wyrośli budowniczy struktur społecznych, państw, organizacji ponadnarodowych.


Wyjątkowość katedry Notre Dame jest w pełni uzasadniona. Cała jej historia została wytyczona przez wpływy tzw. wielkich koniunkcji.
- Pragnienia zbudowania świątyni i położenie kamienia węgielnego odbywały się pod wpływami koniunkcji Jowisz-Neptun i Saturn-Neptun /lata 1163-65/ w końcu znaku Strzelca, który symbolicznie związany jest Wielkim Architektem czyli naturalnymi zasadami rządzącymi Wszechświatem. To właśnie znak Strzelca patronuje "świętej geometrii".
W naszym materialnym świecie funkcje Wielkiego Architekta przypisywane są często najwyższej władzy kościelnej, sądowniczej i finansowej a to pokazuje, kto miał realny wpływ na decyzję o powstaniu katedry.
- Kiedy po 180 latach budowy /w 1345 r./, świat może podziwiać architektoniczną wyjątkowość budowli, patronuje temu wydarzeniu cały sztab wielkich koniunkcji - Saturn z Neptunem w 2 stp. Wodnika, Jowisz z Saturnem w 20 stp. Wodnika, Uran z Plutonem w 14 stp. Barana.
Przypominam, że Wodnik w horoskopach społeczno-politycznych pokazuje tajne organizacje, hermetyczne grupy, wolnomyślicieli, ponadnarodowe zespoły, które utrzymują kontrolę nad światem.
- Rewolucja francuska przynosi zagrożenie dla słynnej katedry … czyżby ?
Planety podpowiadają, że wręcz przeciwnie - zostanie zabrana z rąk tych, którzy ją zawłaszczyli.
W latach 1789-1799 katedrze Notre Dame patronują koniunkcje : Jowisz z Plutonem w 29 stp. Wodnika, Jowisz z Uranem w 5 stp. Lwa /opozycja do Wodnika/. Jak widać ponownie został podkreślony znak Wodnika a tym samym tajemne organizacje i ich wpływy. To właśnie w tym czasie katedra Notre Dame zostaje przemianowana w "świątynię rozumu" i ma się stać miejscem spotkań z istotą najwyższą … z Absolutem.
Był to bardzo dobry pomysł aby katedra stała się uniwersalnym domem Boga i pozostała niezależna od religijnych sekt. Przede wszystkim był to prawdopodobnie pomysł zbieżny z intencjami budowniczych katedry.
- Kiedy Wiktor Hugo opowiada o dzwonniku Quasimodo w "Katedrze Marii Panny w Paryżu", a tym samym popularyzuje paryską katedrę na niebie widzimy koniunkcję Jowisz-Uran … w 14 stp. Wodnika. Jest 1831 rok.
- Ostatniej przebudowie katedry /lata 1845-69/ patronują dwie koniunkcje /rozpoczynająca to Jowisz-Uran w 4 stp. Barana a kończąca prace to Jowisz-Neptun w 16 stp. Barana/. Prace przebiegały źle, użyte materiały spowodowały niszczenie XIII-sto wiecznego kamienia. W tym czasie powstała iglica, która całkowicie spłonęła w czasie pożaru. Tym razem zabrakło energii z Wodnika.


Jak widać dziełu sztuki jakim jest Notre Dame od samego początku towarzyszą wielkie koniunkcje, które działają niczym znaki jakości, wyjątkowości.
Obecny układ planetarny przypomina ten z okresu rewolucji francuskiej więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że losy katedry potoczą się w podobny sposób.
Odbudowa stanie się jednocześnie okazją do zmiany charakteru budowli.
Może ponownie będzie nazwana "świątynią rozumu" ku chwale jej wielkich budowniczych.
_________________________________
Przypominam moją odpowiedź na pytanie dotyczące Francji /post "Lucyferyczny porządek świata" z 10.12.2018/ - pożar Notre Dame wpisuje się w przedstawiony planetarny scenariusz i wskazuje to, że nie było to wydarzenie całkiem przypadkowe.
"Nomen omen" ten lucyferyczny porządek świata to także katedra, w której spływa na nas światło poznania. Światło pochodzi ze Słońca, sączy się przez kolorowe witraże, tańczy pod ostrołukami i to wystarczy. Kapłan jest zbędny a religijne rytuały jawią się jako infantylne zabawy.










wtorek, 9 kwietnia 2019

Aktywność Marsa



Mars czyli symbol wolności, wolnej woli związany jest z dużą aktywnością. Często /szczególnie gdy jest w nieharmonijnych aspektach/ wyraża się nadaktywnością lub wręcz uciążliwością w stosunku do otaczającego świata. Działa wtedy jak żywioł /różny, w zależności od posadowienia w znaku/, który ogarnia swoimi wpływami coraz większe obszary.
Mars znajdujący się w Skorpionie, Strzelcu,  Koziorożcu, Wodniku, Rybach i Baranie nastawiony jest na aktywność duchową, mentalną, osobowościową - często jego działanie jest ukryte i nie demonstruje się zbyt ostentacyjnie.
Mars znajdujący się w Byku, Bliźniętach, Raku, Lwie, Pannie i Wadze związany jest w zdecydowanym stopniu z aktywnością w otaczającym nas świecie - taki Mars zostanie w większym stopniu zauważony i powiązany z naszym charakterem.
Energie Marsa "rodzą się" w Rybach - jest to znak symbolicznie powiązany z 12-tym domem horoskopowym, z tajemnicami, miejscami odosobnienia. Powiązanie to, tylko pozornie może dziwić - potrzeba wolności nie znajdzie lepszego podłoża aby wykiełkować, jak przymusowe odosobnienie a więc utrata wolności.


Obecnie Mars tranzytuje znak Bliźniąt i z całą siłą objawia wolność w tym znaku. Pokazuje także charakter znaku Bliźniąt oraz zwraca uwagę na szerokie spektrum spraw, które są z tym znakiem związane.
Przypominam więc zasadnicze tematy związane ze znakiem Bliźniąt:
- rodzeństwo, krewni, znajomi, sąsiedzi, koleżanki i koledzy ze szkoły
- nauczyciele ze szkoły podstawowej i średniej
- kształcenie na poziomie podstawowym i średnim, kursy zawodowe, podnoszenie kwalifikacji
- zespół wiadomości podstawowych
- stopnie i oceny, dyplomy i wyróżnienia
- książki, publikacje, artykuły prasowe, listy, maile, sms-y
- zapisane, udokumentowane i udowodnione prawa i zasady /np. wzory matematyczne i fizyczne, wzory chemiczne itp./
- zasady wymyślone przez człowieka i przyjmowane mylnie jako niepodważalne prawdy /prawa naturalne i zasady obowiązujące we Wszechświecie związane są ze znakiem Strzelca i Merkurym/
- zawody związane z transportem, prasą, literaturą, ośrodkami medialnymi, handlem
- transport, podróże, wyjazdy /dotyczy raczej krótkich i średnio długich dystansów/
- środki transportu
- jest nośnikiem plotek, pomówień, fake newsów, podsłuchów, donosów, hejtu
- urządzenia związane z komunikacją międzyludzką
- jest "wylęgarnią" ludzkich opinii, ocen, wyroków, zasad, prawd i półprawd itp.
- pokazuje sprawy urzędowe i urzędników, którzy nas reprezentują
- w horoskopie państwa pokazuje sąsiadów, państwa graniczące lub państwa związane układami i paktami. Jest wyznacznikiem polityki zagranicznej państwa.
- i jeszcze wiele innych bo jest to znak bardzo pojemny symbolicznie a zarazem rozdrobniony


Planetą, która wskazuje te wszystkie "bliźniacze" sprawy jest Uran - patrząc na nią i jej aspekty znajdziemy odpowiedzi na wiele problemów z zasobów znaku Bliźniąt. Bierzemy pod uwagę pozycję natalnego Urana, aspekty planety, jego pozycję dyrekcyjną w horoskopie oraz aktualne położenie na nieboskłonie.
Przypominam, że tranzytujący Uran znajduje się w drugim stopniu Byka.
Mamy więc mocne zaznaczenie znaku Bliźniąt przez Marsa a tym samym cały szereg wydarzeń związanych z tym znakiem.
Mamy Urana, który wkroczył na nową "byczą" ścieżkę i powiązał niejako znak Bliźniąt z Bykiem czyli stanem posiadania, zasobami finansowymi itp.
Obserwujemy więc sytuację jak nauczyciele demonstrują postawę wolnościową - chcą uwolnić się od dotychczasowych zasad, które narzucił znak Bliźniąt i walczą o stworzenie nowych zasad funkcjonowania /Uran w Byku może je stworzyć ale jednocześnie dokonuje często bolesnej weryfikacji przydatności/.
Podobną zasadę można zaobserwować w przypadku tzw. ACTA 2 - tu także zadziałają nowe zasady ale i tzw. ocena przydatności.
Ponadto obserwujemy jak Mars brutalnie obchodzi się, w ostatnim czasie, ze środkami transportu /wolność tak ale przy zachowaniu reguł i zasad/.
Wpływy Marsa podgrzały także tematy fake news, hejtu oraz handlu.
Polska znajduje się pod bardzo mocnym wpływem tranzytującego Marsa ponieważ jego pozycja natalna w horoskopie to 29 stp. Byka a dyrekcyjna ścieżka, którą pokonał przez blisko 29 lat przebiega przez znak Bliźniąt /29 stp. Byka-28 stp. Bliźniąt/.
To właśnie marsowe wpływy /w sensie pozytywnym i negatywnym/ modelowały w dużej mierze obraz państwa - zasobność państwa i redystrybucja majątku narodowego /wpływ Byka/, sąsiedzi, pozycja w Europie, kontakty i sojusze, komunikacja, informacja, urzędnicy, szkolnictwo, media, handel itp. /wpływ Bliźniąt/.
Niestety obraz państwa jest daleki od doskonałości ale należy pamiętać, że Mars w horoskopie Polski jest mocno uszkodzony. Mars będąc w kwadraturze z Księżycem tworzy sytuacje niekorzystne dla społeczeństwa /podziały, nierówności i niesprawiedliwości, kłótnie, niemożność tworzenia demokratycznych struktur/.
W czasie obecnego tranzytu Marsa warto zwrócić uwagę na czas, kiedy stworzy kwadraturę z Neptunem i półkwadraturę z Uranem /26-30.04.2019/ - może wywołać drżenie w strukturach władzy.
Bardzo ciekawa będzie także sytuacja, kiedy Mars znajdzie się na swojej dyrekcyjnej pozycji w horoskopie Polski /28 stp. Bliźniąt/ i jednocześnie stworzy trygon do natalnego Księżyca /13-15.05.2019/. Wystąpi bardzo mocne powiązanie z horoskopem Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudy. Władza może nadal stosować bardzo umiejętne "zanęcanie" społeczeństwa, jednak pozycja Słońca i Merkurego /ostatnie stopnie Byka/ psuje ten plan - prawdopodobnie objawi się nowa linia znaczących podziałów i skłócenia.


Tranzytujący Mars przez znak Bliźniąt bardzo mocno koresponduje z horoskopem USA - Mars /22 stp./ i Uran /9 stp./ znajdują się w znaku Bliźniąt. Mogą występować bardzo gwałtowne decyzje polityczne, demonstracje siły, zamachy, akcje tzw. false flag
Mars może także mocno oddziaływać na Izrael, Liban, Libię, Pakistan, Syrię, Indie, Rosję, Koreę, Japonię.
Warto przyjrzeć się obecnym wydarzeniom, które występują pod "patronatem" Marsa w Bliźniętach ponieważ już za rok w tym miejscu zodiaku będzie miał miejsce bardzo długi retrogradacyjny tranzyt Wenus … a przecież Wenus prawdę powie /trzeba tylko wiedzieć kiedy i jak słuchać/. Ponadto w 2032 r. w ostatnim stopniu Bliźniąt wystąpi koniunkcja Saturn-Uran. Ostatnia taka koniunkcja miała miejsce w 1987/88 roku w ostatnim stopniu Strzelca. Z całą pewnością te dwie koniunkcje będą ze sobą korespondować /położenie po przeciwnych stronach zodiaku/.


Mars tranzytując znak Bliźniąt tworzy kwadraturę ze znakiem Panny - koncentruje energię w znaku Bliźniąt a "odsysa" ją ze znaku Panny.
Tym samym wszystkie tematy symbolicznie przypisane znakowi Panny mogą być odsuwane na dalszy plan, mogą stać się nieistotne lub sprawiać trudności.
W takiej sytuacji bardzo często umykają naszej uwadze istotne kwestie.
Indywidualny horoskop natalny wskaże przede wszystkim zdrowie jako temat potencjalnie zaniedbany.
Umykającym tematem w horoskopie Polski to przede wszystkim intensywna działalność obcych służb ingerujących w tworzenie prawa /granice, obywatelstwo, wizy, paszporty itp./.



poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Wolność + czyli o rozumieniu Marsa



"Tak niewiele miałem
 Tak niewiele mam
 Mogę rzucić wszystko
 Mogę zostać sam
 Wolność …  kocham i rozumiem
 Wolności ...  oddać nie umiem
 Wolności …"                                                 /"Kocham wolność", Chłopcy z Placu Broni/

Tak śpiewał Bogdan Łyszkiewicz i zapewniam, że słowa te zrodziły się w jego sercu i duszy.
Słowa są banalnie proste a jednocześnie czyste ... bo niesione czuciem.
Słowa te, stały się manifestem muzyka i jeszcze wielokrotnie będą o sobie przypominać ponieważ są takie … evergreen.
Niestety, w ostatnich dniach mieliśmy niesympatyczną okazję wysłuchania słów o wolności w wykonaniu … niegodnym.
Oto zakłamany starzec, który całą swą egzystencję oparł na służących, pomagierach, klakierach, ochroniarzach, lokajach itp. śmie wypowiadać się na temat wolności.
Wypada zakrzyknąć "Boże … widzisz to i nie grzmisz" … a może zagrzmi ?
Kaczyński znowu się rozbisurmanił. Czas najwyższy aby dla swego własnego dobra oraz dobra ogółu poczuł /dla przypomnienia/ jak smakują kłopoty. Najlepiej aby były to kłopoty dotkliwe, bolesne i edukujące bo jak widać jest dosyć tępym uczniem w szkole życia. Już rok temu los stworzył mu okazję aby wycofać się z życia publicznego w sposób spokojny i z honorem. Niestety pan prezes nie skorzystał z tej okazji … jego strata. Za pięć lat będzie tego gorzko żałował /kiedy dyrekcyjny Pluton stworzy kwadraturę z natalnym Jowiszem/.


To nie przypadek, że właśnie teraz rozprawiamy o wolności.
Kiedy piszę post, Mars wtacza się w znak Bliźniąt. Bliźnięta symbolizują rozmowy, opinie, publicystykę a Mars … to oczywiście wolność.
Przypominam, że Mars nie jest symbolem wojny /jak to się potocznie przyjmuje/ a symbolem wolności i wolnej woli. Jest symbolem wolności duchowej, wewnętrznej, głębokiej.
Człowiek z dobrze położonym i aspektowanym Marsem jest wewnętrznie wolny nawet wtedy, kiedy zdarzają mu się momenty przymusowego odosobnienia, utraty decyzyjności, biedy czy fizycznej zależności. Nic i nikt nie jest w stanie pozbawić go poczucia wolności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Skorpionie, Koziorożcu, Wodniku, Rybach, Baranie a szczególnie w Strzelcu daje głębokie poczucie wolności, które nie jest niczym warunkowane oraz dobre operowanie wolą. Często cechy te pozostają niezauważone - człowiek jest spokojny, zrównoważony, lekko zdystansowany. Świetnie wie gdzie jest jego "kawałek podłogi" i jak daleko może posunąć się w swojej ekspansywności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Byku, Bliźniętach, Raku, Lwie, Wadze a szczególnie Pannie daje o wiele więcej zewnętrznych demonstracji w ukazywaniu poczucia wolności i niezależności - są to znaki związane z naszą ziemską egzystencją a tym samym i cechy Marsa objawią się w bardziej materialny sposób.
W horoskopie Bogdana Łyszkiewicza Mars /w pozytywnych aspektach/ położony jest w koniunkcji z Wenus w znaku Raka. Talent z intuicją /Wenus/ demonstrują wolnościowe idee /Mars/ pewnej grupie społecznej /Rak/. Rak związany jest symbolicznie z narodem więc można się także spodziewać, że manifest muzyka zostanie mocno wszczepiony w świadomość narodu.
*Do rozważenia pozostaje fakt, że w chwili śmierci muzyka Wenus w koniunkcji z Marsem także posadowiona była w znaku Raka.


Mamy jeszcze jednego reprezentanta wolności - jest nim Pluton. To jest symbol odrębności cielesnej, wyjątkowości gatunku, linii papilarnych, DNA, specyficznych cech i funkcji organizmu. To także symbol odrębności przyzwyczajeń i upodobań /dieta, praca, odzież, higiena itp./
Pozytywnie aspektowany Pluton daje poczucie wolności w sensie cielesnym/materialnym. W znakach pomiędzy Skorpionem a Baranem może dawać pewien przerost formy nad treścią /np. przebywając w Strzelcu może przynieść wolność i swobodę w poznawaniu obcych kultur i religii co nie znaczy, że przyniesie wewnętrzne poczucie wolności, jak w przypadku przebywania tam Marsa/.
Jeśli w horoskopie, tak Pluton jak i Mars, występuje w pozytywnych aspektach to mamy do czynienia z człowiekiem, któremu kajdany, mury i ideolodzy nie są straszni . Prawdopodobnie zauważymy harmonię połączoną z silną wolą. Jednak nie będzie to osoba idąca przez życie niczym taran /mimo, że ma takie możliwości/ - to będzie raczej droga wprawnego podróżnika , który przestrzega wyznaczonych zasad i napełnia go to wielkim zadowoleniem.
Polityk, który rozprawia o wolności a ma negatywne układy z Plutonem i Marsem jest obłudnikiem i hipokrytą a o wolności wie tyle co złodziej o uczciwości, ladacznica o przyzwoitości, biskup o biedzie lub celebryta o skromności.


Prezes Kaczyński ma Marsa i Plutona w negatywnych układach.
Mars jest w kwadraturze z Saturnem - występuje obezwładniający strach przed … życiem /takim zwykłym, normalnym, radosnym kontaktem z otoczeniem/. Jest to jeden z najtrudniejszych aspektów Marsa - związany jest z karmą, może być też nazwany błędem Matrixa /twórcy nie podoba się stworzone dzieło i ogranicza mu wolną wolę/.
Natomiast Pluton jest w układzie półkwadratury z Uranem i oznacza, że cielesność /pragnienia i upodobania/ ograniczana jest przez zasady wynikające ze specyfiki rodziny, kraju, grupy itp.
W tym szczególnym przypadku może wskazywać, że odrębność cielesna zaburzona jest przez istnienie brata bliźniaka /Uran to symbol rodzeństwa/.
Człowiek mający taki obraz horoskopu nie ma prawa, publicznie i z pozycji autorytetu, rozprawiać o
wolności.


Hasło "Wolność +" pojawiło się w momencie, kiedy Mars tranzytował swoją pozycję w horoskopie Polski a Wenus jeszcze oddziaływała na niego poprzez kwadraturę. Dzisiaj, czyli 1.04, Księżyc przemieści się nad swoją pozycją w horoskopie Polski.
O tym właśnie układzie gwiezdnym wspominałam w poście z 1.04.2019 "Wenus wieszczy, cz. 1".
Przypominam także, że Mars i Księżyc w horoskopie Polski wpisują się w układ krzyża, który niestety, nie wpływa pozytywnie na wydarzenia w kraju.
Jeśli w takim momencie gwiezdnym, ktoś publicznie obiecuje podniesienie stopy życiowej, finansowe profity, które mają stać się gwarantem wolności to profilaktycznie powinien zostać skuty i umieszczony w więziennej izolatce. Zachodzi podejrzenie, że gdzieś w tle politycznych rozgrywek mają miejsce przestępstwa na szkodę państwa.
Kiedy w 1990/91 Mars retrogradował nad punktem Marsa w horoskopie Polski /29 stp. Byka/ rumieńców nabierała afera FOZZ /polecam informacje o FOZZ i jej "odkrywcy" Michale Falzmannie/.
Ponadto pod wpływem retrogradującego Marsa w 1990/91 do szkół w Polsce została wprowadzona religia … to chyba dosyć specyficzna oznaka wolności.
Jest to także niebezpieczny punkt ze względu na niepokoje na Bliskim Wschodzie - w tych samych gwiezdnych okolicznościach, jak powyżej, rozpoczęła się 1-sza wojna w Zatoce Perskiej.
Obecnie, kiedy jesteśmy członkiem NATO, konsekwencje takich żydowsko-amerykańskich interwencji mogą być bardzo poważne. Mars w horoskopie państwa jest symbolem wolności ale także sił zbrojnych /w wypadku Polski szczególnie finansowych obciążeń z tym związanych/.
Aktywny Mars w horoskopie Polski z powodu swojego mocnego uszkodzenia jest raczej symbolem oszustwa, wykorzystania finansowego, degradacji finansowej, podziałów i zaprzepaszczenia społecznych potencjałów.
_________________________
Wiadomość z dzisiejszego dnia :
W ramach polskiej specyfiki "wolności", katolicki ksiądz organizuje palenie książek i przedmiotów związanych z tzw. podejrzanymi kultami.
Czyżby przyszedł czas na reaktywowanie inkwizycji ?
Nie należy tego wykluczać - osaczony i śmiertelnie ranny drapieżca rzuca się na przeciwnika w ostatnim akcie rozpaczy … i potrafi dotkliwie pokąsać.
Jednak należy pamiętać, że nie chodzi o "zło czarostwa" ale o to żeby mieć "czarostwo" na wyłączność ... jak zawsze.
Uwaga ! chronić czarne koty.
Niemniej zaznaczam, że wiązanie umysłu z wszelkimi kultami jest bardzo negatywne … szczególnie dla umysłu.





sobota, 23 marca 2019

Kościół czyli miłość ogromna do ...



Jak wygląda "rzymski kościół" każdy widzi … oczywiście pod warunkiem, że zobaczyć chce.
Dostęp do wiedzy jest głęboki i szeroki. Pomijam oczywiście, informacje związane z mitologią, biblijnymi bajkami i opowieściami z krypty.
Po pierwsze "rzymski kościół" zaistniał aby zdobyć władzę w tej części świata gdzie rozwój cywilizacyjny był wysoki i gdzie istniały całkiem dobre perspektywy ekspansji /było o co zawalczyć/. To była po prostu V-ta kolumna z terenów Bliskiego Wschodu.
Po drugie bardzo szybko nastąpił sojusz tronu z ołtarzem ponieważ gwarantował obu stronom nieograniczoną władzę i możliwość formatowania społeczności wedle sobie tylko znanych reguł.
Jak ogromną miłość do władzy prezentowali dostojnicy kościelni pokazuje chociażby historia rodziny Borgia /w herbie czerwony byk pasący się na zielonej łące/.
Po trzecie sposoby wyboru "kadry kierowniczej rzymskiego Kościoła" oraz sposoby sprawowania władzy znane są od wieków a karty historii przypominają nam o tym.
Środowisko kościelne zapisało się na kartach historii poprzez intrygi polityczne, zbrodnie, wojny, prześladowania, materialne rozpasanie, niemoralności a nie poprzez świętość. Być może zdarzali się w tym środowisku i święci ale zwracam uwagę na słowo "zdarzali się" co w dzisiejszym świecie oznacza błąd statystyczny. Ponadto pojęcie świętości jest względne i zmienia się na przestrzeni wieków a nawet jedynie lat.
Oczywiście "rzymski kościół" z upodobaniem sponsorował sztuki piękne jednak patrząc dzisiaj na ściany Watykanu pokryte malowidłami tłuściutkich, golutkich aniołków, damskich i męskich pośladków jakoś nie dziwą mnie te szczególne upodobania.
Jest jeszcze popularna edukacja, która stała się domeną zakonów - właściwie /celowane/ kształcenie stało się gwarantem niepodważalnej władzy zgodnie z zasadą "czym skorupka za młodu ...".


Więc skoro to wszystko wiemy to czego oczekujemy w XXI wieku od "rzymskiego kościoła".
Dlaczego od niezwykle autorytarnej, hierarchicznej, silnej organizacji, której przeszłość jest co najmniej kontrowersyjna, oczekujemy dobra, miłości, przyzwoitości, szacunku, skromności itp. ?
To tak, jakbyśmy oczekiwali od syberyjskiego tygrysa, że będzie skubał poziomki na łące a spotkanemu dzikiemu królikowi strzepnie /delikatnie/ łapą liść z ucha - poczytane byłoby to za naiwność lub wręcz głupotę.
Ta twarda struktura nie zmieni się jedynie poprzez odwoływanie się do sumienia, przyzwoitości, prawości. W tym przypadku zadziała tylko wypalanie "gorącym żelazem" - zastosował to dosyć skutecznie król Anglii i Napoleon.
Kościół jest skostniały i niezmienny a w związku z tym, nie działają na niego systemy prawne i społeczne z XXI wieku. Należy stosować system kar i nacisku rodem z X-XV wieku i wtedy istnieje szansa na nagłą i zdecydowaną zmianę tej instytucji lub jej likwidację.
Integracja tronu i ołtarza pod zwierzchnictwem jednej osoby niesie sporo niebezpieczeństw a w przypadku naszego kraju mogłoby się nagle okazać, że władzę w Polsce sprawuje "e-PiS-kopat" a obowiązującym tytułem jest "Z Bożej łaski król Polski, pan i dziedzic ziem pomiędzy Odrą i Bugiem, Jarosław Kaczyński" … i co wtedy ?
Sojusz tronu i ołtarza jest zdecydowanie optymalną formą sprawowania władzy.
Sprawdza się w każdym porządku społecznym, jest wyśmienitym sposobem manipulacji, indoktrynacji i zdobywania informacji. Przykładem jest chociażby postać ks. Jankowskiego, który namiętnie przytulał się do "Solidarności" jak i do komunistów a ze swojej parafii stworzył bazę do "okrągłego stołu" i jednocześnie sposób na rozszerzenie wpływów "rzymskiego kościoła". Władza świecka została namaszczona przez kościół do sprawowania rządów finansowych i gospodarczych a kościół został namaszczony przez władzę świecką do sprawowania rządów dusz. Prawem stanowionym podzieliły się te grupy wespół - zespół. System nazwano "rodzącą się demokracją". Szkoda tylko, że poród trwa tak długo a szanse na zdrowe potomstwo spadły do zera.
Nieograniczona władza kościoła w Polsce ma mocny fundament. Pisałam o tym już wielokrotnie.
Symboliczny "chrzest Polski" /wyniesiony w dzisiejszych czasach do rangi święta/ stał się przekleństwem, które odcisnęło dożywotnie piętno na tej krainie.


Specyficznym tematem jest pedofilia w strukturach "rzymskiego kościoła".
Wykorzystywanie istot niewinnych bardzo mocno związane jest z bogami, religiami, sektami, kościołami, kapłanami i szamanami, religijnymi rytuałami.
Wszechwładni i przerażający bogowie potrzebowali ofiar. Ofiary musiały mieć czystą krew, czyste ciało i czystego ducha - to jest nośnik siły, nieśmiertelności, potęgi. Takie warunki zawsze spełniały dzieci, osoby młode i niewinne, nieskalane brudem świata.
Oczywiście można dyskutować, czy biedne ofiary trafiały na ucztę bogów czy raczej w ręce kapłanów /tak jak obecnie/ jednak można śmiało powiedzieć, że to religie i ich twórcy stworzyli systemy wykorzystywania niewinnych.
Seks to potęga bo pamiętajmy, że oznacza płeć a jej przeciwne bieguny warunkują zaistnienie życia - podobnie jak przeciwne bieguny baterii warunkują światło w żarówce.
Nie dziwmy się więc, że w skostniałych religijnych organizacjach /skostnienie = umieranie/ jest wyjątkowy popyt na "dawców".
Kościół nigdy nie wyrzeknie się tego rodzaju chciejstw, są wmontowane niczym kod genetyczny bo ewoluują w religiach od tysięcy lat.
Nie należy tych tendencji porównywać z pojedynczymi przypadkami pedofilii, które występują w różnych innych środowiskach - pedofilie religijne/kościelne mają charakter zorganizowany, instytucjonalny.
Z biegiem lat i z biegiem dni zmienia się charakter składanych ofiar - kiedyś był to także morderstwa teraz są to czyny pedofilskie. Aczkolwiek gdybyśmy przekopali tereny zakonów i kościołów to może bylibyśmy mocno zaskoczeni odkryciami.
Pamiętajmy także, że patent na wykorzystywanie niewinnych nie należy jedynie do "rzymskiego kościoła". W innych religiach praktyki takie są niejednokrotnie usankcjonowane prawnie nawet w dzisiejszych czasach.
Pamiętajmy, że zawierzając kapłanom czy szamanom, oddajemy swoje dusze do ich dyspozycji. Później już tylko krok aby następne pokolenia oprócz duszy musiały oddać ciało i krew.
Przypominam ponownie o makabrycznym charakterze rytuału, który ma miejsce podczas każdej mszy w "rzymskim kościele"- można tu przywołać powiedzenie "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" /ktoś ci coś ofiaruje więc licz się z tym, że będziesz musiał się zrewanżować/.
Religie związane są symbolicznie z Neptunem a Neptun jest ograniczający w stosunku do Jowisza /osobowość, inwencja, pomysł/.


_____________________________________
Ciekawostką jest termin świąt Wielkanocnych w 2019 r.
Zgodnie z pierwowzorem pogańskim, święta te powinny być 24 marca /pierwsza niedziela po pierwszej pełni Baran-Waga/.  Jednak zasady kościelne, które eliminowały zbieżność tych świąt ze świętami żydowskimi, w określonych przypadkach zmieniały daty. To spowodowało wyznaczenie świąt Wielkanocnych, na 21 kwietnia 2019 r.
Jest to bardzo kontrowersyjny czas.
Słońce będzie już w znaku Byka i żeby było jeszcze ciekawiej znajdzie się w koniunkcji z Uranem.
Znak Barana symbolizuje /w naszej strefie klimatycznej/ początek wiosny, budzenie się ducha, odrodzenie, nową nadzieję. Wielkanoc w znaku Barana /na ogół tak wypada/ jest symbolicznie uzasadniona - z tego powodu chrześcijaństwo zaadoptowało ten termin ze świąt pogańskich.
Znak Byka jest znakiem materii i z duchem niewiele ma wspólnego. Ze znakiem Byka związany jest egipski Apis, Ozyrys. Mocne odniesienia do byka występują w mitach o Atlantydzie. Często uważny jest za symbol istot, które skolonizowały Ziemię. Byka możemy zobaczyć na Wall Street w Nowym Jorku. Możemy jego symbol dostrzec w zaciśniętej "rogatej" pięści, która jest uważana za symbol satanistyczny /osobiście uważam, że jest to symbol dominacji materii/.
Ze znakiem Byka związany jest Saturn, który jest symbolem tworzenia się materii, działania czasu i woli tworzenia materii a tym samym symbol karmicznych zależności.
Ponownie przypominam o herbie rodu Borgia - w tych okolicznościach może to mieć symboliczne znaczenie.
Słońce w koniunkcji z Uranem nadaje materii jeszcze większą rangę i moc.
Rytuały chrześcijańskie mogą przybrać dziwne-dwuznaczne znaczenie w takim dniu.
Może jakiś duchowny przejęzyczy się i krzyknie przed ołtarzem "o, wielki Ozyrysie".
Niewątpliwie jest to czas, kiedy boskość może być ukazywana w postaci materialnych bytów, np. złoty cielec, płaczące figury i obrazy, chmury układające się święte twarze itp.
21 kwietnia 1851 r. Wielkanoc była obchodzona w bardzo podobnych okolicznościach /Słońce z Uranem było w 1 stp. Byka/. Był to prawdopodobnie początek pomysłu na wprowadzenie nowego dogmatu w "rzymskim kościele".
Dogmat o "Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" ogłoszony został 8 grudnia 1854 r. przez papieża Piusa IX /Pluton tranzytował nad koniunkcją Słońce-Uran z 21.04.1851 r./.
Jest to także czas, kiedy "charyzmatyczni" politycy/wodzowie uznają się za pomazańców bożych i sięgają po władzę /często w wyniku zamachu stanu/.
Tak było właśnie w 1851 r. kiedy to we Francji, w wyniku zamachu stanu, pełnię władzy objął Ludwik Napoleon Bonaparte.
Święta Wielkanocne w znaku Byka /koniunkcja Słońca i Urana/ miały miejsce także 21 kwietnia 1935 r. i wtedy to "nowym pomazańcem" został Adolf Hitler. Być może i "rzymski kościół", w tym czasie, nadał świętości jakiemuś materialnemu bytowi /prawdziwemu lub wymyślonemu/.
Warto zaznaczyć, że w święta Wielkanocne, planeta Wenus będzie w 1 stp. Barana i zacznie podpowiadać kim jesteśmy, jaka jest moc naszego ducha. Warto słuchać intuicji i warto się zastanowić, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od tzw. zewnętrznych wpływów. Jest to wyśmienity czas aby powiedzieć  "jestem sam dla siebie autorytetem i wyrocznią".


_____________________________________
Przypominam mój post z 10.09.2013 r. "Okiem astrologa - zmierzch chrześcijaństwa czy wielka zmiana ?" … ależ to dawno temu napisałam





czwartek, 14 marca 2019

No i przebiłeś głową mur ...

Kiedy narastają trudności a życie staje się skomplikowane, gdzieś w mrok kierujesz pytanie … o co chodzi ? po co to wszystko ? dlaczego ? A może po prostu masz duszę filozofującego poszukiwacza i pytania te towarzyszą ci całe życie.
Pytania te kierujesz wprost do Koziorożca, mimo, że nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę.
Potrzebujesz intuicji, autorytetu, pośrednika, medium, proroka, jasnowidza, wieszcza … po prostu poszukujesz wenusjańskich wskazówek.
Kiedy już, dzięki tranzytującym planetom, energie Koziorożca wszystko /co trzeba/ objawią, czujesz jakbyś sięgnął aż za horyzont poznania.
Słońce - zaintryguje, przyciągnie uwagę, roznieci ciekawość
Merkury - pokaże zasady, wedle których poznanie jest możliwe
Wenus - subtelnie wskaże, to co najważniejsze i wypowie pierwsze proroctwa
Mars - da poczucie wolności i niezależności dzięki poznaniu
Jowisz - krzyknie "i mam je, mam" i zajrzy w uczucia i myśli Najwyższego
Saturn - pokaże, jak słowo ciałem się staje i jak proroctwa transformują się w materię … i już nie masz wątpliwości
Uran - nada poznaniu właściwą rangę i wartość
Neptun - zacznie opowiadać o proroctwach, popularyzować je a nawet tworzyć grupy zapaleńców
Pluton - objawi mistrza, nowego Nostradamusa, który pokornie wytłumaczy świat energii
* ten krótki opis uwzględnia tylko czyste, pozytywne wibracje planet


Ostatnie lata sprzyjają poznawaniu a ostatnie miesiące to po prostu eksplozja informacji przekazywanych przez Koziorożca. Zdarzają się oczywiście negatywne konfiguracje planetarne i wtedy musimy odsiewać ziarno od plew ale cóż … takie jest życie.
Niewątpliwie, w wyniku istotnych tranzytów przez znak Koziorożca, lepiej poznaliśmy samych siebie, wiele zrozumieliśmy ze swojego życia prywatnego a także mieliśmy okazję aby przyjrzeć się i ocenić, w jakim kraju żyjemy, co należy zniszczyć, co ignorować i o co zawalczyć. Koziorożec jeszcze niejedno objawi ale już można powiedzieć, że doświadczyliśmy poznania.
Co zrobisz w tej sytuacji, co zrobisz ze swoim poznaniem ?
Może popatrzysz, poznasz, zrozumiesz i … pozostaniesz bierny a wtedy śmiało można zacytować Stanisława Jerzego Leca "No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robić w sąsiedniej celi ?"
Nie po to Koziorożec przekazał tyle informacji aby je zignorować, puścić w niepamięć lub co najgorsze nie docenić. Koziorożec będzie wtedy rozżalony, zawiedziony i … powie :
"Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi ?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha ?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;
Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,
A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,
Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.
Z drżenia ziemi czyż ludzie głąb nurtów docieką,
Gdzie pędzi, czy się domyślą ?"
Rozżalony i zawiedziony Koziorożec to … cisza. Zamiera dialog Najwyższego z człowiekiem.
Wtedy poznanie i zrozumienie będziemy czerpać z medialnych fake news, od głupich polityków i celebrytów a zamiast intuicji to "wielki brat" będzie udzielał nam podpowiedzi.
Koziorożec przede wszystkim pokazał nam, w jak wyjątkowym czasie przyszło nam żyć, jak chwiejnym i niestabilnym.
Dzięki obserwacji tzw. wielkich koniunkcji możemy zobaczyć, że od ponad 150 lat żyjemy w tym samym układzie geopolitycznym z zasadami ustanowionymi przez 1-szą i 2-gą wojnę światową.
Zmiany i zwroty tak często szumnie nazywane przełomami były zaledwie kosmetyczne, pozorne.
To co zostało zapoczątkowane w latach 1980-82 podczas koniunkcji Jowisz-Saturn, Jowisz-Pluton i Saturn-Pluton w znaku Wagi jest obecnie burzone i degradowane. Dzisiejsze tranzyty Plutona, Saturna i Jowisza /jednoczesne/ przez znak Koziorożca burzą te pozorne zmiany - tworzą przecież kwadraturę ze znakiem Wagi i to co Waga obgadała i ustaliła stanie się nieaktualne /dysonans Koziorożec-Waga pokazują np. negocjacje w kwestii Brexitu/.
Od 40-tych lat XIX wieku, wielkie koniunkcje, które występowały w znakach ziemskich stworzyły bardzo mocny układ zdominowany przez wpływy Koziorożca, Byka i Pannę. To na tej bazie rozkwitł wielki kapitał, pojawiły się zmiany społeczne /rewolucje/, nastąpił podział świata pomiędzy mocarstwa.
Obecnie jesteśmy w fazie przechodzenia w czasy dominacji znaków powietrznych. Czy jednak ta nowa dominacja może zburzyć poprzedni porządek ?
Zmienić i zmodyfikować, chyba tak. Zburzyć całkowicie - raczej nie.
Bo cóż zrobi Waga w stosunku do Koziorożca … emocjonalny zgiełk nie ma szans przed potęgą wybrańców / Wałęsa propagował zmiany społeczne ale wiedział, że z "wielkimi tego świata" należy się liczyć/.
Cóż uczyni nowatorski i marzycielski Wodnik nacierając na Byka … może i pomysły są fajne ale to Byk rządzi pieniędzmi i tym co ma przyjąć formę materii /przekonał się o tym np. Elon Musk/.
Cóż wymyślą oceniające Bliźnięta w stosunku do Panny … oceniać i krytykować można ale to Panna zadecyduje o naszym zdrowiu i chorobie, o tym co wyrośnie na polach i o tym czy grawitacja zadziała na samolot /takich życiowych lekcji doświadcza np. Kaczyński/.
A kiedy znak ziemski czuje się mocno osaczony to na pomoc wzywa znaki wodne. Wtedy nowoczesna Waga doświadczy kubła zimnej wody ze strony konserwatywnego Raka, wolnościowy Wodnik poczuje jak Skorpion wojenną zawieruchą zniszczy wszelkie marzenia a zawłaszczający wszystko i wszystkich Bliźniak przekona się jak rozkoszna jest wolność w miejscach odosobnienia, którą zorganizują mu Ryby.
Żyjemy na Ziemi i znaki ziemskie zawsze będą dominujące co nie znaczy, że nie należy tej rzeczywistości zmieniać.
Stopniowe ewolucyjne zmiany są jak najbardziej pożądane i dotyczy to planety Ziemia, przyrody, człowieka oraz jego myślenia, przekonań, nawyków.
Zmiany skumulowane są bardzo dotkliwe i przypominają wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi czy wypiętrzanie się masywów skalnych.

Tuż za Koziorożcem rozciąga się kraina Wodnika a jego energie to pragnienia, marzenia i chciejstwa.
Więc kiedy już poznałeś, zobaczyłeś i poczułeś wskazówki Koziorożca, to odsiej ziarno od plew i zechciej dokonać zmian i modyfikacji.
Wyobraź sobie, że jesteś malarzem i wszystkie swoje obrazy malujesz trzema kolorami - czarnym, białym i szarym. Cokolwiek namalujesz to będzie takie … smutne, nostalgiczne, nudne.
Wystarczy jednak, że wyposażysz swój warsztat pracy w całą paletę barw i nagle twoje dzieła nabiorą innego wyrazu … wypełnią się życiem.
Kiedy Wenus tranzytuje znak Wodnika pomyśl o zmianach - bardzo poważnych albo całkiem niepoważnych. Bo przecież "szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów".
Wenus w Wodniku podpowiada i doradza co warto zmienić. Zrób to zgodnie ze swoimi własnymi pragnieniami i chciejstwami bo jak nie … to zapewniam cię, że są tacy, którzy zrobią to za ciebie ale niekoniecznie z twoją aprobatą.
Nie wszystko uda się zrealizować bo przecież, w kwadraturze czuwa Byk i on zweryfikuje twoje plany. Pamiętaj jednak, że przez Byka tranzytuje Uran a on być może zagrzebie w byczym poletku twoje nasionko zmian. Kiedy pojawi się Wenus, w znaku Byka, to może otrzymasz odpowiedź, że twoje postulaty zmian zostały przyjęte i w odpowiednim czasie zostaną rozpatrzone. Kiedy pojawi się tam Saturn, to sprawa zostanie załatwiona. Należy jednak pamiętać, że Saturn w Byku będzie w latach 2028-2030 i często się zdarza, iż nasze pragnienia zmieniają się diametralnie w tak długim okresie czasu … a tu bęc … chciałeś to masz.
Wodnik emanuje kolorem zielonym a kolor zielony to budzenie się do życia. Wprawdzie w naszej strefie klimatycznej Słońce przemierza znak Wodnika, kiedy jest szaro i buro wkoło, więc pozostaje marzenie o budzeniu się nowego życia.
"Wsiąść do pociągu byle jakiego,
nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
ściskając w ręku kamyk zielony,
patrzeć jak wszystko zostaje w tyle."
Ale już 20 kwietnia Słońce wejdzie w znak Byka i ... wyrosną i listki, i kwiatki. W ten sposób spełni się wodnikowe pragnienie odnowy.