czwartek, 16 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - Rzymski kościół



Mars kończy już swoją wędrówkę przez znak Bliźniąt i trzeba powiedzieć, że zorganizował nie lada atrakcje.
Przypominam, że obecna ścieżka Marsa /29 stp. Byka-28 stp. Bliźniąt/ pokrywa się z dyrekcyjną ścieżką Marsa w horoskopie Polski, którą wędrował przez ostatnie 29 lat. Mars właśnie dotarł do swojej dyrekcyjnej pozycji w horoskopie Polski i stworzył trygon z natalnym Księżycem oraz półkwadraturę z natalnym Jowiszem.
W tej sytuacji, Księżyc, reprezentujący społeczeństwo, nagle poczuł siłę i wolę działania - gdyby w Polsce był czas dominacji tzw. klasy robotniczej to w ruch poszłyby kamienie i gazrurki.
Jowisz, reprezentujący tzw. wyższe kasty, poczuł natomiast zimny dreszcz na plecach ale pomimo to nastroszył się i zaprezentował … arogancję władzy.
Jowisz w poważnym stopniu reprezentuje hierarchię kościelną i to przede wszystkim na niej skupiła się nieprzychylność Marsa. Nie jest to sytuacja zaskakująca ponieważ już od połowy lutego /Mars w Byku tranzytuje do kwadratury z Jowiszem/ pokazywał, że sytuacja osiąga stan krytyczny.
Nie przez przypadek, 23 marca 2019 r., opublikowałam post "Kościół czyli miłość ogromna do …".
*Jak pokazały ostatnie wydarzenia, sugestie dotyczące fatalnego terminu świętowania "Wielkiej Nocy" /Słońce w koniunkcji z Uranem w znaku Byka/, okazały się trafne.
Mamy cały ciąg zdarzeń :
- obalenie pomnika H. Jankowskiego
- wystąpienie L. Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim wywołuje "święte" oburzenie
Człowiek ten wprost idealnie wpisał się w cały ten układ zdarzeń. Niestety nie znam jego daty urodzenia … a szkoda, bo może poznaliśmy "nowego namaszczonego przez Urana".
- objawiła się "tęczowa Madonna" - tutaj nastąpiło bezpośrednie powiązanie z przywoływanym przeze mnie ogłoszeniem, w 1854 r., dogmatu o "niepokalanym poczęciu".
- emisja filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" - emisja ma miejsce dokładnie podczas tranzytu Księżyca przez natalnego Jowisza w horoskopie Polski.


A Kościół ?
Jak wygląda "rzymski kościół" każdy widzi … oczywiście pod warunkiem, że zobaczyć chce.
Tym zdaniem rozpoczęłam post "Kościół czyli miłość ogromna do …" więc już nie będę się powtarzać
Niemniej wydarzenia, które pokazują zmurszałe fundamenty struktur kościelnych mogą wskazywać, że układ okrągłostołowy, który określił byt państwa polskiego w 1989 r., właśnie się rozpadł ostatecznie. "Rzymski kościół" był istotną stroną w tworzeniu tego ładu i prawdopodobnie nie przygotował się właściwie na czas renegocjacji - podejrzewam, że w ostatnich dniach kwietnia zapadły bardzo istotne decyzje dotyczące ładu światowego /w tym Polski/.
Ostatnie lata pokazują jak rozpada się opowieść o tworzeniu demokracji w Polsce a tym samym upadają legendy, które uczestniczyły w tym procesie. Jest to czas, kiedy mamy okazję racjonalnie ocenić historię ostatnich 30-tu lat.
Obecna arogancja kleru bierze swój początek w czasach powołania K. Wojtyły na urząd papieski. Wybór Polaka na papieża był jednym z elementów "przemian", które następowały na przełomie lat 70-tych i 80-tych w Europie środkowo-wschodniej.
Wyjątkowo upolityczniony, urząd papieski, stał się okazją do rozrostu wielu kościelnych karier w Polsce a w dalszej kolejności do obecności kleru w układzie okrągłostołowym.
Niemoralne i przestępcze ciągoty kleru doprowadziły do stworzenia rzeszy współpracowników SB /wręcz niezastąpionych /. Inwigilacja i indoktrynacja społeczeństwa przebiegała planowo i bez istotnych zakłóceń. Stworzono społeczeństwo spolegliwe, godzące się z niesprawiedliwościami i wybaczające … jak na przyzwoitych katolików przystało.
Kler namiętnie obściskiwał się ze wszystkimi przedstawicielami władzy /tymi z prawa, lewa i ze środka/ i załatwiał swoje interesy, przede wszystkim finansowe. Sojusz tronu z ołtarzem stopniowo zacieśniał się a kler systematycznie rozszerzał władzę a tym samym bezkarność. Obecnie jest to struktura działająca poza prawem stanowionym oraz poza porządkiem społecznym.
Kościelni hierarchowie, będąc w opałach, odwołują się do społeczeństwa mówiąc, że "kościół" to ludzie, wyznawcy, owieczki. Warto może zajrzeć do ksiąg wieczystych nieruchomości, którymi kościół dysponuje i zobaczyć, czy figurują tam "wierni" jako właściciele.
Ostatnio społeczeństwo bulwersuje tzw. zwrot bezspadkowego mienia żydowskiego i  amerykańska ustawa 447 a przecież "rzymski kościół" prowadzi na terenie Polski bardzo podobny zabieg już od bardzo wielu lat /setek lat/.
Niestety zmiany i naprawy są prawie niemożliwe bo deal władza-kler przypomina sytuację "złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma". Powiązania pomiędzy władzą i klerem przebiegają na wielu płaszczyznach - polityka, układy towarzyskie /prawdopodobnie często kontrowersyjnie moralnie/, powiązania finansowe.
Nie należy liczyć na polityków /żadnej opcji/, na ośrodki polityczne czy na dobrą wolę kleru /tam niema dobrej woli a jedynie przebiegłość/ w naprawie i zmianie sytuacji.
Np. w czasie telewizyjnej rozmowy /trzy dni temu/ A. Michnik, który komentował ostatnie wydarzenia w kościele stwierdził, że kościół jest ważny i bez kościoła nie ma moralności.
Być może pan Michnik bez bata na plecach i razów ze strony księdza, rabina czy innego "boskiego pośrednika" jest niczym bezrozumny zwierz - a mówią, że to intelektualista … ponoć.
Planowane zmiany prawne dotyczące pedofilii są przykładem, że politycy podchodzą do spraw kościoła w sposób pozorowany. Symbolicznym "chłopcem do bicia" zostanie prawdopodobnie Roman Polański /nasi rządzący chętnie by zanieśli jego głowę na tacy amerykańskim żydom/.
Będzie to także świetna okazja do jeszcze głębszej inwigilacji różnego typu środowisk i sposób na "umoralnianie młodych Polaków".
Minister Ziobro grzmi o bezwzględnych i srogich karach za najcięższe przestępstwa seksualne dokonywane na dzieciach … nie mówi jednak o "macankach" dokonywanych przez księży /to chyba to samo co głaskanie po główce/.
Wszystkie te wydarzenia zatopione są w politycznym sosie i pozostaje zasadne pytanie : czy chodzi o ukaranie kleru czy postawienie go pod ścianą ?
Kler postawiony pod ścianą /a są to często przecież marni i zdemoralizowani ludzie/ zacznie łaskawszym i pełnym empatii i pokory okiem spoglądać na tą liberalną i lewą stronę sceny politycznej. Po co "rzymskiemu kościołowi kłopoty ? … przecież mogą zrobić l/ł … askę swoim potencjalnym przeciwnikom. Znają się na tej polityce, ćwiczą to od 2000 lat - szybkie renegocjacje okrągłostołowych umów są bardzo realne.
To nie problem pedofilii zajmuje umysły kleru ale pytanie … "kto ma na nas więcej kwitów ?"
Na nic film Sekielskich, na nic okrzyki zaangażowanej posłanki, na nic publiczne spowiedzi ofiar … bujnie się, zakolebie i … kościół nagle stanie się czysty, przejrzysty i nowoczesny.
Bo to Polska właśnie …


Kluczem do zmian jest zrozumienie, że nie mamy do czynienia z kościołem katolickim ale z kościołem rzymskim /twardą strukturą korporacyjną, która dba o własne interesy i o własny zysk/.
Nadzieja w tych, którzy zrozumieją, że do kontaktów z Bogiem nie potrzebują pośredników … marnych pośredników.
________________________________________
Tranzytujący Mars kończy podróż przez znak Bliźniąt i już dziś znajdzie się w znaku Raka.
Zakończymy rozprawianie o zasadach, prawach i o funkcjonowaniu w określonym środowisku.
Mars w znaku Raka nie jest przychylny. Wprowadza zamęt w rodzinie, narodzie, kraju, partii, stowarzyszeniu itp. Często zmusza do zmian, które muszą być dokonane na tym polu.
Prowokuje wyjazdy /z domu, z kraju/, zmiany miejsca zamieszkania.
Niekiedy objawi skrywane tajemnice /w rodzinie, w narodzie itp./.
Może także objawić wrogów niszczących kraj, rodzinę czy naród.
Już na początku tranzytu, Mars "dotknie" Urana w horoskopie J. Kaczyńskiego i byłabym mocno zdziwiona gdyby nic nie wydarzyło się w życiu rzeczonego pana.
Podobnie jest w przypadku A. Dudy - tutaj tranzytujący Mars dotknie natalnego Marsa, Wenus i Księżyca.
U M. Morawieckego tranzytujący Mars właśnie teraz "dotyka" natalnego Słońca, Wenus i Marsa.
Z całą pewnością ci trzej panowie pozostają w stanie dużego napięcia i tzw. pełnej gotowości bojowej.
Jednocześnie u każdego z tych panów tranzytujący Mars tworzy negatywne aspekty z planetami natalnymi a w związku z tym mogą doświadczyć, że nie zawsze "chcieć to móc".



środa, 8 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy - namaszczony przez Urana



"(…) I już po chwili, nie bardzo wiadomo jak, zaczęły biec.
Alicja wiele razy potem zastanawiała się nad tym, jak to było, ale nie potrafiła sobie przypomnieć.
Pamiętała, że biegły, ramię w ramię. Królowa pędziła tak szybko, że ona z trudem dotrzymywała jej kroku, a jeszcze Królowa wołała bez przerwy:
- Szybciej! Szybciej!
Alicja czuła, że szybciej biec już nie może, ale brakowało jej oddechu, aby o tym powiedzieć.
 Najdziwniejsze było jednak to, że ani drzewa, ani żadne inne rzeczy dookoła w ogóle się nie przesuwały. Po prostu stały w miejscu. Bez względu na to, jak szybko biegły, niczego nie mijały.
"Ciekawa jestem, czy wszystkie te rzeczy biegną razem z nami ?" - zastanawiała się biedna, zupełnie zagubiona Alicja. Królowa chyba czytała w jej myślach, bo krzyknęła :
- Prędzej! Nie próbuj nic mówić!
(…)
- Teraz możesz trochę odpocząć.
Alicja rozejrzała się dookoła niezwykle zdziwiona.
- Jak to ? Okazuje się, że przez cały czas byłyśmy pod tym drzewem! Wszystko jest tak samo, jak było!
- Ależ oczywiście - powiedziała Królowa - a czego się spodziewałaś?
- No, w naszej krainie - mówiła Alicja, wciąż trochę zdyszana - jeżeli biegniesz gdzieś szybko i długo, tak jak my, to zwykle dobiegasz gdzieś indziej.
- To jakiś wolny kraj! - odparła Królowa. - Bo widzisz, tutaj musisz biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby zostać w tym samym miejscu. A jak chcesz dostać się w inne miejsce, musisz biec dwa razy szybciej, niż biegłyśmy."
/"Po drugiej stronie lustra", Lewis Carroll/


Gdyby Donald Tusk zacytował ten tekst to prawdopodobnie wyraziłby wszystko, co miał istotnego do powiedzenia, w czasie swojego wystąpienia w murach Uniwersytetu Warszawskiego.
Czy jednak licznie zgromadzona publiczność zrozumiałaby ten przekaz ?
Nieodzowna jest do tego szczypta szaleństwa, nieustanne zadziwienie światem i dziecięca dusza.
Sam D. Tusk nie posiada tych cech więc swoje wystąpienie musiał przyodziać w przykłady "z życia wzięte" oraz w myśli i cytaty twórców słowa pisanego.
Niemniej wyraźnie widać, że bohater dzisiejszego posta poczuł już bliskie spotkanie z energiami Urana.
________________________________________________
Donald Tusk, ur. 22 kwietnia 1957 r. o godz. 12:02 w Gdańsku
horoskop
Człowiek, którego życiem zarządza horoskop z bardzo trudnymi i skomplikowanymi aspektami:
- układ krzyża … Słońce/Byk/-Uran /Lew/-Neptun/Skorpion/-Księżyc/Wodnik … układ jest ścisły i bardzo silny z racji obsadzenia planet w pierwszych stopniach znaków,
- kwadratura Jowisz/Panna/-Mars/Bliźnięta/
- koniunkcja Słońce-Wenus w Byku
- trygon Asc./Strzelec/-Pluton/Lew/
- kwinkunks Merkury/Byk/-Saturn/Strzelec/
- Asc. w końcu znaku Strzelca opozycyjnie aspektowany przez Marsa
Portret numerologiczny jest równie ciekawy : 22 + 4 + 4 = 30, tzw. klucz wcielenia: 26


Słońce posadowione w 2 stp. Byka symbolicznie wskazuje, że D. Tusk co jakiś czas musi sprowokować spektakl, który jak burza elektryczna rozświetli niebiosa i lasy. Trzaski i błyski często oczyszczają atmosferę ale także mogą spowodować utratę kontroli, chaos i nerwowe reakcje. Uran tranzytujący obecnie natalne Słońce premiera wymusi tego rodzaju zachowania i tego rodzaju sytuacje.
Wenus kroczy tuż przed Słońcem /w 4 stp. Byka/ i w wyniku tej sytuacji staje się niewidoczna /przytłoczona słonecznymi energiami/. Jest to jednak bardzo ważna planeta i być może odgrywa kluczową rolę w horoskopie - daje obietnice bogactw wszelkiego rodzaju, cele i ambicje, poszukiwanie łatwych, kuszących rozwiązań oraz pogoń za perfekcją. Także Wenus jest obecnie pod wpływami tranzytującego Urana.
Merkury to kolejna planeta w znaku Byka /19 stp./ - całkiem nieźle położona i jednocześnie bardzo znacząca. To ona daje stopniowy rozwój, chęć poznawania "nowych światów", ewolucję, wyłanianie się olbrzymich potencjałów. Obecnie tranzytujący Saturn i Pluton tworzą trygon z natalnym Merkurym i już można zauważyć, że następują pewne zmiany /szczególnie systemy wartości/. W 2022 r. Uran będzie tranzytował to miejsce w horoskopie i prawdopodobnie przyniesie coś bardzo ciekawego ponieważ Merkury i Uran są niczym dwie strony medalu. Człowiek może zacząć się definiować w zupełnie inny sposób.
Mars w 23 stp. Bliźniąt niesie jedne z trudniejszych do ujarzmienia energii i wskazuje, że występują kłopoty z niedojrzałością emocjonalną /prawdopodobnie zbyt szybkie dorośnięcie, opuszczenie domu rodzinnego, brak opieki w domu rodzinnym/. Mars w kwadraturowym zderzeniu z Jowiszem /23 stp. Panny/ wnosi chęć popisywania się, cwaniakowania, przesadne poleganie na swoich umiejętnościach.
Mars w takim układzie obnaża kompleksy i niedoskonałości.
Uran zajmuje 3 stp. Lwa i mocno potrafi narozrabiać w życiu pana Tuska. Symbolikę tego stopnia świetnie ilustrują słowa Lwa Tołstoja "Niektórzy nigdy nie wyrabiają sobie własnego zdania. Po prostu biorą cokolwiek, co jest akurat modne." Uran w horoskopie premiera pokazuje środowisko, w którym się obraca a przysłowie mówi "z kim przystajesz takim się stajesz". Taki układ wskazuje także na tzw. złą prasę, niewłaściwych ludzi od PR, nierozsądnych współpracowników itp. - walka z tymi przeszkodami pochłania bardzo dużo energii.
Pluton w 28 stp. Lwa jest dobrze posadowiony i zapewnia dobrą kondycję fizyczną, miłe chwile w rodzinnym gronie oraz towarzystwo ludzi podobnie myślących. Wskazuje także na kontakt z wielkimi strukturami biznesowo-społecznymi, w których człowiek bardzo dobrze się czuje. Jest to także punkt mówiący o wielkich zasobach informacji.
Neptun w 2 stp. Skorpiona symbolicznie wskazuje na pochodzenie /dom rodzinny/ ale także korzenie polityczne - jest zaznaczony jako najważniejszy "hamulcowy". To z poziomu tych energii rozprawiano o "dziadku w Wermachcie", o przeszłości w Unii Wolności, o spóźnionym kościelnym ślubie itp. Neptun w horoskopie D. Tuska odpowiada także za zawiść, zazdrość ze strony środowiska, z którego wywodzi się w sensie politycznym a także wykorzystywanie jego pozycji i osiągnięć przez te środowiska /np. oczekiwanie, że "zbawi" PO/.
Księżyc zajmuje 2 stp. Wodnika i symbolicznie związany jest z "nieoczekiwaną burzą z piorunami" /karta Wieży w tarocie/. W tym miejscu horoskopu posadowiony jest Jowisz J. Kaczyńskiego - istnieje możliwość, że złośliwy Księżyc może pokazać ukrywane oblicze Jowisza. Księżyc odpowiada za wystąpienia publiczne i wizerunek więc trudno się dziwić, że są one często kontrowersyjne. W kwadraturowym połączeniu z Neptunem wnosi umiejętność manipulacji.
Uszkodzony Księżyc przynosi także skomplikowane układy partnerskie a zapewnienie trwałości małżeństwu jest mistrzostwem.
Saturn zajmuje 14 stp. znaku Strzelca, jest bardzo dobrze posadowiony. Saturn bezpośrednio koresponduje z mocno zaznaczonym znakiem Byka. Planeta jest w 12-tym domu horoskopowym a w związku z tym jest ukryta/niedostrzegana przez świat zewnętrzny. 14 stp. Strzelca to punkt wielkich budowniczych, tajemnic masońskich, światowych finansów, magów i proroków /zapewniam, że bardzo wielu chciałoby mieć takie położenie Saturna/.
Kiedy około 65 roku życia dyrekcyjny Saturn stworzy z  natalnym Merkurym kwadraturę a tranzytujący Uran przetoczy się przez jego pozycję możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawymi wydarzeniami.
Patrząc na pozycję Saturna /przeznaczenie/ można powiedzieć, że wcześniejsze dywagacje są bezprzedmiotowe … bo Saturn potęgą jest i basta.
____________________________________________
Mamy więc bardzo silną osobowość. Człowiek, który dąży do celu za wszelką cenę /z zaciśniętymi pięściami/.
Wewnętrznie czuje, że ma ku temu możliwości i predyspozycje. Potrafi maksymalnie mobilizować się. Z drugiej strony lubi wygodne życie i umie z niego korzystać. Umie się także uczyć /korzystając z własnych porażek i błędów innych/.
Budowniczy /duża ilość tzw. czwórek i mocna obsada Byka/ - umiejący tworzyć struktury, szczególnie te społeczne /22 dzień urodzenia/ ... i oczywiście ta mocna pozycja Saturna.
Realista, cynik, chłodne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
Arogant, brak pokory /kiedy uaktywnia się kwadratura Jowisz-Mars/.
Czaruś i manipulant /kwadratura Neptun - Księżyc/.
Wstrzemięźliwy i ostrożny w stosunku do znajomych, współpracowników, partnerów /podskórnie czuje zagrożenie … i ma rację.
Wsparcie tzw. wielkich tego świata /sponsorzy, promotorzy mogą pomóc w realizacji życiowych celów/.
Istotny atut : cierpliwość i przekonanie, że wszystko ma swój czas.


W przypadku D. Tuska i J. Kaczyńskiego widać jak zmiana położenia planet poprzez dyrekcje /około 60-tego roku życia/ zmieniają życie człowieka. Okazje nagle stają się początkiem porażek a trudności i wyzwania owocują sukcesem.
Pozycja Polski jest zupełnie innym tematem i póki co jest jedynie elementem w wielkiej grze mocarstw. W wystąpieniu D. Tuska gdzieś między słowami można było zauważyć tego typu sugestie. Z całą pewnością wie więcej niż powiedział … a może zapadły już jakieś istotne decyzje na szczytach "super-władzy". Prawdopodobnie nie liczył na jakiś spektakularny sukces a jedynie na zaznaczenie swojej opinii. Być może za jakiś czas usłyszymy z jego ust … "a nie mówiłem ?".
Informacje może nam przynieść Wenus, która niedługo wejdzie w koniunkcję z Uranem /16-19.05/ i czas, bardzo mocnego trygonu Jowisz /Koziorożec/-Uran /Byk/, w połowie grudnia 2019 r.
Układy te będą bardzo mocno korespondowały z horoskopem D. Tuska.

poniedziałek, 6 maja 2019

Krajobraz z pola bitwy



W lutym 2017 roku, kiedy Wenus ruchem retrogradacyjnym przemieszczała się przez znak Barana, rozpoczęłam publikację postów dotyczących psychopatycznych skłonności i problemów jakie niesie psychopatyczne otoczenie. Był to czas, kiedy profetyczna Wenus wolniutko wnikała w zwoje mózgowe, chwytała się skaczących synaps i … szeptała … zobacz, poznaj, zrozum z kim i czym masz do czynienia.
* posty z czasu : 28 lutego 2017 r. do 23 lipca 2017 r. Otwierającym cykl był post "Krajobraz przed bitwą".
Wszelkie oświecenia, zrozumienia, objawienia, które miały miejsce w owym czasie, mogą być wykorzystywane właśnie teraz, kiedy poziom psychopatycznych zachowań w życiu społecznym i politycznym, osiąga stan krytyczny.
W marcu 2018 r. Wenus /niczym błyskawica/ przeskoczyła znak Barana i już nie było czasu na dywagacje i kontemplacje.
Obecnie Wenus także tranzytuje Barana w tradycyjnie szybkim tempie /21.04-16.05/ więc przekazy z pozycji "nieba" są ulotne, subtelne, dwuznaczne. Warto jednak zatrzymać się przez chwilę i poobserwować moment, kiedy Wenus stworzy kwadraturę z Saturnem /7-8.05/, trygon z Jowiszem i kwadraturę z Plutonem /9-11.05/ oraz, już po wejściu w znak Byka, koniunkcję z Uranem /18-20.05/.


Przypominam także, że obecny tranzyt Wenus tworzy rozbieżną kwadraturę z całym szeregiem planet w znaku Koziorożca, które zajmują tak dominujące znaczenie w horoskopie Polski.
Taki układ sugeruje "grę", w której interes jednostki jest dominujący w stosunku do interesu państwa.
W przypadku "maluczkich" czyli szarego obywatela demonstruje się to : "mam swoje sprawy, które są ważne i istotne a "państwo" i władza mogą mnie cmoknąć'. Jest to zdrowe i bardzo rozsądne podejście a nawet warte uzewnętrznienia.
Niestety takie samo podejście mają politycy, którzy walczą o władzę i pieniądze, i zrobią wszystko żeby swoje potencjalne elektoraty ogłupiać i zmanipulować.
Wspólne jest tylko to, że oni także mają "państwo" w d...ie ale to nie pokrywa się z ich deklaracjami.


Jak już wielokrotnie pisałam energie Wenus warto wykorzystywać jako system wczesnego ostrzegania oraz "przypominacza" o sprawach, które trzeba załatwić i okazjach, które warto wykorzystać.
W obecnej sytuacji ta "gra na siebie" jest bardzo istotna.
Zamyka się czas, który określałam jako "Krajobraz przed bitwą" a wkraczamy w czas "bitwy". Postrzegania, wspomnienia będą, w naszym umyśle, tworzyły kadry z "Krajobrazu z pola bitwy".
Już nie uda nam się zrezygnować z psychopatycznego świata, uciec od niego lub rozdeptać na miazgę.
"Gad" stał się nieśmiertelny … no chyba, że każdemu z nas z osobna udało się pokonać swego własnego gada /do połowy lutego tego roku/.
Z moich obserwacji wynika, że jako zbiorowości niestety nie udało nam się pokonać gadziej bestii.
Systemy manipulacji wniknęły bardzo głęboko w podświadomość zbiorowości i będziemy na długie lata pozostawać w stanie "słowa jak sztuczny miód, ersatz, cholera, nie życie".
Uran rozgościł się w znaku Byka i teraz systematycznie będzie tworzył trygony z planetami w znaku Koziorożca /przypominam, że kluczowymi w horoskopie Polski/. Z powodu całego ciągu uszkodzeń tych planet /szczególnie kwadratury z tranzytującym Uranem i koniunkcje z Plutonem/ zmienił się ich charakter, moc, skuteczność. Dlatego też Uran tworząc trygony tworzy kompletnie nowe jakości Koziorożca. Zamiast prezydenta /Słońce/, rządu /Merkury/, stosunków międzynarodowych /Uran/, wspólnoty narodowej /Neptun z Wenus/, opozycji /Saturn/ będziemy mieli ersatz.
Już możemy obserwować jak Uran tworząc aspekt z natalnym Słońcem pokazuje zdegenerowany urząd prezydenta a od połowy maja wchodząc w podobny układ z natalnym Merkurym pokaże całkowity upadek urzędu rady ministrów. Teoretycznie można pozbyć się tych osób i tych urzędów - zaśmiecają przestrzeń publiczną, generują obciążenia finansowe nic w zamian nie oferując.
Są niczym zdezelowany samochód, który trzeba bezustannie naprawiać a którym nigdzie nie można dojechać - po co się mordować lepiej zezłomować …. a wartość sentymentalna … dajmy sobie spokój z sentymentami. Psychopaci nie są warci sentymentalnych rojeń - to, że "podły ale nasz krajowy" nie jest wystarczającym argumentem.


Próby zezłomowania będą prawdopodobnie podjęte w październiku tego roku jednak będą one pozorne. Istotnych zmian będziemy mogli spodziewać się dopiero około 2029 r. … to jednak będzie już zupełnie inny świat.
Dopiero za 80 lat Uran znowu znajdzie się w znaku Barana i pozwoli nam /szczególnie poprzez swoje aspekty z Wenus i Marsem/ dostrzec "błędy i wypaczenia" a tym samym da szanse zmian na poziomie świadomości.
Następne pokolenie cichutko i nieśmiało zanuci :
"To wszystko nie tak, nie tak, nie to,
A jeżeli, a jeśli - nie to,
No to o co, u diabła, nam szło ?"



















środa, 24 kwietnia 2019

Notre Dame - symbol "wielkich budowniczych"



Katedra Notre Dame w Paryżu jest powszechnie uważana za symbol chrześcijańskiej Europy.
Po pożarze katedry odezwały się głosy o symbolicznym upadku Europy.
Kiedy zobaczymy pod jakimi wpływami planetarnymi powstawała świątynia to przypisywanie jej takiej symboliki stanie się nieuprawnione.
Wielokrotnie już wspominałam, że działania czy dzieła, które występują w czasie tzw. wielkich koniunkcji /ze szczególnym uwzględnieniem koniunkcji Jowisz-Saturn/ zyskują wyjątkowy charakter i znaczenie. Obecność wielkich koniunkcji pokazuje zmieniające się społeczeństwa oraz ośrodki oddziaływania na te społeczeństwa.


Przypisywanie najpotężniejszym katedrom wyłącznie symboliki religijnej jest istotnym błędem.
Jest to przede wszystkim symbol wiedzy, tchnienia "ducha, siły myśli hermetycznej, działania wolnomularzy. W katedrach spotkała się myśl starożytnych, wiedza Bliskiego Wschodu i europejski zapał.
W monumentalnych katedrach zaklęta jest przede wszystkim wiedza budowniczych oraz siła i precyzja ich rąk. To w takich miejscach powstały pierwsze loże wolnomularskie /wtedy jako cechy rzemieślnicze/. Ich następcy z XVIII wieku /masoneria/ nawiązują do tej tradycji tyle tylko, że zamiast mistrzów budowlanych wyrośli budowniczy struktur społecznych, państw, organizacji ponadnarodowych.


Wyjątkowość katedry Notre Dame jest w pełni uzasadniona. Cała jej historia została wytyczona przez wpływy tzw. wielkich koniunkcji.
- Pragnienia zbudowania świątyni i położenie kamienia węgielnego odbywały się pod wpływami koniunkcji Jowisz-Neptun i Saturn-Neptun /lata 1163-65/ w końcu znaku Strzelca, który symbolicznie związany jest Wielkim Architektem czyli naturalnymi zasadami rządzącymi Wszechświatem. To właśnie znak Strzelca patronuje "świętej geometrii".
W naszym materialnym świecie funkcje Wielkiego Architekta przypisywane są często najwyższej władzy kościelnej, sądowniczej i finansowej a to pokazuje, kto miał realny wpływ na decyzję o powstaniu katedry.
- Kiedy po 180 latach budowy /w 1345 r./, świat może podziwiać architektoniczną wyjątkowość budowli, patronuje temu wydarzeniu cały sztab wielkich koniunkcji - Saturn z Neptunem w 2 stp. Wodnika, Jowisz z Saturnem w 20 stp. Wodnika, Uran z Plutonem w 14 stp. Barana.
Przypominam, że Wodnik w horoskopach społeczno-politycznych pokazuje tajne organizacje, hermetyczne grupy, wolnomyślicieli, ponadnarodowe zespoły, które utrzymują kontrolę nad światem.
- Rewolucja francuska przynosi zagrożenie dla słynnej katedry … czyżby ?
Planety podpowiadają, że wręcz przeciwnie - zostanie zabrana z rąk tych, którzy ją zawłaszczyli.
W latach 1789-1799 katedrze Notre Dame patronują koniunkcje : Jowisz z Plutonem w 29 stp. Wodnika, Jowisz z Uranem w 5 stp. Lwa /opozycja do Wodnika/. Jak widać ponownie został podkreślony znak Wodnika a tym samym tajemne organizacje i ich wpływy. To właśnie w tym czasie katedra Notre Dame zostaje przemianowana w "świątynię rozumu" i ma się stać miejscem spotkań z istotą najwyższą … z Absolutem.
Był to bardzo dobry pomysł aby katedra stała się uniwersalnym domem Boga i pozostała niezależna od religijnych sekt. Przede wszystkim był to prawdopodobnie pomysł zbieżny z intencjami budowniczych katedry.
- Kiedy Wiktor Hugo opowiada o dzwonniku Quasimodo w "Katedrze Marii Panny w Paryżu", a tym samym popularyzuje paryską katedrę na niebie widzimy koniunkcję Jowisz-Uran … w 14 stp. Wodnika. Jest 1831 rok.
- Ostatniej przebudowie katedry /lata 1845-69/ patronują dwie koniunkcje /rozpoczynająca to Jowisz-Uran w 4 stp. Barana a kończąca prace to Jowisz-Neptun w 16 stp. Barana/. Prace przebiegały źle, użyte materiały spowodowały niszczenie XIII-sto wiecznego kamienia. W tym czasie powstała iglica, która całkowicie spłonęła w czasie pożaru. Tym razem zabrakło energii z Wodnika.


Jak widać dziełu sztuki jakim jest Notre Dame od samego początku towarzyszą wielkie koniunkcje, które działają niczym znaki jakości, wyjątkowości.
Obecny układ planetarny przypomina ten z okresu rewolucji francuskiej więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że losy katedry potoczą się w podobny sposób.
Odbudowa stanie się jednocześnie okazją do zmiany charakteru budowli.
Może ponownie będzie nazwana "świątynią rozumu" ku chwale jej wielkich budowniczych.
_________________________________
Przypominam moją odpowiedź na pytanie dotyczące Francji /post "Lucyferyczny porządek świata" z 10.12.2018/ - pożar Notre Dame wpisuje się w przedstawiony planetarny scenariusz i wskazuje to, że nie było to wydarzenie całkiem przypadkowe.
"Nomen omen" ten lucyferyczny porządek świata to także katedra, w której spływa na nas światło poznania. Światło pochodzi ze Słońca, sączy się przez kolorowe witraże, tańczy pod ostrołukami i to wystarczy. Kapłan jest zbędny a religijne rytuały jawią się jako infantylne zabawy.










wtorek, 9 kwietnia 2019

Aktywność Marsa



Mars czyli symbol wolności, wolnej woli związany jest z dużą aktywnością. Często /szczególnie gdy jest w nieharmonijnych aspektach/ wyraża się nadaktywnością lub wręcz uciążliwością w stosunku do otaczającego świata. Działa wtedy jak żywioł /różny, w zależności od posadowienia w znaku/, który ogarnia swoimi wpływami coraz większe obszary.
Mars znajdujący się w Skorpionie, Strzelcu,  Koziorożcu, Wodniku, Rybach i Baranie nastawiony jest na aktywność duchową, mentalną, osobowościową - często jego działanie jest ukryte i nie demonstruje się zbyt ostentacyjnie.
Mars znajdujący się w Byku, Bliźniętach, Raku, Lwie, Pannie i Wadze związany jest w zdecydowanym stopniu z aktywnością w otaczającym nas świecie - taki Mars zostanie w większym stopniu zauważony i powiązany z naszym charakterem.
Energie Marsa "rodzą się" w Rybach - jest to znak symbolicznie powiązany z 12-tym domem horoskopowym, z tajemnicami, miejscami odosobnienia. Powiązanie to, tylko pozornie może dziwić - potrzeba wolności nie znajdzie lepszego podłoża aby wykiełkować, jak przymusowe odosobnienie a więc utrata wolności.


Obecnie Mars tranzytuje znak Bliźniąt i z całą siłą objawia wolność w tym znaku. Pokazuje także charakter znaku Bliźniąt oraz zwraca uwagę na szerokie spektrum spraw, które są z tym znakiem związane.
Przypominam więc zasadnicze tematy związane ze znakiem Bliźniąt:
- rodzeństwo, krewni, znajomi, sąsiedzi, koleżanki i koledzy ze szkoły
- nauczyciele ze szkoły podstawowej i średniej
- kształcenie na poziomie podstawowym i średnim, kursy zawodowe, podnoszenie kwalifikacji
- zespół wiadomości podstawowych
- stopnie i oceny, dyplomy i wyróżnienia
- książki, publikacje, artykuły prasowe, listy, maile, sms-y
- zapisane, udokumentowane i udowodnione prawa i zasady /np. wzory matematyczne i fizyczne, wzory chemiczne itp./
- zasady wymyślone przez człowieka i przyjmowane mylnie jako niepodważalne prawdy /prawa naturalne i zasady obowiązujące we Wszechświecie związane są ze znakiem Strzelca i Merkurym/
- zawody związane z transportem, prasą, literaturą, ośrodkami medialnymi, handlem
- transport, podróże, wyjazdy /dotyczy raczej krótkich i średnio długich dystansów/
- środki transportu
- jest nośnikiem plotek, pomówień, fake newsów, podsłuchów, donosów, hejtu
- urządzenia związane z komunikacją międzyludzką
- jest "wylęgarnią" ludzkich opinii, ocen, wyroków, zasad, prawd i półprawd itp.
- pokazuje sprawy urzędowe i urzędników, którzy nas reprezentują
- w horoskopie państwa pokazuje sąsiadów, państwa graniczące lub państwa związane układami i paktami. Jest wyznacznikiem polityki zagranicznej państwa.
- i jeszcze wiele innych bo jest to znak bardzo pojemny symbolicznie a zarazem rozdrobniony


Planetą, która wskazuje te wszystkie "bliźniacze" sprawy jest Uran - patrząc na nią i jej aspekty znajdziemy odpowiedzi na wiele problemów z zasobów znaku Bliźniąt. Bierzemy pod uwagę pozycję natalnego Urana, aspekty planety, jego pozycję dyrekcyjną w horoskopie oraz aktualne położenie na nieboskłonie.
Przypominam, że tranzytujący Uran znajduje się w drugim stopniu Byka.
Mamy więc mocne zaznaczenie znaku Bliźniąt przez Marsa a tym samym cały szereg wydarzeń związanych z tym znakiem.
Mamy Urana, który wkroczył na nową "byczą" ścieżkę i powiązał niejako znak Bliźniąt z Bykiem czyli stanem posiadania, zasobami finansowymi itp.
Obserwujemy więc sytuację jak nauczyciele demonstrują postawę wolnościową - chcą uwolnić się od dotychczasowych zasad, które narzucił znak Bliźniąt i walczą o stworzenie nowych zasad funkcjonowania /Uran w Byku może je stworzyć ale jednocześnie dokonuje często bolesnej weryfikacji przydatności/.
Podobną zasadę można zaobserwować w przypadku tzw. ACTA 2 - tu także zadziałają nowe zasady ale i tzw. ocena przydatności.
Ponadto obserwujemy jak Mars brutalnie obchodzi się, w ostatnim czasie, ze środkami transportu /wolność tak ale przy zachowaniu reguł i zasad/.
Wpływy Marsa podgrzały także tematy fake news, hejtu oraz handlu.
Polska znajduje się pod bardzo mocnym wpływem tranzytującego Marsa ponieważ jego pozycja natalna w horoskopie to 29 stp. Byka a dyrekcyjna ścieżka, którą pokonał przez blisko 29 lat przebiega przez znak Bliźniąt /29 stp. Byka-28 stp. Bliźniąt/.
To właśnie marsowe wpływy /w sensie pozytywnym i negatywnym/ modelowały w dużej mierze obraz państwa - zasobność państwa i redystrybucja majątku narodowego /wpływ Byka/, sąsiedzi, pozycja w Europie, kontakty i sojusze, komunikacja, informacja, urzędnicy, szkolnictwo, media, handel itp. /wpływ Bliźniąt/.
Niestety obraz państwa jest daleki od doskonałości ale należy pamiętać, że Mars w horoskopie Polski jest mocno uszkodzony. Mars będąc w kwadraturze z Księżycem tworzy sytuacje niekorzystne dla społeczeństwa /podziały, nierówności i niesprawiedliwości, kłótnie, niemożność tworzenia demokratycznych struktur/.
W czasie obecnego tranzytu Marsa warto zwrócić uwagę na czas, kiedy stworzy kwadraturę z Neptunem i półkwadraturę z Uranem /26-30.04.2019/ - może wywołać drżenie w strukturach władzy.
Bardzo ciekawa będzie także sytuacja, kiedy Mars znajdzie się na swojej dyrekcyjnej pozycji w horoskopie Polski /28 stp. Bliźniąt/ i jednocześnie stworzy trygon do natalnego Księżyca /13-15.05.2019/. Wystąpi bardzo mocne powiązanie z horoskopem Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudy. Władza może nadal stosować bardzo umiejętne "zanęcanie" społeczeństwa, jednak pozycja Słońca i Merkurego /ostatnie stopnie Byka/ psuje ten plan - prawdopodobnie objawi się nowa linia znaczących podziałów i skłócenia.


Tranzytujący Mars przez znak Bliźniąt bardzo mocno koresponduje z horoskopem USA - Mars /22 stp./ i Uran /9 stp./ znajdują się w znaku Bliźniąt. Mogą występować bardzo gwałtowne decyzje polityczne, demonstracje siły, zamachy, akcje tzw. false flag
Mars może także mocno oddziaływać na Izrael, Liban, Libię, Pakistan, Syrię, Indie, Rosję, Koreę, Japonię.
Warto przyjrzeć się obecnym wydarzeniom, które występują pod "patronatem" Marsa w Bliźniętach ponieważ już za rok w tym miejscu zodiaku będzie miał miejsce bardzo długi retrogradacyjny tranzyt Wenus … a przecież Wenus prawdę powie /trzeba tylko wiedzieć kiedy i jak słuchać/. Ponadto w 2032 r. w ostatnim stopniu Bliźniąt wystąpi koniunkcja Saturn-Uran. Ostatnia taka koniunkcja miała miejsce w 1987/88 roku w ostatnim stopniu Strzelca. Z całą pewnością te dwie koniunkcje będą ze sobą korespondować /położenie po przeciwnych stronach zodiaku/.


Mars tranzytując znak Bliźniąt tworzy kwadraturę ze znakiem Panny - koncentruje energię w znaku Bliźniąt a "odsysa" ją ze znaku Panny.
Tym samym wszystkie tematy symbolicznie przypisane znakowi Panny mogą być odsuwane na dalszy plan, mogą stać się nieistotne lub sprawiać trudności.
W takiej sytuacji bardzo często umykają naszej uwadze istotne kwestie.
Indywidualny horoskop natalny wskaże przede wszystkim zdrowie jako temat potencjalnie zaniedbany.
Umykającym tematem w horoskopie Polski to przede wszystkim intensywna działalność obcych służb ingerujących w tworzenie prawa /granice, obywatelstwo, wizy, paszporty itp./.



poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Wolność + czyli o rozumieniu Marsa



"Tak niewiele miałem
 Tak niewiele mam
 Mogę rzucić wszystko
 Mogę zostać sam
 Wolność …  kocham i rozumiem
 Wolności ...  oddać nie umiem
 Wolności …"                                                 /"Kocham wolność", Chłopcy z Placu Broni/

Tak śpiewał Bogdan Łyszkiewicz i zapewniam, że słowa te zrodziły się w jego sercu i duszy.
Słowa są banalnie proste a jednocześnie czyste ... bo niesione czuciem.
Słowa te, stały się manifestem muzyka i jeszcze wielokrotnie będą o sobie przypominać ponieważ są takie … evergreen.
Niestety, w ostatnich dniach mieliśmy niesympatyczną okazję wysłuchania słów o wolności w wykonaniu … niegodnym.
Oto zakłamany starzec, który całą swą egzystencję oparł na służących, pomagierach, klakierach, ochroniarzach, lokajach itp. śmie wypowiadać się na temat wolności.
Wypada zakrzyknąć "Boże … widzisz to i nie grzmisz" … a może zagrzmi ?
Kaczyński znowu się rozbisurmanił. Czas najwyższy aby dla swego własnego dobra oraz dobra ogółu poczuł /dla przypomnienia/ jak smakują kłopoty. Najlepiej aby były to kłopoty dotkliwe, bolesne i edukujące bo jak widać jest dosyć tępym uczniem w szkole życia. Już rok temu los stworzył mu okazję aby wycofać się z życia publicznego w sposób spokojny i z honorem. Niestety pan prezes nie skorzystał z tej okazji … jego strata. Za pięć lat będzie tego gorzko żałował /kiedy dyrekcyjny Pluton stworzy kwadraturę z natalnym Jowiszem/.


To nie przypadek, że właśnie teraz rozprawiamy o wolności.
Kiedy piszę post, Mars wtacza się w znak Bliźniąt. Bliźnięta symbolizują rozmowy, opinie, publicystykę a Mars … to oczywiście wolność.
Przypominam, że Mars nie jest symbolem wojny /jak to się potocznie przyjmuje/ a symbolem wolności i wolnej woli. Jest symbolem wolności duchowej, wewnętrznej, głębokiej.
Człowiek z dobrze położonym i aspektowanym Marsem jest wewnętrznie wolny nawet wtedy, kiedy zdarzają mu się momenty przymusowego odosobnienia, utraty decyzyjności, biedy czy fizycznej zależności. Nic i nikt nie jest w stanie pozbawić go poczucia wolności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Skorpionie, Koziorożcu, Wodniku, Rybach, Baranie a szczególnie w Strzelcu daje głębokie poczucie wolności, które nie jest niczym warunkowane oraz dobre operowanie wolą. Często cechy te pozostają niezauważone - człowiek jest spokojny, zrównoważony, lekko zdystansowany. Świetnie wie gdzie jest jego "kawałek podłogi" i jak daleko może posunąć się w swojej ekspansywności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Byku, Bliźniętach, Raku, Lwie, Wadze a szczególnie Pannie daje o wiele więcej zewnętrznych demonstracji w ukazywaniu poczucia wolności i niezależności - są to znaki związane z naszą ziemską egzystencją a tym samym i cechy Marsa objawią się w bardziej materialny sposób.
W horoskopie Bogdana Łyszkiewicza Mars /w pozytywnych aspektach/ położony jest w koniunkcji z Wenus w znaku Raka. Talent z intuicją /Wenus/ demonstrują wolnościowe idee /Mars/ pewnej grupie społecznej /Rak/. Rak związany jest symbolicznie z narodem więc można się także spodziewać, że manifest muzyka zostanie mocno wszczepiony w świadomość narodu.
*Do rozważenia pozostaje fakt, że w chwili śmierci muzyka Wenus w koniunkcji z Marsem także posadowiona była w znaku Raka.


Mamy jeszcze jednego reprezentanta wolności - jest nim Pluton. To jest symbol odrębności cielesnej, wyjątkowości gatunku, linii papilarnych, DNA, specyficznych cech i funkcji organizmu. To także symbol odrębności przyzwyczajeń i upodobań /dieta, praca, odzież, higiena itp./
Pozytywnie aspektowany Pluton daje poczucie wolności w sensie cielesnym/materialnym. W znakach pomiędzy Skorpionem a Baranem może dawać pewien przerost formy nad treścią /np. przebywając w Strzelcu może przynieść wolność i swobodę w poznawaniu obcych kultur i religii co nie znaczy, że przyniesie wewnętrzne poczucie wolności, jak w przypadku przebywania tam Marsa/.
Jeśli w horoskopie, tak Pluton jak i Mars, występuje w pozytywnych aspektach to mamy do czynienia z człowiekiem, któremu kajdany, mury i ideolodzy nie są straszni . Prawdopodobnie zauważymy harmonię połączoną z silną wolą. Jednak nie będzie to osoba idąca przez życie niczym taran /mimo, że ma takie możliwości/ - to będzie raczej droga wprawnego podróżnika , który przestrzega wyznaczonych zasad i napełnia go to wielkim zadowoleniem.
Polityk, który rozprawia o wolności a ma negatywne układy z Plutonem i Marsem jest obłudnikiem i hipokrytą a o wolności wie tyle co złodziej o uczciwości, ladacznica o przyzwoitości, biskup o biedzie lub celebryta o skromności.


Prezes Kaczyński ma Marsa i Plutona w negatywnych układach.
Mars jest w kwadraturze z Saturnem - występuje obezwładniający strach przed … życiem /takim zwykłym, normalnym, radosnym kontaktem z otoczeniem/. Jest to jeden z najtrudniejszych aspektów Marsa - związany jest z karmą, może być też nazwany błędem Matrixa /twórcy nie podoba się stworzone dzieło i ogranicza mu wolną wolę/.
Natomiast Pluton jest w układzie półkwadratury z Uranem i oznacza, że cielesność /pragnienia i upodobania/ ograniczana jest przez zasady wynikające ze specyfiki rodziny, kraju, grupy itp.
W tym szczególnym przypadku może wskazywać, że odrębność cielesna zaburzona jest przez istnienie brata bliźniaka /Uran to symbol rodzeństwa/.
Człowiek mający taki obraz horoskopu nie ma prawa, publicznie i z pozycji autorytetu, rozprawiać o
wolności.


Hasło "Wolność +" pojawiło się w momencie, kiedy Mars tranzytował swoją pozycję w horoskopie Polski a Wenus jeszcze oddziaływała na niego poprzez kwadraturę. Dzisiaj, czyli 1.04, Księżyc przemieści się nad swoją pozycją w horoskopie Polski.
O tym właśnie układzie gwiezdnym wspominałam w poście z 1.04.2019 "Wenus wieszczy, cz. 1".
Przypominam także, że Mars i Księżyc w horoskopie Polski wpisują się w układ krzyża, który niestety, nie wpływa pozytywnie na wydarzenia w kraju.
Jeśli w takim momencie gwiezdnym, ktoś publicznie obiecuje podniesienie stopy życiowej, finansowe profity, które mają stać się gwarantem wolności to profilaktycznie powinien zostać skuty i umieszczony w więziennej izolatce. Zachodzi podejrzenie, że gdzieś w tle politycznych rozgrywek mają miejsce przestępstwa na szkodę państwa.
Kiedy w 1990/91 Mars retrogradował nad punktem Marsa w horoskopie Polski /29 stp. Byka/ rumieńców nabierała afera FOZZ /polecam informacje o FOZZ i jej "odkrywcy" Michale Falzmannie/.
Ponadto pod wpływem retrogradującego Marsa w 1990/91 do szkół w Polsce została wprowadzona religia … to chyba dosyć specyficzna oznaka wolności.
Jest to także niebezpieczny punkt ze względu na niepokoje na Bliskim Wschodzie - w tych samych gwiezdnych okolicznościach, jak powyżej, rozpoczęła się 1-sza wojna w Zatoce Perskiej.
Obecnie, kiedy jesteśmy członkiem NATO, konsekwencje takich żydowsko-amerykańskich interwencji mogą być bardzo poważne. Mars w horoskopie państwa jest symbolem wolności ale także sił zbrojnych /w wypadku Polski szczególnie finansowych obciążeń z tym związanych/.
Aktywny Mars w horoskopie Polski z powodu swojego mocnego uszkodzenia jest raczej symbolem oszustwa, wykorzystania finansowego, degradacji finansowej, podziałów i zaprzepaszczenia społecznych potencjałów.
_________________________
Wiadomość z dzisiejszego dnia :
W ramach polskiej specyfiki "wolności", katolicki ksiądz organizuje palenie książek i przedmiotów związanych z tzw. podejrzanymi kultami.
Czyżby przyszedł czas na reaktywowanie inkwizycji ?
Nie należy tego wykluczać - osaczony i śmiertelnie ranny drapieżca rzuca się na przeciwnika w ostatnim akcie rozpaczy … i potrafi dotkliwie pokąsać.
Jednak należy pamiętać, że nie chodzi o "zło czarostwa" ale o to żeby mieć "czarostwo" na wyłączność ... jak zawsze.
Uwaga ! chronić czarne koty.
Niemniej zaznaczam, że wiązanie umysłu z wszelkimi kultami jest bardzo negatywne … szczególnie dla umysłu.





sobota, 23 marca 2019

Kościół czyli miłość ogromna do ...



Jak wygląda "rzymski kościół" każdy widzi … oczywiście pod warunkiem, że zobaczyć chce.
Dostęp do wiedzy jest głęboki i szeroki. Pomijam oczywiście, informacje związane z mitologią, biblijnymi bajkami i opowieściami z krypty.
Po pierwsze "rzymski kościół" zaistniał aby zdobyć władzę w tej części świata gdzie rozwój cywilizacyjny był wysoki i gdzie istniały całkiem dobre perspektywy ekspansji /było o co zawalczyć/. To była po prostu V-ta kolumna z terenów Bliskiego Wschodu.
Po drugie bardzo szybko nastąpił sojusz tronu z ołtarzem ponieważ gwarantował obu stronom nieograniczoną władzę i możliwość formatowania społeczności wedle sobie tylko znanych reguł.
Jak ogromną miłość do władzy prezentowali dostojnicy kościelni pokazuje chociażby historia rodziny Borgia /w herbie czerwony byk pasący się na zielonej łące/.
Po trzecie sposoby wyboru "kadry kierowniczej rzymskiego Kościoła" oraz sposoby sprawowania władzy znane są od wieków a karty historii przypominają nam o tym.
Środowisko kościelne zapisało się na kartach historii poprzez intrygi polityczne, zbrodnie, wojny, prześladowania, materialne rozpasanie, niemoralności a nie poprzez świętość. Być może zdarzali się w tym środowisku i święci ale zwracam uwagę na słowo "zdarzali się" co w dzisiejszym świecie oznacza błąd statystyczny. Ponadto pojęcie świętości jest względne i zmienia się na przestrzeni wieków a nawet jedynie lat.
Oczywiście "rzymski kościół" z upodobaniem sponsorował sztuki piękne jednak patrząc dzisiaj na ściany Watykanu pokryte malowidłami tłuściutkich, golutkich aniołków, damskich i męskich pośladków jakoś nie dziwą mnie te szczególne upodobania.
Jest jeszcze popularna edukacja, która stała się domeną zakonów - właściwie /celowane/ kształcenie stało się gwarantem niepodważalnej władzy zgodnie z zasadą "czym skorupka za młodu ...".


Więc skoro to wszystko wiemy to czego oczekujemy w XXI wieku od "rzymskiego kościoła".
Dlaczego od niezwykle autorytarnej, hierarchicznej, silnej organizacji, której przeszłość jest co najmniej kontrowersyjna, oczekujemy dobra, miłości, przyzwoitości, szacunku, skromności itp. ?
To tak, jakbyśmy oczekiwali od syberyjskiego tygrysa, że będzie skubał poziomki na łące a spotkanemu dzikiemu królikowi strzepnie /delikatnie/ łapą liść z ucha - poczytane byłoby to za naiwność lub wręcz głupotę.
Ta twarda struktura nie zmieni się jedynie poprzez odwoływanie się do sumienia, przyzwoitości, prawości. W tym przypadku zadziała tylko wypalanie "gorącym żelazem" - zastosował to dosyć skutecznie król Anglii i Napoleon.
Kościół jest skostniały i niezmienny a w związku z tym, nie działają na niego systemy prawne i społeczne z XXI wieku. Należy stosować system kar i nacisku rodem z X-XV wieku i wtedy istnieje szansa na nagłą i zdecydowaną zmianę tej instytucji lub jej likwidację.
Integracja tronu i ołtarza pod zwierzchnictwem jednej osoby niesie sporo niebezpieczeństw a w przypadku naszego kraju mogłoby się nagle okazać, że władzę w Polsce sprawuje "e-PiS-kopat" a obowiązującym tytułem jest "Z Bożej łaski król Polski, pan i dziedzic ziem pomiędzy Odrą i Bugiem, Jarosław Kaczyński" … i co wtedy ?
Sojusz tronu i ołtarza jest zdecydowanie optymalną formą sprawowania władzy.
Sprawdza się w każdym porządku społecznym, jest wyśmienitym sposobem manipulacji, indoktrynacji i zdobywania informacji. Przykładem jest chociażby postać ks. Jankowskiego, który namiętnie przytulał się do "Solidarności" jak i do komunistów a ze swojej parafii stworzył bazę do "okrągłego stołu" i jednocześnie sposób na rozszerzenie wpływów "rzymskiego kościoła". Władza świecka została namaszczona przez kościół do sprawowania rządów finansowych i gospodarczych a kościół został namaszczony przez władzę świecką do sprawowania rządów dusz. Prawem stanowionym podzieliły się te grupy wespół - zespół. System nazwano "rodzącą się demokracją". Szkoda tylko, że poród trwa tak długo a szanse na zdrowe potomstwo spadły do zera.
Nieograniczona władza kościoła w Polsce ma mocny fundament. Pisałam o tym już wielokrotnie.
Symboliczny "chrzest Polski" /wyniesiony w dzisiejszych czasach do rangi święta/ stał się przekleństwem, które odcisnęło dożywotnie piętno na tej krainie.


Specyficznym tematem jest pedofilia w strukturach "rzymskiego kościoła".
Wykorzystywanie istot niewinnych bardzo mocno związane jest z bogami, religiami, sektami, kościołami, kapłanami i szamanami, religijnymi rytuałami.
Wszechwładni i przerażający bogowie potrzebowali ofiar. Ofiary musiały mieć czystą krew, czyste ciało i czystego ducha - to jest nośnik siły, nieśmiertelności, potęgi. Takie warunki zawsze spełniały dzieci, osoby młode i niewinne, nieskalane brudem świata.
Oczywiście można dyskutować, czy biedne ofiary trafiały na ucztę bogów czy raczej w ręce kapłanów /tak jak obecnie/ jednak można śmiało powiedzieć, że to religie i ich twórcy stworzyli systemy wykorzystywania niewinnych.
Seks to potęga bo pamiętajmy, że oznacza płeć a jej przeciwne bieguny warunkują zaistnienie życia - podobnie jak przeciwne bieguny baterii warunkują światło w żarówce.
Nie dziwmy się więc, że w skostniałych religijnych organizacjach /skostnienie = umieranie/ jest wyjątkowy popyt na "dawców".
Kościół nigdy nie wyrzeknie się tego rodzaju chciejstw, są wmontowane niczym kod genetyczny bo ewoluują w religiach od tysięcy lat.
Nie należy tych tendencji porównywać z pojedynczymi przypadkami pedofilii, które występują w różnych innych środowiskach - pedofilie religijne/kościelne mają charakter zorganizowany, instytucjonalny.
Z biegiem lat i z biegiem dni zmienia się charakter składanych ofiar - kiedyś był to także morderstwa teraz są to czyny pedofilskie. Aczkolwiek gdybyśmy przekopali tereny zakonów i kościołów to może bylibyśmy mocno zaskoczeni odkryciami.
Pamiętajmy także, że patent na wykorzystywanie niewinnych nie należy jedynie do "rzymskiego kościoła". W innych religiach praktyki takie są niejednokrotnie usankcjonowane prawnie nawet w dzisiejszych czasach.
Pamiętajmy, że zawierzając kapłanom czy szamanom, oddajemy swoje dusze do ich dyspozycji. Później już tylko krok aby następne pokolenia oprócz duszy musiały oddać ciało i krew.
Przypominam ponownie o makabrycznym charakterze rytuału, który ma miejsce podczas każdej mszy w "rzymskim kościele"- można tu przywołać powiedzenie "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" /ktoś ci coś ofiaruje więc licz się z tym, że będziesz musiał się zrewanżować/.
Religie związane są symbolicznie z Neptunem a Neptun jest ograniczający w stosunku do Jowisza /osobowość, inwencja, pomysł/.


_____________________________________
Ciekawostką jest termin świąt Wielkanocnych w 2019 r.
Zgodnie z pierwowzorem pogańskim, święta te powinny być 24 marca /pierwsza niedziela po pierwszej pełni Baran-Waga/.  Jednak zasady kościelne, które eliminowały zbieżność tych świąt ze świętami żydowskimi, w określonych przypadkach zmieniały daty. To spowodowało wyznaczenie świąt Wielkanocnych, na 21 kwietnia 2019 r.
Jest to bardzo kontrowersyjny czas.
Słońce będzie już w znaku Byka i żeby było jeszcze ciekawiej znajdzie się w koniunkcji z Uranem.
Znak Barana symbolizuje /w naszej strefie klimatycznej/ początek wiosny, budzenie się ducha, odrodzenie, nową nadzieję. Wielkanoc w znaku Barana /na ogół tak wypada/ jest symbolicznie uzasadniona - z tego powodu chrześcijaństwo zaadoptowało ten termin ze świąt pogańskich.
Znak Byka jest znakiem materii i z duchem niewiele ma wspólnego. Ze znakiem Byka związany jest egipski Apis, Ozyrys. Mocne odniesienia do byka występują w mitach o Atlantydzie. Często uważny jest za symbol istot, które skolonizowały Ziemię. Byka możemy zobaczyć na Wall Street w Nowym Jorku. Możemy jego symbol dostrzec w zaciśniętej "rogatej" pięści, która jest uważana za symbol satanistyczny /osobiście uważam, że jest to symbol dominacji materii/.
Ze znakiem Byka związany jest Saturn, który jest symbolem tworzenia się materii, działania czasu i woli tworzenia materii a tym samym symbol karmicznych zależności.
Ponownie przypominam o herbie rodu Borgia - w tych okolicznościach może to mieć symboliczne znaczenie.
Słońce w koniunkcji z Uranem nadaje materii jeszcze większą rangę i moc.
Rytuały chrześcijańskie mogą przybrać dziwne-dwuznaczne znaczenie w takim dniu.
Może jakiś duchowny przejęzyczy się i krzyknie przed ołtarzem "o, wielki Ozyrysie".
Niewątpliwie jest to czas, kiedy boskość może być ukazywana w postaci materialnych bytów, np. złoty cielec, płaczące figury i obrazy, chmury układające się święte twarze itp.
21 kwietnia 1851 r. Wielkanoc była obchodzona w bardzo podobnych okolicznościach /Słońce z Uranem było w 1 stp. Byka/. Był to prawdopodobnie początek pomysłu na wprowadzenie nowego dogmatu w "rzymskim kościele".
Dogmat o "Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" ogłoszony został 8 grudnia 1854 r. przez papieża Piusa IX /Pluton tranzytował nad koniunkcją Słońce-Uran z 21.04.1851 r./.
Jest to także czas, kiedy "charyzmatyczni" politycy/wodzowie uznają się za pomazańców bożych i sięgają po władzę /często w wyniku zamachu stanu/.
Tak było właśnie w 1851 r. kiedy to we Francji, w wyniku zamachu stanu, pełnię władzy objął Ludwik Napoleon Bonaparte.
Święta Wielkanocne w znaku Byka /koniunkcja Słońca i Urana/ miały miejsce także 21 kwietnia 1935 r. i wtedy to "nowym pomazańcem" został Adolf Hitler. Być może i "rzymski kościół", w tym czasie, nadał świętości jakiemuś materialnemu bytowi /prawdziwemu lub wymyślonemu/.
Warto zaznaczyć, że w święta Wielkanocne, planeta Wenus będzie w 1 stp. Barana i zacznie podpowiadać kim jesteśmy, jaka jest moc naszego ducha. Warto słuchać intuicji i warto się zastanowić, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od tzw. zewnętrznych wpływów. Jest to wyśmienity czas aby powiedzieć  "jestem sam dla siebie autorytetem i wyrocznią".


_____________________________________
Przypominam mój post z 10.09.2013 r. "Okiem astrologa - zmierzch chrześcijaństwa czy wielka zmiana ?" … ależ to dawno temu napisałam





czwartek, 14 marca 2019

No i przebiłeś głową mur ...

Kiedy narastają trudności a życie staje się skomplikowane, gdzieś w mrok kierujesz pytanie … o co chodzi ? po co to wszystko ? dlaczego ? A może po prostu masz duszę filozofującego poszukiwacza i pytania te towarzyszą ci całe życie.
Pytania te kierujesz wprost do Koziorożca, mimo, że nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę.
Potrzebujesz intuicji, autorytetu, pośrednika, medium, proroka, jasnowidza, wieszcza … po prostu poszukujesz wenusjańskich wskazówek.
Kiedy już, dzięki tranzytującym planetom, energie Koziorożca wszystko /co trzeba/ objawią, czujesz jakbyś sięgnął aż za horyzont poznania.
Słońce - zaintryguje, przyciągnie uwagę, roznieci ciekawość
Merkury - pokaże zasady, wedle których poznanie jest możliwe
Wenus - subtelnie wskaże, to co najważniejsze i wypowie pierwsze proroctwa
Mars - da poczucie wolności i niezależności dzięki poznaniu
Jowisz - krzyknie "i mam je, mam" i zajrzy w uczucia i myśli Najwyższego
Saturn - pokaże, jak słowo ciałem się staje i jak proroctwa transformują się w materię … i już nie masz wątpliwości
Uran - nada poznaniu właściwą rangę i wartość
Neptun - zacznie opowiadać o proroctwach, popularyzować je a nawet tworzyć grupy zapaleńców
Pluton - objawi mistrza, nowego Nostradamusa, który pokornie wytłumaczy świat energii
* ten krótki opis uwzględnia tylko czyste, pozytywne wibracje planet


Ostatnie lata sprzyjają poznawaniu a ostatnie miesiące to po prostu eksplozja informacji przekazywanych przez Koziorożca. Zdarzają się oczywiście negatywne konfiguracje planetarne i wtedy musimy odsiewać ziarno od plew ale cóż … takie jest życie.
Niewątpliwie, w wyniku istotnych tranzytów przez znak Koziorożca, lepiej poznaliśmy samych siebie, wiele zrozumieliśmy ze swojego życia prywatnego a także mieliśmy okazję aby przyjrzeć się i ocenić, w jakim kraju żyjemy, co należy zniszczyć, co ignorować i o co zawalczyć. Koziorożec jeszcze niejedno objawi ale już można powiedzieć, że doświadczyliśmy poznania.
Co zrobisz w tej sytuacji, co zrobisz ze swoim poznaniem ?
Może popatrzysz, poznasz, zrozumiesz i … pozostaniesz bierny a wtedy śmiało można zacytować Stanisława Jerzego Leca "No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robić w sąsiedniej celi ?"
Nie po to Koziorożec przekazał tyle informacji aby je zignorować, puścić w niepamięć lub co najgorsze nie docenić. Koziorożec będzie wtedy rozżalony, zawiedziony i … powie :
"Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi ?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha ?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;
Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,
A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,
Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.
Z drżenia ziemi czyż ludzie głąb nurtów docieką,
Gdzie pędzi, czy się domyślą ?"
Rozżalony i zawiedziony Koziorożec to … cisza. Zamiera dialog Najwyższego z człowiekiem.
Wtedy poznanie i zrozumienie będziemy czerpać z medialnych fake news, od głupich polityków i celebrytów a zamiast intuicji to "wielki brat" będzie udzielał nam podpowiedzi.
Koziorożec przede wszystkim pokazał nam, w jak wyjątkowym czasie przyszło nam żyć, jak chwiejnym i niestabilnym.
Dzięki obserwacji tzw. wielkich koniunkcji możemy zobaczyć, że od ponad 150 lat żyjemy w tym samym układzie geopolitycznym z zasadami ustanowionymi przez 1-szą i 2-gą wojnę światową.
Zmiany i zwroty tak często szumnie nazywane przełomami były zaledwie kosmetyczne, pozorne.
To co zostało zapoczątkowane w latach 1980-82 podczas koniunkcji Jowisz-Saturn, Jowisz-Pluton i Saturn-Pluton w znaku Wagi jest obecnie burzone i degradowane. Dzisiejsze tranzyty Plutona, Saturna i Jowisza /jednoczesne/ przez znak Koziorożca burzą te pozorne zmiany - tworzą przecież kwadraturę ze znakiem Wagi i to co Waga obgadała i ustaliła stanie się nieaktualne /dysonans Koziorożec-Waga pokazują np. negocjacje w kwestii Brexitu/.
Od 40-tych lat XIX wieku, wielkie koniunkcje, które występowały w znakach ziemskich stworzyły bardzo mocny układ zdominowany przez wpływy Koziorożca, Byka i Pannę. To na tej bazie rozkwitł wielki kapitał, pojawiły się zmiany społeczne /rewolucje/, nastąpił podział świata pomiędzy mocarstwa.
Obecnie jesteśmy w fazie przechodzenia w czasy dominacji znaków powietrznych. Czy jednak ta nowa dominacja może zburzyć poprzedni porządek ?
Zmienić i zmodyfikować, chyba tak. Zburzyć całkowicie - raczej nie.
Bo cóż zrobi Waga w stosunku do Koziorożca … emocjonalny zgiełk nie ma szans przed potęgą wybrańców / Wałęsa propagował zmiany społeczne ale wiedział, że z "wielkimi tego świata" należy się liczyć/.
Cóż uczyni nowatorski i marzycielski Wodnik nacierając na Byka … może i pomysły są fajne ale to Byk rządzi pieniędzmi i tym co ma przyjąć formę materii /przekonał się o tym np. Elon Musk/.
Cóż wymyślą oceniające Bliźnięta w stosunku do Panny … oceniać i krytykować można ale to Panna zadecyduje o naszym zdrowiu i chorobie, o tym co wyrośnie na polach i o tym czy grawitacja zadziała na samolot /takich życiowych lekcji doświadcza np. Kaczyński/.
A kiedy znak ziemski czuje się mocno osaczony to na pomoc wzywa znaki wodne. Wtedy nowoczesna Waga doświadczy kubła zimnej wody ze strony konserwatywnego Raka, wolnościowy Wodnik poczuje jak Skorpion wojenną zawieruchą zniszczy wszelkie marzenia a zawłaszczający wszystko i wszystkich Bliźniak przekona się jak rozkoszna jest wolność w miejscach odosobnienia, którą zorganizują mu Ryby.
Żyjemy na Ziemi i znaki ziemskie zawsze będą dominujące co nie znaczy, że nie należy tej rzeczywistości zmieniać.
Stopniowe ewolucyjne zmiany są jak najbardziej pożądane i dotyczy to planety Ziemia, przyrody, człowieka oraz jego myślenia, przekonań, nawyków.
Zmiany skumulowane są bardzo dotkliwe i przypominają wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi czy wypiętrzanie się masywów skalnych.

Tuż za Koziorożcem rozciąga się kraina Wodnika a jego energie to pragnienia, marzenia i chciejstwa.
Więc kiedy już poznałeś, zobaczyłeś i poczułeś wskazówki Koziorożca, to odsiej ziarno od plew i zechciej dokonać zmian i modyfikacji.
Wyobraź sobie, że jesteś malarzem i wszystkie swoje obrazy malujesz trzema kolorami - czarnym, białym i szarym. Cokolwiek namalujesz to będzie takie … smutne, nostalgiczne, nudne.
Wystarczy jednak, że wyposażysz swój warsztat pracy w całą paletę barw i nagle twoje dzieła nabiorą innego wyrazu … wypełnią się życiem.
Kiedy Wenus tranzytuje znak Wodnika pomyśl o zmianach - bardzo poważnych albo całkiem niepoważnych. Bo przecież "szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów".
Wenus w Wodniku podpowiada i doradza co warto zmienić. Zrób to zgodnie ze swoimi własnymi pragnieniami i chciejstwami bo jak nie … to zapewniam cię, że są tacy, którzy zrobią to za ciebie ale niekoniecznie z twoją aprobatą.
Nie wszystko uda się zrealizować bo przecież, w kwadraturze czuwa Byk i on zweryfikuje twoje plany. Pamiętaj jednak, że przez Byka tranzytuje Uran a on być może zagrzebie w byczym poletku twoje nasionko zmian. Kiedy pojawi się Wenus, w znaku Byka, to może otrzymasz odpowiedź, że twoje postulaty zmian zostały przyjęte i w odpowiednim czasie zostaną rozpatrzone. Kiedy pojawi się tam Saturn, to sprawa zostanie załatwiona. Należy jednak pamiętać, że Saturn w Byku będzie w latach 2028-2030 i często się zdarza, iż nasze pragnienia zmieniają się diametralnie w tak długim okresie czasu … a tu bęc … chciałeś to masz.
Wodnik emanuje kolorem zielonym a kolor zielony to budzenie się do życia. Wprawdzie w naszej strefie klimatycznej Słońce przemierza znak Wodnika, kiedy jest szaro i buro wkoło, więc pozostaje marzenie o budzeniu się nowego życia.
"Wsiąść do pociągu byle jakiego,
nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
ściskając w ręku kamyk zielony,
patrzeć jak wszystko zostaje w tyle."
Ale już 20 kwietnia Słońce wejdzie w znak Byka i ... wyrosną i listki, i kwiatki. W ten sposób spełni się wodnikowe pragnienie odnowy.








czwartek, 7 marca 2019

Wenus wieszczy, cz. 2



Retrogradacja Wenus, przez znak Koziorożca w 2013/2014, to zaledwie część jej prognostycznych możliwości dotyczących tego znaku.

W 2010 r. retrogradacyjna ścieżka Wenus przebiegała pomiędzy 28 stp. Wagi a 13 stp. Skorpiona a tym samym tworzyła kwadraturę z obszarem : 28 stp. Koziorożca - 13 stp. Wodnika.
Krocząc taką ścieżką, Wenus, przypominała stare dzieje i zapowiadała, że podobne energie powrócą - ten odcinek zodiaku zaznaczony jest energiami z lat : 1791-94 r. i 1980-83 r. /to dotyczy Wagi/ oraz 1305-1308 r., 1365-6 r. 1628-30 r. oraz 1957-59 r. /to dotyczy Skorpiona/.
Co się wtedy działo ? Stan wojenny w Polsce, rozbiory w Polsce, rewolucja francuska przyniosła zmiany w prawodawstwie, kampania Filipa Pięknego przeciwko templariuszom, zdobycie Aleksandrii przez krzyżowców, rewolucja kubańska, powstanie organizacji i sojuszy arabskich na gruncie zimnowojennych gier, itd.
W grudniu 2011 r. na "wenusjańską ścieżkę" wkroczył Saturn i … zmaterializował prognozy "głosu z nieba". Konflikt domowy w Syrii stał się początkiem wielkiego bliskowschodniego kryzysu , Polska weszła na drogę tzw. terenu do wzięcia, Francja walczyła z terroryzmem, USA i Izrael coraz odważniej rozniecały konflikty na Bliskim Wschodzie /Libia, Tunezja, Egipt/ a dziwne organizacje zaczęły rozprzestrzeniać swoje "nowe-stare" wpływy /np. sprawa Amber Gold w Gdańsku/.
Zodiakalna ścieżka zaznaczona kwadraturą przez Wenus /28 stp. Koziorożca-13 stp. Wodnika/ jeszcze nie została dotknięta przez Saturna … ale już niedługo …
Energie ostatniego dekanatu Koziorożca i pierwszego dekanatu Wodnika już niedługo przyobleką się w materię - koniunkcja Jowisz-Pluton, Saturn-Pluton, Jowisz-Saturn w 2020/21 r.
Są to przede wszystkim energie związane z ponadnarodowymi korporacjami, ponadnarodowym prawodawstwem i zarządzaniem kapitałem planety Ziemia,  ponadnarodowymi organizacjami o charakterze tajnym lub "elitarnym" i ponadnarodowym "rządem". Energie nawiązują do lat  1226-8, 1284-6, 1344-6, 1784-6, 1912-14 , 1996-8.
Co wtedy się zdarzyło : np. Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków na teren Polski, odbył się synod w Łęczycy, założono stolicę Azteków-Tenochtitlan, Stany Zjednoczone kończą swoją wojnę o niepodległość a w latach 1912-14 powstaje fundacja Rockefellera, tworzony jest Bank Rezerw Federalnych, Bałkany doświadczają zbrojnej zawieruchy a świat szykuje się do wielkiej wojny. Lata najnowszej historii kierują uwagę przede wszystkim na przygotowywanie Polski do przystąpienia do NATO i UE, tworzony jest Europejski Bank Centralny i tworzone są podwaliny do wprowadzenia Euro i … np. Pakistan oficjalnie uzyskuje broń jądrową.
Te energie już się zaczęły objawiać, chociażby w wyniku retrogradacyjnego tranzytu Marsa z 2018 r. ale dopiero Saturn zrealizuje proroctwa Wenus.


W 2018 r. Wenus retrograduje  na podobnym obszarze zodiaku jak w 2010 r., pomiędzy 26 stp. Wagi a 11 stp. Skorpiona.
Dochodzi więc dodatkowy wrażliwy punkt w Koziorożcu czyli 27 i 28 stp., który energetycznie nawiązuje do 1961-63 r.
Jest to czas optymalizacji "zimnej wojny", lotów kosmicznych, tworzenia socjalistycznej Kuby i niesocjalistycznej RPA. W Izraelu sądzono Eichmanna, Syria obraziła się na Zjednoczoną Republikę Arabską a Francuzi zgotowali Algierczykom piekło. W USA przygotowano operację Northwoods /amerykańskie służby specjalne zaplanowały fałszywe zamachy terrorystyczne na terenie USA w celach manipulacyjnych/. W Polsce uruchomiono rurociąg "Przyjaźń", doszło do poważnego wypadku w czasie defilady wojsk układu warszawskiego i najważniejsze … premiera filmu "O dwóch takich, co ukradli księżyc".


Kiedy spojrzymy na te energie, które są niczym okruchy przeszłości zobaczymy, że Wenus lewe skrzydło roztacza nad ziemiami, które trzeba posiąść, zniszczyć, eksploatować /wyprawy krzyżowców i współczesne bliskowschodnie wojny/  a prawe błądzi gdzieś przy budowie ponadnarodowego super-bytu  /państwowość USA, banki centralne i federalne oraz pakty militarne/.


Kiedy ziemskie znaki /Koziorożec, Byk i Panna/ oraz ich wysłannicy /Wenus, Saturn i Pluton/ łączą swoje siły, to ziemia może zadrżeć z powodu zmian w strukturze planety jak i z powodu walk gigantów, którzy chcą rządzić tą planetą.
Pluton, wkraczając w znak Koziorożca i prezentując swoje negatywne oblicze, próbuje podszyć się pod Wenus, udawać "glos Boga". Objawili się więc "wielcy tego świata" co to mają na wszystko sposób, objawiły się fałszywe autorytety, które rozsiewają brednie przy pomocy mafii medialnej.
Nawet paskudne, wykrzywione gęby różnych sekt, organizacji, kościołów przekonują, że to oni i tylko oni mają patent na prawdę a tym samym bezpośrednie połączenie z panem Bogiem.
Nie wykluczam, ze posiedli pewną wiedzę ale raczej poprzez kradzież i zbrodnię a nie poprzez oświecenie.
Uszkodzony Pluton w znaku Koziorożca to władza a raczej jej pozór, która chce pozbawić człowieka rozumienia głosu Wszechświata.
Uszkodzony Pluton popełnia więc okrutną zbrodnię pozbawiając człowieka zmysłów, niszcząc je lub wypaczając.  W związku z tym władza, której symbolem jest uszkodzony Pluton powinna ponieść karę. Władza taka działa niczym zakażenie, komórka rakowa więc należy ją niszczyć zdecydowanie i ostatecznie.
Trzeba więc wypowiedzieć wojnę zdegenerowanemu Plutonowi i temu wszystkiemu co reprezentuje.
Następnie wojnę należy wygrać i poczuć się jak … po detoksie.








piątek, 1 marca 2019

Wenus wieszczy, cz. 1



"I mam je, mam je, mam - tych skrzydeł dwoje;
Wystarczą : - od zachodu na wschód je rozszerzę,
Lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę.
I dojdę po promieniach uczucia - do Ciebie !
I zajrzę w uczucia Twoje,
O Ty ! o którym mówią, że czujesz na niebie.
Jam tu, jam przybył, widzisz, jaka ma potęga,
Aż tu moje skrzydło sięga."                              /Adam Mickiewicz, Dziady/




Wenus symbolizuje "głos Boga", intuicję, znaki płynące z nieznanych źródeł. To czucie, które potrafi połączyć skrzydło przeszłości i przyszłości i … zobaczyć, zrozumieć, pojąć. Wenus to taki planetarny wieszcz. Pamiętajmy także, że siła Wenus bierze swój początek w znaku Koziorożca i każde jej położenie /bez względu na miejsce w zodiaku/ zawsze należy powiązać z tym znakiem.
Wenus poprzez swoje tranzyty /szczególnie tryb retrogradacji/ potrafi bardzo precyzyjnie wskazać zagrożenia ale także okazje. Wenus wykazuje jeszcze jedną bardzo ważną cechę, dba o gospodarowanie życiową energią. Niekiedy powie "zatrzymaj się, odpuść, szkoda sił i czasu" a niekiedy wymusi szczególne zaangażowanie.
Specyfika działania Wenus /narzędzia jakimi się posługuje/ zależy od jej położenia w horoskopie i od relacji z innymi planetami.
Żeby obejrzeć jak materializują się przepowiednie Wenus potrzebny jest Saturn bo Wenus to "słowo Boga" a Saturn to "ciałem się staje".
Inne planety nie są obojętne ale one bardziej modelują zapowiedziane wydarzenia. Planeta Pluton zasługuje na specjalną uwagę - jest trzecim ogniwem w ziemskim trygonie /Koziorożec-Wenus, Byk-Saturn, Panna-Pluton/. Pluton nada powstającej materii szczególnego skupienia, wyostrzy postrzeganie a często wręcz w organiczny sposób umożliwi nam odczuwanie wpływów Wenus.
Bardzo polecam kontemplację retrogradującej Wenus i śledzenie okoliczności i czasu, kiedy jej przepowiednie stają się ciałem.


Jak zadziałały profetyczne przekazy Wenus w horoskopie Polski :
- w horoskopie Polski, 13 i 14 stp. Koziorożca obsadzony jest przez Wenus i Neptuna. Położenie Wenus wskazuje, że jako kraj powinniśmy patrzeć i słuchać, co dzieje się w pobliżu naszego kraju i jakim wpływom jesteśmy poddawani. Jednak Wenus jest uszkodzona i z tym słuchaniem i wyciąganiem wniosków mamy kłopot lub dostrzegamy nie to co trzeba. Nie dostrzegamy czegoś przed własnym nosem.
- na przełomie 2013 i 2014 roku Wenus znajduje się na retrogracyjnej ścieżce 13-29 stp. Koziorożca.
Retrogradacyjna ścieżka tworzy kwadraturę z 13-29 stp. Barana i trygon z 13-29 stp. Byka. Podczas tego tranzytu następuje rekonstrukcja rządu Donalda Tuska oraz Polskę niespodziewanie odwiedza Sekretarz Stanu USA, John Kerry. Jest to czas początków "zwijania się" partii PO. Na Ukrainie rozgrywa się tzw. Majdan.
- należy się spodziewać, że wymienione punkty zodiaku aktywizują się pod wpływem tzw. ciężkich planet /szczególnie pod wpływem Saturna i Plutona/. To wtedy dopiero zobaczymy co umknęło naszemu postrzeganiu.
- w 2014 i 2015 r. nad 13 i 14 stp. Koziorożca tranzytuje Pluton a nad 13-14 stp. Barana tranzytuje Uran. Polsce wypływają taśmy "Wprost" a następnie PiS wygrywa wybory i przejmuje władzę. PO jest w mocnej defensywie.
W polityce zagranicznej cały ten czas zdominowany jest przez wydarzenia na Ukrainie /tak naprawdę toczy się gra pomiędzy Rosją a USA/.
- w styczniu 2019 r. przez 13-14 stp. Koziorożca przemieszcza się Saturn i zaczynają się obecne zawirowania w polskiej polityce.
Kiedy Wenus tranzytuje nad wspomnianymi stopniami dochodzi do szczytu bliskowschodniego w Warszawie i dyplomatycznej konfrontacji Polski z USA i Izraelem. Już teraz wiemy, że staliśmy się zakładnikiem własnej beztroski i niedostrzegania wenusjańskich ostrzeżeń.
- retrogradacja Saturna sprawi, że 13-14 stp. Koziorożca będzie jeszcze pobudzany pomiędzy lipcem a listopadem 2019 r. Nie spodziewam się po tym tranzycie miłych zaskoczeń.


Należy pamiętać, że na retrogradacyjnej ścieżce Wenus /13-29 stp. Koziorożca/ znajduje się w horoskopie Polski planeta Saturn /25 stp./ a tranzytujący Saturn przetoczy się tam już w styczniu 2020 r. a Pluton w lutym 2020 r. W kwietniu 2020 r. znajdzie się tam Jowisz. 24 i 25 stp. Koziorożca zostanie jeszcze wielokrotnie zaznaczony koniunkcjami Pluton-Jowisz i Pluton-Saturn w 2020 r.
Co może się zdarzyć ?
Wenus już to powiedziała, konkretnie i dobitnie … .


Saturn w horoskopie Polski, w 25 stp. Koziorożca, symbolizuje przede wszystkim opozycję. Opozycja w wydaniu polskim zajmuje bardzo znaczącą pozycję /znak Koziorożca/ i służy tylko i wyłącznie do podgrzewania nastrojów społecznych, bazując na pobudkach finansowych. 25 stp. Koziorożca opisywany jest w symbolach sabiańskich jako handlarz, sprzedawca, ten, który targuje się, ten, który czeka na okazję. Saturn i Merkury czyli symbol opozycji i rządu w znaku Koziorożca sprawią, że rządzący przemawiają niczym opozycja a opozycja zachowuje się tak, jakby ona ponosiła odpowiedzialność za administrowanie krajem. Tak się dzieje od blisko 30-tu lat a opcje polityczne są zupełnie bez znaczenia.
Saturn tworzy z Marsem /w Byku/ trygon czyli obiecuje wolność dzięki posiadaniu oraz ochronę i gwarantowanie tego wszystkiego przez instytucje państwa.
23 lutego, dokładnie podczas tranzytu Wenus przez natalnego Saturna, Kaczyński i reszta jego bandy wygłosili bardzo zbliżone sentencje. Partia rządząca weszła w rolę opozycji i dzieli kiełbasę wyborczą zamiast zająć się administrowaniem kraju, który jest średnio wydolny. Należy wziąć także pod uwagę fakt, że to nie jest prawdziwy rząd a jedynie aktorzy odgrywający pewne role więc mogą wpadać w pułapkę odgrywania roli opozycji.
Horoskop Polski pokazuje jednak coś jeszcze - Mars wzmacniany przez Saturna tworzy kwadraturę z Księżycem. A to wszystko oznacza, że owszem wolność dzięki posiadaniu jest fajna i można się wtedy poczuć jak pełnoprawny Europejczyk tyle tylko, że ta wolność dotyczy rządzących i prawdopodobnie także opozycji czyli całej tej zgrai "milczących psów". Społeczeństwo /Księżyc w horoskopie/ jest skazane na utrzymywanie tych osobników i zapewnianie im dobrego samopoczucia w byciu wolnymi, zamożnymi Europejczykami.
Tranzytująca Wenus bardzo wyraźnie pokazuje, jakie będą konsekwencje poczynań "milczących psów". Za rok, kiedy przejdzie w tym miejscu Saturn i Pluton, słowo ciałem się stanie.


W marcu, na niebie rozbuduje się bardzo ciekawy układ gwiezdny.
Tranzytująca Wenus znajdzie się na pozycji Księżyca /społeczeństwo/ w horoskopie Polski. Dodatkowo tranzytujący Księżyc będzie wspierał Wenus a Mars będzie zbliżał się do swojej pozycji w horoskopie Polski.
Wenus będzie wieszczyła i podpowiadała. Warto słuchać, patrzeć i … czuć.
Czas obserwacji przypada na 22-25 marca 2019 r.
Mars natomiast będzie podążał do swojej pozycji w horoskopie Polski i osiągnie ją 30 marca.
















wtorek, 19 lutego 2019

Jak to Wenus ogłosiła upadek Rzeczpospolitej



Dzisiejszy post nawiązuje bezpośrednio do tego z 6 lutego "Skruszały fundament państwa czyli kamieni kupa".


>Horoskop Polski /współczesny tzw. przysięgowy/ : 22.12.1990, godz. 12:00, Warszawa<
Słońce w horoskopie państwa ma zasadnicze znaczenie, jednak pozycja Wenus i Neptuna jest niekiedy równie ważna. O znaczeniu tych planet, ich symbolice oraz aspektach napisałam w w/w poście. W horoskopie Polski, Wenus i Neptun pozostają w koniunkcji, która jest bardzo ważna bo położona jest w znaku Koziorożca i na samym szczycie horoskopu.
Ostatni tranzyt Wenus /w dn. 14-16.02.2019 r./ przez koniunkcję Wenus-Neptun w 13-14 stp. Koziorożca ogłosił upadek naszego państwa. Być może jeszcze nie wszyscy zrozumieli ten przekaz … subtelna Wenus raczej nie wali łopatą w łeb. W tym wypadku jednak nie wykluczałam nawet jakiegoś sporego "bum". Stadion wprawdzie nie wyleciał w powietrze i nie utulił w swoich zgliszczach bandytów, którzy najechali stolicę ale ...
Zobaczyliśmy jak wygląda grabież innych państw, wzniecanie wojen, prowokacje itp. - a wszystko to pod pozorem konferencji … pokojowej konferencji. Podobnie było w Jałcie, Teheranie czy Poczdamie. A swoją drogą wzięliśmy odwet na Iranie za konferencję w Teheranie w 1943 r.
Na początek mafijny sekwestrator, Mike Pompeo, upomniał się o haracz. Wielki pan przyjechał, tupnął kopytem, smarknął w rękaw, splunął na dywan i powiedział, że wasal jest mu winien wielkie pieniądze. No, skoro wielki pan z kopytem, ochoczo poniewiera wasalem, to bardzo szybko odezwały się jazgotliwe ratlerki z Izraela, co to każdą okazję muszą wykorzystać, jak zostają wypuszczone z klatki. Rozzuchwaliły się syjonistyczne psiaki. A jakiś czas temu pisałam, że najgorszym nacjonalizmem jest syjonizm … .
Wracamy więc do starego dobrego hasła "Syjoniści do Syjonu". Pytanie zasadnicze … gdzie jest Syjon i gdzie tych syjonistów należy wysłać ?
Wachowscy zaproponowali koncepcję Syjonu-miasta, ulokowanego głęboko pod powierzchnią ziemi i myślę, że jest bardzo dobra koncepcja /należy jedynie zaznaczyć aby to było bardzo ale to bardzo głęboko i zalane grubym betonem/.
Polska ma problem … wielki problem. Polska jako suwerenne państwo przestała istnieć.
Otwarte jest jedynie pytanie czy będziemy wasalem wielkich panów zza oceanu czy staniemy się jedną z republik większej całości. A może pozostaniemy w statusie "państwo niczyje" czyli państwo tranzytowe.


Moja rada :
Sprawdź, dowiedz się, drogi czytelniku, czy nie posiadasz dokumentów potwierdzających pochodzenie żydowskie, niemieckie, ukraińskie, rosyjskie itp. /nawet jakaś 10-ta woda po kisielu/ - jeśli znajdziesz, drogi czytelniku, takie dokumenty to strzeż ich, bo mogą okazać się bardzo pomocne. Jesteśmy w okresie przejściowym i warto zorganizować sobie jakieś karty przetargowe.


Koniunkcja Wenus-Neptun w horoskopie Polski jeszcze będzie dosyć intensywnie pobudzana :
- trygonem przez Marsa z pozycji 13-14 stp. Byka … 4-8.03.2019
- kwadraturą przez Wenus z pozycji 13-14 stp. Barana … pierwsze dni maja /może przy okazji odbyć się tzw. rzut karłem/
- trygonem przez Marsa z pozycji 13-14 stp. Panny … 6-10.09.2019
- koniunkcją przez Saturna … druga połowa września - taka koniunkcja miała miejsce w styczniu tego roku i cała Polska została zaszczycona pokazami "gdańskiego teatru kukiełek" /co niektórzy nawet się wzruszyli lub bili brawo/.


Dosyć intrygująco wygląda nagłe rozpoczęcie prac przy przekopie Mierzei Wiślanej.
Trudny układ astrologiczny sugeruje, że to wpływy obcych państw spowodowały to przyspieszenie a sam kanał może być wykorzystany do celów militarnych /NATO/ i znaleźć się pod jurysdykcją amerykańską. Być może zachodzi także konieczność stworzenia dodatkowej drogi na pełne morze w wypadku kiedy np. Trójmiasto stałoby się specjalną strefą ekonomiczną a być może ponownie tzw. wolnym miastem pod wpływami np. USA, Izraela czy Berlina. Jest to bardzo prawdopodobny scenariusz.











czwartek, 7 lutego 2019

Truman show

"Truman Show" to tragikomedia w reżyserii Petera Weira z 1998 r.
Film pokazuje nieświadomego uczestnika show, które jest jednocześnie jego życiem. Ale to tylko film, na który patrzymy z przymrużeniem oka.
W 2006 r. amerykański psychiatra, na konferencji medycznej, użył określenia "Truman syndrome" w odniesieniu do pewnych przypadków zespołu urojeniowego. Nawet on pewnie nie przypuszczał, że szybko rozwijające się technologie cyfrowe i inżynieria społeczna mogą zgotować światu całkiem realne "Truman show".
A jak praktycznie wygląda wszechogarniający syndrom Trumana ?
Obecny proces rozpoczął się wraz z tranzytem retrogradującego Marsa przez znak Wodnika czyli w połowie maja 2018 r.
Przypominam, że bardzo szeroko opisywałam ten proces w postach udostępnianych w dniach 16 stycznia - 13 czerwca 2018 r. /o Uranie w Byku, o świecie Matrixa, o retrogradacji Marsa w Wodniku/.
Tak więc w pierwszej kolejności Mars wyzwolił energie Wodnika, później retrogradująca Wenus z pozycji Skorpiona rozprzestrzeniła je a obecnie Merkury i Słońce, które tranzytują znak Wodnika pokazują nam pełne potencjały tego znaku.
Mamy więc sytuację, kiedy nie wiadomo kto jest kto ? … o co chodzi? ... kto jest za a nawet przeciw ? … i ... kto komu i po co, to dziecko zrobił ?
Społeczeństwo zostało wprowadzone w stan schizofrenii … z pełną premedytacją i wedle ustalonego planu. A może takie opinie wygłaszają tylko szaleńcy, którzy zapętlili się w spiskowej teorii dziejów ?
W polskiej polityce i życiu społecznym trwa coś, co można nazwać szaleństwem :
- pytania o kompetencje i zasadność wysokiego wynagradzania "towarzyszek" prezesa NBP traktowane są jako zamach na praworządność i demokrację. Pan prezes wprost i bez ogródek mówi "pocałujta w du… wójta" i ma rację, bo prezesem NBP nie zostaje ktokolwiek - muszą być szlify, nominacje, święcenia, egzorcyzmy, błogosławieństwa "wielkich … demokratów tego świata" /o których wszyscy wiedzą ale nikt ich nie widział/.
- pseudo-dziennikarka z TVP robi z siebie ofiarę linczu … chociaż przecież wiadomo, że od dawna zajmuje się użyczaniem swojej osoby do różnego typu eventów. To taka biedna, wiotka nimfa co stopę ma wąziutką ale żyć pragnie na szerokiej i wysokiej stopie. Swoją drogą ta wiotka istotka porusza się po bardzo cienkiej, czerwonej linii a okrzyki "kłamczucha" to przecież nie obelga a diagnoza.
- śmierć polityka i samorządowca zamienia się w show, w którym morderca nie jest mordercą, śledztwo nie jest śledztwem, wdowa zdaje się nie być wdową a pogrzeb jawi się niczym obrzęd ku czci faraona. Ale "gawiedzi" podoba się spektakl … "gawiedź" łzy wylewa.
- zgodnie z panującymi zwyczajami politycznymi objawia się także nowa "afera taśmowa" i wszyscy udają zszokowanych mimo, że niejasne interesy Porozumienia Centrum a później PiS są tajemnicą poliszynela od lat 90-tych.
A "wieże" na Srebrnej … cóż …
Po pierwsze w horoskopie Kaczyńskiego Jowisz tworzy ścisły aspekt z Uranem i Saturnem będąc w 2 stp. Wodnika /włócznia przeznaczenia/. 2 stp. Wodnika opisywany jest jako "Wieża" w tarocie, piorunochron, utrata kontroli, burza z piorunami - pisałam o tym 14.02.2017 w poście "Świnki prezesa".
Po drugie "wieże jako pomnik" to chyba jakieś problemy z ego.
Po trzecie wieże miałyby być obłe /takie jakieś falliczne/ w tym jedna trochę krzywa /chyba wybrakowana/ …  to rozważania w dziedzinie psychiatrii i seksuologii.
- ekstrawagancja objawiła się także pojawieniem się "Wiosny" w środku zimy. Moment ogłoszenia działalności tej urokliwej organizacji wygląda całkiem nieźle pod względem astrologicznym, jednak odnoszę wrażenie, że jest pewnym elementem w konstruowaniu większej całości.
Sam R. Biedroń /ur. 13.04.1976/ jest postacią 4-kową numerologicznie a to wskazuje, że nadaje się do pracy w administracji państwowej ale … 13-tka to trochę specyficzna 4-ka. 13-tka wprawdzie zapłacze nad dramatem kotka czy pieska, obruszy się wobec zła dotykającego dziecko czy staruszkę i … i tyle. Bo 13-tka przede wszystkim skupiona jest na swoich odczuciach, na swoim dogłębnym przeżywaniu a przyczyny tego przeżywania  są zdecydowanie mniej istotne.
Jeśli nie umiesz docenić głębokiej rozpaczy 13-tki, to jesteś bez uczuć a jeśli nie umiesz się radować wraz z nią, to jesteś ponurakiem lub brak ci wizji. A jakieś tam kotki, pieski, dzieci i staruszki to szczegół … raz te, raz inne.
Różnych już mieliśmy liderów partii więc może być także taki … śliczny, milutki i infantylny.
- objawiły się rewelacyjne zeznania /w czasie komisji reprywatyzacyjnej/ niejakiego pana Nowaczyka - kabaret najwyższych lotów, o którym można powiedzieć "z satyrycznym erotyzmem na tajniaka, tajniak mruga".
- aha … jeszcze wielki i szacowny pan /znamienity poseł, senator i wicemarszałek sejmu/ S. Niesiołowski zaznaczył swoją osobą ten schizofreniczny czas.
"W okolicznych hotelikach
Całą noc robota dzika
Seksualny kontredansik
Na momencik, na kwadransik"  /J. Tuwim, Bal w operze/


Jednym słowem jakiś spory bur … bałagan zapanował.
Z drugiej strony wśród wielu recenzentów naszej politycznej i społecznej rzeczywistości zapanowała pewna wstrzemięźliwość. Czyżby stan konsternacji ? Kto ten kij w mrowisko wsadził i zapamiętale nim kręci ? Kto tworzy narodowy "Truman show" ?
Premier Morawiecki coś tam bredzi "na okrągło", tzw. służby wbiły łby w piach a prezydent zagrzebał się w ściółce - czyżby i ojcowie narodu nie do końca wiedzieli, kto i dlaczego bije po twarzy raz z prawa raz z lewa.
Wyrażam zrozumienie, że lepiej twarzy nie pokazywać.
_____________________________________________
Dzisiejsza "prasówka" przypomniała mi o bliskowschodniej konferencji w Warszawie 13-14 lutego.
Wydarzenie to pokrywa się z datami, które przedstawiłam we wczorajszym poście.
Przypominam także, że w maju, kiedy Mars stworzył z Uranem ścisłą kwadraturę, Donald Trump przeniósł ambasadę USA do Jerozolimy i tym samym zademonstrował, że uważa to miasto za stolicę Izraela. Demonstracja został odebrana przez arabski świat bardzo negatywnie.
Konferencja odbywająca się w czasie tak niepokojących tranzytów planetarnych nie wróży nic dobrego.
Ponadto jest jeszcze jeden niepokojący aspekt.
Bardzo dawno temu, 4.01.2014 r. napisałam post "Pechowy Stadion Narodowy w Warszawie" - opisywałam tam połączenie w czasie zaćmienia Słońca /najdłuższego w tym stuleciu/ z uroczystościami zawieszenia symbolicznej wiechy na konstrukcji dachu stadionu.
Zaćmienie Słońca wystąpiło w 14 stp. Koziorożca więc dokładnie w miejscu koniunkcji Wenus-Neptun w horoskopie Polski. Póki co nic wyjątkowo niepokojącego nie zdarzyło się prócz futbolowych porażek, zniszczeń podczas Pucharu Polski i niedoróbek budowlanych.
Biorąc pod uwagę tzw. cykle SAROS /koncepcja nawrotu eklips solarnych i lunarnych/ aktywność punktu zaćmienia Słońca rozciąga się na 70-siąt 18-letnich cykli, czyli na 1260 lat.
Tranzyty planet wyglądają dosyć niepokojąco więc lepiej trzymać się z daleka od Stadionu Narodowego i innych miejsc konferencji bliskowschodniej a także z daleka od wszelkich miejsc związanych z Żydami.









środa, 6 lutego 2019

Skruszały fundament państwa czyli kamieni kupa



Saturn przetacza się przez znak Koziorożca i jak przystało na władcę ziemskiego przeznaczenia pokazuje nieuchronności losu.
Przez cały styczeń Saturn tranzytował bardzo ważne miejsce w horoskopie Polski, koniunkcję Wenus i Neptuna w 13-14 stp. Koziorożca. Koniunkcja ta, położona na szczycie horoskopu, to symbol fundamentów państwa - położenie, granice, wspólnota, pozycja i siła, osiągnięcia, autorytet, itp.
Koniunkcja Wenus-Neptun to symbol naszego wspólnego domu.
Zobaczyliśmy jak niestabilny i podzielony jest ten dom i jak niewiele trzeba aby nastąpił rozpad.
Nasze państwo wygląda niczym dom zbudowany przez byle jakich murarzy, według wadliwego projektu, przy użyciu kiepskiej jakości materiałów i jeszcze w atmosferze wszechobecnego złodziejstwa. W takich warunkach nie powstanie trwały, estetyczny i funkcjonalny budynek.
W takich warunkach nie może powstać stabilne państwo.


Horoskop Polski /22.12.1990, godz. 12:00, Warszawa/ nie pozostawia złudzeń, koniunkcja Wenus-Neptun poddawana jest przecież wielu negatywnym aspektom :
- Księżyc tworzy 1/2 kwadratury czyli 45 stp. …. społeczeństwo niechętne do doświadczania zmian i przywiązane do przeszłości, jednocześnie podatne na manipulacje i zanurzone w romantycznych marzeniach o sławie i chwale.
- Mars tworzy 3/4 kwadratury czyli 135 stp. … dziki kapitalizm, pseudodemokracja, niesprawiedliwy podział dóbr i usług, uwłaszczenie się na majątku narodowym określonych grup społecznych, tworzenie podziałów i napięć społecznych.
- Jowisz tworzy kwinkunks czyli 150 stp. …. wykorzystywanie potencjałów państwa przez tzw. władzę /bankierów, kler, prawników, wysokich urzędników państwowych/, zdegenerowane pseudoelity, niewłaściwe zarządzanie majątkiem narodowym, zawłaszczanie majątku narodowego przez pseudoelity.
Od 2010 r., kiedy to dyrekcyjny Pluton stworzył z koniunkcją Wenus-Neptun półkwadraturę zaznacza się intensyfikacja działań obcych służb specjalnych mających na celu rozkład państwa.
Natomiast w okresie wiosna 2014 - zima 2015., kiedy tranzytujący Pluton przechodził nad koniunkcją Wenus-Neptun nastąpiło ostateczne przejęcie państwa pod obce wpływy.
Saturn, który obecnie tranzytuje nad symboliczną koniunkcją, pokazuje jedynie efekty wcześniejszych wpływów.


Obraz rozkładu państwa, który objawił się dzięki tranzytowi Saturna, jeszcze się pojawi. Planeta w pierwszym dniu maja wchodzi w retrogradację i we wrześniu osiągnie ponownie 14 stp. Koziorożca.
Bardzo istotny może być także tranzyt Wenus przez 13-14 stp. Koziorożca - nastąpi to 14-16 lutego.
Zwracam uwagę, że Merkury ostatnio tranzytował te stopnie 13 i 14 stycznia tego roku więc nie można wykluczyć jakiś spektakularnych wydarzeń.
Ponadto w tym czasie, wystąpią jeszcze inne dosyć istotne aspekty planetarne - koniunkcja Urana i Marsa w ostatnim stopniu Barana oraz półkwadratura Marsa z Neptunem. Tego typu konfiguracje planetarne często zwiastują prowokacje, pucze, zamachy, przewroty, wojny, zamieszki lub ewentualnie nieszczęśliwe wydarzenia losowe czy katastrofy naturalne.
Szczególnie istotna jest koniunkcja Uran-Mars, która przynosi mentalne więzienie, niemożność zrozumienia zaistniałych zdarzeń, ograniczenie wolnej woli - energia objawia się często jako panika.
Pamiętajmy, że obydwie planety za chwilę znajdą się w znaku Byka i można je potraktować jako energię promującą nową wizję świata.













środa, 30 stycznia 2019

O tym, jak wóz ciągnie konia



Przestrzeń publiczna wypełniła się rozważaniami na temat chciwości, zawłaszczania, gromadzeniu dóbr, ideowością lub jej brakiem itp. W centrum rozważań pojawia się oczywiście "prezes" i jakoby jego nowa, nieznana twarz.
Najważniejszym słowem w tych rozważaniach jest "jakoby".


Wyobraźmy sobie, że pomysły idee, porywy serca, talent, wewnętrzny żar to jest koń.
Koń jak to koń … pociągnie, popracuje, przewiezie itd.
Praca konia bardzo często przynosi wymierne, materialne korzyści … chociaż nie zawsze i gwarancji na to nie ma /a to koń zbyt słaby albo złamie nogę albo po prostu pójdzie nie tam gdzie trzeba/.
Jeśli jednak "niebo" patrzy łaskawym okiem, to idea, talent czy żar serca zostaną wynagrodzone "wozem zapełnionym po brzegi" czyli dziełem życia, sławą, pieniędzmi, zaszczytami albo przynajmniej zasłużonym miejscem w historii ludzkości.
Bo tak to jest, w naturalnym porządku,, że duch tworzy materię. Bo początkiem znaczących dzieł jest tchnienie ducha.


W obecnym krajobrazie Polski mamy odwrócony porządek rzeczy. To wóz ciągnie konia.
Nie ma żadnej idei ani porywów serca. Najpierw trzeba zgromadzić środki materialne, kapitał /ukraść, zawłaszczyć, wyłudzić lub stosując eufemizm "zorganizować"/. Tym kapitałem należy obdzielić pomocników, doradców, klakierów, ochronę, ośrodki PR-u itp. Dopiero tak stworzona baza czyli wóz, daje możliwości  aby wcielać w życie jakieś wymyślone /często tworzone "na kolanie"/ idee, które tak naprawdę związane są z chorobliwą potrzebą zaistnienia.
Dzięki pozyskanym środkom można stworzyć świętych, bohaterów, ofiary, męczeńskie narody, różnej maści specjalistów, gwiazdy sceny itp.
Tak buduje się systemy oligarchiczne, dyktatorskie, religijne, kastowe, niewolnicze a z porywami serca czy twórczym pomysłem nie ma to nic wspólnego.
To mechanizm inżynierii społecznej, na który przeznaczane są gigantyczne środki pieniężne. W większości przypadków te pseudoidee prędzej lub później sięgają bruku a wraz z nimi także ich twórcy. Tym samym mówienie o demokratycznych wyborach także staje się bezprzedmiotowe.


Nie jest to oczywiście polska przypadłość, tak wygląda cały świat, tak wygląda polityka /z niewielkimi wyjątkami/. Z tego powodu obserwujemy upadek wielu dziedzin życia.
Np. przy pomocy kapitału tworzeni są pseudoartyści/celebryci, którzy tak naprawdę nie prezentują nic. Może jedynie nauka /także w pewnym stopniu/ pozostała w uzależnieniu od ducha i pasji - wprawdzie materia często pomaga w realizacji potrzeb ducha ale z pewnością samym pieniądzem pustego łba nie da się zapełnić.


"Prezes" może i ma jakieś idee ale wszystkie one podparte są na materii … gigantycznej ilości materii a bez materii pozostaje pustka i bezsens /ta zależność opisana jest w postach o działaniu "włóczni przeznaczenia" i "grawitacjach prezesa"/. Prawdziwa idea podlega procesom znanym z alchemii i niczym ołów zmienia się w złoto.


Przypominam słowa z postu o "ojkofobii" : "... aby prezes mógł odnieść pełen sukces w państwie, musi najpierw zniszczyć to państwo - można powiedzieć, że państwo nie spełnia podstawowych warunków aby "geniusz" Kaczyńskiego mógł rozświecić się pełnym blaskiem."
Bogu dzięki, że Newton był stabilny emocjonalnie bo przecież w momencie załamania twórczego mógłby sponiewierać układ słoneczny … wiem, nie byłby w stanie … ale to tylko pokazuje różnicę w stabilności Polski i układu słonecznego.


*Tzw. dobrego gospodarza można poznać po miejscu, w którym mieszka - porządek, dbałość o stan techniczny, estetyka, funkcjonalność, porządek prawny dotyczący nieruchomości, brak długów dotyczących nieruchomości, szacunek do sąsiadów.
Zabiegi te mogą być wykonywane osobiście bądź przy pomocy opłaconych godnie pracowników najemnych - to zależy od stanu posiadania i możliwości. Najważniejsza jest uwaga poświęcona temu miejscu.
Zaznaczam, że nie każdemu jest pisane bycie dobrym gospodarzem jednak ten drobny aspekt warto brać pod uwagę idąc na wybory.





















W naszym magicznym domku wszystko się zdarzyć może



Jak pokazują zdarzenia ze stycznia, całkiem nowego 2019 r., wszystko się zdarzyć może …
Tak jak zapowiadałam atmosfera zrobiła się dusząca, lepka a wręcz po prostu obrzydliwa.
Wnioskuję z tego, że "sprawa polska" weszła w fazę ostatecznych rozgrywek. Być może mocarstwa już określiły swoje strefy wpływów /naloty Izraela na Syrię, przewrót w Wenezueli, nowe pomysły na Brexit/. Obecnie pozostaje jedynie zgrabne zaaranżowanie "nowego otwarcia" dla Polski.
Czeka nas więc nieustający spektakl pt. " Milczące psy walczą o kość". Niestety w tej sytuacji milczące psy zamieniają się w wygłodniałe, wściekłe psy - krew się leje, fruwają strzępy futra a i bebeszki mogą walać się tu i ówdzie.
Przypadki styczniowe mogą stać się świetną kanwą do filmu "Jak hartowała się mafia".
Bo styczeń to :
- mocno pobrzmiewają jeszcze komentarze w związku z aferalnymi działaniami w KNF i NBP a pan prezes Gapiński mówi, że "nie ma żadnego płaszcza i … co mu zrobicie". Przy okazji moralizuje i grozi konsekwencjami w tworzeniu tzw. mowy nienawiści, która podobno dogłębnie dotyka jego blond anioły.
- jak pan prezes powiedział tak też się stało /chyba jasnowidz ?/ i mowa nienawiści złapała za nóż i popędziła 13 stycznia urządzić jatkę w pirotechnicznej inscenizacji. Pogrzeb odbył się równie spektakularny i "wyszedł biskup, pastor, rabin pobłogosławić karabin bo mu sam pan Bóg szepną z nieba, że z hejterami bić się trzeba".
Wydarzenia z 13 stycznia były tak mocno przesycone symboliką, znakami, gestami itd., że aż prosi się aby zahaczyć o scenariusze z Dana Browna. Wielkie organizacje ponadnarodowe lubią intelektualne zabawy … niezależnie od okoliczności.
Proponuję więc zagadkę-anagram : FAŁSZ  SEMONIT
/co to Semonit można znaleźć u wujaszka Googla/ - najważniejsze jest oczywiście rozwiązanie anagramu.
- odbyła się łapanka na tzw. miśków i tylko patrzeć jak oprócz zarzutów finansowych pojawią się podejrzenia o szpiegostwo i to w strukturach NATO. Wtedy Amerykanie obrażą się i zabiorą swoje zabawki z terytorium Polski.
- podsłuchano rozmowy najuczciwszego obywatela RP i stara-nowa afera zaczęła nowe życie.
W postach "Oczekiwana zmiana miejsc" /27.01.2017/ i "Grawitacja prezesa" /2.02.2017/ opisywałam kręte polityczne ścieżki prezesa. Ponadto w poście o ojkofobii z 28.09.2018 r. zaznaczyłam, że kończę moje dywagacje o prezesie a ponadto stwierdzenie THE END to nie jest jakieś tam sobie "the end". Z nowymi "taśmami prawdy" bardzo dobrze koresponduje także mój post z 15.11.2018 r. "Pluton w horoskopie Polski.


I pomyśleć, że w 1980 r. kiedy sukcesy odnosił projekt "Solidarność", Pluton tranzytował 18-20 stp. Wagi i już zacierał łapy licząc, że przejmie społeczną własność w swoje wyłączne posiadanie.
Pluton przesuwał się po zodiaku a wraz z nim mafia przejmowała coraz to nowe instytucje i obszary społecznej działalności.
W ostatnich miesiącach Pluton stworzył kwadraturę do tamtej pozycji z 1980 r. i okazuje się, że mafia nie tylko przejęła społeczną własność ale mafia stała się władzą, która decyduje o losach świata /a przynajmniej tak się jej wydaje/.
Pluton osiągając początek trzeciego dekanatu Koziorożca sprawił, że może się nam wydawać, iż mafia stanie się także autorytetem, prorokiem, wybawcą "ode złego" i ochronką dla zbłąkanych.
Pluton daje człowiekowi poczucie odrębności i unikalne DNA, jednak zdegenerowany Pluton stworzy pancerz, wyalienowanie, niemożność współistnienia z innymi ziemskimi istotami i brak współodczuwania. W ten sposób stajemy się niewolnikami w więzieniu, które sami stworzyliśmy.


Styczeń 2019 r. pokazał destrukcyjne działanie plutonicznych wpływów - to pokaz upadku, podziału, manipulacji, bezwzględnej władzy.
Wniosek nasuwa się jeden … należy pozbyć się zdegenerowanych wpływów Plutona.
Wystarczy do tego wola  … trzeba po prostu chcieć … nic więcej. Pamiętaj, że wola będzie chwilą i iskrą tylko, która przeleci niby błyskawica.
Jeśli chcesz to zaczynamy … już dzisiaj … już teraz.
"Ja mistrz !
Ja mistrz wyciągam dłonie !
Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie
Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.
To nagłym to wolnym ruchem,
Kręcę gwiazdy moim duchem.
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie
Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;"