środa, 31 lipca 2013

Wolność

"Póki nie znasz takiej wolności, której bronią się nie zdobędzie ani nie utraci, która z tych samych źródeł wypływając, co pobożność, sprawiedliwość, umiarkowanie i wszelka prawdziwa cnota, zagości w twoim sercu jako skarb najdroższy i jedyny, wtedy bądź pewnym, że prędzej czy później ktoś, bez broni nawet się obywając, wywłaszczy cię z wolności, którą tak się puszysz i przechwalasz, żeś ją zdobył bronią."
John Milton /Defense of English People, 1654/

Cała historia ludzkości to budowanie społeczeństw /rodzina, plemię, sekta, związek religijny, kartel, partia, korporacja, państwo, unia państw/. Jednak teraz człowiek stanął przed faktem, że to nie on buduje struktury społeczne ale społeczeństwo tworzy człowieka.
Objawił się Homo Sociologicus. Oto krótka charakterystyka:
  • oddziałuje na niego presja sił społecznych w postaci wierzeń, idei, przekonań, poglądów więc robi to co nakazują mu pseudo autorytety, przywódcy religijni, opiekunowie, wychowawcy, szkoły itp.
  • jest nosicielem ról społecznych więc nie posiada indywidualności
  • podstawowymi cechami są: konformizm, pasywność zachowania
  • jest to istota bardzo "plastyczna" więc może zmieniać się w wyniku procesów społecznych /socjalizacja, resocjalizacja, wychowanie/ i realizować działania systemu społecznego, zaś sama pozbawiona jest możliwości dokonywania zmian w tym systemie
Ogólnie rzecz ujmując istota ubiera się, myje zęby, zjada hamburgera, kupuje witaminki, kopuluje, udaje się do banku po kredyt, pracuje, bawi się.......ale tylko tak, jak chce tego społeczeństwo.
Człowiek stał się produktem, społeczeństwo nawet określa jego wartość!!!
To już nie człowiek, to android /tak, tak.... zupełnie jak w filmach science-fiction/.
Jak może być wolny? Jest uwięziony ponieważ założył maskę, którą nakazało społeczeństwo. Ale przynajmniej jest bezpieczny, jest taki jak wszyscy. O maskę jednak trzeba dbać, bo jeśli spadnie to strach pomyśleć. Skupia się więc i wykorzystuje  całą swoją energię i czas na udawanie, przybieranie odpowiedniej pozy. Boi pokazać się takim, jaki jest naprawdę. No cóż, strach jest uzasadniony. Konfrontacja pomiędzy człowiekiem a społeczeństwem nie zawsze jest miła i nie zawsze dobrze kończy się dla człowieka .
Wprawdzie co jakiś czas wybuchają przejawy "wolności", ale na ogół prowadzą jedynie do rewolucji, walki lub w najlepszym razie do obraźliwych słów.


Powyżej najczęściej /niestety/ występująca personifikacja wolności :"Wolność wiodąca lud na barykady" Eugene Delacroix

Kajdany społecznej poprawności gwałtownie pękają, ale to ma niewiele wspólnego z prawdziwą wewnętrzną wolnością, która daje spokój, poczucie wartości i szacunek dla innych.
Leonardo da Vinci napisał: "Siła rodzi się z przymusu a umiera z wolności".
Człowiek domaga się szansy dla swoich myśli, uczuć i czynów. Ma prawo podważać tzw. autorytety czy to naukowe, czy moralne, polityczne a nawet religijne.
Tam gdzie nie ma świeżego myślenia, nie ma wolności.
Wyruszyłeś w podróż nazwaną życiem więc zachwycaj się tym czego inni nie poznali. Idź swoją własną drogą i odkrywaj swój własny świat. Horyzont zawsze będzie przed Tobą i zawsze gdzieś tam daleko, możesz znaleźć coś nowego.
Pamiętaj jednak, że z tą podróżą jest jak z jazdą samochodem. Jesteś kierowcą, jest droga, jedziesz, jesteś wolny. Kierujesz samochodem, tak aby osiągnąć swój cel, ale musisz przestrzegać kodeksu i liczyć się z innymi uczestnikami ruchu drogowego.
Indira Ghandi powiedziała: "Wolność to nie znaczy, że można poruszać się po niewłaściwej stronie ulicy".

Miłej Podróży !!!

Polecam z całego serca tekst: "Wolność od znanego" Jiddu Krishnamurti
tutaj

0 komentarze:

Publikowanie komentarza