środa, 27 lipca 2016

Lew ***


Społeczne znaczenie znaku Lwa

Kiedy już znak Raka wykształcił podziały na rody, plemiona, narody, państwa, organizacje, sekty, kościoły, stowarzyszenia i inne struktury, znak Lwa postanowił pokazać wartość tych struktur.
Nastąpił swoisty wyścig szczurów, pokazy, celebra - kto zaprezentuje się lepiej i godniej.
Znak Lwa patronuje więc rytuałom /ślub, komunia, chrzest itp./, wszelkim przyjęciom, rautom, rodzinnym spotkaniom, niedzielnym obiadkom, kolacjom przy świecach, odświętnym strojom, pokazom, prezentacjom, pochodom, procesjom, zgromadzeniom ku czci, itp.
Bardzo mocno zaznaczają się w tym przypadku uroczystości kościelne i uroczystości ku chwale władcy /np. w Wielkiej Brytanii/.
Kiedy w latach 1915-1930 Neptun ostatni raz tranzytował znak Lwa, celebra i świętowanie stały się modne.
Każda wyodrębniająca się struktura społeczna pragnęła podkreślić, w sposób odświętny, swoją odrębność.
Był to także czas, w którym znak, gest, słowo-klucz nabierały charakteru symbolicznego.
W zależności od konfiguracji Neptuna z innymi planetami, celebra i radowanie się rosło w siłę lub upadało aby ......po chwili objawić się w nowej postaci.
Najbardziej charakterystycznie prezentują się lata 1919/20 ponieważ Neptun był w tym czasie wspomagany przez Jowisza /koniunkcja/.
W Polsce jest to czas wojny z bolszewikami, bitwy warszawskiej oraz tworzenia się legendy Józefa Piłsudskiego - wszystko to stało się symbolem polskości i do dzisiejszego dnia funkcjonuje w obchodach różnorakich świąt /mundury ułańskie, konie, katolickie znaki, wieńce przy pomnikach J.Piłsudskiego/.
W Rosji natomiast upadły wcześniejsze symbole i rytuały władzy /rewolucja październikowa/ a na ich miejsce weszły nowe symbole i gesty oraz nowy sposób świętowania.
Podobnie stało się w Niemczech. W lutym 1920 r. Adolf Hitler przedstawił swój program  a partia NSDAP pokazała nowy rodzaj celebry i symboliki.
Muszę zaznaczyć, że symbolika ta jest cały czas aktualna - nowa przyjdzie dopiero, kiedy Neptun ponownie wejdzie w znak Lwa /około 2085-2100 r./.
W 1920 r. przyszedł na świat Federico Fellini, genialny reżyser, twórca takich filmów jak "La Strada", "Amarcord", "Słodkie życie", "Osiem i pół", "Miasto kobiet". Pokazywał plastyczne, barokowe widowiska przepełnione "lwią" energią ale zawierające jednocześnie dużą dozę krytycyzmu względem pozornej szczęśliwości. Wielki Fellini widział lepiej niż inni tą pozorną szczęśliwość i lepiej niż inni mógł ją pokazać światu /w horoskopie Felliniego, w znaku Lwa jest Jowisz i Neptun w harmonijnym układzie/.
W 1920 r. urodził się także Karol Wojtyła. Jego horoskop jest jednak skrajnie odmienny. Także występuje koniunkcja Jowisza z Neptunem w znaku Lwa jednak w układach nieharmonijnych /kwadratura Wenus i Merkurego ze znaku Byka/. Położenie koniunkcji Jowisz i Neptun na ascendencie pokazuje nadmiar wypowiadanych słów i zbyt dużo ceremoniału. Kwadratura wskazuje, że przez całe życie tworzył spektakl pozorów - teatr nie życie.
Niemniej postać Karola Wojtyły wniosła w polskie życie społeczne, gigantyczną celebrę a także nowe formuły do uczestniczenia w niej /np. Światowe Dni Młodzieży/.

Znak Lwa to oczywiście wszelkie przyjemności, którym oddaje się nasze ciało, to rodzaj uwolnienia się cielesności. To nasze zabawy, spędzanie wolnego czasu, zabawy w remizie, kino, teatr, miłostki, romanse, kokieteria. To także sport, wakacyjne wyjazdy, piękne ubrania, biżuteria, piękno ciała, zdobienie ciała itp.
W tym przypadku, ważnych zmian dokonał Pluton, tranzytujący znak Lwa w latach 1937-1957.
Celebry i radości potrzebuje duch i to zapewniają mu ołtarze, procesje i warty honorowe ale co z ciałem ?
Ciało nie chciało tylko pracować i ginąć w wojnach o coś lub za kogoś. Ciało chciało się cieszyć, odpoczywać, pokazywać się, uprawiać seks bez konsekwencji prokreacyjnych.
Pluton przygotował grunt do rewolucji seksualnej, objawił ruch feministyczny, skrócił suknie, odsłonił ramiona, wymyślił stroje sportowe i kąpielowe. Stworzył biznes rozrywkowy - hazard, domy publiczne,przemysł pornograficzny, parki rozrywki. Pokazał, że także tzw. niższe warstwy społeczeństwa mają prawo do zabaw, piękna i odpoczynku /np.początek tzw. wczasów pracowniczych/.
Świetnym przykładem jest postać Coco Chanel /Słońce i Wenus w Lwie i kwadratura bardzo mocnego Plutona do Słońca /. Tranzytujący Pluton wywrócił jej postrzeganie świata i mimo, że jest cały czas postacią kontrowersyjną to wpisała się w społeczne zmiany wręcz wzorcowo ...... to ona kreowała te plutoniczne zmiany w Lwie.

Uran w znaku Lwa zjawia się co 85 lat i przynosi pokolenia, które wspinają się na wyższy szczebel konsumpcjonizmu /tzw. nowobogaccy/. Takie pokolenia stwarzane są aby osiągnąć znacznie wyższy stopień zamożności niż ich rodzice. To z nich budowana jest tzw. klasa średnia. Tranzytujący Uran wnosi w znak Lwa pewien kult i powab zamożności, dobrego prezentowania się, bywania w odpowiednich miejscach i środowiskach. Oczywiście każdorazowo zmieniają się preferencje i wartości - w jednym pokoleniu w dobrym tonie będą wyjazdy w Alpy a w innym pokoleniu wyprawy na Księżyc.
Bardzo często pokolenia ludzi z Uranem w Lwie dają zabezpieczenia finansowe swoim dzieciom.
Oczywiście wszystko to nastąpi jeśli układy planetarne są harmonijne. Jeśli są nieharmonijne to Uran może przynieść bardzo wiele kłopotów finansowych oraz kłopotów związanych z tzw. nieodpowiednim towarzystwem oraz z dziećmi.
Ostatni tranzyt Urana to lata 1957-1968. Ludzie z tych roczników bardzo często piastują obecnie ważne funkcje w biznesie oraz w administracji publicznej. W przypadku uszkodzonego Urana kariery mogą się gwałtownie załamać.

* Dzisiaj możemy obserwować w jaki sposób działają "lwie" energie. Oczywiście związane to jest z Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Papież Franciszek nie wniesie wiele w celebrę bo ma pusty znak Lwa i takie imprezy nie są dla niego atrakcyjne.
A co może powiedzieć ?
Może .... żeby duch rywalizacji nie zdominował wrażliwości emocjonalnej ........ żeby bezwzględny kapitalizm nie zniszczył w nas człowieczeństwa ....... żeby rozglądać się na boki i przekonać się czy inni nie są w potrzebie.
Papież Franciszek nie lubi celebry i świętowania on lepiej czułby się ze strajkującymi robotnikami.
Lew to nie jest jego ulubiony znak. On dobrze czuje się w energiach następnego znaku, czyli Panny - prosto, naturalnie, zwyczajnie .... i trochę nudnawo.




0 komentarze:

Publikowanie komentarza