poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Wolność + czyli o rozumieniu Marsa



"Tak niewiele miałem
 Tak niewiele mam
 Mogę rzucić wszystko
 Mogę zostać sam
 Wolność …  kocham i rozumiem
 Wolności ...  oddać nie umiem
 Wolności …"                                                 /"Kocham wolność", Chłopcy z Placu Broni/

Tak śpiewał Bogdan Łyszkiewicz i zapewniam, że słowa te zrodziły się w jego sercu i duszy.
Słowa są banalnie proste a jednocześnie czyste ... bo niesione czuciem.
Słowa te, stały się manifestem muzyka i jeszcze wielokrotnie będą o sobie przypominać ponieważ są takie … evergreen.
Niestety, w ostatnich dniach mieliśmy niesympatyczną okazję wysłuchania słów o wolności w wykonaniu … niegodnym.
Oto zakłamany starzec, który całą swą egzystencję oparł na służących, pomagierach, klakierach, ochroniarzach, lokajach itp. śmie wypowiadać się na temat wolności.
Wypada zakrzyknąć "Boże … widzisz to i nie grzmisz" … a może zagrzmi ?
Kaczyński znowu się rozbisurmanił. Czas najwyższy aby dla swego własnego dobra oraz dobra ogółu poczuł /dla przypomnienia/ jak smakują kłopoty. Najlepiej aby były to kłopoty dotkliwe, bolesne i edukujące bo jak widać jest dosyć tępym uczniem w szkole życia. Już rok temu los stworzył mu okazję aby wycofać się z życia publicznego w sposób spokojny i z honorem. Niestety pan prezes nie skorzystał z tej okazji … jego strata. Za pięć lat będzie tego gorzko żałował /kiedy dyrekcyjny Pluton stworzy kwadraturę z natalnym Jowiszem/.


To nie przypadek, że właśnie teraz rozprawiamy o wolności.
Kiedy piszę post, Mars wtacza się w znak Bliźniąt. Bliźnięta symbolizują rozmowy, opinie, publicystykę a Mars … to oczywiście wolność.
Przypominam, że Mars nie jest symbolem wojny /jak to się potocznie przyjmuje/ a symbolem wolności i wolnej woli. Jest symbolem wolności duchowej, wewnętrznej, głębokiej.
Człowiek z dobrze położonym i aspektowanym Marsem jest wewnętrznie wolny nawet wtedy, kiedy zdarzają mu się momenty przymusowego odosobnienia, utraty decyzyjności, biedy czy fizycznej zależności. Nic i nikt nie jest w stanie pozbawić go poczucia wolności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Skorpionie, Koziorożcu, Wodniku, Rybach, Baranie a szczególnie w Strzelcu daje głębokie poczucie wolności, które nie jest niczym warunkowane oraz dobre operowanie wolą. Często cechy te pozostają niezauważone - człowiek jest spokojny, zrównoważony, lekko zdystansowany. Świetnie wie gdzie jest jego "kawałek podłogi" i jak daleko może posunąć się w swojej ekspansywności.
Pozytywnie aspektowany Mars w Byku, Bliźniętach, Raku, Lwie, Wadze a szczególnie Pannie daje o wiele więcej zewnętrznych demonstracji w ukazywaniu poczucia wolności i niezależności - są to znaki związane z naszą ziemską egzystencją a tym samym i cechy Marsa objawią się w bardziej materialny sposób.
W horoskopie Bogdana Łyszkiewicza Mars /w pozytywnych aspektach/ położony jest w koniunkcji z Wenus w znaku Raka. Talent z intuicją /Wenus/ demonstrują wolnościowe idee /Mars/ pewnej grupie społecznej /Rak/. Rak związany jest symbolicznie z narodem więc można się także spodziewać, że manifest muzyka zostanie mocno wszczepiony w świadomość narodu.
*Do rozważenia pozostaje fakt, że w chwili śmierci muzyka Wenus w koniunkcji z Marsem także posadowiona była w znaku Raka.


Mamy jeszcze jednego reprezentanta wolności - jest nim Pluton. To jest symbol odrębności cielesnej, wyjątkowości gatunku, linii papilarnych, DNA, specyficznych cech i funkcji organizmu. To także symbol odrębności przyzwyczajeń i upodobań /dieta, praca, odzież, higiena itp./
Pozytywnie aspektowany Pluton daje poczucie wolności w sensie cielesnym/materialnym. W znakach pomiędzy Skorpionem a Baranem może dawać pewien przerost formy nad treścią /np. przebywając w Strzelcu może przynieść wolność i swobodę w poznawaniu obcych kultur i religii co nie znaczy, że przyniesie wewnętrzne poczucie wolności, jak w przypadku przebywania tam Marsa/.
Jeśli w horoskopie, tak Pluton jak i Mars, występuje w pozytywnych aspektach to mamy do czynienia z człowiekiem, któremu kajdany, mury i ideolodzy nie są straszni . Prawdopodobnie zauważymy harmonię połączoną z silną wolą. Jednak nie będzie to osoba idąca przez życie niczym taran /mimo, że ma takie możliwości/ - to będzie raczej droga wprawnego podróżnika , który przestrzega wyznaczonych zasad i napełnia go to wielkim zadowoleniem.
Polityk, który rozprawia o wolności a ma negatywne układy z Plutonem i Marsem jest obłudnikiem i hipokrytą a o wolności wie tyle co złodziej o uczciwości, ladacznica o przyzwoitości, biskup o biedzie lub celebryta o skromności.


Prezes Kaczyński ma Marsa i Plutona w negatywnych układach.
Mars jest w kwadraturze z Saturnem - występuje obezwładniający strach przed … życiem /takim zwykłym, normalnym, radosnym kontaktem z otoczeniem/. Jest to jeden z najtrudniejszych aspektów Marsa - związany jest z karmą, może być też nazwany błędem Matrixa /twórcy nie podoba się stworzone dzieło i ogranicza mu wolną wolę/.
Natomiast Pluton jest w układzie półkwadratury z Uranem i oznacza, że cielesność /pragnienia i upodobania/ ograniczana jest przez zasady wynikające ze specyfiki rodziny, kraju, grupy itp.
W tym szczególnym przypadku może wskazywać, że odrębność cielesna zaburzona jest przez istnienie brata bliźniaka /Uran to symbol rodzeństwa/.
Człowiek mający taki obraz horoskopu nie ma prawa, publicznie i z pozycji autorytetu, rozprawiać o
wolności.


Hasło "Wolność +" pojawiło się w momencie, kiedy Mars tranzytował swoją pozycję w horoskopie Polski a Wenus jeszcze oddziaływała na niego poprzez kwadraturę. Dzisiaj, czyli 1.04, Księżyc przemieści się nad swoją pozycją w horoskopie Polski.
O tym właśnie układzie gwiezdnym wspominałam w poście z 1.04.2019 "Wenus wieszczy, cz. 1".
Przypominam także, że Mars i Księżyc w horoskopie Polski wpisują się w układ krzyża, który niestety, nie wpływa pozytywnie na wydarzenia w kraju.
Jeśli w takim momencie gwiezdnym, ktoś publicznie obiecuje podniesienie stopy życiowej, finansowe profity, które mają stać się gwarantem wolności to profilaktycznie powinien zostać skuty i umieszczony w więziennej izolatce. Zachodzi podejrzenie, że gdzieś w tle politycznych rozgrywek mają miejsce przestępstwa na szkodę państwa.
Kiedy w 1990/91 Mars retrogradował nad punktem Marsa w horoskopie Polski /29 stp. Byka/ rumieńców nabierała afera FOZZ /polecam informacje o FOZZ i jej "odkrywcy" Michale Falzmannie/.
Ponadto pod wpływem retrogradującego Marsa w 1990/91 do szkół w Polsce została wprowadzona religia … to chyba dosyć specyficzna oznaka wolności.
Jest to także niebezpieczny punkt ze względu na niepokoje na Bliskim Wschodzie - w tych samych gwiezdnych okolicznościach, jak powyżej, rozpoczęła się 1-sza wojna w Zatoce Perskiej.
Obecnie, kiedy jesteśmy członkiem NATO, konsekwencje takich żydowsko-amerykańskich interwencji mogą być bardzo poważne. Mars w horoskopie państwa jest symbolem wolności ale także sił zbrojnych /w wypadku Polski szczególnie finansowych obciążeń z tym związanych/.
Aktywny Mars w horoskopie Polski z powodu swojego mocnego uszkodzenia jest raczej symbolem oszustwa, wykorzystania finansowego, degradacji finansowej, podziałów i zaprzepaszczenia społecznych potencjałów.
_________________________
Wiadomość z dzisiejszego dnia :
W ramach polskiej specyfiki "wolności", katolicki ksiądz organizuje palenie książek i przedmiotów związanych z tzw. podejrzanymi kultami.
Czyżby przyszedł czas na reaktywowanie inkwizycji ?
Nie należy tego wykluczać - osaczony i śmiertelnie ranny drapieżca rzuca się na przeciwnika w ostatnim akcie rozpaczy … i potrafi dotkliwie pokąsać.
Jednak należy pamiętać, że nie chodzi o "zło czarostwa" ale o to żeby mieć "czarostwo" na wyłączność ... jak zawsze.
Uwaga ! chronić czarne koty.
Niemniej zaznaczam, że wiązanie umysłu z wszelkimi kultami jest bardzo negatywne … szczególnie dla umysłu.





0 komentarze:

Prześlij komentarz