sobota, 21 września 2013

Okiem astrologa-Co przyniosą najbliższe lata? (cz.1)

Czy planety i gwiazdy działają na człowieka ? Oczywiście, że tak. Czy to magia albo szarlataneria ? Nie, to prawa fizyki. Mamy cykl dnia i nocy, cykl pór roku, wzrostu i zamierania roślin, przypływów morskich itp.
To wszystko rozumiemy, to jest naturalne i zwyczajne. Odrzucamy jednak możliwość oddziaływania ciał niebieskich na ludzki mózg, a w związku z tym na wolę i działanie człowieka. Nie rozumiemy tego. A przecież posiadamy wiedzę o rozmiarach, odległościach, składzie chemicznym, temperaturze i prędkościach ciał niebieskich. Skąd to wszystko wiemy ? Odpowiedział nam kosmos.
Do tego nie wystarczy luneta czy teleskop. Tego wszystkiego dowiedzieliśmy się dzięki fizyce atomu.
Chwytamy promieniowanie elektromagnetyczne wysyłane przez dany obiekt i ....... po wieloletnich naukowych badaniach i obserwacjach znakomici fizycy i matematycy obwieszczają nam swoje informacje o naturze planet i gwiazd.
Nie wiemy jednak jak takie promieniowanie działa na planetę Ziemia i istoty na niej żyjące. Skoro naukowcy nie umieją odpowiedzieć na to pytanie, to póki co pozostaje astrolog, który zawsze się tym zajmował.

Tak się jakoś dziwnie dzieje, że oprócz spraw zupełnie nowych / choć one też wynikają z tego co już było/ pojawiają się tzw."powtórki z rozrywki". Historie świata a często i nasze osobiste, pływają jak piana na wodzie. Wciąż i wciąż, aż do znudzenia. Nie można się ich pozbyć. Po co ta powtarzalność ? Nie wiem, ale wydaje mi się, że tak po prostu musi być. Może jest to jedyny sposób uczenia się i wyciągania wniosków. A może ta "piana na wodzie" wreszcie znika i pozostaje krystaliczna toń ???? Ale żeby uzyskać taką toń, trzeba się chyba mocno napracować.

Nawiązywanie do przeszłych lat może wyglądać różnie. Coś się może rozpadać, rozrastać lub pokazywać sens przeszłych wydarzeń. Możemy wspominać / np.oglądając poprzez media / lub próbować zrozumieć, problem sprzed lat. Jednak bardzo często kreują się wydarzenia bliźniaczo podobne. Inny czas a mamy powrót do przeszłości. Nawet padają podobne słowa, gesty. Mamy wrażenie, ze ten "film" już oglądaliśmy.
W najbliższym czasie / mam tu na myśli okres około 2 lat, pomiędzy grudniem 2013 a styczniem 2016 r. / będziemy mieli nawiązanie do roku : 1982, 1981, 1969, 1952, 1945, 1886, 1805, 1803, 1792, 1779, 1730, 1720, 1637, 1625, !480, 1246, 1215, 1186, 1136, 1127 .....  wystarczy, nie będę dalej zagłębiać się w przeszłość. Może to dziwne, ale niejednokrotnie wydarzenia sprzed setek lat wkraczają do naszej współczesności. Niektóre z czekających nas wydarzeń już dały o sobie znać / być może subtelnie, bez nachalności /. Może nie zwrócono na nie dostatecznej uwagi. Ale teraz trzeba będzie o pewnych sprawach decydować.

Wymienione lata mogą dotyczyć każdego osobiście. Np. dwa lata temu dowiedziałaś/eś się, że odziedziczyłaś/eś zamek po przodkach wybudowany w 1625 r. A w najbliższym czasie dostaniesz informację, że posiadasz nieznane ci rodzeństwo, z którym musisz podzielić rzeczonym spadkiem.
Albo...... wszedłeś w związek małżeński w 1982 r. i właśnie rok temu obchodziłaś/eś huczny jubileusz w otoczeniu dzieci i wnuków. I było ciasno. Teraz podejmujesz decyzję o budowie domu. Ale może nie było hucznego jubileuszu, tylko oddzielne wakacje i po prostu rozwiedziesz się.
cdn




0 komentarze:

Publikowanie komentarza