wtorek, 29 kwietnia 2014

Fenomen Jana Pawła II


"Kiedy święci maszerują do nieba"
To bardzo pozytywne nawiązanie do "świętych". Jednak mimo to świętych nie uznaję.


Jan Paweł II /ur.18.05.1920 r. g.10:25, Wadowice/ to z pewnością człowiek z "krwi i kości". Postać bardzo mocno związana z materią /bardzo mocne oddziaływanie znaku Byka/. To właśnie dlatego lubił sport, przyrodę i wygodne życie i .....kremówki.
Znak Byka daje umiejętność dochodzenia do celu oraz dostatnie życie. Mocno podkreślony znak Byka bardzo często występuje u finansistów, polityków, wyższej kadry zarządzającej oraz ludzi show-biznesu.
Zaznaczony jest także często u artystów.
Jak widać, wszystkie te profesje, w pewnym sensie, dotyczyły funkcji jaką sprawował w Watykanie.
Znak Byka to także konserwatyzm, niechęć do zmian, uparte trwanie i dogmatyzm.
Największym atutem JPII była niebywała wprost przydatność dla państwa Watykan  /7.06.1929 r., ostatni akt prawny ustanawiający granice państwa-miasta - relacja horoskopów wyraźnie to pokazuje/
Połączenie tych sił spowodowało znaczne rozszerzenie wpływów Kościoła Rzymskokatolickiego na świecie oraz umocnienie jego pozycji w sensie politycznym. No i ta najważniejsza sprawa - wizerunek czyli popularnie mówiąc - pijar. JPII to mistrz pijaru.
Należy także zaznaczyć, że rodzina, Polska, Polacy byli dla JPII świętością  /nie należy więc dziwić się, że jako "święty" został patronem rodziny/.
Był także wielkim propagatorem wolności  /jednak bardziej dotyczyło to narodów bądź grup ludzi niż ludzkiej jednostki/. To właśnie ta cecha spowodowała, że z Watykanem zaczęły liczyć się największe mocarstwa. Ponadto był bardzo skuteczny jako polityk.
Jego znaczenie dla Kościoła było bardzo duże i nawet po śmierci może być bardzo pożyteczny /dlatego nastąpił proces kanonizacji /.
Co jeszcze pokazuje horoskop papieża JPII?
- zbyt dużo gadania "o niczym" /On zbyt dużo mówił, a teraz o Nim zbyt dużo się mówi /- takie sobie "bajanie".
- zbytek i blichtr w czasie pontyfikatu a obecnie jarmarczny koszmar wizerunków JPII / znak Byka jest związany ze złotym cielcem - nawet na Wall Street jest rzeźba szarżującego byka/. No cóż, znak Byka zobowiązuje, więc na JPII też można zrobić interes.
- Jan Paweł II lubił jak było miło /ludzie się radowali, ptaszki ćwierkały, strumyczki szumiały/, miał prawdopodobnie niechęć do oglądania rzeczy smutnych, brzydkich, trudnych - jak ktoś patrzy na ptaszki to nie widzi, że w błoto wszedł  /pozostawił więc wiele bardzo brzydkich spraw, których nie wyjaśnił i nie rozliczył /.

Symbolem /w sensie astrologicznym/ kanonizacji papieży stał się "wielki krzyż", o którym pisałam 1.04.2014
"Wielki krzyż" to zawsze niepewność, konsternacja, polaryzacja. Ale przecież było tak pięknie, wesoło i metafizycznie ........ czy aby naprawdę. Nigdy nie widziałam Papieża Franciszka tak smutnego, wycofanego i tak urzędowego !!! Mam wrażenie, że to nie był jego dobry dzień.
Podczas rytuału odwołano się do "ducha świętego" aby uchronił przed pomyłką  /podobno pierwszy raz zastosowano ten rytuał/ - a co jeśli "znak" przyjdzie za miesiąc, rok albo za lat dziesięć.
Kanonizacja w cieniu astrologicznego "wielkiego krzyża" może prowadzić do wątpliwości.
Popatrzę co przyniesie 4.05, 11.05, 14.05 !!!, 18.05  - jeśli coś ciekawego, napiszę.

Wróciłam pamięcią do pogrzebu Jana Pawła II i bardzo symbolicznej sceny, kiedy to gwałtowny wiatr zawiewa sutanny kardynałom oraz przewraca stronice tomu Pisma Świętego, po czym zamyka je.
Ta księga została zamknięta i prawdopodobnie ten rozdział w Kościele też winien być zamknięty - natychmiast i ostatecznie.
No cóż, nie zamknięto........ po co domagają się więc dalszych znaków od "ducha świętego", patrzą a nie widzą.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza