poniedziałek, 2 lutego 2015

Początek roku i ............ dżihad


Lata 1979-89 to okres tzw. interwencji afgańskiej czyli działań zbrojnych ZSRR na terenie Afganistanu.
Z jednej strony konfliktu był komunistyczny rząd afgański, wspierany /bezpośrednio/ przez ZSRR a z drugiej mudżahedini wspierani /pośrednio/ przez USA.
Bezpośrednim rezultatem tej "wojny zastępczej" stał się radykalny islam.
Zgodnie z zasadą: "gdzie dwóch się bije to trzeci korzysta", w 1988 r. zrodziło się zbrojne ramię tych ruchów czyli Al-Ka'ida. Bardzo szybko pokazało, że jest zagrożeniem dla swoich niedawnych protektorów oraz dla całej tzw."zachodniej cywilizacji".

Obecnie znów mamy do czynienia z ostrym zwarciem Rosja-USA, jednak zakres działań jest o wiele większy niż wtedy. Teraz odbywa się walka o wpływy finansowe, energetyczne, handlowe.
Polityka prowadzona przez USA, która ma złamać Rosję, wykorzystuje zbliżenie z krajami arabskimi /tym razem to ropa jest atutem/. Arabowie sprzedają tanią ropę - świetnie, wszyscy są zadowoleni.
Może jednak zbyt tanio ją sprzedają? - czy chodzi wyłącznie o konkurencję dla Rosji? - może coś im obiecano?
Nie zdziwię się jeżeli sytuacja powtórzy się i ponownie "ten trzeci" skorzysta.
Tak więc dzięki taniej ropie Saudyjczycy przejmują coraz to nowe rynki - petrodolary wpływają do pojemnych kieszeni arabskich dżentelmenów - następnie te same dolary zasilają skarbonki radykalnego islamu.

29.06.2014 r. powstał na terenie Iraku i Syrii samozwańczy kalifat "Państwo Islamskie". Obszar ich działania systematycznie rozrasta się, mają świetne uzbrojenie /amerykański sprzęt i broń pozostawiona przez iracką armię/. Oprócz prywatnych sponsorów z Arabii Saudyjskiej, Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich korzystają z przejętych pól naftowych. Sprzedają ropę, korzystając z czarnego rynku. Transferowana jest ona do krajów "pośredników" a tam zostaje "wyprana" i trafia do legalnego obrotu.
Cieszymy się z taniej ropy ?- pamiętajmy jednak, że jej niska cena związana jest "brudnym" handlem i zyskami organizacji terrorystycznych.

Co pokazuje horoskop na 29.06.2014, Rakka w Syrii /uznana jako stolica kalifatu/, godz.4:40 /wschód Słońca/?
- celem jest stworzenie idealnego, hermetycznego, ekskluzywnego państwa - raj na ziemi
- ideą powstającego państwa jest wnikanie w istniejące społeczności i przejmowanie wpływów na nie
- nachalny ale i umiejętny sposób werbowania zwolenników /wykorzystywanie mediów do informowania o swoich osiągnięciach/
- zdobyte i podporządkowane społeczeństwa będą miały status "niewolnika"
- tendencja do budowania od podstaw, więc skłonności do całkowitego niszczenia obszarów zajmowanych
- kalifat potrzebuje 7,5 roku aby osiągnąć swój cel ale już rok 2020 może być decydujący i przesądzający o powodzeniu ekspansji

31.12.2014 r. w poście "Rok 2015" pisałam o położeniu Urana w 13 stp. Barana /stopień dużych gwałtowności/, o zewnętrznych czynnikach, którym możemy być poddawani. Zwracałam uwagę na początek stycznia 2015 r. Wydarzenia w Paryżu pokazały w jaki sposób objawiają się uraniczne energie /w tym przypadku wystąpiła kwadratura Uran-Słońce z Plutonem/.
Jeszcze raz w tym roku nastąpi podobny układ. Jest on tym bardziej niebezpieczny ponieważ pokrywa się z horoskopem przywołanego wcześniej Państwa Islamskiego.
Wrażliwy jest okres 15.07-10.08 ze szczególnym uwzględnieniem 19 i 23.07.2015. Układ planet nawiązuje do Stanów Zjednoczonych a szczególnie do Los Angeles i okolic, miejsc rozrywki i odpoczynku.
Może taki układ zadziałać w drugą stronę i w określonym czasie nastąpi interwencja zbrojna na pozycje islamskie pod hasłem ............ np. "przywrócić spokój".
Już wcześniej zwracałam uwagę, że w podobnym czasie mogą pojawić się wielkie rozgrywki finansowe i to w skali globalnej.




0 komentarze:

Publikowanie komentarza