Czy planety i gwiazdy działają na człowieka ? Oczywiście, że tak. Czy to magia albo szarlataneria ? Nie, to prawa fizyki. Mamy cykl dnia i nocy, cykl pór roku, wzrostu i zamierania roślin, przypływów morskich itp.
To wszystko rozumiemy, to jest naturalne i zwyczajne. Odrzucamy jednak możliwość oddziaływania ciał niebieskich na ludzki mózg, a w związku z tym na wolę i działanie człowieka. Nie rozumiemy tego. A przecież posiadamy wiedzę o rozmiarach, odległościach, składzie chemicznym, temperaturze i prędkościach ciał niebieskich. Skąd to wszystko wiemy ? Odpowiedział nam kosmos.
Do tego nie wystarczy luneta czy teleskop. Tego wszystkiego dowiedzieliśmy się dzięki fizyce atomu.
Chwytamy promieniowanie elektromagnetyczne wysyłane przez dany obiekt i ....... po wieloletnich naukowych badaniach i obserwacjach znakomici fizycy i matematycy obwieszczają nam swoje informacje o naturze planet i gwiazd.
Nie wiemy jednak jak takie promieniowanie działa na planetę Ziemia i istoty na niej żyjące. Skoro naukowcy nie umieją odpowiedzieć na to pytanie, to póki co pozostaje astrolog, który zawsze się tym zajmował.
Tak się jakoś dziwnie dzieje, że oprócz spraw zupełnie nowych / choć one też wynikają z tego co już było/ pojawiają się tzw."powtórki z rozrywki". Historie świata a często i nasze osobiste, pływają jak piana na wodzie. Wciąż i wciąż, aż do znudzenia. Nie można się ich pozbyć. Po co ta powtarzalność ? Nie wiem, ale wydaje mi się, że tak po prostu musi być. Może jest to jedyny sposób uczenia się i wyciągania wniosków. A może ta "piana na wodzie" wreszcie znika i pozostaje krystaliczna toń ???? Ale żeby uzyskać taką toń, trzeba się chyba mocno napracować.
Nawiązywanie do przeszłych lat może wyglądać różnie. Coś się może rozpadać, rozrastać lub pokazywać sens przeszłych wydarzeń. Możemy wspominać / np.oglądając poprzez media / lub próbować zrozumieć, problem sprzed lat. Jednak bardzo często kreują się wydarzenia bliźniaczo podobne. Inny czas a mamy powrót do przeszłości. Nawet padają podobne słowa, gesty. Mamy wrażenie, ze ten "film" już oglądaliśmy.
W najbliższym czasie / mam tu na myśli okres około 2 lat, pomiędzy grudniem 2013 a styczniem 2016 r. / będziemy mieli nawiązanie do roku : 1982, 1981, 1969, 1952, 1945, 1886, 1805, 1803, 1792, 1779, 1730, 1720, 1637, 1625, !480, 1246, 1215, 1186, 1136, 1127 ..... wystarczy, nie będę dalej zagłębiać się w przeszłość. Może to dziwne, ale niejednokrotnie wydarzenia sprzed setek lat wkraczają do naszej współczesności. Niektóre z czekających nas wydarzeń już dały o sobie znać / być może subtelnie, bez nachalności /. Może nie zwrócono na nie dostatecznej uwagi. Ale teraz trzeba będzie o pewnych sprawach decydować.
Wymienione lata mogą dotyczyć każdego osobiście. Np. dwa lata temu dowiedziałaś/eś się, że odziedziczyłaś/eś zamek po przodkach wybudowany w 1625 r. A w najbliższym czasie dostaniesz informację, że posiadasz nieznane ci rodzeństwo, z którym musisz podzielić rzeczonym spadkiem.
Albo...... wszedłeś w związek małżeński w 1982 r. i właśnie rok temu obchodziłaś/eś huczny jubileusz w otoczeniu dzieci i wnuków. I było ciasno. Teraz podejmujesz decyzję o budowie domu. Ale może nie było hucznego jubileuszu, tylko oddzielne wakacje i po prostu rozwiedziesz się.
cdn
sobota, 21 września 2013
czwartek, 19 września 2013
W Ameryce jak .........w filmie
W poniedziałek dotarły informacje o strzelaninie w siedzibie dowództwa marynarki wojennej USA. Wydarzenie dosyć abstrakcyjne - wariat, z broni palnej, zabija i rani wiele osób w jednym z najbardziej strzeżonych miejsc na świecie. Po prostu jak w filmie, kiepskim filmie.
Natomiast bardzo dobrym filmem jest " JFK" w reżyserii Oliviera Stone`a. Film o zamachu z 22.11.1963, w którym zginął prezydent John Fitzgerald Kennedy / niedługo minie 50 lat od tej daty /.
To było dawno, ale odnoszę wrażenie, że polityczne "gry i zabawy" nie zmieniły się ani trochę. Te gry zawsze się toczą o władzę i pieniądze. Nawet sytuacja polityczna i układy międzynarodowe zaczynają przypominać tamte sprzed lat. Wprawdzie film to tylko wizja jego twórcy, ale.......... JFK
* Zamach na prezydenta JFK nastąpił, kiedy Księżyc był w Wodniku
* Informacje medialne dotyczące wydarzeń z 16.09 w Waszyngtonie są nieprawdziwe. Może"coś" co nastąpi 3-5.10.2013 wyjaśni te zdarzenia. Poczekamy, zobaczymy.
Natomiast bardzo dobrym filmem jest " JFK" w reżyserii Oliviera Stone`a. Film o zamachu z 22.11.1963, w którym zginął prezydent John Fitzgerald Kennedy / niedługo minie 50 lat od tej daty /.
To było dawno, ale odnoszę wrażenie, że polityczne "gry i zabawy" nie zmieniły się ani trochę. Te gry zawsze się toczą o władzę i pieniądze. Nawet sytuacja polityczna i układy międzynarodowe zaczynają przypominać tamte sprzed lat. Wprawdzie film to tylko wizja jego twórcy, ale.......... JFK
* Zamach na prezydenta JFK nastąpił, kiedy Księżyc był w Wodniku
* Informacje medialne dotyczące wydarzeń z 16.09 w Waszyngtonie są nieprawdziwe. Może"coś" co nastąpi 3-5.10.2013 wyjaśni te zdarzenia. Poczekamy, zobaczymy.
wtorek, 17 września 2013
Obywatel GC
Małgorzata Potocka / długoletnia partnerka Grzegorza Ciechowskiego / napisała książkę: " Obywatel i Małgorzata". Pani Małgorzata w jednym z wywiadów mówi: "to co mogę zrobić, to budować jego pomnik niezapomnienia". Wzruszające. Obywatel GC zbudował sam sobie pomnik i to jeszcze za życia. Ale cóż wszyscy lubią sobie robić fotki przy pomnikach.
Niemniej pisałam 22.08.2013 /post-Niech żyje rock/, że Grzegorz Ciechowski przypomni o sobie. Ja osobiście liczę na wyjątkowy spektakl poświęcony jego muzyce.
Tak, tak
Niemniej pisałam 22.08.2013 /post-Niech żyje rock/, że Grzegorz Ciechowski przypomni o sobie. Ja osobiście liczę na wyjątkowy spektakl poświęcony jego muzyce.
Tak, tak
Okiem astrologa - Amerykański teatr wojenny prawie jak tragifarsa
16.09.2013 - strzelanina w siedzibie dowództwa marynarki wojennej USA. Czy to dziwne ? Ależ, nie. Księżyc w Wodniku, więc musi się coś dziać ( post : Amerykański teatr wojenny -28.08.2013 ). Nastąpiła nieodparta potrzeba działania władz USA. Można to określić jako: " ma być o nas głośno". Uderzenie na Syrię odwleczone w czasie. Policzek od Putina musiał zostać przyjęty. Tzw. społeczność sprzeciwia się nowej amerykańskiej ekspansji. Cóż robić ? A Księżyc w znaku powietrznym /Bliźnięta, Waga, Wodnik/ pragnie zainicjować coś, co znajdzie się na pierwszych stronach gazet.
Jeśli wybierasz się do USA i chcesz zdobyć " popularność", to zaprezentuj się, kiedy Księżyc jest w powietrznym znaku. Możesz śpiewać, tańczyć albo nago biegać po ulicy ale pamiętaj, żeby nasz naturalny satelita był w Bliźniętach, Wadze lub Wodniku. Ameryka celebruje swoje istnienie poprzez te właśnie znaki.
Ale powracając do spraw poważnych, należy zadać pytanie: co dalej zrobisz Ameryko ?
24-27.09 - Księżyc w Bliźniętach / niezwykle napięta sytuacja : "racja jest po naszej stronie", pokazy siły.
28-29.09 - tu już inny układ planet, ale bardzo "dziwny" - czy"demokracja" USA będzie poddana próbie ?
cdn
*kosmonauta Neil Armstrong postawił pierwszy raz stopę na Księżycu, kiedy ten znajdował się w znaku Wagi
środa, 11 września 2013
Okiem astrologa - zmierzch Chrześcijaństwa czy wielka zmiana ( cz.2 )
Człowiek należący do zachodniej cywilizacji w XXI wieku może obserwować boskie dzieło stworzenia.
Wyposażony jest w naukowo-techniczne narzędzia i widzi wszechświat, który jest w ciągłym ruchu. Czarne dziury pochłaniają materię a jednocześnie pojawiają się nowe gwiazdy. Nasza planeta też jest niezwykle dynamiczna, a jej mieszkańcy przechodzą ciągły proces rodzenia się i umierania. Kościół, który niesie na sztandarach imię stwórcy, czy chce czy nie, musi brać udział w tym procesie zmian. Akt stwarzania wydaje się nie mieć końca.
Mapa nieba narysowana na moment powstania struktury Kościoła mówi : największe kłopoty przyjdą ze względu na skostniałość, wprowadzenie twardych dogmatów wiary oraz arogancję w stosunku do Stwórcy.
Można także zobaczyć kiedy te kłopoty przychodzą / planeta Pluton przemieszcza się przez ostatni stopień Byka lub Wodnika - dane z ostatniego tysiąclecia/
W latach 2041-2043 Pluton będzie przechodził przez ostatni stopień Wodnika i można się spodziewać bardzo dużego rozłamu w Kościele o ile na rozłamie się skończy. Myślę jednak, że już w latach 2023-2024 będzie widać, w którą stronę sprawy się toczą / może to być wielka zmiana w doktrynach kościelnych a może być też całkowita utrata znaczenia Kościoła w Europie/. Historia pokazuje, że możliwe są najbardziej "niemożliwe" scenariusze zdarzeń. A może już w niedługim czasie usłyszymy o planach zwołania Soboru ?
Czas płynie i za chwilę będzie za późno na zmiany. One po prostu przyjdą same.
Wyposażony jest w naukowo-techniczne narzędzia i widzi wszechświat, który jest w ciągłym ruchu. Czarne dziury pochłaniają materię a jednocześnie pojawiają się nowe gwiazdy. Nasza planeta też jest niezwykle dynamiczna, a jej mieszkańcy przechodzą ciągły proces rodzenia się i umierania. Kościół, który niesie na sztandarach imię stwórcy, czy chce czy nie, musi brać udział w tym procesie zmian. Akt stwarzania wydaje się nie mieć końca.
Mapa nieba narysowana na moment powstania struktury Kościoła mówi : największe kłopoty przyjdą ze względu na skostniałość, wprowadzenie twardych dogmatów wiary oraz arogancję w stosunku do Stwórcy.
Można także zobaczyć kiedy te kłopoty przychodzą / planeta Pluton przemieszcza się przez ostatni stopień Byka lub Wodnika - dane z ostatniego tysiąclecia/
- lata 1050-1058 /wielka schizma między prawosławiem i rzymskim katolicyzmem/
- lata 1146-1149 /papież Eugeniusz III wzywa do II krucjaty, nieudana próba oblężenia Damaszku, II krucjata kończy się porażką/
- około 1305-1310 /pontyfikat papieża Klemensa V, całkowicie zależnego od króla Francji Filipa IV Pięknego; rozpoczyna się prześladowanie Templariuszy /
- przełom XIV i XV wieku /schizma zachodnia/
- około 1530-1540/schizma anglikańska/
- lata 1625-1635/pontyfikat Urbana VIII przypada na okres wojny trzydziestoletniej między katolikami i protestantami, w 1633 r. odbywa się proces Galileusza - czarna plama w historii Kościoła/
- koniec XVIII wieku /państwo kościelne zostaje podporządkowane władzy francuskiej a papież Pius VI zostaje uprowadzony przez wojska napoleońskie i uwięziony, powstaje jansenizm-odłam w kościele zachodnim/
- 1882-1885 /strach przed masonerią-papież Leon XIII wydaje encyklikę "Humanum genus", o zagrożeniach ze strony masonerii/
W latach 2041-2043 Pluton będzie przechodził przez ostatni stopień Wodnika i można się spodziewać bardzo dużego rozłamu w Kościele o ile na rozłamie się skończy. Myślę jednak, że już w latach 2023-2024 będzie widać, w którą stronę sprawy się toczą / może to być wielka zmiana w doktrynach kościelnych a może być też całkowita utrata znaczenia Kościoła w Europie/. Historia pokazuje, że możliwe są najbardziej "niemożliwe" scenariusze zdarzeń. A może już w niedługim czasie usłyszymy o planach zwołania Soboru ?
Czas płynie i za chwilę będzie za późno na zmiany. One po prostu przyjdą same.
wtorek, 10 września 2013
Okiem astrologa - zmierzch Chrześcijaństwa czy wielka zmiana ? ( cz.1 )
Wiara religijna polega na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Według świętego Tomasza, to przyrodzony stan umysłu, polegający na pewności prawd nie z racji dowodów rozumowych, ale przez przyjęcie świadectwa autorytetu.
Wiara religijna zmienia się wraz z umysłami ludzi wyznających tę wiarę. Może spokojnie ewoluować zgodnie ze stanem umysłu i ducha swoich wyznawców. Jej trwanie może być nieograniczone, bo przypomina płynącą rzekę - zmienia się koryto ale rzeka płynie.
Co się stanie, gdy na fundamencie wiary zaczniemy tworzyć strukturę / twardą, niezmienną, obwarowaną kanonami i dogmatami/ ? Czy bezwzględne zapisy i postanowienia, poparte władzą np. papieską, mogą zatrzymać zmieniające się wyobrażenia ludzi / ich stan umysłu / ?
Nie, nie mogą. Żadna struktura nie jest w stanie zatrzymać czegoś co jest niematerialne. Jeśli tworzy się materialne byty trzeba mieć świadomość, że przyjdzie ich koniec. Materia rodzi się i umiera.
Jest 20 maja 325 r., zostaje zwołany pierwszy sobór biskupów chrześcijańskich /tzw. Sobór nicejski I/.
Jego głównym osiągnięciem doktrynalnym było zdefiniowanie zagadnienia relacji Jezusa do Boga Ojca, ogłoszenie symbolu wiary, ustalenie sposobu obliczania daty Wielkanocy* i wydanie pierwszych kanonów.
Wydaje mi się, że można uznać tę datę za moment narodzin struktury - na fundamencie wiary powstaje organizacja wraz ze swoją władzą. Co jest najbardziej charakterystyczne w obrazie horoskopowym na dzień 20.05.325 r. ? Jaką strukturę tworzył Kościół ?
Sobór nicejski zawłaszcza Boga i stwierdza, że teraz kościół chrześcijański będzie decydował jaki ma być obraz Stwórcy.
Przede wszystkim Kościół zakwestionował boskie dzieło stworzenia - trochę na zasadzie, że jeśli moje wyobrażenia odbiegają od dzieła Stwórcy, to zmienimy Stwórcę /bardzo pomysłowy zabieg/.
Widać także, że postawienie Jezusa na równi z Bogiem Ojcem było zabiegiem socjotechnicznym / być może miał to być element odróżniający chrześcijaństwo od judaizmu/.
Z pełną premedytacją zostają wykreowane przez Kościół przeszkody, które napotka "grzesznik" w drodze ku zbawieniu. W dzisiejszych czasach można by to nazwać uporczywym nękaniem lub mobbingiem.
Jednak szczególnie intrygująco prezentuje się kwestia Ducha Świętego i Domu Bożego.
I jedno i drugie jest tuż obok każdego z nas. Jest także w nas samych. To są zasady naszego istnienia i wolności tworzenia. Tylko gdzie szukać tych zasad. Horoskop sugeruje, że Kościół potraktował je jako największy kapitał i ukrył.
* Wielkanoc została ustalona w oparciu o zasady "pogańskie" / osobiście nie widzę w tym nic złego, ale po co ta hipokryzja / - po pierwsze Słońce musi wejść w znak Barana; następnie musimy poczekać na pierwszą pełnię w znaku Barana; pierwsza niedziela po tej pełni to będzie Wielkanoc - tak ustalano święto pogańskie, w czasie którego witano "nowe" życie.
Wiara religijna zmienia się wraz z umysłami ludzi wyznających tę wiarę. Może spokojnie ewoluować zgodnie ze stanem umysłu i ducha swoich wyznawców. Jej trwanie może być nieograniczone, bo przypomina płynącą rzekę - zmienia się koryto ale rzeka płynie.
Co się stanie, gdy na fundamencie wiary zaczniemy tworzyć strukturę / twardą, niezmienną, obwarowaną kanonami i dogmatami/ ? Czy bezwzględne zapisy i postanowienia, poparte władzą np. papieską, mogą zatrzymać zmieniające się wyobrażenia ludzi / ich stan umysłu / ?
Nie, nie mogą. Żadna struktura nie jest w stanie zatrzymać czegoś co jest niematerialne. Jeśli tworzy się materialne byty trzeba mieć świadomość, że przyjdzie ich koniec. Materia rodzi się i umiera.
Jest 20 maja 325 r., zostaje zwołany pierwszy sobór biskupów chrześcijańskich /tzw. Sobór nicejski I/.
Jego głównym osiągnięciem doktrynalnym było zdefiniowanie zagadnienia relacji Jezusa do Boga Ojca, ogłoszenie symbolu wiary, ustalenie sposobu obliczania daty Wielkanocy* i wydanie pierwszych kanonów.
Wydaje mi się, że można uznać tę datę za moment narodzin struktury - na fundamencie wiary powstaje organizacja wraz ze swoją władzą. Co jest najbardziej charakterystyczne w obrazie horoskopowym na dzień 20.05.325 r. ? Jaką strukturę tworzył Kościół ?
Sobór nicejski zawłaszcza Boga i stwierdza, że teraz kościół chrześcijański będzie decydował jaki ma być obraz Stwórcy.
Przede wszystkim Kościół zakwestionował boskie dzieło stworzenia - trochę na zasadzie, że jeśli moje wyobrażenia odbiegają od dzieła Stwórcy, to zmienimy Stwórcę /bardzo pomysłowy zabieg/.
Widać także, że postawienie Jezusa na równi z Bogiem Ojcem było zabiegiem socjotechnicznym / być może miał to być element odróżniający chrześcijaństwo od judaizmu/.
Z pełną premedytacją zostają wykreowane przez Kościół przeszkody, które napotka "grzesznik" w drodze ku zbawieniu. W dzisiejszych czasach można by to nazwać uporczywym nękaniem lub mobbingiem.
Jednak szczególnie intrygująco prezentuje się kwestia Ducha Świętego i Domu Bożego.
I jedno i drugie jest tuż obok każdego z nas. Jest także w nas samych. To są zasady naszego istnienia i wolności tworzenia. Tylko gdzie szukać tych zasad. Horoskop sugeruje, że Kościół potraktował je jako największy kapitał i ukrył.
* Wielkanoc została ustalona w oparciu o zasady "pogańskie" / osobiście nie widzę w tym nic złego, ale po co ta hipokryzja / - po pierwsze Słońce musi wejść w znak Barana; następnie musimy poczekać na pierwszą pełnię w znaku Barana; pierwsza niedziela po tej pełni to będzie Wielkanoc - tak ustalano święto pogańskie, w czasie którego witano "nowe" życie.
niedziela, 1 września 2013
Okiem astrologa - Bliski Wschód czyli " Lew" w natarciu
Wszechświat jest niebywale precyzyjny. Coś się zdarza, mijają dziesiątki, setki lat i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki otwierają się bramy czasu i wszystko się powtarza, powtarza, powtarza..........
To jest jak powrót do przeszłości. Wracamy do przeszłych zdarzeń, przeszłych osób, ludzkość doświadcza czegoś ponownie. Pytanie: w jakim celu? Może, żeby coś poprawić a może żeby zrozumieć, że życie to cykliczność a nasz wpływ na to jest bardzo mizerny.
Niekiedy mam wrażenie, że planety ustawiając się w odpowiednich konstelacjach działają jak fotograf - ty tu, a ty tu, uśmiech i ....pstryk. A zdjęcie dostajemy po wielu latach. Oczywiście okazuje się, że grymas głupi, poza nie taka, ktoś kogoś zasłonił, ktoś zamknął oczy. Nie podoba nam się to zdjęcie, próbujemy więc inaczej. Czy ludzkość, za sobą tak wiele doświadczeń, jest w stanie postąpić mądrzej, rozważniej ?
W 1202 r. w gwiazdozbiorze Lwa /w jego 3 stopniu/ spotykają się dwie planety Uran i Pluton /oczywiście, planety te odkryto znacznie później, co nie znaczy, że ich nie było - bakterii też wtedy nie znano, co nie znaczy, że nie istniały/. Prawdopodobnie w maju 1202 r. w północno-zachodniej Syrii dochodzi do gigantycznego trzęsienia ziemi. Zniszczenia są ogromne. Mogło wtedy zginąć nawet milion osób.
Inne wydarzenie z 1202 r. - w listopadzie, odbywa się pierwsza bitwa IV Wyprawy Krzyżowej. Wenecki doża namówił krzyżowców /a raczej przekupił ich/, żeby razem z jego wojskiem zajęli chrześcijańskie miasto Zara. Krzyżowcy pierwszy raz zaatakowali chrześcijańskie miasto. Nie zakończyli swojej wyprawy na jednym mieście i zamiast trafić do Palestyny, i bronić Ziemi Świętej, zajmują Konstantynopol. Wtedy pogłębia się rozłam pomiędzy chrześcijańskim Wschodem i Zachodem. link
A teraz wróćmy do teraźniejszości, otóż kiedy przez 3 stopień Lwa "przechodzi" planeta tzw.zewnętrzna /Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Pluton/ występują na terenie dzisiejszego Bliskiego Wschodu większe bądź mniejsze zawirowania /mniejsze to np. wybory czy nominacje głów państwa/. Niemniej można powiedzieć, że jeśli 3 stopień Lwa jest łaskotany to Iran, Irak, Libia, Syria, Egipt, Pakistan, Izrael i państwa sąsiednie ładują broń. W tej chwili planeta Mars jest w tym stopniu i można obserwować, w jaki sposób historia się powtarza.
Czy przetoczy się tam "trzęsienie ziemi" /często zdarzają się bardzo dosłowne powtórki/ ?
Czy współczesna wyprawa krzyżowa też spowoduje rozłam Wschodu /Rosja/ i Zachodu /NATO/?
Przykłady przemieszczania się planet przez 3 stopień Lwa :
Planeta Pluton
- lata 1937/1939 - w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej odkryto złoża ropy naftowej , zaczynają się prześladowania Żydów w Europie, wielkie trzęsienie ziemi w Turcji /Erzincan/
Planeta Uran
- lata 1956/1957 - Pakistan stał się pierwszą na świecie republiką islamską, kryzys sueski, Izrael wycofuje się ze strefy Gazy i Synaju
Planeta Saturn
- np.lata 2005/2006 - seria zamachów bombowych w kurortach nad Morzem Czerwonym, przymusowa ewakuacja żydowskich osiedli ze strefy Gazy /tak, tak to już było, i to nie raz/, Al-Kaida podjęła niudaną próbę ataku na największą na świecie rafinerię w arabii Saudyjskiej, II wojna libańska, w Damaszku rozruchy po opublikowaniu w zachodniej prasie karykatur Mahometa
Planeta Jowisz
- 2003 - wojna w Iraku
To jest jak powrót do przeszłości. Wracamy do przeszłych zdarzeń, przeszłych osób, ludzkość doświadcza czegoś ponownie. Pytanie: w jakim celu? Może, żeby coś poprawić a może żeby zrozumieć, że życie to cykliczność a nasz wpływ na to jest bardzo mizerny.
Niekiedy mam wrażenie, że planety ustawiając się w odpowiednich konstelacjach działają jak fotograf - ty tu, a ty tu, uśmiech i ....pstryk. A zdjęcie dostajemy po wielu latach. Oczywiście okazuje się, że grymas głupi, poza nie taka, ktoś kogoś zasłonił, ktoś zamknął oczy. Nie podoba nam się to zdjęcie, próbujemy więc inaczej. Czy ludzkość, za sobą tak wiele doświadczeń, jest w stanie postąpić mądrzej, rozważniej ?
W 1202 r. w gwiazdozbiorze Lwa /w jego 3 stopniu/ spotykają się dwie planety Uran i Pluton /oczywiście, planety te odkryto znacznie później, co nie znaczy, że ich nie było - bakterii też wtedy nie znano, co nie znaczy, że nie istniały/. Prawdopodobnie w maju 1202 r. w północno-zachodniej Syrii dochodzi do gigantycznego trzęsienia ziemi. Zniszczenia są ogromne. Mogło wtedy zginąć nawet milion osób.
Inne wydarzenie z 1202 r. - w listopadzie, odbywa się pierwsza bitwa IV Wyprawy Krzyżowej. Wenecki doża namówił krzyżowców /a raczej przekupił ich/, żeby razem z jego wojskiem zajęli chrześcijańskie miasto Zara. Krzyżowcy pierwszy raz zaatakowali chrześcijańskie miasto. Nie zakończyli swojej wyprawy na jednym mieście i zamiast trafić do Palestyny, i bronić Ziemi Świętej, zajmują Konstantynopol. Wtedy pogłębia się rozłam pomiędzy chrześcijańskim Wschodem i Zachodem. link
A teraz wróćmy do teraźniejszości, otóż kiedy przez 3 stopień Lwa "przechodzi" planeta tzw.zewnętrzna /Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Pluton/ występują na terenie dzisiejszego Bliskiego Wschodu większe bądź mniejsze zawirowania /mniejsze to np. wybory czy nominacje głów państwa/. Niemniej można powiedzieć, że jeśli 3 stopień Lwa jest łaskotany to Iran, Irak, Libia, Syria, Egipt, Pakistan, Izrael i państwa sąsiednie ładują broń. W tej chwili planeta Mars jest w tym stopniu i można obserwować, w jaki sposób historia się powtarza.
Czy przetoczy się tam "trzęsienie ziemi" /często zdarzają się bardzo dosłowne powtórki/ ?
Czy współczesna wyprawa krzyżowa też spowoduje rozłam Wschodu /Rosja/ i Zachodu /NATO/?
Przykłady przemieszczania się planet przez 3 stopień Lwa :
Planeta Pluton
- lata 1937/1939 - w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej odkryto złoża ropy naftowej , zaczynają się prześladowania Żydów w Europie, wielkie trzęsienie ziemi w Turcji /Erzincan/
Planeta Uran
- lata 1956/1957 - Pakistan stał się pierwszą na świecie republiką islamską, kryzys sueski, Izrael wycofuje się ze strefy Gazy i Synaju
Planeta Saturn
- np.lata 2005/2006 - seria zamachów bombowych w kurortach nad Morzem Czerwonym, przymusowa ewakuacja żydowskich osiedli ze strefy Gazy /tak, tak to już było, i to nie raz/, Al-Kaida podjęła niudaną próbę ataku na największą na świecie rafinerię w arabii Saudyjskiej, II wojna libańska, w Damaszku rozruchy po opublikowaniu w zachodniej prasie karykatur Mahometa
Planeta Jowisz
- 2003 - wojna w Iraku
Subskrybuj:
Posty (Atom)