środa, 12 sierpnia 2015

Miarka za miarkę


"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
Bo takim sądem jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.
Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka /tkwi/ w twoim oku?
Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, aby usunąć drzazgę z oka twego brata."
                                                                                      /Mateusz, 7:1-5/

Wiele słów już poświęciłam pozycji Saturna w znaku Skorpiona.
Jednak za sprawą pozornego ruchu wstecznego tej planety postanowiłam jeszcze wrócić do tego tematu.

Saturn w Skorpionie jest niczym zwierciadło, które odbija nasze oblicze i nasze uczynki.
Jest wielką szansą dla rodzaju ludzkiego. Człowiek może obejrzeć swoje dzieło, może je ocenić a także może dokonać weryfikacji.
Taka pozycja Saturna jest niczym "sąd ostateczny" tyle tylko, że to my sami dokonujemy oceny.
Nie wszyscy podejmą się tego wyzwania bo ............ często jest trudne, przykre, depresyjne.
Wielu odwróci głowę i będą żyli jak wcześniej.
"Lecz człowiek, dumny potęgą na chwilę mu daną,
a swojej szklanej niepomny kruchości,
jak małpa w gniewie, przed wysokim niebem,
tak dziwne stroi wybryki i susy,
że łzy boleści sączy chór aniołów."

Możemy obserwować świat, który sami sobie zorganizowaliśmy. My jako ludzkość ale także każdy z nas z osobna. Nie wszystko nam się podoba a często jesteśmy wręcz wstrząśnięci i oburzeni.
Rozglądamy się i szukamy winnych nie bacząc na swoje własne uczynki.
"Kto daje czynom złym istnieć bezkarnie,
Sam się doprasza by je popełniano."

Niebo daje nam wyjątkową szansę /następna dopiero za 28 lat/ abyśmy zrozumieli sami siebie.
Nie patrzmy na prawo, na rządy, na media, na społeczeństwa, na mody i trendy .......... zastanówmy się w jakim chcemy żyć świecie ............ ja, ty, on ........... każdy z osobna.
Być może suma dobrego będzie większa niż suma złego, a to już COŚ.
"Gdy cnotę naszą choć raz podepczemy,
Wszystko źle idzie, chcemy czy nie chcemy."

Saturn wędrujący przez znak Skorpiona wyjątkowo bezwzględnie ukazuje ludzkie błędy. Odziera z masek i iluzji o pięknym świecie. Bardzo często niszczy wiarę w innego człowieka a często i w Boga.
To właśnie w takim czasie otwieramy szeroko oczy i mówimy - nie, to niemożliwe, żeby człowiek mógł zrobić coś tak strasznego - on to zrobił ? ten szanowany człowiek.
A jednak może ....... wciąż i wciąż.
"Występek mnoży się z wielką prędkością,
Gdy go wspierają możni swą godnością."

Należy jednak pamiętać, że Saturn ze znaku Skorpiona nie nakazuje nam zmieniania świata.
On jedynie proponuje : rozejrzyj się, pomyśl i ........ zmień siebie.
"Moc ni potęga władcy, nie uchowa przed zniesławieniem.
Skryta obmowa kąsa najbielszą cnotę.
Kto trzyma miecz z Niebiosów wzięty,
Musi surowy być i święty.
Musi sam sobie być przykładem;
Stać prosto, dążyć cnoty śladem.
Hańbi się ten, który zabija
Za grzechy, choć sam grzechom sprzyja.
Angelo hańbi się stokrotnie;
Plewi mój grzech, swego nie dotknie.
Ach, cóż w człowieku skryć się zdoła,
Choć powierzchowność ma anioła!
Jak często udawana sztuka,
Złączona z winą, świat oszuka.
I rzeczy godne, cenne schwyci,
W swoje pajęcze cienkie nici."

* Cytowane fragmenty pochodzą z komedii / ......a może tragedii ?/ "Miarka za miarkę" Williama Szekspira.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza