niedziela, 18 stycznia 2026

Show must go on, cz.2

 

Jak już kiedyś wspominałam, wielkim atutem USA jest niezmienny horoskop. 

Państwo funkcjonujące przez 250 lat, pod auspicjami jednego horoskopu, to naprawdę niezwykły przypadek w świecie nowożytnym.

Można oglądać przebieg wydarzeń, można oceniać gwiezdne wpływy i tworzyć predykcyjne scenariusze. Po prostu horoskop USA jest wyśmienitym narzędziem do nauki astrologii, szczególnie astrologii mundalnej.

Ponadto USA jako mocarstwo ma olbrzymie oddziaływanie na resztę globu a tym samym można, w jakimś stopniu, przewidzieć istotne zmiany poza USA nawet nie znając horoskopów innych państw.


O Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej napisałam już całkiem sporo i to wszystko można znaleźć w postach z czerwca, lipca i sierpnia 2025 r. /tam też jest przypomnienie o postach wcześniejszych z 2016 r. i z 2020 r./. 

Dzisiaj o tym, co leży na astrologicznym zielonym stoliku tu i teraz ... i trochę związanych z tym przepowiedni.


Należy pamiętać o tym, że USA nie jest typowym krajem, który powstawał jak np. kraje europejskie. USA to projekt - najpierw był plan/projekt, założenia a dopiero później etap tworzenia kraju zgodnie z założeniami.

Być może podobnymi projektami był starożytny Egipt czy Cesarstwo Rzymskie.

Każdy projekt ma swoje fazy wzrostu, załamania a często następuje istotna korekta /niekiedy wycofanie się z projektu/.


Znaczącym rokiem był 2016 - dyrekcyjne pozycje planet znalazły się w trygonie do swoich natalnych odpowiedników. Minęło 240 lat od momentu powstania państwa. Wszystkie pozycje planet /te natalne i dyrekcyjne/ oraz wszystkie aspekty między nimi uległy wzmocnieniu. Można powiedzieć, że Ameryka odsłoniła swoje oblicze i zademonstrowała swoje intencje. 

To był moment kluczowy, może on być początkiem weryfikacji projektu i wdrażania zmian. Obecnie planety dyrekcyjne zbliżają się do swoich natalnych odpowiedników i za 20 lat stworzą z nimi kwadratury. Można powiedzieć, że państwo w kształcie z 1776 r. zniknie /być może w dosłownym sensie/. Jako, że kwadratura będzie tworzyła się z pozycji w znaku Barana, raczej należy liczyć się z przemianą.


Szerzej o dyrekcyjnych przesunięciach planet w horoskopie USA pisałam w postach z czerwca, lipca i sierpnia poprzedniego roku.

Obecnie jeszcze nie widać dezorganizacji na poziomie władzy, zarządzania państwem. Elity jeszcze mają się dobrze, zarządzający kapitałem nie czują zagrożenia.

Pierwsze symptomy, że nadciąga huragan przemian pojawią się już na wiosnę tego roku, jednak sam huragan da o sobie znać w 2033 r.

Na obecnym etapie przemian najwięcej strat doznał wizerunek państwa, jego pozycja na arenie międzynarodowej, dyplomacja amerykańska nie jest traktowana poważnie /został bardzo mocno zdegradowany natalny Uran znajdujący się na dsc/. To także wskazuje, że tzw. sojusznicy i sąsiedzi USA mogą się spodziewać zaskakujących posunięć, niekiedy agresywnych. Amerykańskie placówki dyplomatyczne mogą być zagrożone.


Każdy rok będzie przynosił coraz większe szkody.

Już obecnie można odnieść wrażenie dwuwładzy. Narracja Trumpa bardzo mocno przypomina strategię Kaczyńskich, którzy wiecznie z kimś wojowali, pokonywali kogoś i dochodzili nieustannie do iluzorycznego celu. Ten polityczny dualizm, który nieustannie konfrontował się, zakaził swoim jadem dość duże rzesze społeczeństwa. 

Czy w USA  ktoś dąży do społecznej konfrontacji, nowej wojny Północ - Południe ?

Czyżby Trump wykorzystywał tę taktykę aby rozniecić społeczną nienawiść ?

Niewątpliwie nadaje się do tego typu przedstawień, i prawdopodobnie właśnie ze względu na swoje talenty aktorskie dostał prezydencką nominację ... no i jeszcze dlatego, że jest bardzo mocno związany z "nacją boskich wybrańców".

D. Trump nie jest wielkim strategiem i nie jest wybitnym biznesmenem ... jego majątek powstał w sposób dość dziwny, niejednoznaczny /nieustające bankructwa, kroplówki kapitału z banków lub państwowych instytucji, bezkarność/.

Donald Trump

D. Trump jest tzw. bajarzem a dosadniej rzecz ujmując nałogowym kłamcą /Merkury w kwadraturze do Neptuna/. Ten aspekt związany jest także z tajemnicą rodziny a szczególnie z historią dorobienia się majątku.

Tak, to już wiadomo ... dziadek miał wyszynk i burdel ale to chyba jeszcze nie wszystkie smaczki /to był czas "gorączki złota" a wtedy ... ludziom przychodzą dziwne pomysły do głowy/.

* Nie rozumiem dlaczego niektórzy nie mogą zaakceptować bliskiej znajomości Trump - Epstein, przecież to branża dziadka a takie ciągoty idą "po genach". 

Ponadto D. Trump jest narcyzem i to nie byle jakim narcyzem ... takim na 100%  a może na 200%

Słońce w Bliźniętach w trygonie do Jowisza w Wadze ... i jeszcze to wszystko przy pełni Księżyca. To jest głęboka potrzeba epatowania swoją "wielkością" oraz wymuszanie na innych adoracji.

Horoskop pokazuje, że im większa potrzeba poklasku i uwielbienia, to następuje tym silniejsze kwadraturowe zwarcie Jowisza z Saturnem. Tym samym wizerunek prezentowany przez Trumpa to oszustwo ale to stopniowo odsłania tranzytujący Jowisz przez natalnego Saturna /opadanie maski, król jest nagi/.

Ponadto cały ten układ mówi, że głównym narzędziem do realizowania swoich celów są znajomości i układy / praca, wysiłek, talent, nauka to niepotrzebne obciążenia/.

Niemniej cokolwiek złego czy dobrego mówić o D. Trumpie to on po prostu idealnie współgra z horoskopem USA na obecny czas. Realizuje nadane mu zadanie bo wie, że ... show must go on.


Dość intrygująco wygląda Solariusz USA /4.07.2025, godz.21:22, Washington/.

Solariusz jest naznaczony półkrzyżem. Energia zostanie rozładowana w znaku Byka a więc szukamy Saturna /przypominam, że to Saturn "wyłazi" z materialnego Byka a nie Wenus/.

Saturn jest w koniunkcji z Neptunem w 3 stp. Barana. Być może musimy poczekać aż planety powtórnie stworzą koniunkcję. Saturn na tę pozycję wraca już na początku marca i jest to wyśmienita okazja aby ostatecznie zatknąć amerykańską flagę w lodach Grenlandii ... i będzie pięknie powiewała ... jak w filmie.


I jeszcze jedna solariuszowa ciekawostka to Asc, które wypada w miejscu natalnego Plutona. To jest moc ... 

W 1776 r. Pluton symbolizował raczej bogactwa naturalne kraju, pracowników, którzy tworzyli swój wyśniony raj, ciężką pracę, pola, lasy, rzeki i to wszystko co kolonizatorzy złupili.

Obecnie to przede wszystkim służby różnego typu, to wojsko działające pod auspicjami paktów i umów militarnych, to NATO to także koncerny medialne.

Tak się składa, że właśnie dzisiaj czyli 18 stycznia około godz. 15 /czasu Waszyngton/

w miejscu posadowienia natalnego Plutona znajdzie się Mars, Merkury oraz Słońce z Księżycem /nastąpi nów/. Wszystko to będzie odbywać się w 27/28 stp. Koziorożca.

Nów często symbolizuje punkt zwrotny, początek nowego etapu. W przypadku nagromadzenia tak potężnej energii należy się spodziewać, że w USA zostanie podjęta jakaś bardzo istotna decyzja lub wydarzy się coś istotnego.

Energie znajdują się w znaku Koziorożca czyli władzy i autorytetów, w stopniu Strzelca czyli prawa.

Mars i Pluton to oczywiście planety wojny, agresji, gotowości militarnej.

Słońce i Merkury to decyzje podjęte przez rządzących.

Cały ten układ koniunkcji pozostaje w ścisłym aspekcie z Uranem w 28 stp. Byka. Tworzy się bardzo mocny trygon. Energia Urana może wyzwolić coś, na co odpowie energia koniunkcji z Koziorożca.

Jako, że mamy do czynienia z trygonem w końcu znaków ziemskich /tzw. trygon syjonistyczny/ oraz, że Jowisz tworzy z Uranem septyl /aspekt oszustwa/ to należy uwzględniać scenariusz prowokacji lub medialnego oszustwa /duża skala przedsięwzięcia/.

Układ planet wskazuje, że może to być bardzo poważna sprawa. 

Przy podobnych układach miały miejsce prowokacje prowadzące do wojen czy tzw. interwencji ale także zdarzały się różnego typu eksperymenty z bronią /także jądrową/.

Czy to ewentualnych wydarzeń dojdzie dziś ? 

Być może ale niekoniecznie, warto także popatrzeć na koniunkcję Księżyca z tranzytującym Plutonem /będzie miała miejsce następnego dnia/. Nów jest przede wszystkim inspiracją do dalszego rozwoju wypadków.





0 komentarze:

Prześlij komentarz