wtorek, 13 maja 2025

Wybory 2025 roku czyli ukochany kraj, cz. 2


ukochany kraj

Patrzenie na wybory pod kontem kandydatów a bez oceny stanu państwa, jest zabiegiem bezsensownym. Należy popatrzeć jak wygląda scena, na której teatr, pod nazwą wybory, będzie odgrywany.


Pomoże w tym oglądzie Solariusz Polski 2024 r. /obowiązuje od 21.12.2024 do 22.12.2025 r./.

Dane do solariusza dla chętnych : 21 grudzień 2024 r., godz. 18:20, Warszawa

Pomocny będzie oczywiście horoskop na dzień wyborów : 18 czerwiec 2025 r., godz. 7:00, Warszawa

Obowiązkowy jest także horoskop Polski : 22 grudzień 1990 r., godz.12, Warszawa oraz uwzględnienie dyrekcyjnych przesunięć planet /1 stp = 1 rok/

-----------------------------------------------------------

Po pierwsze bardzo ważne są symboliczne, dyrekcyjne przesunięcia planet w odniesieniu do natalnego horoskopu Polski. Pozycja planet dyrekcyjnych oraz obecne tranzyty planet sugerują, że możemy się spodziewać zdarzeń o wyjątkowym znaczeniu. Zdarzenia te będą występowały stopniowo aż do około 2030-32 roku a więc nie dotyczą jedynie jakiegoś wyborczego show ale obejmują dużo szerszy krajobraz społeczno-polityczny.


- Dyrekcyjne Słońce jest w 6 stp. Wodnika a tuż za nim podąża tranzytujący Pluton. Sugeruje to, że struktura państwa, prezydent są pod kontrolą tzw. służb /raczej struktur obcych/, to takie prowadzenie na krótkiej smyczy /ale jeszcze nie przy samym pysku/. Rząd od zawsze był i jest całkowicie ubezwłasnowolniony /tak pokazuje horoskop natalny/.

Za około 3-4 lata nastąpi ścisła koniunkcja tych planet i należy się spodziewać jakiegoś "przeprogramowania" zasad funkcjonowania państwa, prezydentury, być może i konstytucji. Nie można też wykluczyć jakiegoś "nieszczęścia prezydenckiego". To już będzie prowadzenie "przy samym pysku" /podobnie było w okolicach tzw. wydarzeń smoleńskich/ aby nie było wątpliwości, kto rozdaje te znaczone karty.


- Dyrekcyjny Księżyc jest już w 3/4 stp. Barana a za nim podąża tranzytujący Neptun i za chwilę wejdą w koniunkcję /no może do tej ścisłej trzeba poczekać jeszcze rok ponieważ Neptun będzie retrogradował/. Niemniej planety sugerują, że społeczeństwo poczuło siłę i moc /pojawia się podejrzana inspiracja/ i oczekuje zmian. Na zmiany, które są społecznie oczekiwane, wskazuje także koniunkcja natalnego Księżyca z dyrekcyjnym Saturnem /koniec Wodnika/. Inicjatorem tego społecznego ożywienia będzie prawdopodobnie kontrolowana "opozycja" i jakiś "ojciec narodu", głośno krzyczący do tłumu, że ten tłum, który go popiera to wielki kapitał społeczny.

Ewentualny scenariusz zdarzeń kojarzy mi się z czasami powstawania "Solidarności". Kto będzie skakał przez płot ? ... oto jest pytanie ?


- Dyrekcyjny Mars już od około 3 lat znajduje się w Raku i oczywiście nieustannie pozostaje w ostrym zwarciu z Księżycem. Teraz jednak nie chodzi tylko o gigantyczne obciążenia finansowe, jakie musi ponosić społeczeństwo, na rzecz wojska; teraz może dojść do otwartego buntu przeciwko armii lub militaryzacji kraju. Księżyc w Baranie w kwadracie do Marsa w Raku.

!! Ciekawostka : taką kwadraturę w tych znakach miał w swoim horoskopie Wojciech Jaruzelski. 


- tranzytujący Uran tworzy koniunkcję z natalnym Marsem w końcówce Byka a to sugeruje, że armia w tym kształcie jaki znamy przestaje istnieć i zmienia się całkowicie lub, że ktoś z zewnątrz przejmuje armię /np. we wspólnotowe struktury/.

-----------------------------------------------------------

Solariusz jest dość charakterystyczny i co ciekawe pokrywa się, w dużej mierze, z wcześniejszymi informacjami :

- Ascendent w znaku Lwa a na nim /dokładna koniunkcja/ Mars. Nie ulega więc wątpliwości, że sprawy militarne, wojska /tego naszego, krajowego/ będą najważniejszą kwestią tego roku i będzie to mocno odczuwalne.

W solariuszu Mars zmierza do ścisłego trygonu z Merkurym /rząd/ w Strzelcu a to oznacza, że rząd zainicjuje coś w kwestiach militarnych. Dwa dni temu ten trygon uściślił się. Tak się akurat składa, że  9 maja D. Tusk podpisał z Macronem jakiś traktat o wzajemnej pomocy /także militarnej/. Dzień później Tusk, Macron, ,Stramer i Merz wybrali się do Kijowa w odwiedziny do zaćpanego nazisty i bóg raczy wiedzieć, co głupiego tym razem wymyślili.

Ponadto w solariuszu zaznacza się uściślanie opozycji Plutona do rzeczonego Marsa a to może oznaczać, że budowany przez Polskę pewien potencjał militarny zostanie przejęty, zagrabiony przez obce struktury militarne lub paramilitarne /np. mafijne struktury Ukrainy/. Pamiętajmy także, że Mars w Polskim horoskopie /w Byku/ to bardzo duże obciążenia finansowe. Natomiast solariuszowy Mars w Lwie to obciążenia finansowe prowadzące do totalnego bankructwa a także pewien rodzaj demoralizacji społeczeństwa poprzez absurdalne trendy militaryzacyjne /popularyzowanie zabawy w wojenkę/. 


- Neptun uściśla kwadraturę ze natalnym Słońcem a to oznacza, że romantyczne bajki o polskiej wyjątkowości /te z poprzedniej epoki/ przestają działać i tzw. naród oczekuje zmian /będą nowe bajki/.

Ta kwadratura już się faktycznie uściśliła wraz z wejściem Neptuna w znak Barana /na przełomie marca i kwietnia/. Ponadto tranzytujący Neptun jest już prawie w koniunkcji z progresywnym Księżycem z horoskopu Polski i jeszcze do tego dokooptuje tam Saturn i jeszcze całkiem długi czas przebywała w tych rejonach Wenus. Prawdopodobnie z tego właśnie powodu temperatura kampanii wyborczej stopniowo rośnie. Kto lepszy, kto więcej głupot naopowiada.

Neptun /symboliczny naród/ + progresywny Księżyc /impulsy, inicjatywy społeczne/ + Wenus /głos narodu/ + Saturn /opozycja, póki co kontrolowana i prowadzona przez służby/  ... ta cała grupa prezentuje niechęć do dotychczasowego sprawowania władzy i oczekuje nowego rozdania.

Jak widać gwiazdy pokazują dużą kumulację energii zmian. 

Ponownie przypomnę w tym miejscu atmosferę narodzin "Solidarności".


- I jeszcze jeden znaczący aspekt solariusza ... Jowisz /Bliźnięta/ uściśla kwadraturę do Księżyca /Panna/ a to oznacza, że tzw. najtłuściejsze koty prawnicze w państwie, poprzez szereg administracyjnych decyzji /zaznacza się wysoka ranga decyzji/, ograniczą wolność społeczeństwa /podatki, praca, zdrowie, służba wojskowa ?/. A może chodzi po prostu o dołożenie społeczeństwu trudów dnia codziennego. Decyzje w tej kwestii są już podjęte a jedynie będą stopniowo upublicznione.

Ten proces został zainicjowany przez kogoś ważnego "z zewnątrz", być może zza oceanu. Może przypomni o sobie sławna ustawa 447 ?

-----------------------------------------------

Pozostaje jeszcze horoskop na dzień wyborów. Potrzebuję jednak poświęcić mu trochę więcej czasu ponieważ jest ... absurdalny . Prowokuje do różnych skojarzeń jednak z wyborami na urząd prezydenta trudno go powiązać.

niedziela, 11 maja 2025

Wybory 2025 roku czyli budujemy nowy dom, cz. 1

 

Budujemy nowy dom

Kiedy nadchodzą wybory, czy to prezydenckie, czy parlamentarne, w społeczeństwo wstępuje trudno wytłumaczalna nadzieja na nową lepszą przyszłość. Nadzieja jest niewytłumaczalna ponieważ procesy wyborcze występują dość często i systematycznie a niedługo po nich, nadzieja jakoś tak powolutku obumiera i ... wszystko jest inaczej niż to sobie wszyscy wyobrażali.

Bandyci, złodzieje, mordercy i zwykłe pospolite świnie rządzą dalej, bez względu na nadzieje ogółu na lepsze jutro.


No ale może nie tym razem ... teraz będzie inaczej ... świat się zmienia. Tak, świat się zmienił znacząco, muszę to przyznać, kiedy wspominam początek lat 90-tych ubiegłego wieku.

Wtedy wybierani bandyci chodzili w brudnych butach, wymiętych koszulach, wyświeconych spodniach. Tacy trochę niedomyci, niedogoleni. Teraz to zupełnie inna bajka ... buty robione na miarę, garnitury od Armaniego, jedwabne krawaty, lico gładkie lub modny zarost ... ale ... to cały czas są bandyci ... tyle, że w eleganckim wydaniu. Pojawiają się nowe pokolenia bandytów a ci są jeszcze gorsi i bardziej niebezpieczni bo opierają się na trzydziestokilkuletnich bandyckich doświadczeniach swoich przodków.

Oczywiście wszystko to nie dotyczy wyłącznie polityków. Bandytyzm wniknął w mnóstwo różnorakich struktur państwa i społeczeństwa ponieważ znalazł tam swojego żywiciela.


Czy naprawdę ktoś wierzy, że wybory mogą coś zmienić ? Jeśli tak to myślę, że taka przypadłość kwalifikuje się do leczenia /szczególnie jeśli dotyczy 45+/. Ile razy można wykonywać dokładnie te same czynności w identycznych okolicznościach i liczyć na różny skutek ?

Wybory są wyłącznie po to aby społeczeństwo legitymizowało bandytów u władzy i aby oni w imieniu tego społeczeństwa mogli robić wszystko co im do tych szatańskich łbów wpadnie. W poprzednim życiu mojego bloga pisałam o ty wielokrotnie.


Im więcej partii lub "kandydatów na urząd" tym lepsza zabawa. To prawie jak teleturniej, gra hazardowa, wyścigi na Służewcu ... wszyscy ekscytują się, obstawiają swojego kota ... o, przepraszam ... swojego kandydata. Jest show a show przyciąga ... i ludzie idą, idą, idą i swoje marzenia, oczekiwania a niekiedy frustracje zostawiają w tzw. lokalu wyborczym. Nawet jeśli ktoś poczuł się rewolucjonistą i na karcie do głosowania napisał "pie...le was" to i tak zrobił systemowi dobrze. Tak było za komuny i tak jest teraz. 

A później wychodzi na scenę takie jakieś "nie wiadomo co" i rzecze : "jestem szczęśliwy i niezmiernie dumny, że zostałem waszym prezydentem przy niezwykle wysokiej frekwencji 80% uprawnionych.

Cieszę się, że otrzymałem tak mocny mandat do sprawowania urzędu" ... a później pokaże gawiedzi środkowy palec



No dobrze ... może przesadzam, przecież podobno ku dobremu miało iść /jakieś linie czasowe miały się splatać ... a może prostować ? jakieś różowe kapelusze ratować świat ? ... i takie tam różne/. 

Ponadto mamy bardzo ważny rok 2025. Patronuje mu numerologiczna 9-tka /obowiązuje od połowy września 2024 r. do połowy września 2025 r./ a liczba ta mówi o tym, że trzeba czyścić, wietrzyć, pozbywać się śmieci i rzeczy niepotrzebnych. Wszystko to po to aby w kolejnym roku przywitać coś nowego, coś pięknego ... po prostu trala la la.

"9" to przede wszystkim nauczenie się odsiewania ziarna od plew ... kładę nacisk na słowo nauczenie się ponieważ już najwyższy czas aby zdać egzamin z tej umiejętności. Następna okazja w 2034 r. /może być już zupełnie inny świat/.


Więc może jest to wyśmienita okazja do wielkich zmian ? Być może ... niekoniecznie ... bardzo wątpię.

Oczywiście, tradycyjnie, jak to u mnie na blogu ... zimny prysznic.

Jakie to były ostatnio lata 9-tkowe :

-1989 r. początek nowej państwowości, miał być wielki sukces wyszła wielka granda

-1998 r. Lewica odsunięta a do władzy dochodzi AWS czyli największe solidarnościowe menelstwo

-2007 r. upada rząd Kaczyńskiego po niezwykle frapujących ekscesach a zaczyna panować oczekiwany i ukochany Tusk

-2016 r. po ukochanym Tusku, Kaczyński / jeszcze bardziej kochany/ wraca do władzy

-2025 r. kto oczekiwany i ukochany przejmie władzę ? Tym razem chodzi o prezydenta więc może szykowana jest większa przewrotka. Może coś na wzór "Konstytucji 3-go Maja" w 1791 r. /no proszę to także 9-ty rok był/. Należy pamiętać, że ta konstytucja /taki jankeski produkt/ stworzyła świetny grunt i okazję do ostatecznych rozbiorów Polski.

Niech się mury


czwartek, 8 maja 2025

Ratujmy się - minerały na zdrowie, cz. 5

Bliźnięta - Nr 4 Kalium chloratum /chlorek potasu/ D6 to minerał odtruwający.

Minerał potrzebny jest do przekształcania toksyn w nieszkodliwe substancje. Wspomaga metabolizm białka i wiąże tkankę łączną w organizmie. Przy braku minerału tkanka łączna nie regeneruje się się lub wydziela się w formie białawej substancji /to wysiękowy etap stanu zapalnego, np. tzw. obłożone migdałki/.
Jako minerał odtruwający powinien być podawany profilaktycznie i rekonwalescencyjnie przy szczepieniach, antybiotykoterapii.

Zapotrzebowanie na minerał demonstruje się poprzez : białe brodawki, cysty, biały śluz /w różnych miejscach organizmu/, biały, gruby nalot na języku, zgęstnienie krwi, powiększenie gruczołów, mokry kaszel, zapalenie płuc, afty, niedosłuch, rozszerzone naczynka krwionośne.
Jeśli pojawiają się zapalenia migdałków z serowatą gęstą treścią to bardzo wyraźny sygnał aby zastosować Kalium chloratum /nawet obok klasycznej alopatycznej kuracji.
Podobnie należy odnieść się do dolegliwości stawowych /zapalenia, obrzęki/ - lekarz niech robi swoje a Kalium chloratum" /wraz z Calcium fluoratum nr 1/ mogą zdziałać cuda.
W przypadku obrzęków i opuchnięć także warto zastosować ten minerał.

W sensie psychicznym minerał odnosi się do harmonii pomiędzy myślami a uczuciami i emocjami.
Zaburzony znak Bliźniąt a tym samym zaburzony poziom Kalium chloratum prowadzi do niewłaściwego odbioru świata zewnętrznego. Powstaje poważny dysonans pomiędzy tym co nas otacza a tym jakie odczucia temu towarzyszą. 

Przez wiele lat /około 14 lat / Neptun /główny winowajca akcji zwanej pandemią/ tranzytował znak Ryb i tworzył kwadraturę do znaku Bliźniąt. Można powiedzieć że drenował energetycznie ten znak. 
Niewątpliwie spowodował duże zapotrzebowanie organizmu na Kalium chloratum".
Długo trwające stany zapalne, niekończące się kaszle i katary, nadprodukcja śluzu przez organizm to demonstracja zapotrzebowania na ten minerał. 
Wprawdzie Neptun już nie tworzy kwadratury ze znakiem Bliźniąt ale niestety już za chwilę pojawi się w tym znaku Uran. Należy więc założyć, że nastąpi jeszcze większe zapotrzebowanie na minerał.
Oprócz fizycznych dolegliwości pojawia się splątanie psychiczne, trudności w ocenie sytuacji ... to walka ze światem ... w kisielu.

Przypominam, że czujność i bystry umysł będzie potrzebny bo Bliźnięta to w dużej mierze polityka, to media, nakazy i zakazy, to tresura a Bliźnięta z Uranem to książkowa postać matrixa.


Baran - Nr 5 Kalium phosphoricum /fosforan potasu/ D6 to minerał energii i układu nerwowego.
 
To minerał, który przez wiele ostatnich lat był bardzo mocno eksploatowany. Pluton, który tranzytował znak Koziorożca oddziaływał kwadraturą na Barana i spowodował w tym znaku bardzo wiele szkód. Nie tak dawno tranzytował przez Barana Uran, który jeszcze do tego tworzył kwadratury z Plutonem. A teraz w znaku Barana mamy już Neptuna a za chwilę pojawi się Saturn.
Znak Barana został bardzo mocno zdewastowany a tym samym zapotrzebowanie organizmu na Kalium phosphoricum stało się wręcz niemożliwe do zaspokojenia.

Kalium phosphoricum jest ważnym elementem działania nerwów i mózgu. Występuje także w mięśniach i krwi. Przy psychicznych i fizycznych stanach wyczerpania umożliwia on odbudowę i regenerację. Jest biochemicznym antyseptykiem i przy jego pomocy neutralizowane są toksyny powstałe wskutek zmęczenia.
W sensie psychicznym minerał nawiązuje do racjonalnej oceny swoich sił i możliwości w sensie fizycznym, intelektualnym i emocjonalnych oraz do uczenia się odbudowywania swoich energetycznych rezerw.

W przypadku braku minerału pojawia się depresja, lękliwość, zaburzenia snu na tle nerwowym, paraliże, klaustrofobia, agorafobia, permanentne zmęczenie, ciągłe uczucie głodu a tym samym otyłość, płaczliwość, syndrom wypalenia. 
W przypadku drobnych, niegroźnych infekcji może pojawiać się niespodziewanie wysoka gorączka. 

Kalium phosphoricum jest stosowany w przypadku przemęczenia intelektualnego /np. matury/, fizycznego a także ... zbyt intensywnego życia seksualnego.

Jest kluczowym minerałem, który pomaga w rekonwalescencji po przebytych chorobach infekcyjnych /wypróbowałam na sobie i na bliskich, jest niezastąpiony/


piątek, 2 maja 2025

Ratujmy się - minerały na zdrowie, cz. 4


 Koziorożec - Nr 2 Calcium phosphoricum D6 /fosforan wapnia/ to minerał budowy i wzmocnienia.


Minerał odgrywa kluczową rolę w budowie kości oraz zębów. Jest elementem tworzącym krew i warunkuje budowę komórki. Przy braku tego minerału, białka w organizmie nie są przetwarzane i dochodzi do ich odkładania co sprzyja otyłości i rozwijaniu się alergii.

Calcium phosphoricum jest głównym lekiem przy osteoporozie /razem z Nr 9/. Świetnie działa na skurcze i drętwienia i swędzenia /razem z Nr 7/. Wpływa kojąco na mięśnie, poprawia ukrwienie. 

Zapotrzebowanie na minerał demonstruje się poprzez : anemię, skurcze mięśni, napięcia drętwienia, ból  głowy wynikający z przemęczenia, pocenie się i dreszcze, wrażliwość na zmiany pogody, alergię na białko, suchy kaszel, łamanie w kościach , białe plamy na zębach i paznokciach.


W odniesieniu do psychiki calcium phosphoricum działa na budowę i wzmocnienie osobowości. Pomaga w tworzeniu pewności siebie, ocenie swoich mocnych i słabych stron. Wspomaga odwagę w działaniu. Jest w związku z tym minerałem, który jest /razem z Nr 7, Nr 5 i Nr 12/ stosowany przy stanach lękowych. Kiedy stany lękowe przenoszą swoje niszczycielskie działanie na mięśnie, kark , barki można stosować kompresy z mieszanki wymienionych minerałów rozpuszczonych w wodzie/.

Jest to także ważny środek przy przemęczeniu intelektualnym /np. przed egzaminami/.


Calcium phosphoricum ma szczególne znaczenie dla dzieci i młodzieży. Wzrasta wtedy zapotrzebowanie na ten minerał ze względu na szybki wzrost ciała, "wymianę" zębów oraz duże wyzwania umysłowe. Pojawienie się trądziku okresu dojrzewania to także sygnał, że należy sięgnąć po minerał.

Jest to minerał bardzo pomocny przy rekonwalescencji po chorobie.

Przyjmowanie minerału w postaci niehomeopatycznej jest dość popularne jednak z pewnością niewskazane /a wręcz groźne/ dla osób z chorobami nadczynności tarczycy i przytarczyc oraz osób suplementujących witaminę D w wysokich dawkach.


Ryby - Nr 3 Ferrum phosphoricum D12 /fosforan żelaza/ to minerał pierwszej pomocy.


Bardzo ważny jako inicjator wzrostu energii w komórkach /składnik hemoglobiny/.

Minerał wspomaga przy nagle pojawiających się chorobach, zranieniach, w procesach gorączkowych i zapalnych /szczególnie w początkowym stadium/. 

Jest to przede wszystkim minerał, który daje organizmowi impuls do walki z chorobą czyli pobudza układ immunologiczny. Gdy pojawia się niezbyt wysoka gorączka, następuje przekrwienie śluzówki nosa, gardła czy oczu to wiem, że pojawiły się początki infekcji lub po prostu przeziębienie. Zawsze wtedy biorę Ferrum phosphoricum. Wypróbowałam wielokrotnie i zawsze byłam zadowolona z rezultatów. Jego działanie przypomina stosowanie klasycznych leków przeciwzapalnych.

Jest bardzo często podawany dzieciom w początkowej fazie chorób, przede wszystkim infekcyjnych.


Kiedy nadwyrężymy mięśnie to także przydaje się ten minerał.

Może być stosowany profilaktycznie aby zapobiec zmęczeniowemu bólowi mięśni oraz aby wzmocnić system immunologiczny.

Zapotrzebowanie na minerał objawia się poprzez : obfite krwawienia miesiączkowe, częste krwawienia z nosa, osłabiona odporność, stany zapalne, nadwrażliwość na promieniowanie słoneczne /świetny dla wampirów/, uderzenia gorąca.

W sensie psychicznym zapotrzebowanie na minerał demonstruje się "konfliktem ze światem" /czujemy się więźniami świata zewnętrznego, wszystko nas ogranicza, szukamy wolności/.

W wersji niehomeopatycznej stosowany jest jako nawóz oraz środek do niszczenia ślimaków natomiast

u człowieka może powodować krwawienia, gorączkę, stany zapalne.

* Przypominam, że przez wiele ostatnich lat przez znak Ryb przetaczał się Neptun /w okresie pandemicznym mocno uszkodzony/. Przez ostatnie 2,5 roku znak Ryb tranzytował Saturn. Niewątpliwie spowodowało to wysokie zapotrzebowanie na Ferrum phosphoricum ... spadek odporności, niekończące się infekcje i oczywiście "konflikt ze światem" ... to było słychać, widać i czuć.



poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Ratujmy się - minerały na zdrowie, cz. 3

 "Najwyższym i jedynym powołaniem lekarza jest zmiana stanu choroby w stan zdrowia, to właśnie nazywa się leczeniem.

Idealne leczenie to szybkie, łagodne i trwałe przywrócenie stanu zdrowia; oznacza to: zapanowanie nad całą chorobą w celu jej unicestwienia, z zastosowaniem metody najkrótszej, najpewniejszej, przy najmniejszych skutkach negatywnych, jednocześnie z przestrzeganiem jasno sformułowanych zasad."

                                      /Samuel Hahnemann, Organon of the Medical Art, paragrafy 1 i 2/

Te mądre słowa pochodzą z najważniejszego dzieła twórcy homeopatii. Liczą sobie już ponad 150 lat.


Te słowa brzmią jak apel ponieważ, już w tamtych czasach, Hahenmann zauważył, że lekarze nie leczą pacjentów a jedynie "próbują usuwać objawy choroby". Tak jest do dzisiaj a lekarze, z coraz większą zaciekłością, próbują stworzyć wrażenie, że choroba zniknęła. Na uporczywie pojawiające się przeziębienia i infekcje dostajemy syropki, tabletki, inhalacje ... a dolegliwości nie ustępują. No to może antybiotyk wygasi chorobę ... wygasi ... na chwilę. No i wreszcie przychodzi oświecenie ... to problemy z odpornością. Zaczynamy więc łykać po 20 tabletek suplementów i witaminek i popijać to wiadrem ziółek i ... nic się nie zmienia. Organizm nie chce wykorzystać tego dobra, które aplikujemy, aby podnieść naszą odporność. Pojawia się więc pytanie dlaczego organizm nie wykorzystuje witaminek i z czego wynika słaba odporność? W tym momencie lekarz, tak trochę głupkowato, spróbuje się uśmiechnąć, coś tam pomruczy o diecie a może do gastrologa wyśle ... wizyta za 8 miesięcy ... i tabletkę zapisze ... na uspokojenie.

W przypadku chorób przewlekłych sytuacja jest beznadziejna. Tzw. medycyna akademicka nie daje najmniejszych szans na wyzdrowienie. Jedynym pomysłem na tego typu choroby jest ich utajenie czyli intensywna konsumpcja leków w celu oszukania organizmu. Lekarz nie zagłębia się w przyczyny zaistnienia choroby /może zapyta o dietę, używki, ruch/ jednak wiązanie jej z traumami, trudnymi wydarzeniami przerasta jego wyobrażenia, chęci i czas przeznaczony na pacjenta.

Pamiętajmy, że homeopatia działa także na poziomie emocjonalnym, psychicznym, i spora część dolegliwości zostanie wyeliminowana dopiero, kiedy substancja homeopatyczna zadziała na praprzyczynę spadku kondycji organizmu.

Dalsze ogólne rozważania o homeopatii w następnych postach a  teraz czas na informacje praktyczne.


___________________________________________________________________

Sole Schusslera

Myślę, że jest to najprostsza wyodrębniona część homeopatii. Osobiście traktuję "Sole Schusslera" jako swoiste homeopatyczne suplementy. Ponadto sole można przyporządkować znakom zodiaku a więc dość łatwo zaobserwować lub wręcz przewidzieć braki soli w organizmie.


Dr. Schussler /1821-1898/ był homeopatą i wiedział, że zajmuje się kompleksową i wymagającą metodą leczenia /ogromna ilość środków homeopatycznych/. Po latach pracy i obserwacji zauważył, że w wielu przypadkach można zastosować uproszczone metody leczenia. Skupił się na minerałach nieorganicznych i ich niedoborach w organizmie, które prowadzą do zmian patogenicznych w komórce a ostatecznie do choroby całego organizmu. Wyodrębnił dwanaście soli, które ocenił jako kluczowe dla człowieka ponieważ warunkujące przebieg wszystkich istotnych funkcji w organizmie. Przyporządkował określonym minerałom konkretne funkcje w organizmie. Zastosował też stałą zasadę homeopatii, że aby uchronić się od szkody nadmiernego spożycia i aby środki łatwo się wchłaniały muszą być rozrzedzane /potencjonowanie/.


Dr. Schussler opracował także metodę oceny niedoborów odpowiednich minerałów /ocena skóry, wygląd i mimika twarzy, pojawiające się dolegliwości/. Ten system ocen jest niestety bardzo trudny i wymaga niezwykle profesjonalnego podejścia.

Pojawił się jednak niejaki George W. Carey /1845-1924/ astrolog, homeopata i o rany ! ... okultysta ale przede wszystkim człowiek zafascynowany odkryciami dr.Schusslera.

Przyporządkował on odpowiednie sole mineralne do znaków zodiaku.

Czy to ma sens ? Myślę, że ma. Wprawdzie moje obserwacje w tej kwestii trwają zaledwie 2 lata ale te korelacje są bardzo mocno zaznaczone. Kiedy znamy horoskop natalny człowieka, kiedy mamy wiedzę o tranzytach planet, to możemy z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa ocenić występujące niedobory mineralne lub przewidzieć te, które lada chwila mogą wystąpić.

Wyobraźmy sobie, że znaki zodiaku to poletka uprawne a planety to roślinki, które uprawiane są na tych poletkach. Żeby planety-roślinki miały odpowiednie warunki wzrostu /nie degenerowały się, nasycały się właściwym "pożywieniem/" należy zadbać o "nawiezienie" odpowiednią substancją poletka-znaku zodiaku. Im więcej planet i im cięższe planety w danym znaku tym "nawożenie" musi być intensywniejsze. Pozycja Słońca w znaku także tworzy duże zapotrzebowanie na dany minerał.


A oto "Sole Schusslera" /numer soli, nazwa soli, potencja soli, znak zodiaku - wszystko to jest istotne/ :

Nr 1 Calcium floratum /fluorek wapnia/  potencja D12 ... Rak

Nr 2 Calcium phosphoricum /fosforan wapnia/ potencja D6 ... Koziorożec

Nr 3 Ferrum phosphoricum /fosforan żelaza/ potencja D12 ... Ryby

Nr 4 Kalium chloratum /chlorek potasu/ potencja D6 ... Bliźnięta

Nr 5 Kalium phosphoricum /fosforan potasu/ potencja D6 ... Baran

Nr 6 Kalium sulfuricum /siarczan potasu/ potencja D6 ... Panna

Nr 7 Magnesium phosphoricum /fosforan magnezu/ potencja D6 ... Lew

Nr 8 Natrium chloratum /chlorek sodu/ potencja D6 ... Wodnik

Nr 9 Natrium phosphoricum /fosforan sodu/ potencja D6 ... Waga

Nr 10 Natrium sulfaricum /siarczan sodu/ potencja D6 ... Byk

Nr 11 Silicea /kwas krzemowy/ potencja D12 ... Strzelec

Nr 12 Calcium sulfuricum /siarczan wapnia/ potencja D6 i D12 ... Skorpion


Sole Schusslera można kupić w aptekach internetowych w postaci pastylek /to na ogół produkt zagraniczny, najczęściej niemiecki lub francuski/. Sole można także nabyć w aptekach homeopatycznych i są one robione przez te apteki. Mają wtedy postać "cukru pudru" /cukier mleczny jest nośnikiem soli mineralnych/ lub "kropli" /alkohol jest nośnikiem soli/.

Sole, tak jak i inne leki homeopatyczne są potencjonowane /rozcieńczane, wstrząsane itd. odpowiednią ilość razy, zgodnie z recepturą/. Proszę pamiętać, że w tych lekach nie ma już soli /lub prawie jej nie ma/ w sensie materialnym, jest jedynie informacja o tej soli. Absolutnie nie można spożywać tych substancji w formie nierozcieńczonej, w formie niehomeopatycznej. Mogą stanowić bardzo duże zagrożenie tym bardziej, że sole przyjmuje się często przez długi czas.


*Zauważyłam, że solami w formie niehomeopatycznej handluje pewien pan /podobno astrolog/.

Oprócz tego, że całą koncepcję 12 kluczowych soli mineralnych i powiązaniu ich ze znakami zodiaku przypisuje swojemu wewnętrznemu geniuszowi to sprzedaje produkt, którego nikt nie powinien spożywać. Ten produkt udaje "sole Schusslera", podszywa się pod nie. Obejrzałam ten produkt w sklepie internetowym i nie znalazłam żadnej informacji o tym, że substancje są przygotowywane "homeopatycznie". W tej sytuacji nadają się jako nawóz pod róże lub pod sałatę ale naszych cielesnych potencjałów zodiakalnych na pewno nie poprawią. Wszystkie sole wykazują toksyczność


 Rak - Nr 1 Calcium fluoratum  to minerał odporności i elastyczności. Minerał tworzy nasze powłoki ochronne.

Wspiera elastyczne włókna w naszym organizmie i ich zdolność rozciągania się i ponownego kurczenia. Wszystkie wiązadła i ścięgna potrzebują tego minerału.

Potrzebują go także nasze kości, szkliwo zębów i ścianki tętnic. Calcium fluoratum dobrze działa na twardnienia, np. blizny. Wskazany jest w okresie intensywnego dziecięcego wzrostu. 

Ma olbrzymi wpływ na kondycję naszej skóry.


Zapotrzebowanie na ten minerał sugerują : skrócone, rozciągnięte lub naderwane wiązadła, słabe szkliwo, próchnica, przezroczyste czubki zębów, opadanie narządów wewnętrznych, obwisły brzuch, nadmierne zrogowacenie skóry, zła kondycja paznokci, płaskostopie, biały łupież na skórze, stwardniałe blizny, rozstępy, pajączki i rozszerzone naczynka, żylaki, zwiotczała skóra, przepukliny, wyrośla kostne.

W sferze psychicznej braki minerału objawiają się nieustanną troską o tzw. stabilizację, wizerunek lidera /szefa, ojca rodziny, właściciela firmy, posiadacza nieruchomości itp./. W przypadku obaw i strachu przed utratą jakiegoś dorobku życia pojawia się zapotrzebowanie na minerał.

Ciężkie planety, tranzytujące znak Ryb w ostatnim czasie, bardzo mocno /trygonem/ wzmacniały działanie planet w znaku Raka /np. retrogradujący Mars o którym pisałam/. Wzmagało się napięcie wojenne, obawa o kraj, o dom, o rodzinę. Za chwilę w znak Raka wejdzie Jowisz, który z kolei wniesie dużo oczekiwań. 

Takie tranzyty niewątpliwie zwiększają zapotrzebowanie na calcium fluoratum.

Jeśli ktoś ma, w swoim horoskopie, istotne planety  w znaku Raka, to prawdopodobnie już odczuwa ubytek tego minerału.

Minerał spożywany w formie niehomeopatycznej może spowodować kruchość i łamliwość kości /trudno powiedzieć w jakich ilościach, jest to kwestia indywidualna/.


____________________________________________________________________

Bardzo dziękuję za miły komentarz


środa, 23 kwietnia 2025

Ratujmy się, cz. 2

Homeopatia jest dość popularnym sposobem leczenia ... wbrew pozorom. Trudno się dziwić, że jest tak ceniona ponieważ:

- pomaga we wszelkiego typu dolegliwościach /nie zastąpi jednak chirurga/

- jest tania

- nie przynosi działań niepożądanych

- produkcja środków nie zatruwa środowiska /proces utylizacji praktycznie nie istnieje/

- stosowanie jest bezpieczne i nie naraża pacjentów i osób postronnych na np. zatrucie

- można stosować jednocześnie leki homeopatyczne i alopatyczne /tzw. rockefellerowskie/


WHO określa homeopatię jako "medycynę tradycyjną/holistyczną, którą należy zintegrować z ogólnoświatowym systemem medycyny konwencjonalnej.

Homeopatię uwzględniono w wielu krajowych systemach opieki medycznej /np. we Francji, Anglii/.

Europejskie kraje mają sporą tradycję w homeopatycznym leczeniu i cały czas rozwijają tę dziedzinę medycyny. Oczywiście pojawiają się dość systematyczne okresy, kiedy allopaci /zwolennicy medycyny rockefellerowskiej/ podejmują próby zniszczenia homeopatii, jednak na szczęście kończy się to niepowodzeniem.

Medyczne ośrodki akademickie kształcą lekarzy w specjalności homeopatia, farmaceuci także są w tej dziedzinie kształceni, szpitale i kliniki wykorzystują wiedzę homeopatów /na życzenie pacjenta/ w swoim normalnym funkcjonowaniu.

Warto wspomnieć, że brytyjska rodzina królewska korzysta z usług homeopatów od czterech pokoleń /Royal London Homeopathic  Hospital/.


I jest pięknie ... tak to sobie funkcjonuje w Europie i na świecie ... ale nie w Polsce.

W Polsce :

- raczej nie kupi się leków homeopatycznych w zwykłej, stacjonarnej aptece /niekiedy przez internet i oczywiście w specjalistycznych aptekach homeopatycznych/.

- przeciętny lekarz czy farmaceuta prędzej udusi się niż wypowie słowo homeopatia.

- obecnie w Polsce nie istnieje kształcenie lekarzy-homeopatów w ośrodkach akademickich. Kiedyś takie kształcenie istniało. Homeopatia była jednym z przedmiotów na akademiach medycznych.

Mam nawet skrypt "Podstawy homeopatii" wydany przez Akademię Medyczną w Krakowie w 1989 r.

- tzw. "normalny" lekarz prawdopodobnie nie może wykorzystywać w swojej praktyce możliwości, jakie niesie homeopatia /możliwość pozbawienia prawa wykonywania zawodu/

- prawo dopuszcza aby praktyki homeopatyczne były prowadzone przez osoby nie będące lekarzami. Zdarza się, że wybitnymi homeopatami są osoby bez kwalifikacji medyka ... jednak zwracam uwagę na słowo "zdarza się". W tym przypadku może wystąpić problem z diagnostyką. Tak więc leczeniem homeopatycznym może zajmować się bezrobotny górnik po rocznym kursie /12 sesji, w większości on-line/ ... to Polska właśnie. Radzę być ostrożnym w tej kwestii.

- występuje ograniczony dostęp do informacji w zakresie homeopatii. Na tzw. służbę zdrowia raczej nie można liczyć. Literatura także nie rozpieszcza - można kupić książki, raczej zagranicznych autorów, w branżowych wydawnictwach /niestety często są to tylko książki dla zawodowych homeopatów/. Polscy homeopaci obecnie nie kierują swoich doświadczeń do tzw. prostego człowieka /poglądy wymieniają na zamkniętych, branżowych forach/.

Książki typu "homeopatyczna domowa apteczka", "pomóż sobie sam", "porady praktyczne" /polskich homeopatów ... podobno świetnych/ można znaleźć w antykwariatach. Są to na ogół książki z lat 60-tych, 70-tych, 80-tych ubiegłego stulecia. W tamtym czasie można było popularyzować homeopatię.

- Naczelna Izba Lekarska nieustanie od wielu lat kieruje do Ministerstwa Zdrowia wnioski aby zakazać/ograniczyć homeopatię oraz znieść substancjom homeopatycznym status leku.


Dlaczego tak dziwna sytuacja ma miejsce w Polsce ?

... bo Polska to żart ... to jeden z eksperymentów społecznych. Tak było, jest i będzie.


Dlaczego zainteresowanie homeopatią ?

- bo ukochany wnuczek poszedł do przedszkola i zarażał się wszystkim, co los mu zesłał a następnie dzielił się ze mną tymi namnożonymi patogenami /pewnie z wdzięczności za opiekę w chorobie/.

- bo była "pandemia" i dostęp do tzw. lekarza był poważnie utrudniony

- bo człowiek, który odmawia wykonania testów na "grypę-19", wyraża się mało oględnie na temat izolacji i pozwala sobie na kpiny ze szczepień jest ignorowany przez "służbę zdrowia"

- bo trzeba było się jakoś ratować a wielokrotne infekcje spowodowały niewydolność oskrzeli i stan zapalny gardła. Suplementy, zioła i leki alopatyczne nie dawały żadnej poprawy a wręcz obciążały organizm.

- bo Pluton tranzytował natalne Słońce i zdrowotny rittberger był zapewniony 


Niemniej po szaleńczo krótkiej homeopatycznej edukacji zaczęłam leczenie oskrzeli i gardła. Był to raczej eksperyment bo brałam wszystko co mi wpadło do głowy. Po dwóch tygodniach byłam całkowicie wyleczona ... i miałam już całkiem pokaźny księgozbiór. Nie zaprzestałam jednak zajmowania się homeopatią ponieważ dostałam coś w bonusie i to mnie przekonało, że takie leczenie ma bardzo duży sens.

Bonusem było niezauważalne, natychmiastowe i absolutnie całkowite pozbycie się uzależnienia od tytoniu /zaznaczę, że paliłam około 40 lat ... z niedużymi przerwami/. To nie było już tylko leczenie to był ... cud. Zaznaczę także, że od czasu tego cudu minęło ponad 2,5 roku.


Pojawia się jeszcze pytanie dlaczego nie poszłam do lekarza homeopaty ? ... to byłoby proste.

Otóż w owym czasie nie znalazłam w Warszawie takiego homeopaty, który przyjmował pacjentów w gabinecie /tylko porady on-line/. Ten fakt także sporo mówi o kondycji homeopatii w Polsce.

 


niedziela, 13 kwietnia 2025

Ratujmy się bo świat się zmienia, cz. 1

Gdy trzy tzw. zewnętrzne planety zmieniają swoje położenie w znakach zodiaku, warto zastanowić się nad swoją fizyczną kondycją. Pluton, Neptun i Uran zmieniają świat gwałtownie /przynajmniej człowiek odnosi takie wrażenie/. Świat staje się inny a wraz z innością świata zmienia się fizyczność.

To na ogół ciężkie planety /Saturn także/są winowajcami naszych kłopotów ze zdrowiem. Możemy oczywiście mieć Wenus w Baranie, która powoduje bóle głowy ale warto sprawdzić czy nie działa na nią któraś z ciężkich planet /tak w negatywnych jak i w pozytywnych aspektach/. 


Można założyć, że wchodzimy w czasy nowych dolegliwości fizycznych, skłonności do chorób lub manifestowania się chorób, które "są nam pisane" /np. przez powiązania genetyczne, przez tzw. los czyli horoskop/. Jeśli nowe położenie Urana, Neptuna i Plutona nie spowoduje natychmiast nowych dolegliwości to urodzą się dzieci z piętnem tych planet lub aspekty tych planet z naszym osobistym horoskopem mogą aktywować to co jest naszą słabą stroną, punktami wrażliwymi.


Weszliśmy w erę znaków powietrznych i wszystkie aspekty naszego życia będą podlegały powietrznym regułom gry, zdrowie i kondycja fizyczna także. Najważniejsza będzie informacja, która stanie się kreatorem wszelkich procesów.

Przekonaliśmy się jak informacja wpływa na nasze samopoczucie, jak łatwo można ją wykorzystać i sterować naszym życiem.

Trudno więc dziwić się, że bardzo mocno poruszany jest temat szczepionek/leków opartych na mRNA.

Tak, to będą leki tej nowej epoki. 


mRNA to nic innego jak informacja, która ma pomóc w "uruchomieniu procesów komórkowych". Jaka będzie przyszłość zastosowania tego typu terapii to trudno powiedzieć. Jednak z całą pewnością nie chodzi tu o jakieś sporadyczne stosowanie tego typu rozwiązań. To będzie proces stwarzania warunków społecznych do ciągłego monitoringu, z możliwością natychmiastowej ingerencji w zdrowie i kondycję fizyczną.

Na razie jest dużo obaw i szumu, jeśli chodzi o te eksperymentalne sposoby "leczenia", ale myślę, że za kilkadziesiąt lat będzie to standardowe działanie, które niejednego "umarłego" postawi na nogi.

Ale póki co, obserwujemy wielki światowy eksperyment. I nie chodzi tu tylko o stosowanie mRNA ale o stworzenie warunków ciągłego, nieustającego monitorowania wszystkiego i wszystkich. 


Nie wykluczam także dość absurdalnej na obecną chwilę możliwości, że tradycyjne metody leczenia przestaną działać. 

Wyobraźmy sobie włamywacza, który posiada klucze do wszystkich zamków i sejfów świata. W piątek tenże włamywacz jest w stanie otworzyć wszystko, jednak w weekend następuje wielki reset i wprowadzone zostają zamki cyfrowe. Nasz szanowny włamywacz w poniedziałek może zezłomować swoje klucze i zmienić profesję ... no chyba, że dokształci się i już jako informatyk/hacker jeszcze bardziej rozwinie działalność.

Organizm ludzki może dość szybko dostosować się do zmian, które w przestrzeni kosmicznej zachodzą.

Organizm stanie się obojętny na tabletki chemiczne, zioła, maści, substancje do iniekcji, naświetlania itp.

Organizm będzie oczekiwał stymulacji poprzez dostarczenie informacji. Schemat działania będzie bardzo podobny do stosowanej obecnie stymulacji psychicznej czy emocjonalnej ... "do jasnej, kiedy ten X czy Y nagra nowy film na Youtubie, gdzie te powiadomienia ... błagam muszę obejrzeć coś nowego".


Środki oparte na mRNA to bodźcowanie organizmu poprzez informację. Być może do tego typu działania można zaliczyć wiele elementów medycyny "wschodu" np. akupunkturę /stymulowanie organizmu poprzez nakłuwanie odpowiednich punktów ciała/.

Z całą pewnością leczeniem poprzez dostarczenie organizmowi informacji jest homeopatia.

Na ogół mówi się, że homeopatia to leczenie tym czego nie ma ... ale tak mówią ignoranci.

Tak naprawdę substancja homeopatyczna przekazuje ciału informację o swojej naturze aby stymulować ciało i pobudzić w nim proces zdrowienia. Bardzo trudno określić czym jest ta informacja. Dla mnie najlepiej wyjaśnia tę kwestię "pole torsyjne" /to także koncepcja kontrowersyjna ale nie szkodzi ... tym bardziej, że już radzieccy naukowcy zajmowali się tym tematem i to dość intensywnie/.


Obecnie w Polsce homeopatia traktowana jest w podobny sposób jak czary, egzorcyzmy czy wkładanie do pieca na pięć "zdrowasiek". 

Ostatnia "epoka powietrza" rozgrywała się w XIII i XIV wieku i prawdopodobnie podstawą leczenia były czary, odczyniane, odwoływanie się do duchów i sił przyrody itp. Jestem przekonana, że te mentalne zabiegi leczyły ludzi w tamtych czasach. Teraz te zabiegi już by tak intensywnie nie zadziałały /jednak są cały czas wykorzystywane/.

Później była "epoka wody" /XV i XVI wiek/ i z upodobaniem działano na różnorakich wydzielinach, płynach ustrojowych /lewatywy, pijawki, upuszczanie krwi, środki wymiotne itp./.

XVII i XVIII wiek to już "epoka ognia' i rozwój chirurgii. Przy okazji poznano budowę ciała ludzkiego aby bardziej precyzyjnie wycinać zbędne flaczki czy przepiłowywać kosteczki.

XIX i XX wiek to "epoka ziemi" i wielki boom na aplikowanie człowiekowi wszystkiego co można było zaaplikować we wszystkie miejsca na ciele. Były więc chemiczne substancje, trucizny, obce białka, sztuczne witaminki, elektrowstrząsy, naświetlania pierwiastkami radioaktywnymi itd. 


Ale przyszły zmiany i "epoka powietrza" wymusi nowe działania w dziedzinie leczenia ... informacyjne.

Możemy stosować mRNA ale ja wolę homeopatię.