środa, 12 sierpnia 2020

Odpowiedź na pytanie

 

Odpowiedź na komentarz/pytanie do postu "12 lipca 2020 r." 


O wolnej woli pisałam już wielokrotnie /prawie zawsze wtedy, kiedy był poruszany temat Marsa i znaku Ryb/.

Kilka podstawowych założeń :

- Mars jest symbolem wolności wewnętrznej. Poczucie wewnętrznej wolności rodzi się w warunkach dosyć trudnych bo w znaku Ryb /więzienie, odosobnienie, kontemplacja itp./. 

Wolność wewnętrzna warunkuje istnienie wolnej woli.

Wolna wola istnieje w takim zakresie jaki prezentuje horoskop. Od położenia Marsa w horoskopie i jego aspektów z innymi planetami zależy możliwość emanacji wolnej woli. Pozytywne konfiguracje powodują, że człowiek podświadomie wie i rozumie jak daleko może się posunąć w wyrażaniu swojej woli, jednocześnie nie wkraczając w przestrzeń wolności innych osób. Taki człowiek będzie także umiał zadbać o szacunek dla własnej wolności.

Negatywne konfiguracje z Marsem powodują nieumiejętność wyrażania swojej woli lub spowodują narzucanie swojej woli innym. Często pojawia się przemoc, manipulacja, dochodzenie do celu po tzw. trupach. Mars w trudnych konfiguracjach z ciężkimi planetami bardzo często pokazuje osobowości psychopatyczne.

- Pluton jest symbolem wolności zewnętrznej i nie ma nic wspólnego z wolną wolą. Pozytywnie aspektowany Pluton daje człowieka, który dobrze czuje się w swojej skórze i podchodzi wolnościowo do swojego wyglądu, zajęć, przyzwyczajeń, preferencji seksualnych itp. Taki człowiek szanuje także prawo do osobistych kreacji przez innych.

Pluton uszkodzony wnosi ograniczenia w w/w zakresie. Człowiek może być także poddany tzw. przymusowi bezpośredniemu np. ze strony policji lub nieustannej krytyce w związku z wyglądem, pracą itp./ze wszystkim tym co pokazuje znak Panny/. W przypadku negatywnych konfiguracji to także człowiek może być tym, który będzie stosował przymus, wykluczenie i krytykę w stosunku do innych.

- Moje spojrzenie na horoskop ma charakter deterministyczny /podkreślam, że jest to mój pogląd/ i jest to pogląd tzw. starej szkoły ... bardzo starej. XIX i XX wiek przyniósł popularność tzw. astrologii humanistycznej, która próbuje znaleźć ścieżki, którymi możemy uciec przed przeznaczeniem a nawet powalczyć z intencjami Wszechświata. 

Nigdy nie spotkałam się przypadkiem zmiany losu więc pozostaję przy moim determinizmie.

Niewątpliwie są osoby a może raczej organizacje, którym w jakiś dziwny sposób wiedzie się lepiej niż reszcie świata. Prawdopodobnie jest to związane z wiedzą, którą dysponują a która to pokazuje jak właściwie wykorzystywać istniejące energie. Myślę, że występuje tu podobieństwo do serfowania na fali. Zawsze można próbować wykorzystać fale energetyczne /pomijając wiedzę/ ale trzeba się liczyć z niepowodzeniem.

Jeśli komuś dane jest umiejętne korzystanie z fal energetycznych a tym samym właściwe korzystanie z wolnej woli to niewątpliwie zaznaczone zostało to w horoskopie a więc prędzej czy później zdarzenie takie nastąpi.


A co z pozbyciem się "rojeń" ?

Mars to wolność i wolna wola a jego pojawienie się w jakimś miejscu horoskopu sugeruje aby porzucić coś/zrzucić brzemię. Mars w czasie wyborów znajdował się w 9 stp. znaku Barana. Baran to symbol "ja" natomiast 9 stp. odnosi się do znaku Raka /naród, rodzina, sekta, kościół, partia, nasze korzenie/.

Mars więc informuje : uwolnij się od wpływów Raka i przyjmij nowy punkt widzenia. A mówiąc inaczej nie idź jak "baran" w stadzie.

Ponadto znak Raka działa w sposób ograniczający na "ja" /kwadratura Baran-Rak/ - interes "ja" jest ograniczany przez interes grupy, z którą "ja" identyfikuje się. 

Przykłady : trudno przeciwstawić się grupie/rodzinie, trudno wyrazić własne zdanie będąc w partii itp.


Pompowanie "błaznów" społeczną energią :

- to była prawdopodobnie najważniejsza uwaga w tym poście ponieważ bardzo szybko moje słowa ciałem się stały. 

W swoim przemówieniu /po zaprzysiężeniu/ A. Duda szczególnie podkreślił, że wybory odbyły się przy wyjątkowej frekwencji a tym samym pokazuje to wysoki poziom demokratyzacji państwa /w PRL-u także była duża frekwencja/ oraz fakt, że został wybrany prezydentem przy tak dużej frekwencji /nie wspomniał, że jego konkurent uzyskał zbliżoną ilość głosów/. 

W ten sposób A. Duda i jego formacja chapnęli, niczym wawelski smok, społeczną energię.

Za miesiąc, za rok, za kilka lat pozostanie informacja, że w 2020 r. A. Duda został prezydentem przy rekordowym poparciu ponad 10 mln obywateli.

- światem rządzą "szare eminencje" /ludzie, organizacje nieznane i niewidziane/. W poszczególnych krajach rządy sprawują osoby, które są wstępnie szkolone i tresowane a następnie medialnie promowane. W podobny sposób promowani są celebryci. Słowo błazen jest jak najbardziej właściwe.

Jest już chyba niewielu polityków na świecie, którzy mogą wykazać swoją ... wolną wolę /jakakolwiek by ona nie była/.

Wiele postów poświęciłam na pokazanie degeneracji polskiej kasy politycznej czyli kasty milczących psów /od powieści Łysiaka "Milczące psy/.

- sytuacja Polski jest zła i będzie zła bo tak wskazuje horoskop. Dywagacje, co zrobić żeby było lepiej, są więc bezprzedmiotowe. Jednak każdy z nas, uczestników życia społecznego może zrobić to, co jest najlepsze dla niego - nie dać się wciągać w gierki, bojkotować władzę, oszukiwać władzę itp. /przyjąć działania, które już były stosowane w czasie zaborów, okupacji czy w czasach PRL-u/.


Jeśli posiądę właściwą wiedzę, obecnie zarezerwowaną dla nielicznych, to niewątpliwie podzielę się nią. Niestety może to być trudne.

Jeśli natomiast "niebo" wesprze moją wolę to załaduję to polityczne towarzystwo w Antonowa i wyślę nad Pacyfik /oczywiście z ograniczonym zasobem paliwa/. To też może być trudne.

Tu pojawia się dramat astrologa ...  nawet jeśli widzi i wie, to nic nie może z tą wiedzą zrobić.

Na pocieszenie ...róbmy swoje i jeszcze ...


Dziękuję za komentarz i pytania oraz ... zachęcam do zgłębiania królewskiej wiedzy

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie i propozycje do posłuchania. Niewątpliwie wnoszące sporo optymizmu. Przemyślę to. Ale tak na gorąco nasuwają mi się kolejne pytania. Nie wiem czy miałaby Pani chęć na kontynuowanie tego wątku? Skoro jest tak jak mówią gwiazdy i konfiguracja mówi, żeby uwolnić się z opresji /naród, rodzina, sekta, kościół, partia, nasze korzenie/, to wszyscy ludzie na Ziemi w tym momencie powinni to robić. A tak nie robią. Dlaczego?

Publikowanie komentarza