środa, 24 stycznia 2018

Polskie "Tomorrow belongs to me"


Kosmiczne gry ponownie pokazują, że wszystko już kiedyś było.
Zachęcam więc do ponownego przeczytania mojego postu z 30.06.2016 "Tomorrow belongs to me" - już niedługo tranzytujący Uran wejdzie na pozycję natalnego Słońca w horoskopie A. Hitlera i może uchylić wieko trumny tego osobnika - demony ożyją. 
Przywołuję ponownie /linki, które zamieszczam, niestety rozwiewają się niczym mgła/ legendarną już scenę z filmu Boba Fosse'a "Kabaret" *** .... i zadaję pytanie, jak długo będziemy uważali, że takich jak "ci z filmu" można ukrócić ?
Pamiętajmy, że "oni" także odwoływali się do Boga, honoru i ojczyzny. "IZMY" to nic dobrego i wszystkie one zaczynają się od ..... wielkich słów.
Ktoś, kto widzi swój ród, sektę, ojczyznę, kościół, wodza, guru, partię, organizację itp. a nie widzi CZŁOWIEKA jest tylko o krok od szaleństwa a niekiedy .... już ten krok zrobił.
Póki co, łaskawy Saturn z pierwszych stopni Koziorożca pokazuje nam to, na co powinniśmy zwrócić uwagę i znacząco kiwa głową /zupełnie jak Joel Grey, który wcielił się w rolę konferansjera w "Kabarecie"/. Cierpliwy Saturn ostrzega i pokazuje ale jego cierpliwość ma granice .... później zmruży oczy i powie .... niech się dzieje.
"To nagłym, to wolnym ruchem,
Kręcę gwiazdy moim duchem.
Milijon tonów płynie; w tonów milijonie
Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;"
Chyba nadszedł czas aby "rozsiewacze" nacjonalistycznych idei rozpadli się w proch .... ich czas się skończył.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza