wtorek, 5 maja 2015

Wybory prezydenckie 2015 - kandydaci, cz.2


Adam Jarubas /ur. 17.12.1972/
Pan Jarubas nie ma żadnej planety w znaku Bliźniąt i prawdopodobnie z tego względu nie będzie się liczył w tych wyborach. Ma natomiast bardzo rozbudowaną obsadę znaku Strzelca i to daje mu niewątpliwie duże możliwości rozwoju osobowości jak i rozwoju intelektualnego /to jednak nie są cechy istotne w współczesnej tzw. wielkiej polityce/. Typ mędrca, zbyt długie analizowanie różnych kwestii - może być dobrym doradcą ale ............... odczuwa lęk przed tymi, którzy posiadają potęgę i władzę. Nie umie postawić na swoim. "Podczepia się" pod innych, bardziej znaczących. Typowy kandydat zastępczy.
Najbliższe 3-4 lata mogą w bardzo istotny sposób zmienić jego podejście do życia - okrzepnie.
Przeznaczenie stawia przed nim wyzwania dotyczące drobnych spraw życia codziennego. Opieka, pomoc ludziom pokrzywdzonym przez los, troska o codzienne ludzkie sprawy - typowa pozytywistyczna praca u podstaw. Niewdzięczna to rola ale bardzo potrzebna - pan Jarubas bardzo dobrze się tam sprawdzi /jako marszałek sejmiku realizuje swoje przeznaczenie już od wielu lat/. Nie jest wykluczone, że za około 9 lat, systematyczny i spokojny wysiłek zostanie wynagrodzony a za 18 lat może być wielki sukces.
Cytat dla kandydata : "Z każdym swym czynem wysiewasz nasiono, choć możesz nie dostrzegać plonów".

Magdalena Ogórek /ur. 23.02.1979/
W tym przypadku także brak obsady znaku Bliźniąt ale za to są planety w Pannie, Strzelcu i Rybach - i to w dosyć problematycznych konfiguracjach.
Postać pani Ogórek przedstawiłam w poście z 21.01.2015 "Początek roku i ......... króliki"
W konkursie na największego kłamcę wyborów prezydenckich otrzymuje pierwsze niekwestionowane miejsce. To jest jej rola, to jest jej film i nawet do głowy jej nie przyjdzie, że może coś nie tak, że może nie powinno się takich rzeczy robić. Pani doktor Ogórek ??? Skąd ten tytuł ? Komisja była głupia i głucha i jedynie patrzyli, patrzyli, patrzyli .............???
Czyżby pan Miller wymyślił podobną grę jaką zrobiono na Ukrainie ?
Julia Tymoszenko wykreowała się na bohaterkę ukraińskiej legendy /warkocz wokół głowy, ubrania nawiązujące do ludowego stroju/. Ukraińcy zobaczyli w niej kobietę z legendy, która ma ich poprowadzić do wolności. Niestety zaprowadziła ich nie tam gdzie chcieli.
Być może z panią Ogórek postanowiono zrobić ten sam film - "na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek a za nią bieży baranek a nad nią lata motylek" - taka rusałka wprost z poezji Mickiewicza.
Teraz pan Miller /ewentualnie jacyś przedstawiciele biznesu, którzy mają dosyć dobre układy z kremlowskimi oligarchami/ powinien zawieźć kandydatkę do prezydenta Putina /najlepiej na obchody Dnia Zwycięstwa, 9 maja/. Wtedy prezydent Rosji "namaści" rusałkę na swojego sojusznika, posadzi na swoim najnowszym czołgu i polski naród, zachwycony tym zdarzeniem, wyniesie ją "na ołtarze".
Władimir Putin miałby ubaw na co najmniej kilka dni.
Przeznaczenie nie będzie łaskawe dla pani Ogórek. Przez jej życie nieustanie będą przewijały się tematy oszustwa, zdemaskowania, niedotrzymywania obietnic, wyśmiewania, udawania, nieuczciwej rywalizacji.
W finale ludzie mogą się odsuwać, ponieważ będą mieć wrażenie, że wciągani są w "brudne" sprawy.
W horoskopie zaznaczona jest schizofrenia.
Cytat dla kandydatki : " Osobiście uważam, że człowiek, który umyślnie i rozumnie podejmuje jakieś zobowiązanie i nie dotrzymuje go, traci swe człowieczeństwo" /Mahatma Gandhi/

0 komentarze:

Publikowanie komentarza