czwartek, 21 maja 2015

Wybory prezydenckie, II-ga tura czyli decydujące starcie


Decydujące starcie

W lewym narożniku stoi przygotowany do walki doświadczony zawodnik, wagi ciężkiej.
Asystują mu jego współpracownicy. Jest ich wielu. Muszą zadbać o swoje interesy. Podryguje skwapliwie kilku dziennikarzy a wianuszek artystów zagrzewa do boju. O ! nawet są sportowcy - coś krzyczą i wymachują pięściami. Generałowie dumnie wypinają piersi, pokazując odznaczenia i mówią, że będą bronić "mistrza" nawet przy użyciu F-16. Jest i największa podpora "mistrza" czyli  "z Bożej łaski panująca partia ośmiorniczek".
Ale, ale ..... ktoś tam jeszcze niepostrzeżenie przycupną - to chyba 007 ??? Nie........... to WSI.

W narożniku prawym, mocno nadrabiając miną, przyczaił się drugi zawodnik. To chyba waga ...... kacza, nie chyba jednak kogucia ?
Dobiegają go słowa modlitwy - to biskupi i "ojciec dyrektor" użyczają mu swojego wsparcia.
Ktoś tam zakrzyknie : do boju ! za ojczyznę ! - ale jakoś tak nieśmiało, bez przekonania.
Jest i największe wsparcie zawodnika - prezes czyli główny trener. Jest niezbędny - a to wodę poda, a to batonika podrzuci, a jak trzeba to i jakiś "koks" się znajdzie.
Prezes coś tam mówi o mieczach - żeby przeciwnikowi zanieść i do walki zachęcić.
Nie, nie panie prezesie, to już było a ponadto to nie my tylko nam - mówi zawodnik wykazując, że trzeźwość umysłu nie opuszcza go.

No i i i i  .......... poszli, zwarli się w morderczym uścisku ............. i nagle zaśpiewali i zatańczyli *****



0 komentarze:

Publikowanie komentarza