Odpowiedź na komentarz/pytanie do postu "12 lipca 2020 r."
O wolnej woli pisałam już wielokrotnie /prawie zawsze wtedy, kiedy był poruszany temat Marsa i znaku Ryb/.
Kilka podstawowych założeń :
- Mars jest symbolem wolności wewnętrznej. Poczucie wewnętrznej wolności rodzi się w warunkach dosyć trudnych bo w znaku Ryb /więzienie, odosobnienie, kontemplacja itp./.
Wolność wewnętrzna warunkuje istnienie wolnej woli.
Wolna wola istnieje w takim zakresie jaki prezentuje horoskop. Od położenia Marsa w horoskopie i jego aspektów z innymi planetami zależy możliwość emanacji wolnej woli. Pozytywne konfiguracje powodują, że człowiek podświadomie wie i rozumie jak daleko może się posunąć w wyrażaniu swojej woli, jednocześnie nie wkraczając w przestrzeń wolności innych osób. Taki człowiek będzie także umiał zadbać o szacunek dla własnej wolności.
Negatywne konfiguracje z Marsem powodują nieumiejętność wyrażania swojej woli lub spowodują narzucanie swojej woli innym. Często pojawia się przemoc, manipulacja, dochodzenie do celu po tzw. trupach. Mars w trudnych konfiguracjach z ciężkimi planetami bardzo często pokazuje osobowości psychopatyczne.
- Pluton jest symbolem wolności zewnętrznej i nie ma nic wspólnego z wolną wolą. Pozytywnie aspektowany Pluton daje człowieka, który dobrze czuje się w swojej skórze i podchodzi wolnościowo do swojego wyglądu, zajęć, przyzwyczajeń, preferencji seksualnych itp. Taki człowiek szanuje także prawo do osobistych kreacji przez innych.
Pluton uszkodzony wnosi ograniczenia w w/w zakresie. Człowiek może być także poddany tzw. przymusowi bezpośredniemu np. ze strony policji lub nieustannej krytyce w związku z wyglądem, pracą itp./ze wszystkim tym co pokazuje znak Panny/. W przypadku negatywnych konfiguracji to także człowiek może być tym, który będzie stosował przymus, wykluczenie i krytykę w stosunku do innych.
- Moje spojrzenie na horoskop ma charakter deterministyczny /podkreślam, że jest to mój pogląd/ i jest to pogląd tzw. starej szkoły ... bardzo starej. XIX i XX wiek przyniósł popularność tzw. astrologii humanistycznej, która próbuje znaleźć ścieżki, którymi możemy uciec przed przeznaczeniem a nawet powalczyć z intencjami Wszechświata.
Nigdy nie spotkałam się przypadkiem zmiany losu więc pozostaję przy moim determinizmie.
Niewątpliwie są osoby a może raczej organizacje, którym w jakiś dziwny sposób wiedzie się lepiej niż reszcie świata. Prawdopodobnie jest to związane z wiedzą, którą dysponują a która to pokazuje jak właściwie wykorzystywać istniejące energie. Myślę, że występuje tu podobieństwo do serfowania na fali. Zawsze można próbować wykorzystać fale energetyczne /pomijając wiedzę/ ale trzeba się liczyć z niepowodzeniem.
Jeśli komuś dane jest umiejętne korzystanie z fal energetycznych a tym samym właściwe korzystanie z wolnej woli to niewątpliwie zaznaczone zostało to w horoskopie a więc prędzej czy później zdarzenie takie nastąpi.
A co z pozbyciem się "rojeń" ?
Mars to wolność i wolna wola a jego pojawienie się w jakimś miejscu horoskopu sugeruje aby porzucić coś/zrzucić brzemię. Mars w czasie wyborów znajdował się w 9 stp. znaku Barana. Baran to symbol "ja" natomiast 9 stp. odnosi się do znaku Raka /naród, rodzina, sekta, kościół, partia, nasze korzenie/.
Mars więc informuje : uwolnij się od wpływów Raka i przyjmij nowy punkt widzenia. A mówiąc inaczej nie idź jak "baran" w stadzie.
Ponadto znak Raka działa w sposób ograniczający na "ja" /kwadratura Baran-Rak/ - interes "ja" jest ograniczany przez interes grupy, z którą "ja" identyfikuje się.
Przykłady : trudno przeciwstawić się grupie/rodzinie, trudno wyrazić własne zdanie będąc w partii itp.
Pompowanie "błaznów" społeczną energią :
- to była prawdopodobnie najważniejsza uwaga w tym poście ponieważ bardzo szybko moje słowa ciałem się stały.
W swoim przemówieniu /po zaprzysiężeniu/ A. Duda szczególnie podkreślił, że wybory odbyły się przy wyjątkowej frekwencji a tym samym pokazuje to wysoki poziom demokratyzacji państwa /w PRL-u także była duża frekwencja/ oraz fakt, że został wybrany prezydentem przy tak dużej frekwencji /nie wspomniał, że jego konkurent uzyskał zbliżoną ilość głosów/.
W ten sposób A. Duda i jego formacja chapnęli, niczym wawelski smok, społeczną energię.
Za miesiąc, za rok, za kilka lat pozostanie informacja, że w 2020 r. A. Duda został prezydentem przy rekordowym poparciu ponad 10 mln obywateli.
- światem rządzą "szare eminencje" /ludzie, organizacje nieznane i niewidziane/. W poszczególnych krajach rządy sprawują osoby, które są wstępnie szkolone i tresowane a następnie medialnie promowane. W podobny sposób promowani są celebryci. Słowo błazen jest jak najbardziej właściwe.
Jest już chyba niewielu polityków na świecie, którzy mogą wykazać swoją ... wolną wolę /jakakolwiek by ona nie była/.
Wiele postów poświęciłam na pokazanie degeneracji polskiej kasy politycznej czyli kasty milczących psów /od powieści Łysiaka "Milczące psy/.
- sytuacja Polski jest zła i będzie zła bo tak wskazuje horoskop. Dywagacje, co zrobić żeby było lepiej, są więc bezprzedmiotowe. Jednak każdy z nas, uczestników życia społecznego może zrobić to, co jest najlepsze dla niego - nie dać się wciągać w gierki, bojkotować władzę, oszukiwać władzę itp. /przyjąć działania, które już były stosowane w czasie zaborów, okupacji czy w czasach PRL-u/.
Jeśli posiądę właściwą wiedzę, obecnie zarezerwowaną dla nielicznych, to niewątpliwie podzielę się nią. Niestety może to być trudne.
Jeśli natomiast "niebo" wesprze moją wolę to załaduję to polityczne towarzystwo w Antonowa i wyślę nad Pacyfik /oczywiście z ograniczonym zasobem paliwa/. To też może być trudne.
Tu pojawia się dramat astrologa ... nawet jeśli widzi i wie, to nic nie może z tą wiedzą zrobić.
Na pocieszenie ...róbmy swoje i jeszcze ...
Dziękuję za komentarz i pytania oraz ... zachęcam do zgłębiania królewskiej wiedzy